Koniec jest bliski. Pożegnajcie się z serialem Teoria wielkiego podrywu

News/Seriale 22.08.2018
Koniec jest bliski. Pożegnajcie się z serialem Teoria wielkiego podrywu

Koniec jest bliski. Pożegnajcie się z serialem Teoria wielkiego podrywu

Teoria wielkiego podrywu to serial, który dzieli widzów. Niektórzy uważają, że produkcja nigdy nie była zabawna i wykrzywiała obraz subkultury geeków. Inni porównywali sitcom do kultowych Przyjaciół. Niespodziewanie ogłoszono, kiedy finałowy odcinek produkcji trafi na ekrany telewizorów.

Mimo upływu lat sitcomy wciąż są jednym z najpopularniejszych gatunków w telewizji. Teoria wielkiego podrywu to chyba najpopularniejsza tego typu produkcja od czasu zakończenia Przyjaciół. Legendarny serial doczekał się dziesięciu sezonów, więc Teoria zdążyła już wyprzedzić starszego krewniaka.

Produkcja znana jest z licznych żartów o subkulturach nerdów i geeków, a także wielu wątków o romantycznej naturze. Sitcom wzorem Przyjaciół i Simpsonów doczekał się też wielu cameo słynnych osobistości kina i nauki. Teoria wielkiego podrywu była też jednak krytykowana za nieśmieszne dowcipy, nierealistyczne reprezentowanie kultury nerdów i powtarzanie w kółko tych samych motywów.

Teoria wielkiego podrywu – kiedy 12. sezon?

W tej chwili trwa produkcja dwunastego sezonu Teorii wielkiego podrywu, którego pierwszy odcinek pojawi się w USA 24 września. Właśnie w tym czasie zazwyczaj zaczynają się rozmowy na temat przedłużenia seriali na kolejny sezon lub sezony. Trzy tygodnie temu pojawiły się pierwsze informacje o tym, że twórcy Big Bang Theory, CBS Entertainment i Warner Bros. Television, rozpoczęli rozmowy na temat produkcji nowych odsłoń sitcomu.

big bang theory final

Niespodziewanie okazało się jednak, że rozmowy zakończyły się wspólną decyzją wszystkich stron o zakończeniu serialu. Finałowy odcinek dwunastego sezonu będzie zarazem ostatnim.

Teoretycznie decyzja oznacza jedynie, że Teoria wielkiego podrywu będzie ostatnią tworzoną we współpracy z Warner Bros. W historii amerykańskiej telewizji wielokrotnie zdarzało się, że seriale były przejmowane przez konkurencyjne stacje. A w zanadrzu jest też ewentualne wsparcie platform VoD.

Wypowiedzi osób tworzących serial i występujących w nim aktorów jednoznacznie pokazują, że o zakończeniu Teorii wielkiego podrywu myśleli nie tylko przedstawiciele Warner Bros. Portal Variety opublikował oficjalne oświadczenie wszystkich zainteresowanych, w którym szczególne podziękowania zostają skierowane w stronę fanów:

Jesteśmy na zawsze wdzięczni naszym fanom za ich wsparcie przez dwanaście sezonów. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z ogromnego sukcesu serialu. Mamy zamiar dać wam finałowy sezon i ostatni odcinek, które zamkną Teorię wielkiego podrywu w zadowalający i epicki sposób.

Z finansowego punktu widzenia zakończenie tak popularnego serialu jak Big Bang Theory wydaje się zarżnięciem kury znoszącej złote jaja. Wygląda jednak na to, że grający w produkcji aktorzy czuli się już spełnieni w swoich rolach i chcieli zamknąć ich opowieść w odpowiednim momencie.

Polskich fanów serialu Teoria wielkiego podrywu być może pocieszy fakt, że serial jest od niedawna dostępny na HBO GO.

AKTUALIZACJA: Według nieoficjalnych informacji strony nie były również gotowe na kolejną transzę wielomiesięcznych negocjacji dotyczących płac. Dwa poprzednie sezony serialu doszły do skutku, ponieważ aktorzy zgodzili się na obniżkę pensji.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (14)

157 odpowiedzi na “Koniec jest bliski. Pożegnajcie się z serialem Teoria wielkiego podrywu”

  1. w hbo są tylko 2 pierwsze sezony nie wiem po co oni to kupili ? ale pytanie brzmi czy comedy central kupi 12 sezon i zrobi emisję w tym roku zaraz po emisji 1 odcinka 24 września… czy znowu będzie płacz i lament, że ludzie oglądają z nielegalnych źródeł ? też chcę być na bieżąco z tym serialem i bohaterami, a nie kilka lat do tyłu.

    • Od jakiegoś czasu HBO faworyzuje swoją usługę VOD (czyli HBO GO) względem kanałów telewizyjnych i niektóre filmy i seriale pojawią się tam dużo wcześniej.
      W przypadku “Big Bang Theory” od lipca dodają do HBO GO po 2 sezony co miesiąc, czyli na chwilę obecną są już dostępne sezony 1-4, a na początku września pojawią się 5. i 6.
      Może przy okazji dodawania sezonu 11. dodadzą też 12.?

      • VOD z serialami to najlepsze rozwiązanie.Chciałbym mieć zawsze pod ręką swoje ulubione seriale w jakości HD z lektorem wszystkie sezony na wyciągniecie pilota. HBO jak chce budować kolekcję niech zacznie mocno rozbudowywać swoją bazę seriali bo jest naprawdę co kompletować. Osobiście na dzień dobory mogę wymienić lekko z 50 tytułów seriali, które bym chciał mieć pod ręką i włączyć sobie zawsze kiedy mam ochotę.

    • HBO nie ma własnego studia dubbingowego/lektorskiego ani zespołu tłumaczy. Wszystkie tłumaczenia są odkupione od dystrybutorów treści (Disney, Imperial, ITI Film Studio, Galapagos itd.) lub zlecone na własną rękę zewnętrznym firmom (Start International, SDI Media, Studio M R Sound itd.), więc co najwyżej mogliby mieć dział kontroli jakości zakupionych tłumaczeń, posadzić od siebie nadzorcę w studiach lub zmienić studia.

      W przypadku serialu “Big Bang Theory” wygląda to tak:
      [Lektor] Wersja polska TVN; tekst: Radosław Nosek; czytał: Paweł Bukrewicz; [Napisy] Wersja polska RMR s.c.; tekst: Elżbieta Gałązka – Salamon;

      • Dzięki za kontekst. Jako “zwykły Polak” odnoszę jednak wrażenie, że na Netflix tłumaczenia rzadziej dochodzą do granicy absurdu: 1) jeśli chodzi o ciecię treści w stosunku do oryginalnej treści 2) jeśli chodzi o ucieczkę od dokładnego tłumacznie tekstu. Może to dlatego, że Netflix postawił na własny system doboru i kontroli tłumaczeń Hermes. Chyba świadom jestem generelnych problemów tłumaczeń filmowych (ograniczona ilość znaków na sekundę, konieczność zatem jakiejś eliminacji). Chyba jednak dla “zwykłego Polaka” najprostsze wyjście w wypadku angielskiego, to słuchać filmów z napisami angielskim. Mniej się straci treści przez niezrozumienie niż przez cięcia w tłumaczeniach.

  2. Koniec nastąpił już dawno temu razem z odejściem pierwszej ekipy odpowiedzialnej za jego kształt. Jak dla mnie pozostała z niego nowa wersja „przyjaciół”, jednak już z tej dwójki wolę tych oryginalnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...