Widzowie nie chcą nowego serialu Netfliksa. Powód? Naśmiewanie się z otyłych

News/Seriale 24.07.2018
Widzowie nie chcą nowego serialu Netfliksa. Powód? Naśmiewanie się z otyłych

Widzowie nie chcą nowego serialu Netfliksa. Powód? Naśmiewanie się z otyłych

Insatiable nie miał jeszcze swojej premiery, a serial już budzi poważne kontrowersje. Ponad 120 tys. osób podpisało petycję o wstrzymaniu dystrybucji tego tytułu. Powodem jest rzekome gnębienie otyłych ludzi, które ma miejsce w produkcji.

Fat-shaming, czyli celowe ośmieszanie otyłych osób, to nie pierwszyzna w filmach czy serialach. W dziesiątkach produkcji znajdziemy „grubego”, którego tusza jest powodem do żartów, często mało wyszukanych. Przez lata nie widziano w tym żadnego problemu, choć w ostatnim czasie sytuacja zaczęła się zmieniać.

Obecnie coraz częściej dodatkowe kilogramy nie są postrzegane jako problem czy powód do wstydu, a wręcz przeciwnie. Niektórzy, jak choćby Amy Schumer, traktują dodatkowe kilogramy jako atut swoich postaci. Dlatego każdy przejaw dyskryminacji osób otyłych jest piętnowany. Teraz dostało się produkcji, która nie miała nawet swojej premiery.

O fat-shaming oskarżany jest serial Insatiable, za który odpowiada platforma Netflix.

Fabuła skupia się na nastolatce imieniem Patty. Bohaterka, niegdyś niestroniąca od smakołyków dziewczyna przy kości, teraz jest szkolną pięknością. Swojego wyglądu nie zamierza jednak wykorzystać, by zdobyć popularność i zaskarbić sobie choćby powierzchowną sympatię innych. Patty chce zemsty. Chce odegrać się na tych, którzy przez lata szydzili z jej otyłości. Platforma udostępniła już oficjalny zwiastun produkcji, która ma trafić do katalogu 10 sierpnia.

Insatiable Netflix petycja

To jednak może nie dojść do skutku. Internauci stworzyli petycję przeciwko Insatiable.

Pod skierowanym do Netfliksa apelem na Change.org podpisało się już ponad 120 tys. osób. Ich celem jest zablokowanie premiery serialu. Florence Given, pomysłodawczyni petycji, uważa, że kobietom i dziewczynkom od lat daje się do zrozumienia, iż kluczem do czucia się wartościową jest bycie chudą. Autorka zwraca także uwagę, że serial może spowodować kolejną falę zaburzeń w odżywianiu oraz doprowadzić do przedmiotowego traktowania kobiet.

To nie pierwszy raz, gdy internauci żądają zatrzymania emisji serialu Netfliksa. Swego czasu znaleźć można było wiele petycji o usunięcie Trzynastu powodów. Serial ten miał rzekomo nakłaniać nastolatków do samobójstw, molestowania seksualnego czy zastraszania rówieśników. Gigant VoD nie ugiął się pod presją i zapowiedział nawet powstanie 3. sezonu produkcji, choć przed każdym odcinkiem widzowie informowani są o kontrowersyjnej tematyce i ewentualnych sposobach szukania pomocy w razie zetknięcia się z problemami podobnymi do tych przedstawionych na ekranie.

Obstawiam, że i tym razem Netflix zdecyduje się na podobny krok. Insatiable to kolejna inwestycja platformy i wątpię, by ot tak zrezygnowano z jej dystrybucji. Tym bardziej, że ta petycja jest na swój sposób reklamą serialu. Internauci będą pewnie mieli więcej do powiedzenia po premierze. Wiele zależy od samego przyjęcia produkcji; niskie wyniki oglądalności mogą skutkować anulowaniem serii po jednym sezonie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

15 odpowiedzi na “Widzowie nie chcą nowego serialu Netfliksa. Powód? Naśmiewanie się z otyłych”

  1. Grubasy takie delikatne ehh 120 tys. Podpisów nerwów bez życia bez znajomych, w samotności konsumujących litrowe lody. Niech się wezmą za siebie i problemu nie będzie. Teraz nawet produkcje jeszcze kilka lat temu uznawane za kultowe są szkalowane przez nowe pokolenie, którym media zrobiły pranie mózgu – faceci w rurkach i z torebkami kobiety ogolone na łyso z większymi jajami od rówieśników… Wszystko staje na głowie. Każde spaczenie staje się normą, a normalność spaczeniem. Być teraz mężczyzną, katolikiem, białym hetero jest wg części ludzi złe, a powiedzenie że jest się dumnym z bycia białym jest rasizmem.

    • “faceci w rurkach i z torebkami kobiety ogolone na łyso z większymi jajami od rówieśników” – i znowu te rurki, taka moda, no co poradzisz :P To nie jest raczej związane z tematem artykułu i nie doszukiwałbym się tutaj zwiastunu końca świata.

      https://uploads.disquscdn.com/images/50cebeb2179aea12d971b2d5300eaade0c26498183a50668a22cbee3a2bfd4dd.jpg

      https://uploads.disquscdn.com/images/a3c713667461e50f0de57f89957a3c1acd20d49442656aaf844d71ced8d2d17c.jpg

      Moim zdaniem problem leży w erystyce w wykonaniu grup, które doszły do głosu – prymitywny poziom dyskusji był zawsze mniej więcej ten sam, tylko teraz więcej osób może publikować swoją opinię. Tak naprawdę jest to brak dyskusji i słuchania drugiej strony, tylko krzyk i zatykanie sobie uszu.

    • Mody wszelakie, zarówno te niegroźne jak i całkiem debilne mają to do siebie, że przemijają.
      Smartfoniada w rurkach, pewnego dnia oczyści łby z żelu i założy normalne portki. Smartfoniadzie zaś ze skinem na łbie i na “beni” odrosną włosy… :)
      Gorzej mają te wybazgrolone przecudnymi tatuażami brudnopisy, które mnie osobiście kojarzą się nieodmiennie z portowymi prostytutkami, ewentualnie zombie z “Thrillera” ś.p. Jacksona.
      Dziś taką jedną widziałem na mieście. Poza wygolonym łbem i cirka pół kilogramem złomu w uszach, nosie, wargach (tych do jedzenia, chociaż nie wiadomo co miała na tych drugich) z tyłu, na szyi widniała cudna wytatuowana z mozołem wizytówka: MAM WYJEBANE. No cóż… chwała Bogu, że to nie moja córka…
      Korciło mnie tylko, by nie sprawdzić, czy na czole nie widniał ciąg dalszy tej jakże wzniosłej sentencji: MAM NAJEBANE…

  2. Zgadzam się z tym, że należy uświadamiać ludzi (nie tylko dziewczynki), że wygląd nie jest najważniejszy, ale z jakiegoś powodu mam wrażenie, że to, co się teraz dzieje, również w kwestii tego całego “fat-shaming” jest przekroczeniem zdrowej granicy. Fajnie, że wszyscy krzyczą: “Hej! Nie traktuj się przedmiotowo! Twój wygląd nie jest najważniejszy!”, ale szkoda, że nikt nie doda: “Ale wiesz, otyłość to jednak choroba” i to choroba, która nie tylko wpływa na wygląd, ale przede wszystkim na zdrowie. Dobrze, że ludzie starają się skończyć z idiotycznymi żartami na temat ludzi otyłych, ale jednak mam wrażenie, że to zaczyna prowadzić do sytuacji, gdy otyłość będzie akceptowana, bo przecież “nie wygląd jest najważniejszy”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...