Ciri zagra reprezentantka mniejszości etnicznej? Tak, jeśli właśnie wyciekło ogłoszenie z castingu Wiedźmina

News/Seriale 07.09.2018
Ciri zagra reprezentantka mniejszości etnicznej? Tak, jeśli właśnie wyciekło ogłoszenie z castingu Wiedźmina

Ciri zagra reprezentantka mniejszości etnicznej? Tak, jeśli właśnie wyciekło ogłoszenie z castingu Wiedźmina

Ciri może zagrać reprezentantka mniejszości etnicznej. Możliwe, że właśnie wyciekło ogłoszenie z castingu do serialu Wiedźmin.

W mijającym właśnie tygodniu Wiedźmin od Netfliksa był jednym z najgorętszych tematów. Wszystko za sprawą oficjalnej informacji o tym, że Henry Cavill wcieli się w tytułowego bohatera. Wygląda na to, że szał na serial na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego szybko się nie zakończy.

Użytkownik Reddita odnalazł ogłoszenie, które sugeruje, iż Netflix poszukuje właśnie kandydatki do roli Ciri. Czytamy w nim, że poszukiwana jest dziewczynka w wieku od 15-16 lat, która może grać 13-14-latkę. Co ciekawe, w ogłoszeniu pojawia się również określenie BAME, które oznacza reprezentanta mniejszości etnicznej.

Następnie w ogłoszeniu czytamy krótki opis i charakterystykę postaci.

Trzeba przyznać, że jest ona dość szczegółowa, bo pojawia się tam nie tylko imię jej babci, ale także jej legendarnej przodkini, czyli Lary Dorren. Omówieni są również Geralt i Yennefer – w ich przypadku warto podkreślić, że ogłoszenie jasno sugeruje nam, iż wiedźmin i czarodziejka będą stanowić rodzinę dla osieroconej księżniczki.

Pojawiają się również informacje związane z samym serialem. Między innymi to, że serial będzie kręcony w Budapeszcie – co już wiemy. Ciekawe jest, że podano również, kiedy Wiedźmin będzie kręcony. Według tego ogłoszenia zdjęcia mają zacząć się 18 października tego roku i zakończyć w maju 2019.

Ogłoszenie z powyższymi rewelacjami zostało znalezione przez użytkownika Reddita na stronie National Youth Theatre, organizacji, która zajmuje się nauczaniem i przygotowywaniem do zawodu aktora.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy powyższe informacje są prawdziwe. Faktem jest jednak, iż e-mail podany w ogłoszeniu można znaleźć na stronie Sophie Holland, której firma castingowa zajmuje się właśnie szukaniem aktorów do Wiedźmina od Netfliksa. Zwraca również uwagę, że samo ogłoszenie jest wyjątkowo szczegółowe.

Co budzi jednak wątpliwości to fakt, że poza datą i samymi informacjami o tym, jakiej aktorki się poszukuje, większość informacji można z łatwością odnaleźć w sieci. Co również jest dziwne, w zapisie dotyczącym wieku, mówi się, iż aktorka powinna mieć 15-16, a później pojawia się informacja, że wiek nie powinien przekroczyć 18 lat. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że doniesienia medialne mówiły, iż zdjęcia rozpocząć się mają w listopadzie. Tu pojawia się październik i trzeba przyznać, że jeśli casting jeszcze trwa, to zostało im bardzo mało czasu.

Tu możecie zobaczyć pełną treść ogłoszenia:

The Witcher [Confidential]

THE WITCHER for Netflix
Overall shoot dates: 18th October 2018 – end May 2019
Location: Budapest

CIRI
LEAD ROLE. OPTIONS REQUIRED
Cirilla. The Lion Cub of Cintra

Looking for a 16 or 15 year old BAME girl who can play down to 13/14.  Must not be older than 18 years old.

Resilient, Relentless, Brazen, Growing.

CIRI can often be found rough-housing with the Palace hands instead of sitting in finery at the knee of the QUEEN CALANTHE, her grandmother. That is, until Cintra is massacred by the Nilfgaardians and CIRI is orphaned, left to traverse THE CONTINENT, alone.  She doesn’t know it yet, but she’s a direct descendent of LARA DORREN, an Elven Mage – which is why everyone in our series is after her. We follow CIRI as she evades her captors, and in the meantime, discovers her magical talents, her dark side, and the role she is to play in the coming apocalypse.  We are looking for an extraordinary young talent to lead this series. She should be brave hearted and MUST have something truly special about her.

The Witcher an 8 x one hour, fantasy drama for Netflix created by Lauren Schmidt Hissrich (The West Wing, The Defenders, Daredevil) and based on the book series of the same name by Andrzej Sapkowski.

GERALT, a genetically enhanced monster hunter, struggles to find his place in a world where people often prove more wicked than beasts.

GERALT’s story entwines with CIRI, an orphaned young girl who wants to find a family & YENNEFER, a powerful sorceress whose beauty and talent come at cost.

Bound together by destiny, often against their will, the three must navigate THE CONTINENT together. And Geralt and Yennefer reliaze that they must protect this girl – who might just destroy the world. Need we say more?

If you fit the bill, please submit a headshot and CV to sophiehollandcast@gmail.com with the subject line ‘NYT The Witcher’ asap

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (187)

369 odpowiedzi na “Ciri zagra reprezentantka mniejszości etnicznej? Tak, jeśli właśnie wyciekło ogłoszenie z castingu Wiedźmina”

  1. Jeśli to prawda – nie ma to jak zaklinanie rzeczywistości i wstawianie poprawności politycznej wszędzie gdzie się tylko da.
    Już samo wstawianie preferowanego koloru skóry w ogłoszeniu jest rasizmem samym w sobie. Szczególnie, że w książce jest to inaczej opisane więc byłoby to wstawianie swoich preferencji rasowych na siłę.

    • Netflix chce zarabiać a żeby to osiągnąć potrzebuje mieć aktorów z mniejszości etnicznej w wątku głównym. Lepsze lekkie odejście od pierwowzoru i zrobienie dobrego długiego serialu niż książkowa poprawności i ten gniot z Żebrowskim.

      • Czyli lepiej zrobić burdel w samym uniwersum niżeli raz odpuścić tej poprawności politycznej? Jeżeli Ciri ma być czarnoskóra, to by wskazywało na pochodzenie z Zerikani, a jeśli ma grać ją ktoś z Bliskiego Wschodu to wskazywałoby na Ofir. No chyba, że cudowna showrunnerka wycięła tę część uniwersum w imie PP.

        Ciri. Z Zerikani. ????

          • Problem w tym, ze lewicowcy potrafią się zorganizować i zacząć np. bojkotować jakiś film, bo “CZEMU TU NIE MA CZARNYCH I GEJÓW SKANDAL”. A nielewicowcy – nie. Na lewacki film pójdą wszyscy, niektórzy co najwyżej trochę pokręcą nosem, nielewacki film będzie skazany na skansen.

