Katarzyna Nosowska na czele rewolucji. Słuchamy płyty Basta, która trafia w punkt

Recenzja/Muzyka 12.10.2018
Nasza ocena:
Katarzyna Nosowska na czele rewolucji. Słuchamy płyty Basta, która trafia w punkt

Katarzyna Nosowska na czele rewolucji. Słuchamy płyty Basta, która trafia w punkt

Katarzyna Nosowska prezentuje swój siódmy album solowy, który ma być całkowitym odcięciem od dotychczasowej działalności. I faktycznie, Basta przynosi rewolucję. Niezauważalną w skali globalnej, fundamentalną dla samej artystki.

Gdzieś pomiędzy zawieszeniem działalności zespołu Hey, a pierwszym “A ja żem jej powiedziała” na Instagramie, Katarzyna Nosowska zaczęła zmieniać się z posągu usadowionego na scenie (sama śpiewa „Stoję na scenie ćwierć wieku jak słup, kurczowo chwytam się braw”) w kolorowego ptaka, pełnego ekspresji i odwagi. A z drugiej strony gorzkich konstatacji.

Kiedy w Nosowskiej pojawiło się tyle zgryzoty?

Nie od dziś teksty Nosowskiej, przemycane w solowej twórczości i te z dyskografii Hey, przepełnione są trwogą, smutkiem i czarnymi myślami autorki, która nigdy nie była typem pewnej siebie i swoich zalet osoby. Ona sama często o tym mówi, czy to we wspomnianych tekstach piosenek, wywiadach, czy w felietonach.

Mam wrażenie, że Basta nie jest odcięciem od tej postawy. Jest wręcz jej natężeniem. Jednocześnie Nosowska chyba nigdy nie była tak odważna i bezpośrednia w opisywaniu problemów. Jakkolwiek muzyka na albumie wywołuje we mnie mieszane uczucia – raz sprawia przyjemność, innym razem irytuje trzaskającymi bitami – tak teksty po prostu mnie ruszają. Z każdym kolejnym coraz bardziej.

Tak bardzo się boję, boję, że jestem małpą przed telewizorem. Że mnie przez kraty karmią słodyczami, a mogłam skakać z liany na lianę.
Tak bardzo się boję, boję, że jestem koniem pod Morskim Okiem. Że ciągnę brykę pełną dup pod górę, a mogłam galopować po stepie.

Boję się, jeden z moich ulubieńców na tej płycie, pełen jest takich dołujących, acz celnych i szyderczych linijek.

Przeciwstawia się im głos Adama Zielińskiego, znanego wam prędzej jako Łona. Raper wysuwa kontrargumenty wobec pesymistycznych tez Nosowskiej. Dobrze jest go usłyszeć po dłuższej przerwie. Tym bardziej w takiej konfiguracji.

Szczególną uwagę na albumie zwraca singiel Nagasaki, do którego muzykę stworzył Michał Fox Król. Kolejna ponura analiza sytuacji, w której znalazła się autorka. A ta podobno była wyjątkowo trudna – artystka przeżyła w życiu prawdziwe trzęsienie ziemi.

Nie brakuje na albumie Basta sarkastycznych komentarzy, podszytych np. syntezatorami i przyjemnym bitem, tak jak w Brawa dla Państwa. Z kolei w Mówiła mi matka, ironicznej opowieści o rodzicielstwie, razem z Nosowską śpiewa jej syn. Kawałek obudowany jest prostym bitem i dość minimalistyczną warstwą dźwiękową.

Katarzyna Nosowska przeżywa rewolucję na kilku płaszczyznach.

W tym także na płaszczyźnie muzycznej. Basta to całkowite odcięcie od rockowej estetyki, gitarowego brzmienia i jakichkolwiek pozostałości i skojarzeń z około rockowymi gatunkami. Elektronika serwowana przez Michała Foxa Króla bywa oszczędna, jak we wspomnianym kawałku Mówiła mi matka, pulsacyjna, na przykład w Dosyć, czasem też bujająca, jak w Nagasaki. Zawsze jest ciężka, często stanowi dobre tło dla gorzkich refleksji serwowanych przez autorkę.

Nowa płyta Nosowskiej musiała się wydarzyć – zawieszenie działalności zespołu Hey nie oznaczało przecież rozstania z muzyką, w co chyba nikt nie wątpił. Muzyczna i wizerunkowa rewolucja, którą przechodzi artystka, jest godna podziwu. I na pewno bardzo potrzebna jej samej.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

375 odpowiedzi na “Katarzyna Nosowska na czele rewolucji. Słuchamy płyty Basta, która trafia w punkt”

  1. O ile wiem, to solowe projekty Nosowskiej nigdy nie były rockowe. Może nie dyskotekowe, ale mocno elektroniczne. Z resztą tą elektronikę już od czasu odejścia Banacha i płyty Sic zaczęła przemycać do Heya.

  2. Nareszcie w miarę celna recenzja! Do tej pory czytałam same bzdety pseudokrytyków, którzy nie mieli pojęcia, jaka w ogóle jest rola tej płyty! Generalnie, przekaz na pewno zrozumieją Ci, których również doświadczyło życie, choć trochę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...