HBO odmienia oblicze scen seksu. Powołano stanowisko koordynatora intymności

News/Seriale 26.10.2018
HBO odmienia oblicze scen seksu. Powołano stanowisko koordynatora intymności

HBO odmienia oblicze scen seksu. Powołano stanowisko koordynatora intymności

Ruch #MeToo na stałe odmienił oblicze Hollywood. Nie jest to czcze gadanie, bo zmiany faktycznie zachodzą. Dowód? HBO ogłosiło, że dla komfortu aktorów na planie towarzyszyć im będzie koordynator do spraw intymności.

Każdy produkowany przez HBO serial czy film zawierający sceny seksu będzie wymagał obecności w ekipie osoby zatrudnionej na wyżej wymienionym stanowisku. Praca kogoś takiego będzie polegała na prowadzeniu mediacji między aktorami, reżyserem, producentami i resztą ekipy filmowej. Ma to przede wszystkim zapewnić komfort psychiczny osobom, które z różnych względów mogą go stracić podczas realizowania intymnej sceny. Już zatrudniono pierwszą osobę na to stanowisko. Jest nią Alicia Rodis.

Emily Meade na planie Kronik Times Square potrzebowała wsparcia.

Przed aktorką wcielającą się w rolę Lori, nowojorskiej prostytutki, stanęło zadanie symulacji seksu oralnego. Choć zadbano o komfort kobiety, to jednocześnie wyrażała ona obawy natury psychologicznej. A co jeśli kiedyś obejrzą to jej dzieci? Na szczęście wsparcie ze strony Rodis, która cały czas była obecna przy aktorce, pozwoliło przezwyciężyć jej obawy. Koordynatorka podstawiła kobiecie poduszkę pod kolana, zadbała o odświeżacz do ust, a także służyła rozmową. Jak w rozmowie z Rolling Stone mówi sama Meade:

Ona jest trochę jak siostra i matka. Chodzi o to, aby ktoś inny niż tylko ty sama, zastanowił się nad tym. Rozumie, jak pomagać nam w układaniu choreografii tego, aby dane sytuacje wyglądały bardziej realistycznie, niż są w rzeczywistości.

Aktorka nie miała jednak takich wygód przy pierwszym sezonie serialu. To zdecydowało o tym, że udała się do władz HBO domagając się zmian. Te zaszły i ten stan rzeczy ma się utrzymać. Nawet David Simon, showrunner Kronik Times Square, wyznał, że już nigdy nie chce pracować bez obecności koordynatora intymności na planie.

Alicia Rodis współpracuje też już przy Na wylocie, Deadwood i serialu Watchmen.

Koordynatorka szkoli już także innych do wykonywania tego zawodu. Kolejni nowo upieczeni przedstawicieli tej profesji będą czuwać przy powstających produkcjach, takich jak Jett i Euphoria. Drugi z tytułów to historia o dojrzewaniu rozgrywająca się w liceum.

Rodis jest osobą na właściwym miejscu. Rozumie potrzeby aktorów, sama przecież grała. Pracowała także jako kaskader oraz reżyser scen walki. Ma za sobą konsultacje z psychologami, prawnikami zajmującymi się rozrywką czy nawet osobami świadczącymi usługi seksualne. Wszystko po to, aby sceny łóżkowe nigdy nie były już dla nikogo trudne i nie wiązały się z ciężarem emocjonalnym i psychicznym. Jak sama mówi o swoim zawodzie:

Jestem tutaj, aby oddać głos aktorom, zwłaszcza tym, którzy czują, że go nie mają. I jestem tu także dla producentów, aby upewnić się, że wiedzą, iż robią wszystko, co w ich mocy, aby plan był bezpieczny. I oto jesteśmy rok po #MeToo. Brett Kavanaugh zasiada w Sądzie Najwyższym, a Donald Trump jest naszym prezydentem. I niech ktoś mi powie, że nie mamy kultury, która wciąż musi być poddawana zmianom.

Choć takie stanowisko pracy w świecie filmu i seriali to nowość, to w teatrze już od kilku lat można było się spotkać z osobami będącymi koordynatorami do spraw intymności. Szkoda tylko, że najpierw musiało wylać się szambo, aby coś mogło zmienić się na lepsze.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...