Mr. Mercedes to najlepszy serial na podstawie prozy Stephena Kinga. Drugi sezon jest wyborny

Recenzja/Seriale 18.10.2018
Nasza ocena:
Mr. Mercedes to najlepszy serial na podstawie prozy Stephena Kinga. Drugi sezon jest wyborny

Mr. Mercedes to najlepszy serial na podstawie prozy Stephena Kinga. Drugi sezon jest wyborny

Stephen King nie ma szczęścia do aktorskich adaptacji swoich dzieł, ale Mr. Mercedes to istna perełka. Canal+ niedługo wyemituje 2. sezon w Polsce. Nie możecie tego przegapić.

Seriale i filmy na podstawie prozy Stephena Kinga to zazwyczaj produkcje pośledniej jakości. Za adaptacje biorą się często mało uzdolnieni twórcy. Co prawda kilka przebiło się do mainstreamu, z Lśnieniem, Skazani na Shawshank i To na czele, ale na jeden warty uwagi tytuł przypada kilka tych, których najlepiej unikać jak ognia.

pan mercedes sezon 2 recenzja canal plus

Mr. Mercedes zalicza się na szczęście do tej bardziej fortunnej grupy. Już w pierwszym sezonie mój redakcyjny kolega Konrad chwalił opowieść o emerytowanym detektywie Billu Hodgesie, który bawi się w kotka i myszkę z niestabilnym emocjonalnie mordercą. Ja również podczas seansu nie posiadałem się z zachwytu.

Mr. Mercedes udowadnia, że nie potrzeba miliona dolarów na odcinek do robienia dobrej telewizji.

Twórcy dali nam kameralny serial wyprodukowany na potrzeby amerykańskiego operatora AT&T, który umieścił go w swojej bibliotece wideo na żądanie. Produkcja nie miała zbyt dużego budżetu, ale nie jest to opowieść, która potrzebuje hollywoodzkiego rozmachu. W serialu nawet scenografia schodzi na drugi plan, bo liczą się żywe emocje.

Bill Hodges w interpretacji Brendana Gleesona jest idealny. Aktor idealnie oddał szorstkość bohatera o złotym sercu z kart książki. Równie dobrze poradził sobie Harry Treadaway, który sportretował nemesis głównego bohatera: Brady’ego Hartsfielda, który to w masce klauna rozjechał skradzionym mercedesem tabun ludzi stojący w kolejce do urzędu pracy.

Pierwsza seria jest kroniką polowania na tytułowego psychopatę. Bill Hodges sporo stracił biorąc na swoje barki to brzemię. O mało nie przypłacił tego zresztą swoje życiem, ale – uwaga, spoiler z 1. sezonu – z pomocą towarzyszy, czyli głównie Holly i Jerome’a udało mu się dorwać Brady’ego.

pan mercedes sezon 2 recenzja canal plus

W drugim sezonie Mr. Mercedes pokazuje, co się stało potem.

Jest zarazem ekranizacją trzeciej książki Stephena Kinga z miniserii zapoczątkowanej przez Pana Mercedesa (druga część jest praktycznie z nimi niezwiązana). Hartsfield nie zginął, tylko leży bezwiednie na szpitalnym łóżku. Jest cały czas podłączony do aparatury podtrzymującej życie.

Brady wegetuje, podczas gdy jego ofiary, które przeżyły, biegają na rehabilitację. Mija kilka miesięcy, a gdy już wszyscy myślą, że Mr. Mercedes już nigdy więcej się nie obudzi, następuje coś niewytłumaczalnego, a to wszystko z winy nieetycznych naukowców, którym wzrok przysłoniła forsa.

Brady zaczyna mieć wpływ na innych ludzi.

Serial już na samym wstępie nie pozostawia co do tego wątpliwości. Antagonista serialu w wyniku manipulacji dokonanych przez lekarza buduje sobie w głowie bezpieczną przestrzeń z poziomu której hakuje ludzi. Każdy, kto znajdzie się w jego bliskiej okolicy, jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

pan mercedes sezon 2 recenzja canal plus

Tym samym gra w kotka i myszkę nie tyle co rozpoczyna się ponownie, co przechodzi na zupełnie nowy poziom. Bill Hodges nie może już naginać zasad, on musi wyrzucić do kosza całą instrukcję. Hartsfield w końcu nie przestanie. Jego nadrzędną dyrektywą jest sprawianie cierpienia bliźnim.

Mr. Mercedes pełen jest świetnie zarysowanych postaci pobocznych.

W drugim sezonie wraca zresztą większość z nich. Na ekranie oprócz Holly, Jerome’a i Lou, dźgniętej na odchodne przez Brady’ego, przewijają się sąsiadka Ida oraz była żona Billa. Obsadę uzupełniają odtwórcy ról dra Feliksa Babineau i jego żony Cory, którzy szprycują Hartsfielda.

Wchodzą w interakcje nie tylko z Billem, ale też sami ze sobą. Rzuca to sporo światła na ich skomplikowane charaktery. Aktorzy sprawili jednak, że ci bohaterowie są żywi i wiarygodni. Praktycznie każdy ma swoje wady, ale nie są to też chodzące i oddychające stereotypy.

pan mercedes sezon 2 recenzja canal plus

Brady zaczyna tworzyć kult wokół samobójstwa, a Bill psuje swoje relacje w wyniku wydawałoby się urojeń. Znów są na kursie kolizyjnym i tak naprawdę, pomimo kondycji Brady’ego, nie wiadomo, kto skończy z tarczą, a kto na tarczy.

O tym, jak wypadł 2. sezon Mr. Mercedesa będziecie mogli się przekonać już dziś na antenie Canal+. Stacja wykupiła dostęp do drugiego sezonu, którego emisja zaczęła się z – niestety – dwumiesięczną obsuwą w naszym kraju. Niemniej jednak jest przykład naprawdę solidnej adaptacji Stephena Kinga, której po prostu nie można przegapić.

Mr. Mercedes będzie dostępny w telewizji Canal+. Premiera zaplanowana została na dziś na 21:10, a serial będzie można oglądać również w ramach aplikacji nc+ GO. Można też liczyć na powtórki.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

36 odpowiedzi na “Mr. Mercedes to najlepszy serial na podstawie prozy Stephena Kinga. Drugi sezon jest wyborny”

  1. W imieniu czytelników waszego serwisu, którzy czekają na emisję drugiego sezonu serialu w Polsce, chciałem gorąco podziękować za popsucie seansu spoilerami.
    -1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...