          • Netflix nie potrzebuje mniejszości aby zarabiać. Jeżeli produkt jest dobry to się sprzeda, nieważne czy jest różnorodność, czy nie. Nie wiem, są dwa wyjścia, albo dałeś się zmanipulować wojownikom o wolność, albo jesteś jednym z nich i pierniczysz głupoty. Problem z Netflixem jest taki, że on prowadzi swoją agendę poprawności politycznej nie zważając na opinię ludzi. Lekko odbijmy od Netflixa. Weźmy re-master pogromców duchów, na siłę wprowadzone kobiety i totalna klapa. Teraz porównajmy to do Black Panter. Historia stworzona dla czarnoskórego bohatera, sprzedała się doskonale. Wrócimy do Wiedźmina. Sama gra z białymi ludźmi sprzedała się doskonale i teraz Netflix musi wprowadzić kogoś z Mniejszości aby zarobić. Mimo iż seria jest rozpoznawalna i nie trzeba jej reklamować? Czy ty czasem słuchasz tego co pieprzysz? Wpychanie na siłę kobiet do re-masterów czy mniejszości do wszelakich produkcji, praktycznie nigdy dobrze się nie kończy. Jeżeli Wojownicy poprawności politycznej chcą różnorodności, która polega na wygryzieniu mężczyzn (szczególnie białych), albo w ogóle białych ludzi. Co jest totalną hipokryzja i głupotą. Niech stworzą historię która nie uwzględnia mężczyzn, albo białych ludzi. A nie propagują swoje chore poglądy, wpychają je na siłę i potem obwiniają ludzi o to, że są rasistami, albo seksistami, bo im się to nie spodobało. Co do re-masterów jak Pogromcy duchów, weźmy do porównania jeszcze Wonder Woman. Doskonały przykład stworzenia historii gdzie kobieta gra główną rolę, bez sztucznego wpychania poprawności politycznej, jest kolejny kasowy sukces. Jednak jeżeli wojownicy poprawności politycznej nie potrafią tego pojąć, że ludzie nie chcą być na siłę kamieni ich chorymi poglądami, pokazuje to jak głupi są i jak durne są ich poglądy.

        • Ale co to za: “ale u was biją Murzynów?”. To że Polacy zrobili kiedyś wypaczony serial ma być uzasadnieniem dla faktu, żeby serial amerykański też był powypaczany?

      • Ta historia osadzona była w konkretnym kontekście kulturowym, konkretnej rzeczywistości i na tym m.in. polega jej siła i oryginalność. Jeżeli ktoś chce kręcić historię o społeczeństwie amerykańskim, to niech kręci film o społeczeństwie amerykańskim, a nie udaje, że robi Wiedźmina.

      • Nie masz racji. Krzykacze i tak nie są targetem serialu. Wiedźmin zdobył największą popularność dzięki grze komputerowej – zmiana przyzwyczajeń czy oczekiwań fanów to nie jest to co zarabia pieniądze.
        Patrz film o Hanie Solo czy preordery BF V.
        Niektóre rzeczy lepiej pozostawić takie jakie powinny być – czemu w grze o tron “główni bohaterowie” to praktycznie sami biali? Czy ten serial nie osiągnął sukcesu?
        Poza tym nawet odczepiając się wiedźmina który jest stylizowany na nasze rejony, gdyby ktoś ekranizował serię metro i nie byłoby tam prawie samych ruskich/”białych” to też biłbym pianę.
        Media nieświadomie pchają masy w prawo, bo każdy jest tym co się dzieje znużony.

        • He, he. To przypomnij sobie Half-Life 2. Architektura i cyrylickie napisy wskazują, że akcja dzieje się gdzieś w Bułgarii czy innych Bałkanach, a połowa mieszkańców jest czarna :p

      • Lekkie odejście!? To jest całkowite zakłamanie, ciri jest biała, tak jak 50 cent czarny. Bezczelny rasizm w czystej postaci, nie wpłynie pozytywnie na zarobki bo odepchnie fanów a w większości zapewne są to jednak większości etniczne (czysta statystyka), więc niezbyt mądre podejście, promujące poprawność polityczną dla interesów pewnych grup. Jest to jedna z głównych postaci i jej tak wielka zmiana całkiem zepsuje klimat.

      • “każdy film i serial, nawet na podstawie książki to wciąż interpretacja artystyczna reżysera i jego ekipy”

        Oczywiście, wiem czym jest interpretacja artystyczna i pewna swoboda za tym idąca. Nie oszukujemy się jednak – w tym przypadku jest to “interpretacja” czysto polityczna.

        • Nie do końca, może to być równie dobrze zagrywka marketingowa żeby media i ludzie gadali o tym tak jak my teraz ;) Poza tym nie do końca rozumiem jak ma się szukanie kogoś z mniejszości do “interpretacji politycznej” ;)

          • Zgadzam się, że może to być równie dobrze zagrywka marketingowa. :P
            Szczególnie w Stanach widoczny jest obecnie prąd silnej poprawności politycznej. W skrócie jest on oparty na rasizmie tylko w drugą stronę. Co uwazam, że jest złe ponieważ rasizm będzie zawsze rodził rasizm. Oczywiście rozumiem dlaczego w Stanach tak teraz jest, po tym co robili z niewolnikami czują ogromne wyrzuty sumienia co skutkuje rasizmem w drugą stronę. Żyjemy w ciekawych czasach, mam nadzieję, że w końcu przyjdzie okres w których nie szuka się kogoś tylko że względu na rasę.
            Ale moglibyśmy pewnie długo dyskutować i zahaczać o wiele innych tematów :)

          • Ale właściwie czemu nie mają szukać kogoś tylko ze względu na jego rasę? Po 1 – uważam, że prywatny pracodawca powinien mieć prawo zatrudnić, kogo chce, kierują się kryteriami, jakimi chce (o ile nie oszukuje i nie twierdzi, że np. zatrudniony przez niego znachor ma dyplom lekarza medycyny). Teraz też Netflix ma prawo zaangażować tę całą “BAME”… a my prawo ich za to krytykować ;) 2. Nawet jeśli utrzymamy zakaz “dyskryminacji”, to akurat w przypadku aktora jego wygląd jest częścią jego kompetencji. Twierdzenie, ze angażowanie do roli białych postaci wyłącznie białych aktorów to rasizm, to jak twierdzenie, że NBA dyskryminuje niskich ludzi, bo niewielu z nich zostaje koszykarzami.

          • Serio wygląd aktora jest częścią jego kompetencji – To rozumiem też że zatrudniłbyś fachowców do swojej firmy,po tym czy podobają ci się wizualnie.

