Obyś żył w ciekawych czasach, ale niekoniecznie je oglądał. Kamerdyner to wspaniała historia, ale średni film

Recenzja/Film 20.09.2018
Nasza ocena:
Obyś żył w ciekawych czasach, ale niekoniecznie je oglądał. Kamerdyner to wspaniała historia, ale średni film

Obyś żył w ciekawych czasach, ale niekoniecznie je oglądał. Kamerdyner to wspaniała historia, ale średni film

Kamerdyner to nowy film Filipa Bajona nawiązujący do wielkiego, epickiego kina, z którego Polska słynęła przed laty. Opowieść o ziemi kaszubskiej w pierwszych czterech dekadach XX w. jest fascynująca. Ale niekoniecznie przekłada się na wybitny film.

Każdy fan polskiego kina pamięta wielkie około historyczne produkcje, którymi kiedyś stało rodzime kino. Ogniem i mieczem, Potop czy Faraon, to były filmy monumentalne. Nieubłagane w swej długości, imponujące w skali i dbające o szczegóły. Dobra fabuła stała w nich na drugim planie, tym bardziej że były w większości oparte na powieściach.

Do pewnego stopnia to samo można powiedzieć o Kamerdynerze. Film Filipa Bajona ma za sobą długą drogę produkcyjną – całość prac trwała aż sześć lat, z czego trzy to była praca na planie. I to widać w samym filmie.

Fabuła Kamerdynera obejmuje kilkadziesiąt pierwszych lat XX wieku wraz z dwoma wojnami światowymi.

To opowieść o ziemi kaszubskiej. Świecie gdzie Polacy, Kaszubi, Niemcy i inne ludy żyją wspólnie, choć nie w pokoju. Akcja toczy się wokół dwóch rodzin – Miotke i von Krauss – których wzloty i upadki w zmieniającym się starym świecie obserwuje widz. Widać tu zdecydowanie inspiracje wielkimi sagami rodzinnymi w rodzaju Budenbrooków. A przy tym wierność historii, ponieważ Kamerdyner jest w dużej części oparty na faktach.

Na poziomie realizacyjnym Kamerdyner robi wrażenie przygotowaniem i jakością wykonania. Szeroka obsada z Januszem Gajosem, Borysem Szycem, Adamem Woronowiczem, Anną Radwan oraz Sebiastianem Fabijańskim i Marianną Zydek (w głównych rolach) również ma swój powab.

Niestety, ta epickość samemu filmowi wychodzi zdecydowanie bokiem. Filip Bajon wielokrotnie podkreślał, że głównym bohaterem Kamerdynera jest czas. To wysoka i interesująca idea, ale bez ugruntowania w równie dobrej fabule nie przekłada się na udany film.

Kamerdyner – kiedy premiera?

Obyś żył w ciekawych czasach – to zdanie zawsze naznaczone dużą ilością goryczy. Czasy Kamerdynera absolutnie są ciekawe i obserwacja ich na ekranie dla każdego wina zainteresowanego historią będzie przyjemnością (choć każdej zasłużonej pochwale skierowanej w stronę Janusza Gajosa za występ w języku kaszubskich towarzyszyć będzie język polski, jakim posługują się teoretycznie niemieckie postaci). Nie będzie nią oglądanie filmowego romansu.

fabijański zydek

Związek Mateusza Krolla i Marity von Krauss jest standardowy do bólu, a to właśnie na nim opiera się większość dramaturgicznego ciężaru. Te postaci i ich życiorysy nie są na tyle pasjonujące, by wytrzymać każde fabularne spowolnienie i potknięcie. Nie chodzi nawet o to, że między aktorami brakuje odpowiedniej chemii. To raczej braki scenariuszowe.

Czas to po prostu niełatwy i niewdzięczny bohater. Nawet reżyser z najwyższymi ambicjami powinien na samym początku zbudować wciągającą historię. Kamerdyner to film w swojej epickości równie udany, jak i nieudolny. Zadowolenie widzów będzie zapewne zależeć od tego, co jest dla nich w kinie ważniejsze. Ale nie zaciera to słabości Kamerdynera.

Kamerdyner trafi do polskich kin 21 września.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

16 odpowiedzi na “Obyś żył w ciekawych czasach, ale niekoniecznie je oglądał. Kamerdyner to wspaniała historia, ale średni film”

  1. Akurat historia jest arcyciekawa i swietnie opowiedziana. Kostiumy, scenografia – najwyzszy swiatowy poziom. Rezyseria – bardzo dobra, Bajon w wysokiej formie. Jedyny minus – nierowny poziom aktorow pierwszoplanowych.

  2. A jak tam ze zrozumieniem dużej części dilogów w mowie “zachodniosłowiańskiej i lechickiej o spornym statusie” (jak podaje wikipedia)?
    Czy może w kinach film był wyświetlany z napisami w języku polskim?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...