Cudze chwalimy, a o swoim często zapominamy. Najwyżej oceniane polskie filmy wszech czasów

Top/Film 28.07.2018
Cudze chwalimy, a o swoim często zapominamy. Najwyżej oceniane polskie filmy wszech czasów

Cudze chwalimy, a o swoim często zapominamy. Najwyżej oceniane polskie filmy wszech czasów

Polskie kino ma imponującą historię pełną wielkich filmów, czasem wręcz na światowym poziomie. Zebraliśmy najwyżej oceniane polskie filmy w historii.

Średnia ocen została wyliczona na podstawie ocen użytkowników serwisów Filmweb oraz IMdB (stan z dn. 27.07.2018 r.).

Piętro wyżej – średnia ocena: 7,7

Absolutna rewelacja przedwojennego kina polskiego Przezabawna i fantastycznie zrealizowana muzyczna komedia pomyłek z brawurową kreacją Eugeniusza Bodo. Historia dwóch zwaśnionych sąsiadów o nazwisku Pączek, mieszkających jeden nad drugim w kamienicy. Hipolit to stary właściciel budynku, a Henryk to młody spiker radiowy. Dzieli ich wszystko, a łączy postać kobiety, bratanicy Hipolita, w której zakochuje się Henryk.

Piętro wyżej to wspaniały i smutny zarazem dowód na to, że do momentu rozpoczęcia II wojny światowej polskie kino było na dobrej drodze do stania się światową potęgą. Film ten w swoich czasach dorównywał (a chwilami nawet przewyższał) produkcjom z wczesnego Hollywood.

Wołyń – średnia ocena: 7,8

To jeden z najtrudniejszych i najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii polskiego kina. Wojciech Smarzowski oczyma głównej bohaterki ukazuje okrutną i przerażającą rzeź dokonaną przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach na Wołyniu. To pierwszy film mierzący się z tą ponurą tematyką. I choć artystycznie Smarzowski się w nim powtarza, używając podobnych chwytów oraz motywów jakie widzieliśmy wcześniej chociażby w porażającej Róży, to mimo wszystko seans Wołynia nie pozostawia nikogo obojętnym. To jeden z tych obrazów, które wywołują emocje nie dające się tak łatwo zmyć.

Najlepszy – średnia ocena: 7,8

Podobnie jak w przypadku poprzedniego filmu Łukasza Palkowsiego, Bogowie, tak i tym razem mamy do czynienia z, niestety rzadkim w polskim kinie, hymnem na cześć niezwykłego Polaka. W “Najlepszym jest nim Jerzy Górski, znakomicie zagrany przez Jakuba Gierszała (jak dotąd chyba jego najlepsza rola). I nawet jeśli wyczyn Górskiego wydaje się być dla wielu niemożliwy do realizacji, to jego historia stanowi dowód na to, że istnieje coś takiego jak Polish Dream. Można bowiem wyjść z największego życiowego bagna i osiągnąć wiele.

Jerzy Górski to prawdziwa postać. Mężczyzna ten w młodości był ćpunem i niewiele brakowało, a skończyłby swój żywot jeszcze przed 30-tką. Jednak dzięki samodyscyplinie zdołał nie tylko wyjść z nałogu, ale też ustanowić rekord świata w triathlonie!

Pętla – średnia ocena: 7,85

Jedno z najlepszych studiów alkoholizmu w historii kina. Pętla w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa (jego debiut) to przede wszystkim popis aktorski Gustawa Holoubka w roli Kuby Kowalskiego, inteligenta, który w powojennej rzeczywistości popada w wyniszczający go nałóg. W walce z nim ma go wspomóc jego partnerka. Kuba umówił się, że poczeka na nią do godziny 18 i razem pójdą do przychodni po leki. Okazuje się jednak, że wyczekiwanie zaledwie paru godzin jest dla niego nie do zniesienia.

Bogowie – średnia ocena: 7,9

Jak nie lubię filmów biograficznych, tak Bogowie w reżyserii Łukasza Palkowskiego to produkcja bliska perfekcji w swoim gatunku. Palkowski znalazł skuteczną formułę na rozpisanie fabuły i formalny kształt swej opowieści. Twórczo zapożyczył hollywoodzkie motywy oraz rozwiązania i zbudował z nich western przeniesiony na słowiańską ziemię drugiej połowy XX wieku.

Poskutkowało kapitalnym szkieletem, na którym mógł oprzeć niezwykłą historię życia i kariery profesora Zbigniewa Religi, który jako pierwszy w Polsce przeprowadził udany zabieg przeszczepu serca. Tomasz Kot wcielił się w niego fenomenalnie – mimika, gesty sposób poruszania się – do złudzenia przypominał prawdziwego Religę.