          • Takie prawo dyskusji – jeśli ktoś zaczyna zdanie od “Rozumiem, że” to niemal na pewno nie rozumie, co niego napisałeś. W jaki sposób z MOJEGO ze stwierdzenia, że w konkretnym zawodzie aktora wygląd jest częścią kompetencji wynika stwierdzenie, które TY MI PRZYPISAŁEŚ, że jest to kryterium, którym powinno się kierować przy zatrudnieniu bliżej nieokreślonych “fachowców”? Nijak.

            Jeślibym zatrudniał ludzi na stanowisko, na którym wygląd jest ważny, jak np. rzecznik prasowy, hostessa, AKTOR, to tak, zwróciłbym uwagi na ich wygląd. A Ty nie? Spoko, masz prawo, to Twoja firma. Ale nie powinieneś się dziwić, że inni Cię za to krytykują.

          • Gdyby aktor starował do roli modela to owszem się z tobą zgodzę, ale w większości przypadkach śliczna buzia dla mnie nie jest kwalifikacją – Zdecydowane bardziej ważniejsze był dla mnie to czy uważam ze pasuje do swojej roli, dlatego też podałem przykład z firmą i fachowcami gdzie uważam że pod uwagę są brane umiejętności a nie wygląd .

          • A kto mówi o “ślicznej buzi”? Nie chodzi o ładny wygląd, chodzi o wygląd dopasowany do roli. Co czasem oznacza, ze aktor powinien być ładny. A czasem, że wysoki. A czasem, że biały.

            Przykład z fachowcami dalej nijak nie pasuje. W przypadku hydraulika jego wygląd jest całkiem nieważny, liczy się tylko umiejętność naprawiania rur. W przypadku aktora liczy się zarówno wygląd dopasowany do roli, jak zdolności aktorskie. Stwierdziłeś, że te drugie są ważniejsze, ale to nie znaczy, że to pierwsze nie ma znaczenia. Więc dlaczego Ciri miałaby grać dobrze grająca aktorka niedopasowana wyglądem, jeśli można znaleźć taką, która spełni oba kryteria?

            Poza tym, Twoja argumentacja trochę nie pasuje do tej sytuacji. Bo zauważ, że to nie jest sytuacja, w której Netflix (przy założeniu, że ogłoszenie jest autentyczne) mówi “Nieważne, jaki Ciri będzie miała kolor skóry, ważne jest tylko to, by aktorka zagrała ją dobrze”, tylko “Ważne jest, by Ciri nie była biała”. Z Twojego punktu widzenia Netflix też robi źle, tak jak z mojego, tylko z innego powodu. Zgodnie z tym ogłoszeniem, dobrze grająca biała aktorka zostanie odrzucona na starcie – nawet jeśli grałaby lepiej niż kolorowe. Więc Ty w tej sytuacji nie bronisz Netflixa, bo Ty mówisz “kolor nie ma znaczenia”, a Netflix “Nie, oczywiście że ma, białaski WON!”.

          • Zacznijmy od tego że jej kolor skóry nie jest nigdzie jasno stwierdzony, po za kolorem jej włosów – Wiec o jakie niedopasowanie ci chodzi .

            Po drugie – Netflix owszem szuka konkretnych z typu urody aktorek, ale czy jednocześnie oznacza że inne aktorki będą wyrzucane z castingów .

          • Wskazuje, że kolor skóry jest dla nich ważnym kryterium doboru aktorki (jeśli info jest prawdziwe). Ty twierdzisz, że kolor skóry nie jest istotny. Albo podtrzymaj to stanowisko, albo zgadzaj się z podejściem zaprezentowanym w ogłoszeniu – możesz wybrać tylko jedno.

            Poza tym – jaki jest sens zakładania z góry, że szukamy aktorek, których uroda NIE PASUJE do postaci? Jeszcze jakoś byłbym w stanie zrozumieć działania na zasadzie “Dopuszczamy wszystkie aktorki, niezależnie od wyglądu i jeśli jakaś nas zachwyci, weźmiemy ją, NAWET jeśli nie będzie pasować wyglądem”, ale z góry zakładanie, że preferujemy niepasujące, a pasujące jeśli nie mają “bana”, to co najmniej minus?

          • Wskazuje że poszukują aktorek o danym typie urody – Jeżeli dla ciebie jednoznacznie oznacza to że Netflix nie bierze innych aktorek pod uwagę, to wybacz ale czytam chyba info castingowe .

          • Racja, racja. Sugeruję, żeby przy okazji porzucić też seksizm i nie dyskryminować przez dziwaczną praktykę zatrudniania kobiet do ról kobiecych, mężczyzn zaś do ról męskich!

          • Najgorsze, że niektórzy podpisaliby się pod tym stwierdzeniem całkiem nieironicznie. Zresztą, już w tej chwili mamy taką sytuację, że wystarczy, że facet powie “czuję się kobietą” i wg niektórych to wystarczy, żeby musieć go traktować jako kobietę.

          • Są brzydcy aktorzy. Choćby ten gruby haker z Mr. Robot, czy 11 z Stranger Things, że o polskich nie wspomnę.

      • W dalszym ciągu bez sensu. Z góry zakładanie, że najważniejsze, żeby aktorka była przedstawicielką mniejszości – obojętnie jakiej byle mniejszości – to absurd politycznej poprawności. Rozumiem, dobór przedstawicielek jakiejś konkretnej grupy, która z jakiegoś powodu pasuje do koncepcji artystycznej, ale “jakakolwiek mniejszość, byle mniejszość” wyraźnie wskazuje, że tu nie o koncepcję chodzi, tylko o załapanie punktów postępactwa.

    • A skąd wiesz, że to nie jest drugie ogłoszenie (zakładając oczywiście, że te nie jest fejkiem)? Przecież Yen i Geralta szukali już od dawna, na pewno Ciri również. Może nie znalazła się wśród białych aktorek dobra kandydatka? Mam dziwne wrażenie, że sporo osób myśląc o BADA Ciri widzi jakąś nastoletnią Whoopie Goldberg a przecież pod tym terminem kryje się naprawdę ogromny wachlarz możliwości i nikt nie powiedział, że idealna Ciri nie może mieć lekko skośnych oczu albo troszkę ciemniejszej skóry niż sobie to wyobrażaliśmy. Z tego, co pamiętam z książek najważniejsze u niej były popielate włosy i szmaragdowe oczy, nic, czego nie dałoby się załatwić charakteryzacją.
      To, że taki scenariusz nie odpowiada naszym wyobrażeniom to nie oznacza od razu, że to na pewno musi być poprawność polityczna i absolutnie nie ma żadnych innych powodów by podjąć taką decyzję. Poczekajmy na pierwsze odcinki i dopiero będziemy oceniać.

