Jak serial The Clone Wars zainspirował reżysera Ostatniego Jedi? Chodzi o Wybrańca Mocy

News/Film 06.09.2018
Jak serial The Clone Wars zainspirował reżysera Ostatniego Jedi? Chodzi o Wybrańca Mocy

Jak serial The Clone Wars zainspirował reżysera Ostatniego Jedi? Chodzi o Wybrańca Mocy

Filmowy świat Gwiezdnych wojen zawsze korzystał garściami z opowieści stworzonych w ramach Expanded Universe. Okazuje się, że serial The Clone Wars wpłynął na twórcę filmu Ostatni Jedi. Riana Johnsona szczególnie zachwyciła słynna trylogia Mortis.

Likwidacja starego kanonu Gwiezdnych wojen to dla wielu fanów sagi był ciężki cios. Jedną z niewielu produkcji, która została zachowana w ramach nowego kanonu Disneya, był serial The Clone Wars. Produkcja Dave’a Filoniego zyskała sobie w ciągu sześciu sezonów równie wielu zwolenników, co przeciwników. A właśnie powstaje siódmy i zarazem ostatni sezon.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych historii opowiedzianych w serialu, była tzw. trylogia Mortis (odcinki 15-17 trzeciego sezonu).

W jej ramach Anakin Skywalker, Obi-Wan Kenobi i Ashoka Tano trafiają na tajemniczą planetę Mortis. Jest ona zamieszkiwana przez trójkę bardzo silnych użytkowników Mocy: Ojca, Syna i Córkę. Syn reprezentuje Ciemną Stronę Mocy, Córka Jasną, a Ojciec zapewnia między nimi równowagę. Bohaterowie zostają sprowadzeni na Mortis, by sprawdzić, czy Anakin faktycznie jest Wybrańcem.

Trylogia Mortis wzbudziła kontrowersję nie tylko dlatego, że pokazała fizyczne manifestacje Mocy. Produkcja w dużej mierze zmieniała powszechnie uznawane za kanoniczne wyobrażenia na temat roli i przeznaczenia Anakina Skywalkera. Fani doznali również dużego zawodu, gdy finalnie w odcinku nie pojawili się wielcy mistrzowie Sithów – Darth Bane i Darth Revan.

Okazuje się jednak, że Dave Filoni pochwalił się właśnie tymi odcinkami przed twórcą filmu Ostatni Jedi.

Rian Johnson zapytany przez fana przyznał, że w trakcie pisania scenariusza do Epizodu VIII obejrzał ponownie trylogię Mortis. Reżyser przyznaje, że piękno i wola do przełamywania ustalonych barier zrobiły na nim największe wrażenie. Takie nastawienie Johnsona nie dziwi.


Reżyser Ostatniego Jedi miał podobne ambicje, tworząc swój film. Epizod VIII również miał burzyć ustalony porządek i podział na Jedi i Sithów. Pierwotna wizja nie doszła jednak do skutku, przez co film Johnsona było jeszcze bardziej chaotyczne. A jeśli chodzi o wizualne odniesienia do odcinków The Clone Wars, to widać je choćby w scenie z Rey i jaskinią ciemnej strony mocy.

Ostatni Jedi wzbudził gniew fanów i doprowadził do bojkotu kolejnych filmów Star Wars, w tym spin-offu o Hanie Solo.

Teksty, które musisz przeczytać:

Tym prawdziwym zakończeniem sagi „Star Wars” jest „Duel of the Fates”. Przy nim „The Rise of Skywalker” to taki wysokobudżetowy fanfic

„Duel of the Fates”, bo taki tytuł otrzymał niezrealizowany scenariusz IX epizodu sagi „Star Wars”, byłby lepszym zwieńczeniem cyklu niż potworek J.J. Abramsa z wielu powodów. Dopiero w zestawieniu z wizją Colina Trevorrowa widać, jak kiepskimi „Gwiezdnymi wojnami” jest film „The Rise of the Skywalker”.

Analiza/Film 17.02.2020

Dołącz do dyskusji (1)

Jedna odpowiedź do “Jak serial The Clone Wars zainspirował reżysera Ostatniego Jedi? Chodzi o Wybrańca Mocy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...