Takich filmów właśnie potrzebuje polskie kino. Opowiadających o ludziach, a nie tylko o historii i martyrologii. Historia to doświadczenie zbiorowe, a więc nie pozwalające się utożsamić widzowi z fabułą i bohaterami. A to te czynniki decydują o sukcesie i dobrym odbiorze danego filmu. I Bogowie to udowodnili, jako że film ten stał się jednym z największych sukcesów frekwencyjnych w historii polskiej kinematografii.

Amator – średnia ocena: 8

Bohater świetnego filmu Krzysztofa Kieślowskiego Filip Mosz (jedna z najlepszych ról Jerzego Stuhra) otrzymuje w prezencie 8-milimetrową kamerę. Z początku zamierza filmować nią swoje nowo narodzone dziecko, ale z czasem kamera staje się jego trzecim okiem. Dokumentowanie obrazów na taśmie filmowej staje się jego pasją. A za jego pośrednictwem Kieślowski ukazuje nam obraz życia w realiach komunizmu.

Ale tak na dobrą sprawę Amator jest filmem aktualnym nawet bardziej dziś niż w momencie powstania. Opowiada bowiem o człowieku ogarniętym manią na punkcie filmowania wszystkiego wokół. Jest to więc zarówno krytyka mediów i świata jaki kreują oraz ludzi, którzy się uginają pod jego jarzmem. Jest to też przepowiednia odnosząca się do ludzi wpatrzonych w kamery swoich smartfonów, którzy również zmagają się z uzależnieniem od dokumentowania rzeczywistości wokół. To znakomicie rozpisane studium psychologiczne człowieka, który pada ofiarą swoich własnych obsesji.

Pociąg – średnia ocena: 8

Jeden z nielicznych polskich filmów, które sam osobiście plasuję na mojej prywatnej liście światowych arcydzieł. Jerzy Kawalerowicz w Pociągu osiągnął poziom mistrzowski jeśli chodzi o reżyserię.

Film skupia się na dwójce głównych bohaterów, granych przez Leona Niemczyka oraz Lucynę Winnicką, którzy przez przypadek dzielą razem ten sam wagon pociągu jadącego z Warszawy na Hel. Podczas podróży oboje zaczynają się powoli poznawać, a na wierzch wychodzą tajemnice, napięcia, zaś dynamika między nimi zmienia się z minuty na minutę. Oprócz nich poznajemy całą masę barwnych postaci drugoplanowych (pośród nich znakomity Zbigniew Cybulski jako Staszek). Do tego w pewnym momencie pasażerowie pociągu dowiadują się, że pośród nich znajduje się morderca.

Dzięki genialnemu ograniu wąskich przestrzeni wagonów pociągowych, Kawalerowicz buduje wspaniałe studium psychologiczne, stanowiące zręczną metaforę mentalnego stanu ówczesnej Polski.

Zimna wojna – średnia ocena: 8

Paweł Pawlikowski w końcu stworzył swoje opus magnum. Dopracowując do perfekcji styl, który widzieliśmy już poprzednio w Idzie, tym razem zabrał widownię w niezwykłą podróż do powojennej Polski, zanurzoną w folklorze i muzyce ludowej. Przepiękne zdjęcia, wyglądające same w sobie jak dzieła sztuki, snują przed nami subtelną opowieść o miłości, która nie może w pełni wybrzmieć, ciągle napotykając na przeszkody.

Dwójka głównych bohaterów tańczy ze sobą w tym uczuciowym mazurku na przestrzeni wielu lat, raz się do siebie zbliżając, raz oddalając. A z nami zostaje to poczucie niespełnienia. Tak samo jak obrazy i dźwięki Zimnej wojny.

Krótki film o zabijaniu – średnia ocena: 8

Największy moralista polskiego kina, Krzysztof Kieślowski w Krótkim filmie o zabijaniu stawia chyba najważniejsze pytania w całej swojej karierze. Film ten jest niemalże dokumentalnym zapisem zbrodni.

Młody chłopak morduje taksówkarza. Kieślowskiego nie obchodzi jednak studium jego psychiki ani dogłębne wyjaśnienie powodów mordu. To film o zbrodni i karze. O okrucieństwie jednostki, ale też i równej bezwzględności organów prawa, które skazują chłopaka na karę śmierci, czyli również dopuszczają się mordu, tyle że uzasadnionego prawnie.

