Dyskusje, kontrowersje i olbrzymie zainteresowanie. Dziś do kin wchodzi film Kler

News/Film 28.09.2018
Dyskusje, kontrowersje i olbrzymie zainteresowanie. Dziś do kin wchodzi film Kler

Dyskusje, kontrowersje i olbrzymie zainteresowanie. Dziś do kin wchodzi film Kler

Wojtek Smarzowski wraca na nasze ekrany z długo wyczekiwanym filmem. Tym razem reżyser wziął na tapet Kościół katolicki. Film Kler wchodzi dziś do kin.

Mało który polski film w ostatnich latach wzbudzał tyle kontrowersji jeszcze przed premierą. Nawoływania do bojkotu, znikające nagrody na festiwalach, dyskusje na temat zwiastunów, plakatów i samej tematyki produkcji. Z drugiej strony olbrzymie zainteresowanie widzów i prawdopodobieństwo pobicia rekordów oglądalności.

Mowa oczywiście o filmie Kler.

Wojtek Smarzowski wziął na warsztat grzechy i słabości polskiego Kościoła. Reżyser stworzył opowieść na podstawie rozmów z ofiarami duchownych. Jak można się spodziewać po jego poprzednich dziełach, tym razem także powinniśmy dostać produkcję bardzo realistyczną, poruszającą drażliwe kwestie i powodującą u widza dyskomfort.

Kler przedstawia historię trzech księży, którzy niegdyś cudem uniknęli śmierci. Choć duchowni co roku spotykają się, by upamiętnić rocznicę tragedii, dzieli ich tak naprawdę wszystko. Grany przez Roberta Więckiewicza Trybus zmaga się ze zwykłymi ludzkimi słabościami w ubogiej wiejskiej parafii. Nie stroniący od alkoholu ksiądz ukrywa romans z Hanką (Joanna Kulig). Kukuła (Arkadiusz Jakubik) przewyższa go wiarą, jednak także ma na sumieniu wiele grzechów, co prowadzi do utraty zaufania parafian.

Z kolei Lisowski (w tej roli Jacek Braciak) ma zmysł biznesmena i robi karierę w kurii i od dawna marzy o wyjeździe do Watykanu. Na drodze stoi mu jednak grany przez Janusza Gajosa arcybiskup Mordowicz. Temu dostojnikowi także daleko do świętości; najbardziej interesuje go pozyskiwanie pieniędzy i budowa największego w Polsce sanktuarium.

Ich historię można już dziś oglądać w kinach.

Większość multipleksów planuje nawet po kilkanaście seansów dziennie, by zaspokoić oczekiwania widzów. Jeśli jednak chcecie zobaczyć film Smarzowskiego jak najszybciej, to warto pospieszyć się z kupnem biletu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...