Nowa ramówka TVN-u w końcu zmusiła mnie, żebym wyłączyła telewizor. I to nie przez awarię

Felieton/TV 04.09.2018
Nowa ramówka TVN-u w końcu zmusiła mnie, żebym wyłączyła telewizor. I to nie przez awarię

Nowa ramówka TVN-u w końcu zmusiła mnie, żebym wyłączyła telewizor. I to nie przez awarię

Odkrywcze – powiecie. To po co to oglądasz? – zapytacie. A może najpierw uderzycie z tym stekiem kpiących tekstów do kogoś z TVN-u? No, już jakby ciszej na sali. Pewnie boicie się, że wam skasują Madzię. Spokojnie, nie kasuje się maszynki do zarabiania pieniędzy. Chociaż momentami chciałoby się powiedzieć: a szkoda.

Poniedziałek, 21:29. Pędzę do domu, zaraz Top Model. Wiem, że ten trucht, od którego się krztuszę, wcale nie sprawi, że będę mniej zazdrośnie patrzeć na aspirujące modelki, ale wciąż biegnę. 21:32 siadam przed telewizorem, w szale zrzucam kurtkę. Czy coś mnie ominęło? – zadaję sobie głośno pytanie, chociaż już podejrzewam, jaka jest odpowiedź. Z całą sympatią dla Joanny Krupy, ale przeżyję ten wieczór bez jej kolejnego emejzing. Formuła Top Model się nie zmieniła. Niby członkowie jury coś tam mruczą pod nosem, że chcą być bardziej otwarci (och, czyżby Polsat jednak wbił szpilę konkurencji swoim programem o modelkach plus size?), ale prawda jest taka, że wszyscy są w rozmiarze XXS, XS albo S, a tym ostatnim każą się – tu cytat – wysmuklić.

Smutne grubaski, takie jak ja, niezależnie od noszonego rozmiaru, które niejedną paczkę czipsów pod kocem mają na sumieniu (i cholerne okruszki w łóżku), wzdychają cicho i gratulują sobie, że jednak nie nałożyły lodów do miski, żeby uprzyjemnić sobie seans z programem stacji dla nowobogackich. Gdzie tam miski, dobrze wiemy, że jadłyby te lody prosto z pudełka (sic!). Dziewczyny na ekranie są uśmiechnięte, spoglądają zalotnie, choć niektóre nieco przypominają bohaterkę reklamy podpasek Always sprzed lat i z pewną taką nieśmiałością wchodzą na wybieg (albo przechodzą obok wybiegu).

Joanna Krupa nadal jest urocza.

To chyba najjaśniejszy i – wydaje się – najbardziej szczery punkt tego programu obok Piróga. Ona bylif w te dziewczyny, bo one mają całe życie przed sobą i piękne ciała (chociaż – przypomnijmy – niektóre przydałoby się wysmuklić). Nic nas nowego tu nie spotka, może tylko nowe frustracje i nowe ckliwe historie, bo jak każdy program TVN-u, Top Model też musi mieć coś z Dlaczego ja?, Trudnych spraw, Słoików, a może i tym razem “skapnie” coś i z W11.

Program kończy się obietnicą nowych wzruszających historii i pasma sukcesów, z których część zakończy się łzami, bo “sukces” musiał wrócić do domu. Potem zwycięzcę albo zwyciężczynię zobaczymy w reklamie biżuterii Apart zamiast Katarzyny Sokołowskiej, bo wiadomo, że w Polsce made in TVN wszystkie kobiety kupują kolczyki w Aparcie, możliwe że za 500+. O high fashion większość z nas nie usłyszy, bo w Polsce będzie się pisać o Anji Rubik i jej rozwodzie. W końcu miłość to temat, który porusza od wieków.

Porusza też i TVN, bo zaraz po Top Model dostajemy prosto w twarz Ślubem od pierwszego wejrzenia.

