Słyszysz: “serial”, myślisz: “telewizyjny”. Autor Bestsellerów łamie stereotypy jak heroina życiorysy

Artykuł/Audiobooki 13.09.2018
Słyszysz: “serial”, myślisz: “telewizyjny”. Autor Bestsellerów łamie stereotypy jak heroina życiorysy

Słyszysz: “serial”, myślisz: “telewizyjny”. Autor Bestsellerów łamie stereotypy jak heroina życiorysy

Trailer Autora Bestsellerów trafił do sieci. Wydawca reklamuje się dużymi nazwiskami i z uporem nazywa produkcję serialem. Szkoda. Autor Bestsellerów to projekt znacznie ciekawszy niż kolejny polski serial. 

Niestroniący od alkoholu bon vivant, playboy cieszący się niesłabnącym zainteresowaniem płci przeciwnej, niebagatelną fortunę zdobył parając się pisaniem książek popularnych. Nie, nie piszę tu o Hanku Moodym o kilka lat spóźniając się z informacją o premierze. Piszę o Jerzym Grobickim głównym bohaterze Autora Bestsellerów, nowego audiobooka od Storytel.

Autor Bestsellerów to opowieść o Piotrusiu Panie, który musi przejść przyspieszony kurs dojrzewania.

Już po trailerze widać, wokół czego kręci się świat głównego bohatera. Kobiety piękne jak grzech wchodzą jedna za drugą na scenę, olśniewając i uwodząc głównego bohatera a także, niestety tylko raz, dając mu w mordę. Ta hedonistyczna orgia jest jednak spleciona dramatyczną klamrą. Pierwsza i ostatnia scena rozgrywają się w szpitalu, a dialogi nie pozostawiają wątpliwości, że nie chodzi tu o chirurgiczne zmniejszenie sutków, ale poważną, zagrażającą życiu operację.

Groza rychłej śmierci zmusi Piotrusia Pana do przejścia spóźnionego procesu dojrzewania. Ciszewski, autor scenariusza, bawi się ze słuchaczami do opowieści o życiu Grobickiego, dodając okruchy rzeczywistości i stworzonych przez siebie światów literackich. Bohater dużą część biografii dzieli z autorem, spotyka postaci znane z Polskiej sceny show biznesu i postaci, które dzielą imiona z figurami z jego innych książek.

Storytel ryzykuje reklamując Autora Bestsellerów jako serial.

Autor Bestsellerów to opowieść w całości czytana przez Cezarego Pazurę. Storytel z premedytacją reklamowało projekt jako serial. A kto w naszym pięknym kraju nie słyszy zaraz potem “telewizyjny”? Dawkowano umiejętnie informacje, wiadomo było tyle, że za napisanie Autora Bestsellerów odpowiedzialny jest Marcin Ciszewski, a w roli głównego bohatera wystąpi Cezary Pazura. Do tego dochodziła data premiery, trailer i bardzo filmowe zdjęcia na stronie, która reklamowała projekt. Jednym słowem zrobiono wszystko, żeby przekonać zainteresowanych, że warto w środę wieczorem usiąść przed komputerem, wziąć popcorn i odpalić streamowanie nowego serialu na jakiejś tajemniczej platformie VOD. Platformie, której nie ma. Jest tylko Storytel ze swoją aplikacją, z której można ściągnąć coś na kształt słuchowiska. Bez efektów dźwiękowych i z jednym aktorem.

autor bestsellerow

Firma chwali się zresztą, że jej seriale to format dostosowany do współczesnego słuchacza lepiej niż audiobooki. Ciszewski opowiadał na premierze Autora Bestsellerów, że pisanie od razu pod audio różni się nieco od pisania na papier. Trzeba opatrzyć kwestie dialogowe większą liczbą czasowników, a długość fragmentów wyrównać tak, by pliki audio nie miały na zmianę godziny i 10 minut.

Rozgrzeszam platformę z tego drobnego oszustwa, a nawet jej w cichości serca gratuluję takiego zagrania nieco poniżej pasa. To dało jej szansę na zdobycie zainteresowania ludzi, którzy w okolicy szkoły średniej rozwinęli w sobie alergię na słowo “książka” i nie zerknęliby dwa razy na projekt opatrzony plakietką “audiobook”.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...