  2. Jeśli Ciri ma być przedstawicielką mniejszości etnicznej to chyba wolałbym Azjatkę aniżeli czarną. Tym bardziej, że mityczne przepowiednie zdecydowanie bardziej pasują mi do Japonii niż do Kenii.

  3. Strona ktora to upubliczniła kazala placic 50 dolarów za mozliwosc zapisu na casting do Epizodu IX Gwiezdnych Wojen. Proszę, nie robcie z tego sensacji, to scam zapewne

    • Taaa, tylko, że reakcją na “hejt” (czy jakąkolwiek krytykę) będzie kontrhejt tumblrowych lewaków ruszających w obronie “reprezentacji”. A sądzę, że na tym targecie Netflixowi bardziej zależy.

  4. Oby tylko Ciri nie chodziła w burce… :/ a nie mówiłem że poziom amerykańskiego lgbt i rasizmu przerósł ludzkie wyobrażenie

  5. Jak dla mnie rasistami w tym momencie są twórcy serialu, którzy na siłę chcą wprowadzić wszelkie inne rasy do powieści która niewątpliwie bazuje na słowiańskich klimatach. W tej chwili niemal każdy amerykański serial czy film zawiera etniczną i kulturową mieszankę. Czegoś by im ubyło, albo byłoby to dla widzów zbyt wielkim szokiem gdyby zaprezentowali dzieło w którym są przedstawiciele wyłącznie jednej kultury/rasy?

    • U Sapkowskiego to raczej nie słowiańskie klimaty. To mieszanina słowiańskich, germańskich i celtyckich klimatów podlana polską mentalnością mesjanistyczną i martyrologiczną. Sapkowski porusza dość intensywnie aspekt rasizmu głównie na bazie konfliktu ludzi z innymi rasami.

  6. …niedawno podglądałem opowieść o Troi BBC; Achilles w niej był czarnoskórą postacią. Gdyby dzisiaj Netflix kręcił opowieści ewangeliczne, to pewnie dwunastu Apostołów musiałoby być ekipą wielokolorową, z jakimiś dwoma męczącymi się kryptogejami, a Judasz byłby protoplastą nacjonalistów. Ale to Ewangelia – jej nie grozi sfilmowanie przez Netflix. Inne opowieści – drżyjcie, czekają na Was ekipy scenarzystów i reżyserów HBO, z wymuszaną liczbą kolorowych i kobiecych twórców.

      • W sumie bym się nie zdziwił. Jest moda na ukazywanie postaci “podrywaczy” na biseksów czy nawet “panseksów” (bo flirtujący hetero mężczyzna to molestator i szowinistyczna świnia, a biseks nie, bo man on man to z definicji czyste piękno i dobro) – vide smęcenie na temat Lando Carlissiana. Co do Yennefer potencjał jest, bo w książkach miała traumę w związku z tym, że była garbuską (co zostało skorygowane dzięki magii) i że jest bezpłodna. SJW mogą tu dostrzec jakieś analogie do transseksualizmu i generalnie stękać “Nie wierzę, że w świecie, w którym istnieje magia, nikt nie używa jej do zmiany….eeee…. korekty płci!”.

  7. Po co wszędzie ta polityczna poprawność.
    Wszyscy ludzie są rasistami, po prostu biali są w tym lepsi – tak jak we wszystkim innym.

  8. Stany to kraj wieloetniczny i w kraju po wielu czystkach etnicznych takiej kwestii jak poprawność polityczna można nie zrozumieć w pierwszej chwili. Ale wystarczy wyjść z opłotków. Nie uwierzę, że te artykuły i dyskusje pod nimi to tylko dlatego że jesteśmy rasistami.

    • To nie są opłotki, to jest amerykański rasizm względem naszej kultury i dopasowywanie na siłę do własnych wzorców etnicznych opowieści stworzonej przez zupełnie innych ludzi.

    • Nie ma logicznego związku pomiędzy “USA to kraj wieloetniczny”, a “w każdym amerykańskim utworze musi być zachowany parytet mniejszości”. Zresztą, pół biedy jeśli to sami twórcy chcą zachowywać parytety – sensu to często nie ma, ale ich wola. Gorzej, jak lewacy na siłę próbują wymusić, żeby KAŻDY zachowywał te parytety. I to dotyczy nie tylko dzieł amerykańskich. Akurat tutaj mamy dobry przykład – bóldupienie o brak “people of colour” w Wiedźminie 3. Co niektórzy krytykowali też za zbyt małą ilość wątków LGBT (jak kto nie wierzy, niech wpisze “witcher homophobic” i nie będzie niedowiarkiem, lecz wierzącym ;).

      • Pewnie w Hollywood (i okolicach) nie dostrzegają logicznego związku pomiędzy tym że Polska to kraj jednoetniczny, a tym że w filmie na podstawie książki fantasy wszystkie główne role muszą grać biali.

        • Jeśli uważasz, że to, że USA są krajem wieloetnicznym uzasadnia wciskanie wszędzie “reprezentacji”, to na logikę powinieneś też uważać, że fakt bycia przez Polskę krajem “jednoetnicznym” uzasadnia jednoetniczność filmów na podstawie polskiej książki fantasy. Jeśli to drugie uważasz za bezsensowne, to powinieneś odrzucić też to pierwsze.

      • Dlatego, że z biegiem czasu postrzeganie koloru skory stało się mniej istotne w kontekście interpretacji artystycznej.

        Oczywiście, że Ciri jest biała (była biała?). Mało tego, w końcowym stadium sagi miała nawet białe włosy. Co przyznam szczerze by komicznie wyglądało przy czarnoskórej aktorce.

        Geralt natomiast był czysto ogolony. Co z tego? Większość osób kojarzy go z kucykiem i bujną brodą dzięki grom.

        • Co to znaczy “stało się mniej istotne”? Dla kogo? Dla Ciebie? Spoko. A dla mnie i dla innych osób dopasowanie wygladu aktora do wyglądu postaci jest istotne. Notabene – najwyraźniej dla twórcy tego ogłoszenia (jeśli jest prawdziwe) kolor skóry jest istotny. Konkretnie istotne jest to, żeby nie był biały. Więc argument nietrafiony.

          Podobnie jak argument z fryzurą i zarostem Geralta. Notabene, jak akurat go z kucykiem nie kojarzę. Co do zarostu, kojarzę go jako postać, która na pewnych etapach życia może być gładko ogolona, a na innych brodata (i wątpię, żeby wojownik na szlaku ZAWSZE był gładko wygolony). Jak to z facetami bywa. Nikt nie miałby pretensji, gdyby Ciri na chwilę pojawiła się z włosami związanymi w warkocz, bo “w książce nie pisało, żeby się tak kiedykolwiek czesała”.