Przyznam się bez bicia, a podejrzewam, że paradoksalnie niektórzy obdarzą mnie wręcz szacunkiem (czego akurat nie rozumiem), że pierwszy raz włączyłam ten reality-show stacji. I mną wstrząsnęło. Wiedziałam wprawdzie, o co w tym chodzi. Jest sobie bohater programu, który chce wyjść za mąż/ożenić się. Coach, antropolog i psycholog po zrobieniu specjalnych testów, wybierają tej osobie partnera lub partnerkę. Potencjalni małżonkowie się nie znają, nic o sobie nie wiedzą, mają stanąć na ślubnym kobiercu, a potem TVN sprawdzi, jak to wszystko wyszło w praktyce i czy trójca dobrze obstawiła.

Wczorajszy odcinek i rozmowy trójki specjalistów (swoją drogą, ciekawe, jaką cieszą się opinią w środowisku naukowym po wystąpieniu w show TVN w takiej roli; nie mówię oczywiście o coachingu, bo ten – jak wiadomo – należy zdelegalizować) przypominał mi jeden z pasków komiksowych serii Bug City. Może kojarzycie taką historię o owadach, z których część parała się gangsterką. W każdym razie jednymi z bohaterów były wiecznie ujarane mrówki. I te mrówki rysowały mapę, która oczywiście dla beki miała innych wprowadzić w błąd (padło na Biedrona). Tu – jak mówiły – pierdolniemy jakąś wodę albo piramidę. Tak mniej więcej wyglądał wybór partnerki dla uczestnika programu.

Niestety, nie dowiedziałam się, jak ta cała historia się zakończyła, bo gdzieś po drodze coś we mnie pękło.

Po pierwsze, dość przygnębiające wydaje mi się udanie do takiego programu w celu znalezienia partnera bądź partnerki. Po drugie, po chwili jednak przestaję się dziwić, że uczestnik taką opcję wziął pod uwagę, ale to znaczy, że absolutnie nie jestem w stanie utożsamić się z kimś, kto – jak wczorajszy bohater programu – opisuje wręcz proporcje nosa i czoła potencjalnej partnerki.

TVN mnie wkurzył. Wyłączyłam telewizor i stwierdziłam, że na dzisiaj mam dość.

To drugi raz zresztą, kiedy poddałam się podczas seansu programu tej stacji. Pierwszy był kilka lat temu, kiedy podczas jednego z odcinków show Madzi, nie mogłam zdzierżyć telenoweli, która rozgrywała się na ekranie. Nawet besos nie pomogło. Cóż, już jutro Ameryka Express. Do trzech razy sztuka.

Ale bądźmy spokojni, to nie awaria. To po prostu TVN.

Teksty, które musisz przeczytać:

Gargamel krytykuje Filipa Chajzera. Ale nie liczcie na to, że po kolejnej aferze w sieci prezenter zniknie z TVN

Filip Chajzer budzi coraz bardziej jednoznacznie negatywne skojarzenia wśród polskich internautów. Po roku różnych kontrowersji, wpadek i sporów prezenter TVN być może liczył, że następne miesiące będą spokojniejsze. Nic na to jednak nie wskazuje, bo po filmiku kanału GargamelVlog jego media społecznościowe zalała fala krytycznych komentarzy.

Opinia/YouTube 07.01.2020

Dołącz do dyskusji (63)

196 odpowiedzi na “Nowa ramówka TVN-u w końcu zmusiła mnie, żebym wyłączyła telewizor. I to nie przez awarię”

  1. “Przyznam się bez bicia, (…), że pierwszy
    raz włączyłam ten reality-show stacji. I mną wstrząsnęło.”
    Powiem tak – mną wstrząsnęło że ta stacja jeszcze działa. Ale cóż, tak to bywa bez TV. Jakoś od lat nie mam potrzeby włączania telewizji. Jakoś nie chce mi się 45 minut na każdą godzinę oglądać reklam

    • Otóż to. Ja nie oglądam tv od 5 lat i ani trochę mi tego nie brakuje. To jest taka nędza, że aż w zębach łupie. Wystarczy, że czasem w internecie widzę twarze, których nie rozpoznaję, a podobno gwiazdy. Na szczęście nie muszę klikać i chwała Bogu.

