Dzisiaj w TV Wołyń Smarzowskiego. To najbardziej kontrowersyjny polski film ostatnich lat

News/Film 08.07.2018
Dzisiaj w TV Wołyń Smarzowskiego. To najbardziej kontrowersyjny polski film ostatnich lat

Dzisiaj w TV Wołyń Smarzowskiego. To najbardziej kontrowersyjny polski film ostatnich lat

Wojciech Smarzowski to prawdopodobnie najważniejszy polski reżyser początku XXI wieku. Jego filmy wzbudzają kontrowersje, zachwycają i przerażają, a sam reżyser bywa oskarżany o sztuczne epatowanie brudem, okrucieństwem i ohydą. Widzowie, którzy nie mieli jeszcze okazji obejrzeć obrazu Smarzowskiego, będą to mogli dzisiaj nadrobić. Wołyń zostanie pokazany przez TVP.

Wołyń to opowieść o spotkaniu różnych kultur i wierzeń w środku brutalnego i niezrozumiałego okrucieństwa pożogi wojennej. Reżyser opowiada o stosunkach polsko-ukraińskich na Wołyniu w przededniu wybuchu II wojny światowej. Zaczyna od opowieści o niełatwej przyjaźni, która wkrótce przeradza się w walkę o przetrwanie. Bez najmniejszych skrupułów.

Kontrowersje związane z tematem filmu i nazwiskiem reżysera wybuchły na długo przed premierą Wołynia.

Niektóre środowiska w Polsce i na Ukranie obawiały się niewłaściwego ich zdaniem konfliktu na Wołyniu. W pewnym momencie odwołano również zaplanowany pokaz filmu przez Instytut Polski w Kijowie. Reakcje w Polsce były bardziej pozytywne. Film zgarnął także kilka statuetek na rozdaniu Orłów w 2017 roku. Nie brakowało jednak również głosów krytycznych, które zarzucały Smarzowskiemu powtarzalność motywów, słabość fabuły i nadmierne skupienie na brutalności.

Wojciech Smarzowski podobne opinie o swoich dziełach słyszy stosunkowo często. Jego debiutancki film pełnometrażowy pt. Wesele został uznany za odkrycie. Kolejne filmy, czyli Róża oraz Dom zły ugruntowały pozycję reżysera. Wraz z nowymi produkcjami coraz częściej wokół Smarzowskiego zaczęły krążyć opinie o sztuczności kreowanego świata oraz fetyszyzowaniu i hiperbolizowaniu polskich wad.

Najnowszy obraz polskiego reżysera opowie historię polskiego Kościoła katolickiego przez pryzmat życia trzech bohaterów. Po raz kolejny Smarzowski ma zamiar wyciągnąć na światło dzienne grzechy, tym razem środowiska kleru. Premierę filmu zaplanowano na 28 września tego roku.

Wołyń będzie można zobaczyć dzisiaj, 8 lipca, na antenie TVP 1 o godzinie 20:10.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (24)

56 odpowiedzi na “Dzisiaj w TV Wołyń Smarzowskiego. To najbardziej kontrowersyjny polski film ostatnich lat”

  1. ja wiem, ze w Polsce nie ma dziennikarstwa tylko tanie qurvy piszace dla tych co im zaplaca, ale jakie qurva kontrowersje? smarzowski nie pokazal nawet 5% rzeczywistych zezwierzeconych mordow tej parszywej zbieraniny zjebanych do cna ukrow, ktorzy wzorowali sie na takiej samej zbrodni w Humaniu sprzed kilkuset lat. jedyne kontrowersje to to, ze przez dwie godziny robi wszystko, zeby pokazac ukrow jako ludzi, ten film wybiela ich jak moze, zeby wlasnie nie bylo kontrowersji w swietle brutalnosci, ktora przekroczyla granice wyobrazni

    • Bo prawda jest taka że, nienawiść do Polaków nie wziela się z nikąd, to co odwaliła Ukraina w tamtym okresie było chore, podwaliny do tego co zaszło zbudowali Polacy.

      • No bez przesady, faktycznie nawet w filmie pokazane są różnego rodzaju zarzuty – słuszne – Ukraińców do Polaków, czy też właściwie do państwa polskiego. Ale w żadnym wypadku te zarzuty i napięcia które miały miejsce przed wojną nie usprawiedliwiały rzezi która miała tam miejsce w trakcie wojny.