          • Powiedz mi tak absolutnie szczerze. Jak istotny dla fabuły opowiadań i powieści jest kolor skóry Ciri? W sumie to z tego co pamietam to nawet na okładkach pierwszego wydania nie widzieliśmy jej twarzy by mówić o tym, że została już „artystycznie przedstawiona jako postać biała”.

            Natomiast fryzura, zarost i inne to dokładnie to samo co kolor skóry. Chcesz się czepiać skóry? Czepiaj się zarostu (nawet u driad pierwsze co Geralt zrobił gdy Jaskier go odwiedził to się w końcu ogolił), włosów (opaska, nie kucyk cholera), nosił ćwiekowane kurtki (nie napierśniki czy płaszcze), na plecach nosił jeden miecz, srebrny zostawiał raczej przy koniu.

            Można się wielu rzeczy czepiać. I mimo iż Ciri to główna postać całej sagi tak naprawdę, to… wszyscy wolą Geralta i Yen, a Ciri traktują po macoszemu. I ja również.

  9. Powszechnie wiadomo, że Vengerberg to stolica Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Góry Sine leżą na południu Polski. Yennefer to klasyczne polskie imię, a Geralt to pseudonim Zawiszy Czarnego po tym, jak ten osiwiał. Kpię, bo przeczytałem komentarze i ręce mi opadły. Kpię, bo rasy w świecie Wiedźmina nijak mają się do tych w naszym świecie. Nie ma najmniejszego znaczenia, jaki kolor skóry będą miały Ciri, Yennefer czy którakolwiek z postaci.

    • No tak bo jak się przecież słyszy termin Nordlingowie to oczami momentalnie widzi się mieszkańców Afryki albo Mongołów. Może i to jest fikcyjny setting ale tylko ignorant będzie próbował wmawiać, że nie ma tam inspiracji średniowieczem i Europą. Przecież same wyspy Skellige to jest kalka państw skandynawskich i Szkocji.

      • To świat z własnymi kontynentami, krainami. Nie jest to Ziemia, jaką znamy, gdzie odchylenie osi obrotu wynosi 23 stopnie z hakiem i powoduje, że mamy takie, a nie inne pory roku i klimat. To świat z ustrojem feudalnym, owszem, charakterystycznym dla średniowiecznej Europy, ale nie jest to średniowieczna Europa i nie da się nałożyć jego mapy, na mapę Europy, tak jak nie da się nałożyć mapy Westeros na mapę znanego nam świata.

        • Nie jest to nasza Ziemia i odchylenie może jest inne, ale no przecież pory roku tam występują a rozmieszczenie klimatów jest bliźniaczo podobny do naszego – południe ciepłe, północ zimna. Zresztą mowa jest w książce o zmianach klimatycznych, które doprowadzą do białego zimna. A krainy egzotyczne tam występują, choćby Ofir i Zerrikania. Robienie z Nordlingów czarnych albo azjatów rozbija o dupę geopolitykę świata. Naprawdę nie raziłaby cię obecność czarnoskórego na Skellige, gdzie czci się Freye i pizga zimnem przez pewnie cały rok? Przecież to z immersji wybija.

          • Nie raziłaby. Tak jak nie razi multirasowość w Star Treku, Gwiezdnych wojnach itp. Oczywiście rozumiem konotacje kulturowe i fakt, że widzimy ten świat w określony sposób zapośredniczony przez wychowanie i edukację. Rozumiem też, że Sapkowski czy Martin w GoT czerpali garściami z tych uwarunkowań historycznych i kulturowych. Nie mam jednak najmniejszego problemu z tym, że scenarzyści przedstawią to na swój sposób. Są cechy istotne i mniej istotne. Włosy Geralta mają określony kolor z konkretnego powodu. Cechy fizyczne Ciri są mniej istotne, ważniejsze są charakterologiczne.

          • …dobre, oczami wyobraźni już sobie widzę jakiś remake mitologii Tolkiena wedle tej “filozofii”. Nie powiem, jest śmiesznie.

          • Star Trek to zupełnie inna bajka. Trollujesz, czy naprawdę chciałbyś czarnych w ekranizacjach skandynawskich eposów i historii ze średniowiecznej Japonii, a białych w filmie na temat Zulusów?

          • Ale to już było. Durna bajeczka, z Thorem w tytule, gdzie Heimdall jest czarnoskóry. Reszta aktorów też pasuje jak pieść do nosa, ale to szczegół.

    • Panie Rafale, mnie też dziwi, że niektórzy ludzie nie potrafią wyjrzeć spoza tak oczywistych uwarunkowań jak szerokość geograficzna czy kolor skóry i nawet w światach fantasy widzą tylko swój kraj i swoich ziomali.

      • Bo to jest historia, w której czuje się swój kraj i swoich ziomali. Pierwsza od dawna (jeśli nie pierwsza w ogóle) tak bardzo swojska i tak bardzo popularna opowieść, a stratowana dogmatami amerykańskiej poprawności politycznej już taka dłużej nie będzie. Będzie po prostu kolejną amerykańską produkcją w amerykańskich klimatach. Naprawdę tego nie czujesz?

          • Ale tu nie chodzi o manifestację szacunku, tylko o kompletne wypaczenie pierwotnej formy. Dlatego piszę o tratowaniu nie deptaniu.

          • Ironia to nie argument. Okraszanie argumentów ironicznymi ozdobnikami może dawać fajny efekt “artystyczny”. Ale jeśli na argumenty zamiast kontrargumentami odpowiadasz samą ironią, dowodzisz, że druga strona ma rację.

          • Nawet ładnie napisane, taki logizujące, ale wewnętrznie niespójne. Po pierwsze, to że jedna strona (moja) używa ironii, nie dowodzi, że druga strona ma rację (bo erystyka to nie logika). Po trzecie druga strona musiałaby też dać jakieś argumenty, a nie odwołanie się do swoich odczuć swojskości. A po drugie to nie tyle ironia, ile sarkazm.

