George R.R. Martin tłumaczy, dlaczego nie skończył The Winds of Winter. Nie wygląda to dobrze

News/Książki 20.09.2018
George R.R. Martin tłumaczy, dlaczego nie skończył The Winds of Winter. Nie wygląda to dobrze

George R.R. Martin tłumaczy, dlaczego nie skończył The Winds of Winter. Nie wygląda to dobrze

Gra o tron po raz kolejny święciła triumfy na gali rozdania Emmy. Pojawił się tam również George R.R. Martin, ale on ma ostatnio gorszą prasę. Twórca Pieśni lodu i ognia po raz kolejny musiał tłumaczyć, czemu wciąż nie skończył kolejnej części sagi.

Pierwsza część serii powieści Martina, Gra o tron, została wydana po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych w 1996 r. Od tego czasu minęło już ponad dwadzieścia lat, a na rynek trafiły cztery następne części sagi. Wbrew obiegowej opinii o tym, że George R.R. Martin jest pisarzem bardzo wolnym, jego pierwsze książki powstawały w zaskakująco dobrym tempie.

Między premierą Gry o tron a czwartą częścią o tytule Uczta dla wron minęło zaledwie dziewięć lat. Od tego czasu można zauważyć spowolnienie pisarskich postępów Martina. Coraz wyraźniej widać, że choć serial HBO był błogosławieństwem dla rozpoznawalności i finansów pisarza, to źle wpływa na jego podstawową aktywność, którą powinno być pisanie.

George R.R. Martin pojawił się na rozdaniu Emmy, gdzie opowiedział o wymarzonych trzynastu sezonach serialu i tłumaczył się z niewielkich postępów prac nad The Winds of Winter.

W rozmowie z portalem Hollywood Reporter amerykański pisarz przyznał, że nie jeździł na plan ostatniego sezonu serialu. Wcześniej często mu się to zdarzało, ale jak powiedział – nie miał tam nic do roboty, choć wyjazdy do Chorwacji i Belfastu bardzo mu się podobały. Martin został także zapytany o postępy prac nad The Winds of Winter:

Pracuję nad tą powieścią, choć wolałbym ją skończyć cztery lata temu. Ale jestem wolny, a książka jest naprawdę skomplikowana. Nie wspominając o wszystkich rozpraszaczach dookoła – odparł George R.R. Martin.

Nie brzmi to dobrze i to z kilku powodów. Nie wygląda na to, by autor Pieśni lodu i ognia był dużo bliżej ukończenia książki niż choćby dwa lata temu. Kolejne wyjazdy, spotkania autorskie i życie towarzyskie nie polepszają i tak trudnej sytuacji. A przecież Martin wcale nie jest znany z wybitnego panowania nad poziomem skomplikowania fabuły.

Siłą jego twórczości jest pasjonujący świat i głębokie charakterologicznie postaci. Martin sam gubi się jednak często w natłoku słów, wątków i linii dramaturgicznych. Jeżeli The Winds of Winter przewyższa w tym aspekcie poprzednie powieści, to nie wróży to dobrze ani czytelnikom czekającym na publikację, ani jakości samej powieści.

Ostatni sezon Gry o tron ma zadebiutować na wiosnę 2019 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (19)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...