Albo go pokochasz, albo z miejsca odrzucisz. Serial Wariat od Netfliksa wart był oczekiwania

Recenzje/Seriale 14.09.2018
Nasza ocena:
Albo go pokochasz, albo z miejsca odrzucisz. Serial Wariat od Netfliksa wart był oczekiwania

Albo go pokochasz, albo z miejsca odrzucisz. Serial Wariat od Netfliksa wart był oczekiwania

Jonah Hill w końcu obsadzony w ambitnej, dramatycznej roli. Zmieniająca oblicza tak często jak rękawiczki Emma Stone. Skupiony na zadaniu, trochę przerysowany Justin Theroux. Wariat, nowy serial platformy Netflix, jest w takim samym stopniu pokręcony, co intrygujący.

Serial Wariat od Netfliksa, zrobiony przez twórców takich serii, jak Detektyw (Cary Fukunaga) czy Pozostawieni (Patrick Somerville), nie należy do tych produkcji, które przez cały sezon ukrywają przez widzem wielką tajemnicę, testując jego cierpliwość do granic możliwości. Wariat pozwoli nam spać w nocy spokojnie, a oczekiwanie na kolejne odcinki nie będzie problemem. Jednak, mimo to serial ma w sobie coś, co przyciągnie do niego rzesze widzów.

Może tym wabikiem będą wspomniani aktorzy?

Maniac Netflix serial

O klasie Emmy Stone nie trzeba wspominać. W serialu wciela się w rolę Annie Landsberg, która bierze udział w tajemniczym badaniu farmaceutycznym. Jego twórcy testują lek, który ma rzekomo wyleczyć ludzki umysł z każdego urazu, choroby czy cierpienia. Życie Annie nigdy nie było usłane różami. Gdy ją poznajemy jej relacje z rodziną są mocno skomplikowane. Podobnie jak relacje Owena Milgrima, którego gra Jonah Hill.

Owen najchętniej uciekłby gdzieś daleko od swojego dotychczasowego życia i rozpoczął je gdzies indziej, całkiem od nowa. Jego ojciec jest bogatym nowojorskim przedsiębiorcą (gra go Gabriel Byrne). Z całego rodzeństwa to Owen jest największym przegrywem, wiecznie smutnym gościem, w dodatku podkochującym się w narzeczonej swojego brata. Bohater zmaga się także z objawami schizofrenii.

Każdy z nich ma swoje powody, by zgłosić się do badania, każdy ma wielką nadzieję na to, że ból odpuści, a życie zmieni się na lepsze.

Maniac serial Netflix

Wariat bazuje na norweskim serialu o tym samym tytule. Twórcy netfliksowej wersji nie poszli jednak dokładnie tą samą ścieżką, co Norwedzy. Ci bowiem w środku swojej serii umieścili jednego głównego bohatera, wokół którego toczy się cała fabuła. Inaczej niż w wersji amerykańskiej, w której na pierwszym planie mamy wspomnianą parę postaci.

Annie i Owen na początku nie pałają do siebie sympatią.

Sprawa zmienia się, gdy Owen staje się partner in crime Annie. A w zasadzie żadnej crime tu nie ma – dziewczyna znalazła się w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. Na jej oczach umiera prowadzący testy doktor Muramoto. Badanie nie zostaje jednak przerwane. Współpracownica doktora prosi o powrót odsuniętego wcześniej od badań twórcę terapii, doktora Jamesa K. Mantleray’a (Justin Theroux).

Od tego momentu losy Annie i Owena w tajemniczy sposób łączą się ze sobą. Testowany w obiekcie lek sprawia, że badani powracają do swoich traumatycznych wspomnień, przeżywając je na nowo. W przypadku Annie i Owena dzieje się nieco inaczej – ich umysły kreują wspólne wizje alternatywnych losów pary. Raz ich życie dzieje się w latach 90., innym razem trafiają do świata jeszcze bardziej odległego w czasie.

Maniac serial Netflix

Stone i Hill wcielają się zatem w wielu różnych bohaterów.

Zapewne Wariat będzie jedną z najdroższych produkcji serialowych Netfliksa. Bo raz, że obsada z najwyższej aktorskiej półki. A dwa – akcja dziesięcioodcinkowca dzieje się w wielu różnych miejscach, czasach, z innymi bohaterami i ich charakteryzacją.

Natomiast jeśli chodzi o czas teraźniejszy serialu, pachnie mi on przyjemnym oldschoolem. Vintage’owy logotyp serialu, kojarzący się z IBM, wykręcone gadżety, gabinety w stylu retro, wielkie dziwaczne słuchawki – to wszystko robi wrażenie futurystycznej wizji z lat 90. a może nawet i 80. Brakuje tylko danych zapisywanych na dyskietkach.

Wariat nie obiecuje fabularnych twistów ani odpowiedzi na nurtujące od początku do samego końca pytania. Nie oferuje też wartkiej akcji, chociaż w niektórych odcinkach prezentujących alternatywne wizje rzeczywistości dzieją się różne rzeczy. Trudno jednak oderwać się od tego dobrze zrealizowanego i napisanego serialu. Czym on tak naprawdę jest – studium psychozy Owena? Swobodną narkotyczną jazdą przez różne wersje rzeczywistości? Sprawdźcie sami.

Premiera serialu Wariat 21 września w serwisie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...