Disney pragnie pobić Netfliksa. Wojny VoD wchodzą w nową fazę, a zapłacą klienci

Felieton/Seriale 28.08.2018
Disney pragnie pobić Netfliksa. Wojny VoD wchodzą w nową fazę, a zapłacą klienci

Disney pragnie pobić Netfliksa. Wojny VoD wchodzą w nową fazę, a zapłacą klienci

Dominacja serwisu Netflix nie podlega wątpliwościom. Tradycyjne wytwórnie próbują dogonić konkurenta, zakładając własne platformy VoD. Właśnie poznaliśmy nowe szczegóły na temat autorskiego serwisu Disneya, który otrzymał nieoficjalną nazwę Disney play.

W ciągu zaledwie kilku lat Netflix diametralnie zmienił krajobraz amerykańskiego przemysłu rozrywkowego. Strategia bezpośredniej, pozbawionej reklam i pośredników relacja z odbiorcą przyniosła ogromny sukces. Powtórzyć ten sam wyczyn próbują teraz tradycyjne hollywoodzkie wytwórnie i stacje telewizyjne. Wiąże się to z ryzykiem i finansowymi stratami, ale potencjalne korzyści są ogromne.

Jak donosi serwis Variety, na czele pościgu za Netfliksem jest Disney. Największa obecnie spółka od dawna pracuje nad własnym serwisem VoD. Dzieła Disneya są systematycznie wyprowadzane z Netfliksa i pozostałych platform streamingowych, choć sprawia to niemałe kłopoty. A w przypadku najbardziej popularnych seriali jest wręcz niemożliwe.

Wszystkie najważniejsze dzieła powstające właśnie w wytwórni (Kapitan Marvel, Dumbo, Frozen 2, Król Lew) po premierze kinowej trafią do serwisu Disneya. Będzie to kosztować firmę ok. 300 mln dol. rocznych zysków ze sprzedaży praw do dystrybucji. Szef Disneya Bob Iger nie ukrywa jednak, że liczy na opłacalność tego ruchu. Zdradził też nazwę serwisu.

Nowa platforma Disneya nazywana jest roboczo Disney play. Nie wiadomo na razie, czy utrzyma się ona w takiej formie do premiery.

Dodatkowym kłopotem dla Disneya będą zobowiązania wobec swoich akcjonariuszy na Wall Street. Firma zdecydowała się ostatnio na wielki wydatek, kupując aktywa 20th Century Fox. Nieudany start nowej platformy wpędziłby Disneya w problemy finansowe. Firma nie ma tak dużego problemu z niedoborem contentu na Disney play jak Warner Bros. ma z DC Universe, ale stworzenie biblioteki choćby w drobnym procencie porównywalnej z Netfliksem czy HBO GO stanowi duże wyzwanie.

Marki Gwiezdnych wojen, Pixara i Marvela przyciągnęły część widzów, ale czy wszystkich będzie stać na kolejny wydatek? Nawet jeśli zapowiadana cena będzie niższa niż koszt standardowego pakietu Netfliksa. A to obiecuje Iger.

Nie wspominając o tym, że choć wielkie marki zarabiają, to wiążą się z ogromnymi kosztami, które nie zawsze w pełni się zwracają. Istnieje też duża grupa osób zainteresowanych kinem i serialem, która nie przejawia wielkiego zainteresowania światem Star Wars czy superbohaterskich komiksów. Pomóc Disneyowi może do pewnego stopnia przejęcie większościowych udziałów w Hulu. Już teraz spekuluje się, że część zawartości tego serwisu może zostać przejęta przez Disney play.

W międzyczasie swoje plany rozszerzania działalności mają HBO, Comcast i Warner Bros.

Wygląda więc na to, że wojny VoD wkrótce wejdą w nową fazę. Niegdysiejsi giganci mają ogromną ochotę na dobranie się do rosnącego tortu. Mają przy tym bardzo niewiele zrozumienia dla klientów. Osobiście obawiam się, że w pewnym momencie może dojść do punktu krytycznego, w którym ogrom nowych produkcji przewyższy granice zainteresowania odbiorców. Wygląda trochę na to, że firmy liczą po prostu na to, że do tego czasu wycisną z klientów wystarczająco dużo pieniędzy.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

5 odpowiedzi na “Disney pragnie pobić Netfliksa. Wojny VoD wchodzą w nową fazę, a zapłacą klienci”

    • Dokładnie. Jedynie jak będą mieli ofertę hulu to będzie to jakiś plus, ale dla mnie za mały, żeby wyciągnąć kasę, ale pożyjemy zobaczymy :D

  1. Według tego co można już znaleźć choćby na YouTube (ComicBookCast2) Disney ma na nowej platformie umieszczać materiały max PG13, a te bardziej typu R już na hulu. Nie będą łączyć tych dwóch platform, co najwyżej będzie jakieś promo na abonament obydwu platform w pakiecie. Największy plus, a w zasadzie rewolucja, jaką chcą wprowadzić już od Captain Marvel (premiera w marcu 2019) jest wpuszczenie własnych filmów kinowych do serwisu VoD już po 8 tygodniach od daty premiery kinowej! To może być cios prosto w cojones Netflixa i całej reszty świata VoD ;) Nie wspominając, o tym, że zapewne będą mieć tam wyłączność na wszystkie produkcje swoich wytwórni: Walt Disney Pictures, Pixar, Marvel Studios, Lucasfilm, 20th century FOX, Touchstone Pictures…

  2. To co robi disney, nadawałoby się na film sci-fi o dystopii – wyobraźcie sobie przyszłość, gdzie wszystko jest kontrolowane przez disneya – w tym całe kino – filmy z kategorią R nie istnieją, każdy jest zmuszony sekciarsko się do siebie uśmiechać i wykonywać jakiś poranny rytuał dla mickey’ego (ten, kto nie zrobi, zostanie spałowany przez uśmiechniętych policjantów ucharakteryzowanych na Judy Hopps i Nicka Wilde’a)
    Co jeszcze… A, no tak, hymn zostałby zmieniony np. Na jakieś “try everything” czy inny utwór, o którym widzowie zapomną po max 2 latach. Oczywiście wszystkie wynalazki kontrolowałby disney, więc o lotach w kosmos moglibyśmy zapomnieć, bo disney traktowałby wszystkich obywateli takiego świata jak dzieci – zanim ktokolwiek stworzył by cokolwiek, to jeżeli byłoby odpowiednie dla dzieci, przejałby to disney, a jeżeli nie, to by tego zakazał.

    Ogółem cały świat by wtedy wyglądał jak takie połączenie “człowieka demolki” z “nowym wspaniałym światem” huxleya.

    To autentycznie nadawałoby się na jakiś serial lub film sci fi dziejący się w dystopii. Gdyby nie prawnicy disneya, to byłbym gotowy na pisać scenariusz :v :’

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...