Star Wars: Episode IX na zdjęciach. A na nich Finn, Poe, Chewie, Sokół Millennium i tajemnicza nowa postać

News/Film 24.08.2018
Star Wars: Episode IX na zdjęciach. A na nich Finn, Poe, Chewie, Sokół Millennium i tajemnicza nowa postać

Star Wars: Episode IX na zdjęciach. A na nich Finn, Poe, Chewie, Sokół Millennium i tajemnicza nowa postać

To musiało wreszcie się wydarzyć. Do sieci trafiły zdjęcia z planu 9 części sagi Star Wars. Pełne są znanych twarzy. I nie tylko.

Do premiery kolejnej części cyklu Gwiezdne wojny pozostał ponad rok, ale fani nie mogą narzekać na nudę. Już za niecałe dwa miesiące na telewizyjny ekrany trafi serial animowany Resistance, a ostatnio Lucasfilm zapowiedział też niespodziewanie zupełnie nowy sezon The Clone Wars.

Na film kinowy poczekamy jednak sporo. Han Solo miał premierę zaledwie pół roku po Ostatnim Jedi, ale na kolejny epizod będziemy czekać trzy razy dłużej. Prace nad filmem jednak już ruszyły, a do nas powoli zaczynają docierać pierwsze konkretne wieści oraz fotografie przedstawiające aktorów przy pracy.

Star Wars: Episode IX – zdjęcia z planu.

Na najnowszych zdjęciach możemy zobaczyć, jakie kostiumy dostała dwójka z głównych bohaterów produkcji. Na fotografiach widzimy Johna Boyegę, który wciela się w Finna oraz Oscara Isaaca, która gra Poe Damerona. Obaj panowie są na wzgórzu porośniętym pożółkłą trawą. W tle widać dziwne stwory i Chewbaccę.

Niewykluczone, że na tych fotografiach widać też nową postać, w którą wcieli się Naomi Ackie, ale nie jest to jeszcze oficjalnie potwierdzone. Z kolei na innych zdjęciach, które trafiły do internetu nieco wcześniej, pojawił się przelotnie Sokół Millennium – ostatni statek kosmiczny bohaterów.

Co się stało z Resistance po Ostatnim Jedi?

Na definitywną odpowiedź, czy i w jaki dokładnie sposób Lei i spółce udało się odbudować Ruch Oporu, poznamy odpowiedź dopiero po premierze 9. epizodu. Disney postanowił jednak dać nam nieco wglądu w wydarzenia po dramatycznej ucieczce buntowników pod osłoną poświęcającego się Luke’a Skywalkera.

W ramach serii komiksowej Poe Dameron możemy obserwować interakcje pomiędzy bohaterami na pokładzie Sokoła Millennium zaraz po opuszczeniu planety Crait w Ostatnim Jedi. Jest to o tyle zaskakujące, że w przypadku ostatniego filmu kinowego twórcy na coś podobnego się nie zdecydowali.

Może to sugerować, że tak jak The Last Jedi rozpoczął się zaraz po wydarzeniach z Przebudzenia Mocy, tak w przypadku Star Wars: Episode IX czeka nas znacznie dłuższy przeskok czasowy. W przypadku Gwiezdnych wojen od Lucasa zresztą przecież zawsze tak właśnie było.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

14 odpowiedzi na “Star Wars: Episode IX na zdjęciach. A na nich Finn, Poe, Chewie, Sokół Millennium i tajemnicza nowa postać”

      • Może i tak, ale patrząc na epizody 7 i 8 to tym nowym SW brakuje jakiegokolwiek polotu. Mając disnejowski budżet mogli to zrobić lepiej, pograć trochę na sentymencie i całej otoczce fanowskiej (patrz np. Goonies –> Stranger Things). Obstawiam, że bez większego nakładu finansowego dało by się zaspokoić oczekiwania oddanych fanów serii, dać coś fajnego nowym widzom jak i wypełnić słupki excela dla księgowych. A tak mamy copy-pastę w postaci siódmego epizodu oraz Ostatniego Jedi, który raz, że nie wiadomo do kogo jest kierowany, dwa nie za bardzo wie, co chce powiedzieć. O przeplatańcach w postaci Łotra 1 czy Solo (jak można było zarżnąć takiego samograja?!) nie wspomnę.
        Stara trylogia (4-6) może była naiwna, ale dzięki całej otoczce i przede wszystkim wyraźnie nakreślonym postaciom – zarówno pro- jak i antagonistą – okazała się całkiem nośna i zdobyła całą masę fanów (przypomnij sobie, z czego przez lata żył Lucas). Ot przygodowa opowieść o grupce niepokornych, walczących z wielkim Imperiom: “sabres and blasters and old Jedi Masters”. To nie musiało być ambitne kino bergmanowskie, żeby wszystko pykło. I pykło. Na lata.

        Trylogia jar-jarowska bardziej pasuje do twojego komentarza. Ja ją sobie po prostu przemilczę.

        To co teraz robi Disney, to klepnie kasy dzięki kiepskim produkcjom. Najśmieszniejsze jest to, że to się sprzedaje! Ja osobiście po Przebudzeniu Mocy powiedziałem sobie: “No fajnie, dupy nie urywa, ale ok… Na razie nie oceniam, bo to początek serii. Zobaczymy później”. Czerwona lampka zapaliła się przy Łotrze 1; Ostatnim (tragicznym) Jedi twórcy postawili kropkę nad “i”, więc seansu Solo nie odbyłem i nic się nie zapowiada, że cokolwiek zmieni epizod IX. Ale pewnie jakoś strasznie to nie zagrozi wysokiej pozycji filmu w box office’ach. Trudno, jakoś trzeba żyć ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...