Disney nie ma tu nic do gadania. To Netflix decyduje o losie seriali Marvela

News/Seriale 18.10.2018
Disney nie ma tu nic do gadania. To Netflix decyduje o losie seriali Marvela

Disney nie ma tu nic do gadania. To Netflix decyduje o losie seriali Marvela

Pierwszy serial powstały na bazie współpracy Marvela i Netfliksa pojawił się na platformie w 2015 roku. Od tego czasu na rynku zmieniło się bardzo dużo, ale gigant pośród serwisów VoD wciąż trzyma w garści wszystkie prawa do pokazywania postaci Marvela. I nie zamierza z tego rezygnować.

Jako pierwszy spośród wszystkich bohaterów Marvela na Netfliksie pojawił się Daredevil. Było to w kwietniu 2015 roku. Marvel Cinematic Universe na dobre zdominowało kina, ale w świecie telewizji radziło sobie znacznie gorzej. Współpraca z telewizją ABC nie przyniosła spodziewanych efektów. Agenci T.A.R.C.Z.Y. zyskali sobie niedużą, choć stałą widownię, ale Agentka Carter nie wzbudziła wielkiego zainteresowania.

Współpraca z serwisem Netflix pozwalała Disneyowi na zdobycie niezbędnej, globalnej platformy do pokazywania swoich treści. Filmy Marvela można było zobaczyć wszędzie i to samo musiało dotyczyć seriali. Szefowie platformy również nie mieli powodów do narzekania. Netflix seriale Marvela wykorzystał do zbudowania wokół siebie aury serwisu przyjaznego popkulturze. Zapewnił też sobie stały dopływ nowych pomysłów na produkcje oryginalne.

Daredevil: sezon 3 – kiedy premiera?

Obecnie sytuacja wygląda nieco inaczej, choć głównie z perspektywy Disneya. Firma dzięki spektakularnej fuzji nabyła aktywa 21st Century Fox, w tym duży pakiet serwisu VoD Hulu. Disney chce oprócz tego założyć własną platformę, na której na wyłączność pokazywane byłyby produkcje należące do marek Pixar, Gwiezdnych wojen czy Marvela. O ile w stu procentach odnosi się to do przyszłych projektów firmy, o tyle już powstałych dzieł w dużej mierze zabraknie na Disney VoD.

Kwestia praw do pokazywania epizodów Gwiezdnych wojen powstałych przed przejęciem marki przez Disneya jest dosyć prosta. Tego typu prawa sprzedawane są w ramach różnych pakietów ściśle określony czas. Disneyowi nie udało się odzyskać filmów Star Wars przed zakończeniem tego okresu, ale nastąpi to prędzej czy później. I wtedy Nowa nadzieja czy Zemsta Sithów pojawią się na zapowiedzianej platformie. Prawdziwą zagadką była jednak sprawa własności nad serialami Marvela koprodukowanymi przez Netfliksa.

netflix seriale marvela

Okazuje się, że Netflix seriale Marvela może pokazywać tak długo, jak będzie miał ochotę.

Jak podaje portal Inverse, wprost przyznał to Ted Sarandos, szef zawartości na Netfliksie w trakcie przedstawienia raportu za drugi kwartał 2018 roku. Sarandos został zapytany o niepewny los takich seriali jak The Defenders, Punisher czy Luke Cage. Okazuje się, że tylko w gestii serwisu leży decyzja o ich przyszłości:

To my decydujemy o skasowaniu seriali Marvela. A na razie jesteśmy bardzo zadowoleni z ich wyników oglądalności – zaznaczył Sarandos.

Wypowiedź szefa Netfliksa z całą pewnością nie dotyczy skasowanego niedawno Iron Fista. W oficjalnym komunikacje firma przyznała, że postać Danny’ego Randa nie zniknie kompletnie z tworzonego uniwersum (bohater pojawił się także w The Defenders i Luke’u Cage’u), ale nie otrzyma trzeciego sezonu.

Na razie nie wiadomo dokładnie, jakie plany na przyszłość seriali Marvela ma Netflix. Obecnie trwają prace nad trzecim sezonem Jessiki Jones, a bardzo prawdopodobny jest także powrót Punishera. Co do reszty na razie brak jakichkolwiek pewnych informacji. Fani Marvela muszą więc uzbroić się w cierpliwość i zadowolić trzecią odsłoną Daredevila.

Daredevil trafi będzie dostępny w serwisie Netflix już od 19 października.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...