ReMastered: Kto strzelał do Boba Marleya to rozczarowujące otwarcie nowej serii Netfliksa – recenzja

Recenzja/Seriale 15.10.2018
Nasza ocena:
ReMastered: Kto strzelał do Boba Marleya to rozczarowujące otwarcie nowej serii Netfliksa – recenzja

ReMastered: Kto strzelał do Boba Marleya to rozczarowujące otwarcie nowej serii Netfliksa – recenzja

Najnowszym pomysłem streamingowego giganta na kolejną już serię, tym razem dokumentalną, są śledztwa dotyczące dramatycznych epizodów z życia gwiazd muzyki. W pierwszym odcinku “ReMastered” Netlflix próbuje ustalić “Kto strzelał do Boba Marleya”.

Pytanie zadane w tytle serii “ReMastered” jest całkiem interesujące i na pewno zwraca uwagę. Wydarzenie, o którym opowiada nowa seria Netfliksa, miało miejsce 3 grudnia 1976 roku na Jamajce.

Nieznani sprawcy wtargnęli do domu, w którym znajdował się Bob Marley wraz z bliskimi, i zaczęli strzelać.

Choć całe zdarzenie wyglądało przerażająco i mogło skończyć się tragicznie, to ostatecznie nikt nie zginął. Do dziś jednak nie wiadomo, kto zlecił napad mający na celu, na szczęście nieudane, zabójstwo Marleya. Wiadomo, że katalizatorem był najprawdopodobniej koncert mający się odbyć dwa dni później – Smile Jamaica. Organizowany przez ministerstwo kultury darmowe show miało rozładować napiętą sytuację w mieście i w kraju, który borykał się z biedą i przemocą.

Jamajka w latach 60. i 70. była rajem dla nielicznej kasty rządzącej. Cała reszta nie miała prawie nic. Niestety koncert Smile Jamaica został wmieszany w kampanię wyborczą i wplątany w boje polityczne, stając się wiecem poparcia dla Ludowej Partii Narodowej. Nietrudno więc dojść do wniosku, że za tym wszystkim stała opozycja.

W drugiej połowie odcinka twórcy przyglądają się skutkom strzelaniny w domu Marleya.

Wybory wygrała partia narodowa, opozycja jeszcze bardziej zaczęła odwoływać się do krwawych i brutalnych czynów.

Kraj dodatkowo destabilizowały Stany Zjednoczone, które w obawie przed transformacją Jamajki w drugą Kubę dostarczały tam broń, by wpływać w ten sposób na kontrolowane przez nich wyniszczanie kraju. Autorzy ReMastered wysuwają także teorię o silnym zaangażowaniu CIA w próbę zamachu na Boba Marleya.

O ile tego typu historie i związane z nimi zagadnienia są, przynajmniej dla niektórych, ciekawym przyczynkiem do dyskusji, tak seria “ReMastered” od Netfliksa kompletnie nie wykorzystuje tego potencjału. Przynajmniej w pierwszym odcinku. Dostajemy kompletnie wtórną rozprawkę z historyczno-politycznego tła Jamajki z lat 70. i “gadające głowy”, które dzielą się z nami swoimi przemyśleniami. Nie ma tu nic odkrywczego, nic czego fani Boba Marleya i amatorzy zagadnień społeczno-politycznych nie wiedzieliby wcześniej.

Wszystko sprowadza się do tego, co zawsze – nieliczni rządzą licznymi i robią wszystko, by utrzymać swoje strefy wpływów. Historia stara jak świat. I powtarza się w kółko. Bob Marley był muzycznym szamanem, pokojowym buntownikiem, który nie bał się o tym mówić publicznie w swoich piosenkach i tym samym porywać za sobą tłumy. A to z kolei sprawiło, że, czy tego chciał, czy nie, stał się figurą polityczną. I tym samym, wrogiem wielu wpływowych sił.

Sęk w tym, że niepotrzebny jest nam dokument Netlfiksa, by dojść do tych samych wniosków. Wie to każdy, kto zna historię jamajskiego muzyka, interesuje się trochę tym krajem, bądź bliska jest mu filozofia rasta.

Oczekiwałem, że seria “ReMastered” rzuci nowe światło na mity popkultury, miejskie legendy, teorie spiskowe, może nawet dotrze do nowych, przełomowych dowodów.

Niestety, przynajmniej w pierwszym odcinku, nic  takiego się nie dzieje.

Otwarcie nowej serii dokumentalnej Netfliksa to rzetelnie zrealizowana godzina reportażu, ale nic więcej. To produkcja z dobrym montażem, masą archiwalnych ujęć, największymi przebojami Boba Marleya w tle, w tym także historycznymi urywkami z legendarnych koncertów. Ogląda się to nieźle, ale w żadnym razie nie jest to pozycja obowiązkowa.

O Bobie Marleyu powstała już masa filmów (w tym znakomity dokument kinowy “Marley”), liczne telewizyjne produkcje, wiele artykułów, biografii w formie pisanej i na tym tle pierwszy odcinek serii “ReMastered” wypada co najwyżej średnio. Na tyle, że właściwie nie wiem, dlaczego w ogóle podjęto się jego realizacji.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

4 odpowiedzi na “ReMastered: Kto strzelał do Boba Marleya to rozczarowujące otwarcie nowej serii Netfliksa – recenzja”

  1. “są śledztwa dotyczące dramatycznych epizodów z życiu gwiazd muzyki.”
    “Otwarcie nowej serii dokumentalnej Netfliksa to nic rzetelnie zrealizowana godzina reportażu, ale nic więcej.”

    Wiem, że jest rano ale nie bardzo rozumiem co tu jest napisane.
    Druga rzecz, fajnie jakby było info, że spojlerujesz bo tak to tylko wybiórczo rzuciłem okiem na tekst.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...