Na nic apele ekipy. James Gunn nie może liczyć na ponowny angaż u Disneya

News/Film 02.08.2018
Na nic apele ekipy. James Gunn nie może liczyć na ponowny angaż u Disneya

Na nic apele ekipy. James Gunn nie może liczyć na ponowny angaż u Disneya

Apele ekipy filmowej i wielu osób ze środowiska na niewiele się zdały. Disney nie planuje ponownego zatrudnienia Jamesa Gunna. Przyszłość Strażników Galaktyki wciąż pozostaje niepewna.

Jednym z najgłośniejszych lipcowych doniesień z obozu Disneya było zwolnienie Jamesa Gunna. Wytwórnia zakończyła współpracę z reżyserem po tym, jak media obiegła wieść o jego tweetach sprzed kilku lat. Twórca Strażników Galaktyki swego czasu udostępniał niewybredne żarty na temat choćby pedofilii czy gwałtów. W obliczu nie tak dawnych skandali seksualnych w Hollywood Disney zdecydował się stanowczo odciąć od powiązań z reżyserem.

Gunn przeprosił i tłumaczył, że na początku swojej kariery uważał się za prowokatora, więc jego wypowiedzi i twórczość miały właśnie taki charakter. Z czasem wszystko to miało się ulec zmianie. To jednak nie wystarczyło do zmiękczenia serca Myszki Miki, mimo, że twórca pracował już nad scenariuszem do Strażników Galaktyki vol. 3.

James Gunn zyskał jednak obrońców w środowisku filmowym.

Za reżyserem wstawiła się m.in. aktorka Selma Blair, która nawoływała do podpisania petycji o ponowne zatrudnienie filmowca. Swoje poparcie wyrazili także członkowie obsady Strażników Galaktyki – Chris Pratt, Zoe Saldana czy Dave Bautista. W przypadku pierwszej dwójki aktorów w grę wchodziła nawet groźba rezygnacji z udziału w trzeciej odsłonie serii (swoją drogą, jest to kolejne potwierdzenie, że grani przez nich bohaterowie powrócą na ekrany). Wówczas jednak mogłyby spotkać ich nieprzyjemności prawne związane z obowiązującymi kontraktami.

James Gunn Disney

Czas jednak rozwiać wszelkie nadzieje na to, że James Gunn powróci za stery Strażników Galaktyki.

Variety donosi, że pomimo odzewu środowiska Disney nie ma zamiaru ponownie ściągać reżysera na swój pokład. Portal powołuje się na źródła bliskie całej sprawie, według których apele obsady nie robią wrażenia na kierownictwu koncernu. Informatorzy wskazują również, że tweety Gunna oczywiście stoją w sprzeczności z polityką Disneya, który tworzy widowiska dla całej rodziny.

Jednocześnie wytwórnia nie spieszy się z zatrudnianiem nowego reżysera Strażników Galaktyki vol. 3. Prace na planie miały ruszyć w lutym przyszłego roku, a sam premierę filmu zaplanowano na 2020 r. Całość prawdopodobnie zostanie opóźniona, zwłaszcza jeśli Marvel nakaże opracowanie fabuły od początku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Marvel ujawnia pierwsze szczegóły „She-Hulk”. Główną rolę zagra aktorka z „Orphan Black” i „Perry Mason”

Ostatnie dni przyniosły pierwszą poważną aktywność Marvela od czasu ogłoszenia decyzji o kolejnym przesunięciu premiery „Czarnej Wdowy”. Najpierw dowiedzieliśmy się więcej na temat serialu „WandaVision”, a teraz ujawniono tożsamość aktorki wcielającej się w rolę She-Hulk. Tatiana Maslany to aktorka, która kiedyś miała zagrać w „Łotr 1”.

Seriale 18.09.2020

Dołącz do dyskusji (1)

9 odpowiedzi na “Na nic apele ekipy. James Gunn nie może liczyć na ponowny angaż u Disneya”

  1. A ja przez to nie pojde na GOTG jacy by nie byli. Wiem, Disney juz pewnie płacze, że nie zarobi na mnie 7 dolców, ale chcę chociaż w ten symboliczny sposób wyrazić swój sprzeciw.
    Bo nie znajdzie się nieskazitelnych ludzi, każdy ma coś za uszami albo słabszy okres. Jeśli postępowanoby jak Disney nikt by nie mógł pracować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...