          • Z tym pierwszym – masz rację. Faktycznie, to, że druga strona nie potrafi sklecić sensownych argumentów przeciwko stanowisku drugiej strony samo przez się nie dowodzi, że pierwsza ma rację. Co do trzeciego (naprawdę drugiego), to widzisz, jak chcesz, to potrafisz. Napisałeś, że uważasz, że poczucie swojskości to nie argument – i odniosłeś się do meritum, zamiast jałowo śmieszkować. A odnośnie do stanowiska Freja Draco – ma rację z tą “kolejną amerykańską produkcją”. Bo to pakowanie “reprezentacji” do wszystkiego jest tak naprawdę przejawem nie otwartości, tylko ciasnych amerykańskich horyzontów. Po raz pierwszy uświadomiłem to sobie, jak przeczytałem w hejcie na Wiedźmina 3 coś w stylu, że jest “nierealistyczny, bo w rzeczywistości ludzie przeważnie mają różne kolory skóry”. Przecież w realu jest mnóstwo miejsc (a w przesżłości było jeszcze więcej), gdzie nie, ludzie mają taki sam kolor skóry. Ale autor na serio w to wierzył. Bo nie był w sobie stanie uświadomić, że może istnieć miejsce – na innym kontynencie, w innym czasie, na innej planecie – które wygląda inaczej, niż współczesne USA. W USA jest multietniczność, więc wszędzie jest multietniczność, a jeśli autor tak tego nie pokazuje, że znaczy, że przekłamuje (nawet jeśli sam stworzył dany świat). Polscy przedsiębiorcy jak czasem w Internecie dają banery reklamowe z uśmiechniętymi klientami, to ustawiają, żeby amerykańskim użytkownikom wyświetlała się alternatywna wersja z dodatkowymi czarnoskórymi- bo wiedzą, że Amerykanin nie zrozumie, że to, że na banerze nie ma Murzyna to nie “whitewashing”, tylko wynik tego, że w Polsce śmiesznie wygląda banner, w którym jeden na czterech klientów to Murzyn. Stąd dla Amerykanina brak kolorowego to “whitewashing”, a dla Polaka wciskanie go na siłę – polityczna poprawność. Zresztą, samo “poczucie” też jest niejako argumentem – nie ma naukowego wzoru na dobór aktora, to czy się Tobie podoba, czy nie, jest w znacznej mierze kwestią tego, czy “czujesz, że Ci pasuje”. Stąd też na stwierdzenie “Mi czarna Ciri nie pasuje”, można najwyżej odpowiedzieć “A mnie tak”, a nie “RASIZM!”. Pamiętam taki artykuł w stylu “Kto powinien być nowym Bondem”. O jednym z aktorów napisano “trochę kontrowersyjny, bo rudy”, a w akapicie o Idrisie Elbie nawet się nie zająknięto, że komuś może przeszkadzać czarnoskóry szkocki szlachcic. Bo kiedy ktoś powie, że aktor mu nie pasuje, bo “za niski, za wysoki, za ładny” to spoko. Ale jak odniesie się do innego elementu jego wyglądu tj. koloru skóry, to RASIZM RASIZM RASIZM.

    • Owszem, świat “Wiedźmina” nie jest dokładnym odwzorowaniem naszej średniowiecznej Europy. Jednak jest nią inspirowany i trzeba być ignorantem, by całkowicie ten fakt negować. Dlatego też postrzegamy mieszkańców tejże krainy jako podobnych do Europejczyków. I nie jest to nic złego. Ponadto “Saga o Wiedźminie” istnieje już od dawna, powstało kilka adaptacji i zdążyliśmy już “wyobrazić sobie” ją jako białą, popielatowłosą dziewczynkę. Czy jest sens wywracać wszystko o 180 stopni?

      Istnieje sporo ważnych postaci, dla których kolor skóry ma drugorzędne znaczenie i można spokojnie, bez robienia burdelu w kanonie, obsadzić w ich rolach aktorów i aktorki o innym kolorze skóry. Na poczekaniu przychodzą mi do głowy: Milva, Cahir, inne czarodziejki i czarodzieje, Skellen, członkowie Szczurów (przyjaciele Ciri), Bonhart, Vysogota. Ponadto istnieje w tym świecie Zerrikania, zatem bez przeszkód można umieścić w serialu jakichś najemników z tego kraju. Bo czemu nie?

      Reasumując, świat “Wiedźmina” jest bardzo bogaty i doprawdy nie ma potrzeby tak ingerować w postacie, których wygląd jest powszechnie przyjęty przez fanów.

    • Ma ogromne znaczenie. Jeżeli tego nie widzisz i nie rozumiesz, to idź oglądać kolejne amerykańskie filmy, skoro nie cenisz najsłynniejszego obecnie wytworu własnej kultury.

          • Ale konieczny do czego – Rozumiem że spowoduje to że będzie pasowała do roli i bynajmniej nie chodzi mi o wygląd fizyczny .

          • Konieczny do tego, żeby nie wyglądała w sposób nie pasujący do roli.

            Ja rozumiem, że tu może już dorosło nowe, kosmopolityczne pokolenie, ale do cholery, świat Wiedźmina zrodził się w głowie pewnego Polaka pod koniec lat 80-tych w tekstach pisanych pierwotnie dla innych Polaków w monokulturowym PRL-u i naprawdę nie kumam, skąd założenie, że autor miałby wtedy zaludniać swoją i naszą wyobraźnię jakimiś Murzynami czy innymi Azjatami.

          • Pie*****cie Hipolicie
            Opis “fałszywej Ciri”, która była zabójczo podobna – “Zaś u boku hrabiny szła właścicielka wszystkich wymienionych przed momentem imponujących tytułów. Szczupła, jasnowłosa, niezwykle blada, lekko zgarbiona, w długiej błękitnej sukience. W sukience, w której najwyraźniej czuła się nieswojo i źle.”

          • “Miała jasne, mysiopopielate włosy i wielkie, jadowicie zielone oczy”.
            Wykapana Murzynka nie? ;)

            “Zielone oczy są mało rozpowszechnione, ale najczęściej spotykane są u Europejczyków, szczególnie w Irlandii i Europie Północnej”.

            No ale tak w sumie, to przecież autor nigdzie też nie napisał, że Zagłoba nie był czarny :p

          • Oczywiście i białe włosy oraz zielone oczy wykluczają murzynkę :) – Przecież to wszystko można zrobić w charakteryzacji, a to że w grach przestawiona jest jako biała nie oznacza że serial tez taka musi być bo twórcy już dawno potwierdzili że nie wzorują wyglądu postaci na grach .

          • Oczywiście. Może być również Aborygenką walczącą bumerangiem :p

            Tu nie chodzi o wzorowanie na grach, tylko o wzorowanie na książce i na rzeczywistości świata w niej przedstawionego.

          • Zacznijmy od tego że samo ogłoszenie budzi wątpliwości czy jest prawdziwe :) – Dla mnie możne być euroasian czyli połączenie korzeni europejsko-azjatycki uważam że wtedy nie byłoby nawet zbytego kontrastu i białe włosy by takiej urodzie pasowałby .

        • Nikt tego nie napisał. Typowe lewicowe zachowanie – “oleję to, co pisze druga strona, sam sobie wymyślę te stanowisko, a potem będę sobie ironizował na temat tych własnych wyobrażeń i cieszył się, że zaorałem rasistę”.

          • Jak dobrze napisałeś wyobrażeń, obojętnie kogo by nie zatrudni byłoby narznie Chociażby dlatego też nie każdy jest zadowolony z wyboru Wiedźmina, gdyż każdy wyobrażał sobie go zapewne różnie .

