Nergal lubi szokować. Okładka nowej płyty Behemotha wywołała oburzenie

News/Muzyka 26.07.2018
Nergal lubi szokować. Okładka nowej płyty Behemotha wywołała oburzenie

Nergal lubi szokować. Okładka nowej płyty Behemotha wywołała oburzenie

Death metal bywa agresywny nie tylko w brzmieniu i przekazie. Muzyce tej lubi towarzyszyć otoczka skandalu. Wiedzą o tym doskonale Nergal i Behemoth – okładka nowego albumu sprawiła, że mówi się o nim mimo, iż jeszcze nawet nie doczekał się premiery.

Najbardziej agresywne odmiany muzyki rozrywkowej niejednokrotnie łączą się z agresją wyrażaną w inny sposób niż muzyczny. To przecież artystyczne ucieleśnienie buntu i wściekłości, a ta zazwyczaj ma swoją genezę. Tak się przyjęło, że większość metalowców bardzo niechętnie patrzy w stronę religii, w szczególności chrześcijańskiej.

Nie inaczej jest z popularnym (w swojej niszy) na całym świecie Behemothem. Zespół ten od lat nie waha się przed prezentowaniem nam kontrowersyjnych tekstów i obrazów wymierzonych w kościół katolicki i podmioty z nim związane. Trudno powiedzieć, czy ten przekaz artystyczny wynika z potrzeby duszy artystów, na pewno jednak zwiększa zainteresowanie samym zespołem.

Okładka albumu GOD=DOG od zespołu Behemoth na ustach większości prawicowych publicystów.

Ich oburzeniu zupełnie się nie dziwię. Co prawda należę do grupy osób, delikatnie rzecz określając, sceptycznych, nie można jednak być zdumionym, że gdy znana grupa osób publicznych bluźni na rzeczy ważne dla wiernych danego kultu, to osoby te reagują.

Bluźnierstwo to właściwe słowo, bowiem sama treść okładki nie obraża nikogo wprost. Przedstawia scenę ukrzyżowania Chrystusa, jednak na postacie widoczne na tejże okładce nałożone są twarze członków zespołu. Zamiast ukrzyżowanego Jezusa widzimy Nergala – lidera zespołu. Bardziej obraźliwe wydaje się nazwanie Boga psem, wyraźnie w pejoratywnym znaczeniu tego słowa. Jednak dopiero sama okładka, inspirowana malowidłem z Ołtarza z Isenheim, pędzla Matthiasa Grünewalda, wzbudziła niesmak osób wierzących.

Zawartości płyty jeszcze nie znamy. Album nie ma nawet określonej daty premiery, choć według zapowiedzi ma się ukazać jesienią tego roku. Darmową promocję ma już zrobioną. Miejmy nadzieję, że sama muzyka również będzie się bronić, choć to już będzie musiał ocenić ktoś inny – za Behemothem  jakoś ciągle nie przepadam.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

2 odpowiedzi na “Nergal lubi szokować. Okładka nowej płyty Behemotha wywołała oburzenie”

  1. Mógłbym napisać, że Nergal to miękka faja, bo mógł przebrać się za Mahometa. Mógłbym napisać, żeby dobierał się wtedy do nieletniej n-tej żony. Mógłbym napisać, żeby przybijał piątkę z Salmanem Rushdie. Mogłbym napisać, żeby tytuł odnosił się do świni, dzięki czemu miałby większy rozgłos na Zachodzie.
    Mogłbym, ale uznaję zasadę „don’t make stupid people famous”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...