Narzekacie na limity pobrań na Spotify? Od teraz to nie problem

News/Muzyka 13.09.2018
Narzekacie na limity pobrań na Spotify? Od teraz to nie problem

Narzekacie na limity pobrań na Spotify? Od teraz to nie problem

Użytkownicy Spotify mają nie lada powód do radości. Serwis zwiększył limit utworów możliwych do pobrania, jak również samą liczbą urządzeń. Teraz możemy ściągnąć pięć razy więcej piosenek.

Dla wielu podróż bez muzyki jest czymś niewyobrażalnym. Kilka godzin w autobusie czy pociągu bez ulubionych utworów? To nie wchodzi w grę. Prędzej czy później trzeba odpalić jakiś serwis streamingowy i cieszyć się najlepszą muzyką. Problem pojawia się, gdy nie ma dostępu do Internetu.

Spotify znalazł na to sposób i umożliwił pobieranie wybranych utworów. Użytkownicy serwisu mogli w dowolnym momencie ściągnąć 3333 utwory i cieszyć się nimi bez przeszkód w każdej chwili. Pomnóżmy to przez trzy, czyli liczbę urządzeń dostępnych dla jednego konta. Dla większości słuchaczy ten limit wydawał się nieosiągalny. Jednak niektórzy bardziej zapaleni melomani mogli czuć się ograniczeni.

Dlatego Spotify zdecydowało się na znaczne zwiększenie limitów.

Rolling Stone potwierdził zmianę w polityce serwisu. Od teraz granica pobierania będzie trzykrotnie wyższa i zamknie się na 10 tys. piosenek. To daje 30 tys. utworów dla jednego użytkownika. Nawet jeśli poświęcacie muzyce kilka godzin dziennie, to ta liczba powinna was usatysfakcjonować, bo przecież część utworów poznajemy przy połączeniu z siecią.

Ale to nie wszystko. Spotify zwiększyło także liczbę urządzeń przypisanych do jednego konta.

Teraz użytkownicy serwisu mogą z niego korzystać na pięciu przedmiotach. Tym samym niebotyczny limit jeszcze bardziej się zwiększa. 50 tys. utworów – znajdzie się ktoś, dla kogo będzie to za mało? Jasne, to wciąż jest jakieś ograniczenie. Przy rozbiciu na pięć urządzeń granica na smartfonie czy komputerze po pewnym czasie może zostać osiągnięta. Ale jeśli radziliśmy sobie dotychczas, to teraz będzie już z górki.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

2 odpowiedzi na “Narzekacie na limity pobrań na Spotify? Od teraz to nie problem”

  1. Po co te polityczne grzecznosci? Gra stworzona przez Redów została zinterpretowana w świetny sposób, oddając patrzenie na świat Wiedźmina 90% czytelników. Dlatego gra odniosła ogromny sukces. Sapkowski oczywiście skrytykował to, bo wiadomo że chodziło o pieniądze. Teraz on jest przy tworzeniu filmu i na pewno zrobi wszystko, żeby nie było to podobne do gry. A to jest błędem. Jego zawiść może doprowadzić do katastrofy. Uważam że cd project powinno uczestniczyć w tworzeniu serialu. Tu nie może być żadnych kompromisów. Czy ktoś się zastanawiał grając w grę dlaczego Ciri jest biała, a nie czarna? Nie! I w filmie powinno to być tak samo. Serial będzie poddany największej możliwej krytyce. I z tego powodu twórcy muszą wybierać bezpieczne rozwiązania gdzie tylko mogą. A czarna ciri, albo Azjatka byłaby pierwszym ogromnym strzałem w kolano. Serial nie może być kogoś odmienna, nową interpretacją książki. Tu nie ma miejsca na błędy. Tu musi być wszystko perfekcyjnie dopracowane. Temat zamknięty. Nie ma poprawności politycznej i nie może jej tu być i koniec.

  2. Bzdury. Na siłę
    Ciri miała szare włosy wg opisow z sagi. Szmaragdowe oczy i blade usta. Czy do ch*a pana jakaś ciapata albo czarnoskura bedzie w stanie tak wyglądać? Nie. Musiała by zostać ucharakteryzowana. Ale po co? Tylko po to by sprostać antyrasistowskiej propagandzie z Hollywood która do wyrzygu już nakazuje zatrudniania aktorów różnych ras tylko po to by mniejszości nie protestowały. Chrzanić to. Ciri ma być blada i tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...