    • Równie dobrze mógłbyś kpić z ludzi, którzy we Frodo widzą postać o niewielkim wzroście a nie dwumetrowego napakowanego kulturystę. Czyli nie mógłbyś…

  10. Czyli sprawdza się przypuszczenie, że twórcy zinterpretują Nilfgardczyków jako czarnoskórych, bo są nazywani przez Nordlingów “czarnymi”. W książce chodziło o uzbrojenie i to, że godło na czarnym tle. Chyba, że elfowie będą czarnoskórzy, w Ciri płynie krew elfów, więc będzie mulatką. Chyba już niczym nas niezaskoczy drogi hollywood.

      • Wciskanie na siłę politycznej poprawności może oznaczać, że serial pójdzie w stronę lewackiej agitki, a kierowanie się w doborze aktorki do roli białej postaci kryterium “najważniejsze, żeby pochodziła z mniejszości” jest tego symptomem. Podobnie, jak sugestia w wyciekniętych “tekstach próbnych” z castingu, że VIlgefortz może być zainteresowany “zadkiem” Geralta. Może wyjść podobnie jak w GoT, gdzie w oryginale książkowym było trochę seksu, jeden kanoniczny wątek gejowski zasygnalizowany w tle i wyważone podejście do religii, a w serialu epatowanie seksem i wciskanie LGBT oraz antyreligijnej propagandy. Zwłaszcza, że “Wiedźmin” ma tu niestety potencjał, bo Sapkowski nieraz prezentował lewicowe poglądy (pochwałę aborcji czy krytykę religii) – dopóki to było w tle, przechodziłem nad tym do porządku dziennego z lekkim niesmakiem, ale jeśli te wątki zostaną wyeksponowane, będzie mi baaaaardzo smutno. A przecież lewicowcy ciągle smęcą o empatii i nieurażaniu cudzych uczuć.

  11. Na reddicie ktoś ładnie podsumował: gdyby “Wiedźmin” był książką napisaną przez mieszkańca Afryki i w powieści występowaliby czarni bohaterowie, i gdyby tak podczas adaptacji jedna z bohaterek (głównych!) została przekonwertowana na białą, to każdy by to uważał za jakiś absurd i za skandal.

    Ale nie tutaj, w postępowej części świata, gdzie ludzie mają z mózgu papkę.

    • Ale to ten tego… CO INNNEGO! ODWROTNY RASIZM NIE ISTNIEJE! Nie będę tłumaczyć, czemu, nie jestem tu, żeby Cię edukować, jak tego nie rozumiesz, to jesteś ten… pozbawiony empatii, o właśnie.

  12. Być może. Spójrzmy chociażby na aferę z czarną Hermioną. Nie był to w mojej opinii rasizm. To tylko filmy sprawiły, że na zawsze będzie ona miała twarz Emmy Watson. Obsadzenie czarnoskórej aktorki było kompletnym zaburzeniem naszego wyobrażenia o niej, swoistym zszarganiem świętości.
    Inny przykład: wyobrażasz sobie, że powstaje jakaś nowa adaptacja “Gry o Tron”, w której występuje, powiedzmy, czarny Eddard Stark lub Daenerys?

    Dlatego też najbezpieczniej jest zostawić Geralta, Jaskra, Yennefer, Triss i Ciri takimi, jakimi się już przyjęli. Tak jak mówiłem, w Sadze występuje mnóstwo innych postaci, które nie mają jeszcze swojej “twarzy” i można im nadać dowolną. Szczerze to taki Morgan Freeman byłby idealnym Vysogotą, ale to tylko marzenia :).

  13. Rozpacz nad możliwym niebiałym kolorze skóry Ciri w serialu – to chyba tylko w Polsce możliwe. No, może jeszcze w Rosji, tam też prawackie paranoje kwitną ostatnio.

    No i ta typowa dla wąskich horyzontów ni to mantra, ni to obelga: “polityczna poprawność”. Żeby tylko jakoś swój rasizm usprawiedliwić. Ręce opadają.

    • “Rozpacz nad możliwym niebiałym kolorze skóry Ciri w serialu – to chyba tylko w Polsce możliwe”
      No, nie przesadzajmy, nie tylko w Polsce są ludzie, którym polipoprawność nie wyżarła do reszty mózgu. Choć przyznaję, u jest ich jakby trochę więcej.

      “No i ta typowa dla wąskich horyzontów ni to mantra, ni to obelga:
      “polityczna poprawność”. Żeby tylko jakoś swój rasizm usprawiedliwić”
      Ludzie wielokrotnie tłumaczą, co rozumieją przez polityczną poprawność i dlaczego uważają to zjawisko za negatywne. To lewa strona mantruje o rasizmie, faszyzmie, dyskryminacji, homofobii, transfobii i uważa, że rzucenie ktorąć z tych magicznych formułek powinno ucinać wszelką dyskusję.

    • Ty baba i lewak, czy tylko lewak, że odwracasz kota ogonem?
      Szukanie aktorki o nie białym kolorze skory (co nie ma odniesienia w książce) już nie jest rasizmem?

  14. Rasistowskie ogloszenie. Zwroccie uwage, ze nie poszukuja czarnej aktorki, ani azjatki, ani hinduski, ani latynoski – taki zapis moglby byc ususprawiedliwiony jakims pomyslem na postac, scenariuszem itp. nie mialbym z tym zadnego problemu, nawet pomimo tego ze to niezgodne z ksiazkami. Ale producenci w ogole o tym nie pisza w ogloszeniu. Wymaganiem jest to zeby dziewczyna NIE BYŁA BIAŁA. Jesli to nie rasizm to nie wiem juz czym on jest.

    • W takich wypadkach lewacy zazwyczaj odpowiadają “No ale czemu potrzebujesz szczególnego uzasadnienia do tego, żeby postać była kolorowa? A czy wymagasz uzasadnienia, żeby postać była biała? Nie, traktujesz to jako naturalne”. I twierdzą, że odwrotny rasizm nie istnieje. Bo nie i koniec. I nie będą tłumaczyć dlaczego, jeśli tego nie rozumiesz, to potwierdzasz, że jesteś rasistą, zaorane.

  15. Co ty gadasz? Wizerunek Geralta wykreowano dosyć wyraźnie już na początku lat 90-tych. Przejdź się do biblioteki i przejrzyj numery Nowej Fantastyki, w których drukowano pierwsze opowiadania. Później były komiksy, gdzie trzymano się tego wizerunku, a gra jedynie nawiązuje do tej tradycji.