  2. HMMM ! – DOPIERO TERAZ ! cóż lepij późno niż wcale ! – 2 lata temu zlikwidowałem kablówkę i…..ŻYJĘ ! obawy były a jakże, jednak z perspektywy czasu – newsy, jestem bardziej na bieżąco. dostęp do wielu źródeł wyeliminował papkę przedstawianą mi w taki sposób jak chciał telewizor teraz sam oceniam !.
    Zupełnie inny ogląd np bieżących wydarzeń, bo mogę i porównuję “historyczne” fakty a te … nie przemawiają na korzyść mediów skupionych wokół TVN. NIE ! NIE TWIERDZĘ ŻE TVP JEST LEPSZE !. Jest tylko troszkę bliższe NASZEMU KRAJOWI !.

        • Dokładnie tak, media głównego ścieku to propaganda. Jedne gloryfikują obecną władzę jak za Gomułki czy Gierka, druga strona przedstawia sk… synów, sprzedawczyków, którzy donoszą na swój kraj do komisariatu brukselskiego jako “opozycję”. Telewizji nie oglądam od 2012 roku.

      • Rozgrzeszanie propagandystów tylko dlatego, że robią to za prywatną kasę? Średnio fajne. Wszystko w Polsce musi być oparte na kontrze do czegoś. Brakuje jakiejkolwiek perspektywy choć zbliżonej do równowagi. Ten, kto powie coś krytycznego o PO, dowie się, że jest pisiorem, negatywna ocena działań rządu ściąga na krytykanta co najmniej spekulacje dotyczące pochodzenia jego dziadków i rodziców, prezes TVP zamiast nad obiektywnością i jakością przekazu, zajmuje się twitterowymi podśmiechujkami o agencji badającej im oglądalność (bo według niego jest wyższa, a pokazują niższą), a w największej prywatnej stacji telewizyjnej za punkt honoru obrali sobie ciągłą krytykę ekipy rządzącej – cokolwiek by nie robiła.Telewizję należy odłączyć dla własnego zdrowia psychicznego.

  3. I znowu parada “a ja nie mam tv i jest super”. A ch… a ja mam i dobrze mi z tym. Jest wiele wspaniałych kanałów oprócz tvn. Dsc science, nat geo i masa innych. Pokolenie netflixowcow youtuberow, pokemonów, bez podstaw wiedzy o otaczającym nas świecie.

    • To jest wolność słowa. Cieszę się, że czerpiesz radość z TV :)
      Co do Discovery, National Geographic – tam też jest zalew programów w stylu “reality tv”, ale nadal są perełki. Na netfliksie też jest raz lepiej, raz gorzej. Na youtubie pojawiło się mnóstwo syfiastych programów, ale i sporo bardzo wartościowych, nawet naukowych. Nie warto wrzucać do jednego wora :P

      • Discovery i okolice to się z dekadę temu popsuło jak zamiast programów naukowych zaczęli nadawać jakieś debilizmy typu Brainiac, reality show o kupowaniu magazynów i programy o chorych ludziach obliczone na przyciągnięcie gapiów, żeby sobie na „potworka” popatrzyli. A szkoda.

        • Jasne. Na “normalnym” Discovery są już praktycznie tylko programy “reality” typu Truckersi, Gorączka Złota itp. Są jednak jeszcze kanały tematyczne jak Discovery Science oraz inne kanały jak History, gdzie wciąż są programy np. o wszechświecie czy bardzo dużo programów o II Wojnie Światowej.

          Sam mam w domu telewizję z kablówką i mimo że mam ze 170 kanałów, to oglądam 3 na krzyż. I nie jest to TVN. :)

          • Lepsze materiały można wygrzebać na kanałach jutubowych.
            Z historycznych polecam I wojnę światową tydzień po tygodniu (zaraz listopad to koniec będzie) i II wojnę, która zaczęła się w sobotę – jest dopiero 1 odcinek.