Przypadek – średnia ocena: 8

Przyznaję się bez bicia, że nie jestem wielkim fanem Dekalogu Kieślowskiego. Z jego filmografii o wiele bardziej przypadły mi do gustu umieszczony powyżej Amator oraz Przypadek właśnie.

W Przypadku głównym bohaterem jest student Witek Długosz, który po śmierci ojca postanawia rzucić studia i wyjechać z Łodzi do Warszawy. Punktem zwrotnym jest moment, w którym Witek próbuje złapać uciekający mu z peronu pociąg. W tym momencie historia jego życia rozgałęzia się na trzy warianty, które zależą od tego, czy wsiądzie do pociągu czy nie. A my mamy okazję przyjrzeć się im wszystkim.

Jeśli kiedykolwiek zadawaliście sobie pytanie co by było gdyby… to Przypadek dostarczy wam całą masę przemyśleń. Kieślowski w zręczny sposób próbuje nam przekazać, jak czasem niewiele potrzeba, by nasze życie uległo diametralnej zmianie bądź znalazło się na zupełnie innym torze.

Rękopis znaleziony w Saragossie – średnia ocena: 8

Rękopis znaleziony w Saragossie to niemalże cud polskiej kinematografii. Poczynając od wspaniałej, wirtuozerskiej realizacji, olśniewającej scenografii, kostiumach, aż po niesłychany rozmach i konstrukcję.

Rękopis… składa się z wielu opowieści, przy czym każda kolejna wywodzi się z poprzedniej. Mamy tu więc do czynienia z opowieścią szkatułkową, przy której poziomy śnienia w Incepcji Christophera Nolana zdają się dziecinną zabawą. W dodatku Has w mistrzowskim stylu połączył film kostiumowy, awanturniczą opowieść płaszcza i szpady, kino przygodowe, baśń z elementami fantastycznymi oraz komedię.

A w obsadzie sama śmietanka legend – Leon Niemczyk, Zbigniew Cybulski, Elżbieta Czyżewska, Gustaw Holoubek, Bogumił Kobiela, Franciszek Pieczka. Do dziś nie powstał w Polsce równie imponujący i zachwycający film.

Twój Vincent – średnia ocena: 8,05

Polsko-brytyjska koprodukcja Twój Vincent to bez wątpienia jeden z najbardziej oryginalnych filmów dekady. Kino nieraz zdążyło już nas zachwycić formą, ale do tej pory nikt nie porwał się na tak ambitne zadanie. Twój Vincent to bowiem animacja, która powstała z użyciem technik malarskich, a do jego produkcji użyto prawdziwych obrazów namalowanych farbami olejnymi. Tysiące namalowanych klatek wprawionych w ruch dało nam jedno z najbardziej niesamowitych doznań wizualnych jakie można było podziwiać na dużym ekranie.

Jeśli nie widzieliście tego filmu w kinie, to żałujcie. A przy tym, Twój Vincent jest także wciągającym kryminałem, badającym okoliczności śmierci Vincenta Van Gogha oraz hołdem dla artysty w jednym.

Przesłuchanie – średnia ocena: 8,1

Arcydzieło Ryszarda Bugajskiego, z niezapomnianą rolą Krystyny Jandy. Aktorka wciela się w kobietę, która pewnego wieczora zostaje przewieziona do więzienia przez funkcjonariuszy Służb Bezpieczeństwa. Żądają oni od niej zeznań mających obciążyć jej znajomego, majora Olchę. Kobieta odmawia, czego skutkiem jest seria przerażających scen tortur, wykonywanych z rąk katów UB.

Obrazy, które serwuje nam Bugajski są potwornie mocne. Ale nie służą do epatowania okrucieństwem fizycznym i psychicznym. To bardziej środek ukazujący nieludzkie i bestialskie mechanizmy władzy komunistycznej. Chyba nikomu nie udało się ich pokazać w tak sugestywny sposób.

Pianista – średnia ocena: 8,4

Chyba najbardziej osobisty i, mimo rozmachu, kameralny film Romana Polańskiego. Adrien Brody wciela się we Władysława Szpilmana, wybitnego pianistę, któremu przyjdzie doświadczyć horroru II wojny światowej.

Perfekcyjna warstwa formalna Pianisty, matematyczna dokładność, z jaką Polański pokazał chaos i zniszczenie podczas wojny na szczęście nie przesłania sedna tej opowieści. A jest nią motyw smutnej odysei człowieka wrażliwego i obdarzonego piękną, artystyczną duszą, która zderza się z okrucieństwem i destrukcją. Wielkie kino, które trzeba zobaczyć, nie tylko jako przekaz historyczny o niszczonej przez wojnę Warszawie, ale także o sile ludzkiego ducha.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (18)

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...