  16. Swoją drogą, jeśli to fejk, to to ten, kto go ulepił sporo namieszał. Bo
    przecież nawet jeśli twórcy serialu wcale nie zamierzali na siłę
    zatrudniać “BAME”, to teraz będą musieli. Bo przez usta im nie przejdzie
    stwierdzenie “Nie to, fejk, Ciri będzie taka jak w książkach i grach”,
    bo w ten sposób by zasugerowali, że faktycznie coś niewłaściwego może
    być w we wciskaniu na siłę “people of colour”, a to byłaby herezja
    absolutna. I jeśli teraz zatrudnią białą Ciri, to lud tumblrowy ich
    zmasakruje, że “przestraszyli się rasistów!”. I zatrudnienie białej
    aktorki do roli białej postaci będzie traktowane jako “whitewashing” –
    sensu i logiki to nie będzie miało, ale od kiedy polityczna poprawność
    ma jakikolwiek związek z sensem i logiką?
    Boję się też wciskania na
    siłę “gejowskich fluidów”. Ju teraz w tekście z castingu pada sugestią,
    że Vilgefortz może być zainteresowany “zadkiem” Geralta (wiem, ze to
    tylko przykładowy tekst a fragment scenariusza, ale pokazuje spodziewany
    kierunek). I tak, wiem, że w kanonie pojawia się wątek lesbijski. Ale
    pewnie będzie jak w GoT, gdzie jeden kanoniczny wątek gejowski twórcom
    nie wystarczał i musieli na siłę epatować dewiacjami, gdzie się da
    (tudzież generalnie dowalać seks i antyklerykalizm tam, gdzie w
    książkach go nie było).

  17. Ale co to znaczy “stanowią problem”? Problemem nie jest to, ze ktoś ma wyobrażenie Ciri jako białej i ma problemy z przestawieniem się. Problemem jest to, że na siłę chcą wcisnąć kolorową aktorkę do roli białej postaci.

  18. Cirilla w książkach była przedstawiona jako popielatowłosa dziewczynka. Jeśli chcą obsadzić czarnoskórą aktorkę w tej roli, to z takim kolorem włosów wyjdzie im starucha! Stare murzynki mają taki kolor włosów!

  19. Wyobrażam sobie uważam że już biała aktorka, mogłaby w popielatych włosach wyglądać co najmniej trochę dziwnie – Do horroru to by uśmieliby ją jeszcze oszpecić :)

    • Ja widziałem taka kasjerkę w sklepie. Młoda białe włosy. Nie rzucało się to szczególnie w oczy, choć normalne nie było. Z reszta wiedźmin sam ma taki kolor. Ale czarna z białymi to już trochę kontrastuje ze sobą. Z reszta… jak zmieniają kolor skory, to czego by nie i włosy. Może będzie czarna z czerwonymi dredami xD

        • Akurat jak pisałem, nie rzucało się to szczególnie w oczy. Nawet jej pasowały. Ale o czarnej mi tego nie powiesz. To by ze sobą kontrastowało strasznie i kompletnie nie pasowało. Tfu.

          • Stwierdziłeś też ze to normalne nie było – Kontrast by był owszem, ale akurat dla mnie świat fantasy powinien być pełen kontrastów :)

          • Ten świat fantasy już ma ustalone jak ta postać ma wyglądać. Wszyscy się tez do niej przyzwyczaili, wiec na cholerę ta poprawność liryczna umieszczana na sile?

  20. Oho, zaczyna się. Amerykańska poprawność polityczna chce wsadzić swoje rasistowskie gówno w polską twórczość. Wiedziałem, że jak oddamy Wiedźmina w ręce Amerykanów, to skończy w ten sposób.

    • Hmm, moze nie aż tak. Rozumiem, czemu np. Murzyni domagają się reprezentacji w amerykańskich filmach dziejących się w Ameryce – bo stanowią część tego narodu i nie chcą, żeby udawano, że nie. Ale bez sensu jest, kiedy amerykańscy lewicowcy (często wcale nie sami przedstawiciele mniejszości, tylko nierzadko białasy z poczuciem misji) domagają się, żeby każdy utwór, nawet jeśli dzieje się w fantastycznym świecie wymyślonym przez jego twórcę (pochodzącego z kraju dosyć monoetnicznego) albo w średniowiecznych Czechach, koniecznie zachowywał parytety takie, jak współczesne USA. Zresztą, dotyczy to nie tylko amerykańskich lewaków, bo nasi rodzimi też nierzadko czerpią wiedzę o świecie z amerykańskich blogów na tumblrze i bezmyślnie przekładają amerykańskie problemy i strukturę rasową na nasze podwórko.

      • Ameryka ma swoje media na całą Europę (może i świat?), a Polska nic, więc jak oglądamy te amerykańskie filmy, seriale codziennie to ja się nie dziwię, że się amerykanizujemy i ich wzorce powielamy. Niedawno Czechy wypuściły swoje grę, którą już lewaki z zagranicy okrzyknęły rasistowską, więc ciekawi mnie co się stanie, jak pozostała reszta świata dogoni Amerykę w kinematografii? Jak oni przeżyją wtedy, to że inne państwa mają inne spojrzenie na świat w filmach?

    • Dyskryminacja/rasizm nie dotyczy białych. Kiedyś był przypadek we Francji, gdzie Polacy byli atakowani za kolor skóry (o ironio Francja). Zgłosili to, ale w odpowiedzi dostali, to co napisałem na początku. To nie jedyny przypadek. Niby się się żartuje używając tego słowa, ale tak jest naprawdę.

  21. Proponowanie do obsady jedynie parytetu rasowego uważam za skandal. Również środowiska mniejszości powinny być uwzględnione. Np. Vilgefotz jako transwestyta, a szalona ekipa krasnoludów Yarpena to ostentacyjni sodomici w tęczowych portkach

  22. Gdyby nie dosłowna interpretacja nazywania Nilfgaardczyków przez Nordlingów, to jeszcze Ciri ma mieć 15-16 lat czyli tyle co pod koniec sagi, a na prawdę ma około 10 lat gdy poznała pierwszy raz Geralta. Jestem oburzony, że zmieniają tak istotne fakty. Pana Sapkowskiego widocznie interesuje tylko hajs, który dostanie. Mam nadzieję, że REDzi pójdą im w kontrę, niech konkurencja zwycięży!

    • Sapkowski jest poirytowany, że zarządał jednorazowej zapłaty za prawa do adaptacji książki przez REDów, po tym jak gra odniosła sukces i mógł teraz trzepać niezły hajs. Teraz zrobił się taki chciwy, że nie popuści i chrzanić wierność książce i poprawność polityczną.

      • Czego ma nie popuszczać Sapkowski ? myślisz że mógł zastrzec w kontrakcie że Ciri ma być biała ? Jeśli jest konsultantem to możne coś zasugerować a Producenci i tak mogą zrobić co chcą.

  23. Jeśli jest to tylko odpowiedzią na “poprawność polityczną”, to nie za bardzo mi się to podoba.

    Zabieg podyktowany chęcią doboru świetnej aktorki i rozwinięcia swojej interpretacji – GO FOR IT!

    Przytoczę tutaj cudowny przykład Reda z filmu “Skazani na Shawshank” ^^

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...