        • Ja o czasu do czasu lubię sobie pooglądać Jak to jest zrobione lub Fabryki smaku na Science. Faktycznie na Discovery jest za dużo tych (mniej lub bardziej) reżyserowanych programów. Z tych wszystkich kanałów to chyba Planete najbardziej trzyma poziom i najczęściej go oglądam w przerwach między Netfliksem ;)

    • Wiedzę o świecie można czerpać również z innych źródeł niż TV. Sprawdź. Rozumiem, że wśród znajomych oglądających seriale na netflix, czujesz się inteligentem, bo obejrzałeś odcinek o plemionach Indian amazońskich oraz jakiś dokument na BBC, ale nie czyni cię to wybitnym myślicielem.

      • Wiedzę można czerpać z książek, tv, internetu a przede wszystkim z edukacji i od najbliższych, mądrych ludzi ale na pewno nie z netflixa. Tak, czuję się inteligentniejszy od netflixowych serialowców, ale tych którym ten bullshit pochłania kilka godzin dziennie. BTW BBC EARTH ma chyba najwięcej mądrych i bardzo ciekawych programów, proponuję ci Marcin czasem coś mądrego obejrzeć, niekoniecznie o amazońskich Indianach

        • Ja tam lubię o Indianach, niekoniecznie amazońskich. Cieszę się, że aluzyjnie dałeś mi do zrozumienia, iż znasz inne źródła zdobywania wiedzy.
          Proponować nie musisz, bo jako aspirujący inteligent skupiam się bardziej na offowych produkcjach mołdawskich, uzbeckich oraz armeńskim kinie drogi. W oryginale, z napisami po angielsku. BBC jest zbyt mainstreamowe.

  4. To nie powstaje po to, by bytowało w próżni. Taki jest widz i taki dostaje materiał, jaki wybierze spośród innych. Tam, gdzie decyduje większość, to tak to wygląda. TVN, czy inne stacje to zwykły biznes, jak fabryka, a interesują ich tylko budżety reklamowe. I gdyby prawo na to pozwalało, a badania pokazały sens, to będziemy oglądać ludzi robiących pod siebie na stole stającym na plaży.

  5. Niesamowite. Co za poświęcenie. A jakie odkrywcze! Druga Bridzet Dzons z tymi autoironicznymi, niepotrzebnymi komentarzami, które mają chyba za zadanie jedynie wydłużyć tekst. A ten piękny, kąśliwy wstęp, cudny, niczym przepisany z artykułu z Telegazety (bez urazy dla autorów tej szanownej gazety). Normalnie czapki z głów dla autorki. Na pewno TVN poczuł to aż w kościach.
    Na szczęście nie wszystkie smutne grubaski jak Pani autorka marnuje czas oglądając coś, co się im i tak nie podoba. I tak, napiszę to – po co oglądać w takim razie? :)

    • To jest ostatnio typowe dla SW. Kąsliwy wstęp po rozpoznaniu jak internauci to widzą a potem już leciutko do góry żeby przekonać tych najmniej myślących żeby nie dosadniej idiotów. Tak było w tekście o Felusiu (każdy wie z kim robi interesy ta strona) i tak wygląda prawie każda recenzja na tym tech pudelku :)

  6. Chętnie dowiedziałabym się po co powstał ten ”artykuł”. Nic nie wnosi. Jest tylko opisem wieczoru pani “dziennikarz”. Dlaczego to powstało?!

  7. Nie ma jak wypowiedzieć się o nowej ramówce po obejrzeniu dwóch programów. Bardzo konstruktywny tekst!

    Ale bądźmy spokojni, to nie awaria. To po prostu Spidersweb!

  8. Żal patrzeć na ten “kontent”, skierowany do przygłupów i mentalnych zerowców. Najwidoczniej sprzedaje się więc tylko pogratulować tvn.

