Szkoła dla elity to teen drama, jakiej potrzebowałam. Nowy hiszpański serial Netfliksa obejrzysz już teraz

Recenzja/Seriale 05.10.2018
Nasza ocena:
Szkoła dla elity to teen drama, jakiej potrzebowałam. Nowy hiszpański serial Netfliksa obejrzysz już teraz

Szkoła dla elity to teen drama, jakiej potrzebowałam. Nowy hiszpański serial Netfliksa obejrzysz już teraz

Netflix poszerza ofertę europejskich seriali. Tym razem premierę w serwisie ma Szkoła dla elity, hiszpańska produkcja z gatunku teen drama. Jaki jest nowy tytuł streamingowego giganta?

Źle się ostatnio dzieje, jeśli chodzi o seriale dla młodzieży. Te coraz bardziej przypominają telenowele sprzed kilkudziesięciu lat, które – tworzone na bieżąco – wprowadzały co i rusz nowych bohaterów oraz nowe wątki tak, że chyba sami scenarzyści pod koniec produkcji tytułu nie pamiętali już, kto był kim (albo z kim) na początku. Takie tytuły jak Riverdale (w Polsce pod szyldem Netflix Original), Pretty Little Liars, 2. sezon Trzynastu powodów, umiarkowanie – dodajmy – potrzebny, Alexa i Katie to dowody na to, że coś gdzieś po drodze poszło nie tak.

I nie chodzi mi nawet o to, że seriale młodzieżowe tworzone są w większości od jednego wzoru, bo to, po pierwsze, jest problem sporej liczby seriali, a po drugie, sama całkiem lubię to, że teen drama korzysta z pewnych „ogranych” motywów. Chodzi o to, że braki logiczne w fabule i papierowe postaci za bardzo uprzykrzają śledzenie jakiejkolwiek historii.

O tym, czy dany serial jest ostatecznie udany decydują dwie rzeczy.

Fakt, czy potrafi poza te stereotypy wyjść i umiejętnie je wpleść w losy, psychologizację postaci, a także czy zwyczajnie potrafi rozbawić, zainteresować. Czy jest dobrą rozrywką. A poza tym guilty pleasure też nam są potrzebne. Czasem po prostu chcemy dać się pochłonąć historii i jeśli całość jest względnie spójna, a serial nas emocjonuje, to jesteśmy takiemu tytułowi w stanie wybaczyć drobne błędy, których mamy świadomość. Bo dał nam przyjemność, bo przeniósł nas choć na moment do innego, ekscytującego świata.

I tak właśnie jest ze Szkołą dla elity, choć nie nazwałabym tego serialu guilty pleasure.

Hiszpańscy twórcy serwują nam teen drama z domieszką thrilleru i kryminału. Wykorzystują do tego znane motywy i bazują na wątkach, które już gdzieś widzieliśmy. Mamy tutaj sposób opowieści bliski np. The Affair i Wielkim kłamstewkom. Wiemy, że coś złego się wydarzyło, że ktoś zginął. Główni bohaterowie są przesłuchiwani, ale widz jeszcze nie wie, co tak naprawdę się stało, ani kto nie żyje. Równocześnie dostajemy opowieść o wydarzeniach sprzed tragedii, dzięki której dowiadujemy się, jakie relacje mają bohaterowie, jakie są ich losy i co doprowadziło do tego, że znajdują się teraz w tak trudnej sytuacji.

Szkoła dla elity to – mówiąc w pewnym uproszczeniu – taka hiszpańska Plotkara.

szkoła dla elity

Ci, którzy pamiętają Gossip Girl i są fanami produkcji, będą zachwyceni. Tu też mamy do czynienia z high society i bogatymi dziećmi swoich rodziców, którzy „skazani” zostają na kontakt z „prostymi” równieśnikami. Ale Élite jest tytułem mroczniejszym, trochę bardziej na „serio” i poruszającym poważniejsze problemy, nawet jeśli nie zawsze umiejętnie bądź trochę powierzchownie. Stara się jednak, co mnie cieszy, być jakimś głosem w społecznej dyskusji. Tutaj są to takie tematy jak: orientacja seksualna, mniejszości etniczne, religia, dojrzewanie, choroby.

Do elitarnej szkoły dołącza trzech nowych uczniów: Samuel, który utrzymuje swoją rodzinę i którego brat niedawno wyszedł z więzienia, Christian mający w głowie tylko zabawę i Nadia, muzułmanka, której zależy na dobrym wykształceniu i szacunku swoich rodziców. Pojawienie się licealistów pochodzących z biedniejszego środowiska nie w smak jest wszystkim bogatym nastolatkom. Ich nauka w szkole dla elity wywróci do góry nogami dotychczasowe życie bohaterów.

Élite to serial nastawiony na dostarczenie pełnego wachlarza emocji widzom. I ogląda się to naprawdę dobrze. Szkoła dla elity wciąga, choć też bazuje na pewnych stereotypach. Pozwala jednak dać się ponieść historii.

Mamy tu wątki znane ze Szkoły uwodzenia, wspomnianej Plotkary czy Pretty Little Liars. Plusem jest jednak to, że to nie jest kolejny amerykański serial dla nastolatków. Czuć tu tę hiszpańską żyłkę, która tak urzekła fanów Domu z papieru. I ci zresztą nie będą zawiedzeni, bo na ekranie: María Pedraza, Miguel Herrán i Jaime Lorente, gwiazdy które wystąpiły w La Casa De Papel.

Szkoła dla elity to dobra rozrywka dla fanów młodzieżowych historii.

Oczekiwałam intryg, pikanterii, romansów, kryminalnego wątku i właśnie to dostałam. Czasem dobrze jest po prostu wrócić na stare śmiecie. I zwyczajnie miło się bawić. Choćby i w gronie rozkapryszonych nastolatków.

Serial Szkoła dla elity obejrzycie w serwisie Netflix. 1. sezon liczy osiem odcinków.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

11 odpowiedzi na “Szkoła dla elity to teen drama, jakiej potrzebowałam. Nowy hiszpański serial Netfliksa obejrzysz już teraz”

  1. Na razie obejrzałem tylko 2 odcinki, ale jest nieźle – serial wciągi, zaciekawia, nie zostawia uczucia zażenowania. Bohaterowie są nieco bardziej wielowymiarowi, mniej stereotypowi niż się z początku wydaje Mam nadzieję, że kolejne odcinki będą przynajmniej równie dobre.

    Inwestycja w europejskie seriale wydaje się naprawdę znakomitym posunięciem Netflixa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...