  9. Co do Top Model. Mnie irytuje ta drama w tym programie ale taka formuła, plus size mi nie leży i nie rozumiem po co mieliby go pchać do kolejnego programu. Swoją droga zastanawia mnie trochę to bo z tego co zawsze myślałem plus size to max L w modellingu a w polsatowskim programie to chyba XXL to był średni rozmiar. No ale trudno. Lubiłem oglądać TM dla odmóżdżenia, ale zaczyna być irytujące wpychanie tam ludzi, którzy ze względu na wygląd nie mogliby zaistnieć. No ale cóż lepsza oglądalność jest wtedy.

  10. Przestań żreć te czipsy gruba babo i zamiast biec do domu na tv powinnaś pobiec dalej… ja tv nie włączam od roku i schudłam 12 kilo lodziaro kanapowa

  11. Tu nie chodzi tylko o TVN, ale o dzisiejszą TV, która kształtuje się na potrzeby społeczeństwa, które jest coraz głupsze. Ramówka TVNu, TVP czy Polsatu jest dostosowana do oglądalności, te wszystkie programy powstają bo są wyświetlenia i zarobek, dlaczego mnożą się paradokumenty? bo przeciętny Polak zasiada przed TV i potrafi drugą część dnia spędzić oglądając je. TV w sumie działa prosto, jest program, są widzowie i kasa to robimy kolejny sezon. Coś się nie sprawdza, nie ma widzów, to zostaje ściągnięte z ramówki. Jeśli widzowie by tak ambitnie (oczywiście rozumiem, że potrzebne też są programy, żeby czasami odpocząć) podchodzili do programów, to większości gniotów by już dawno nie było.

  12. “Przyznam się bez bicia, a podejrzewam, że paradoksalnie niektórzy obdarzą mnie wręcz szacunkiem (czego akurat nie rozumiem), że pierwszy raz włączyłam ten reality-show ”

    Ja też tego nie rozumiem.

  13. Co to nastąpiły za czasy, TVP nie można oglądać bo zakłamuje rzeczywistość i mówi to co pisiory powinny usłyszeć. Polsat i Solorz więcej nie trzeba dodawać. No i TVN i codziennie te seriale i godziny reklam na końcu okazuje się że film trwający 90 minut oglądasz w 135 minut. Dobrze że mam Netflix na te jesienne zimowe wieczory

  14. Tak naprawdę to ten tvn sie stacza. Kiedyś lubiłem Kuchenne Rewolucje ale zmieniły się w paradokumnt na wzór Dlaczego Ja i tak mnie to irytuje że nawet nie chce oglądać tych waśni. Lubiłem MasterChefa ale od kiedy puszczali również wersję Junior to przestało mieć sens i mam nieodparte wrażenie że to konkurs osobowości nie talentów??? Co jeszcze? Azja Express nawet trzyma poziom. Top Model, jeszcze jestem młody więc trochę mnie bawi zobaczymy nowy sezon. I tyle z tych które w ogóle można brać pod uwagę. Seriale to takie dno że już lepiej puścić Kiepskich. Filmy? Zwykle w niedzielę odgrzewają setny raz Władce Pierścieni lub Potera, ile można??? Nie no bieda straszna.

  15. Już myślałem, że naprawdę coś ważnego się stało.
    Rozumiem, że się nie podoba program w telewizji. Nie rozumiem tylko, po co o tym pisać?
    Wystarczy wyłączyć odbiornik.
    Pozdrawiam

  16. TVN od swoich narodzin wyznaczyło nowy trend tv, karmienie tandetą i robienie sensacji z byle czego, dopuszczając się niejednokrotnie do kłamstw i manipulacji.

  17. Dziewczyno! Mamy XXI wiek! Ile ty masz lat, że oglądasz jeszcze telewizję? 50? Jak chcesz nawet oglądać coś TVN-owego to wejdź na ich stronę i oglądaj to coś wtedy, kiedy chcesz, zamiast krztusić się od truchtu o 17:29.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...