    • Nienawiść przesłania Ci trzeźwość oceny.
      W pierwszej chwili mój komentarz był podobny: jakie kontrowersje? No chyba że fakty i prawda historyczna są kontrowersyjne…
      Ale potem wylazł z Ciebie “parszywy Lach”, który nienawidzi WSZYSTKICH Ukraińców i wszystkich wrzuca do jednego wora. Nie wiem jaki film żeś oglądał, ale jeżeli żeś się dopatrzył jakiegoś wybielania, to przypuszczam że nie “Wołyń”. Pokazane w nim sceny mordów Ukraińców na ich polskich sąsiadach zapadają w pamięć i ryją mózgownicę – jeżeli to jest dla Ciebie wybielanie, to nie wiem co w Twoim słowniku to słowo znaczy.
      Ludzie są byli i będą różni. Dotyczy to Niemców, Ukraińców, Rosjan, Polaków, itd. Nie ma jednego wzorca przedstawiciela swego narodu, każdy człowiek jest inny, a to że określonym miejscu, czasie i kontekście historycznym ludzie okazują się bestiami zdolnymi do najgorszych czynów nie zmienia faktu, że nie wszyscy i co do jednego są raz na zawsze predestynowani do zła jako przedstawiciele swego narodu.

      • A ty kim jesteś ukraińcem, żydem czy rosjaninem nazywają “parchatym Lachem” już wiem że nie jesteś Polakiem. Miej odrobinę honoru i przyznaj się teraz.

        • Hehe, no przyznaję się teraz: jest 100% Polakiem, a przynajmniej za takiego się uważam, bo genetycy pewnie mieli by inne zdanie (o nas wszystkich).
          Ja użyłem cudzysłowu – nie przez przypadek. A Ty kim jesteś, że tak chętnie rozliczasz innych? No raczej nie Polakiem, Polak potrafiłby przynajmniej jedno zdanie sformułować po polsku i bez błędów.
          “A ty kim jesteś ukraińcem, żydem czy rosjaninem nazywają “parchatym Lachem” już wiem że nie jesteś Polakiem” – słowa niby polskie, ale sensu w tym bełkocie trudno się doszukać. O błędach ortograficznych też trudno nie wspomnieć…

      • pierdolisz farmazony kolego, tak ja ten co sie wzruszyl. historia jest bardzo prosta – wolyn byl inspirowany rzezia na Humaniu rowniez przez ukraincach rowniez na Polakach i zydach, nienawidzili nas od zawsze, od zawsze byli zwierzetami, takie sa fakty a nie urojenia tylko, ze niestety trzeba troche poczytac. co mnie obchodzi ze sie trafia neutralne jednostki, skoro narodowo to klamcy i zlodzieje, w dodatku bandyci najgorszego sortu

  2. Tylko na szczerości historycznej teraźniejsze relacje mogą być pozytywne. Ukraińcy nadal, mimo doświadczeń poprzednich pokoleń tkwią w miejscu, wciąż nawołują do nienawiści.
    Tak, przez kilkanaście lat polscy chłopi na Kresach korzystali z uprzywilejowanej pozycji. Każdy by korzystał, ukraińcy na pewno. Ukraińcy bestialsko wymordowali wszystko co polskie na Kresach, bez prawa do skargi i zadośćuczynienia.
    Ukraińcy wygrali, pozbyli się Polski z Kresów.
    Teraz Ukraińcy przyleźli do Polski i nawołują do oddania im kolejnych polskich ziem. Znowu zazdrość i nienawiść. Znowu banderowcy to ich bohaterzy do naśladowania.

  3. TVP.. co to jest?? – zaraz, zaraz -TV Putin – a to dlatego nie znam kanału..

    a na poważnie – film widziałem w kinie i uważam go faktycznie za ok produkcję – czy film przepełniony nieludzką zbrodnią byłby lepszy? Chcesz oglądać latające flaki znajdziesz wiele propozycji zaspakajania swoich potrzeb – ten film był bardziej o relacjach i przyczynach tej masakry – winni byli z pewnością po obu stronach i to bardziej siedzący za biurkami czy stojący na ambonach a nie okrutnicy których w ten sposób uruchomiono a to posypało klocki domina…

    • Czy twój zryty tvn-em i wyborczą lewacki łeb jest w stanie wymyślić coś co miałoby choć ćwierć prawdy? Nie? Jasne…Lewacki leming umie tylko powtarzać brednie które usłyszał w scieku liberalnej propagandy.

      • twój orzeszek zalewa żółć nienawiści i dzięki takim jak ty tragedia podobna do tej z Wołynia bardzo łatwo się powtórzy – ale – Bóg Honor Ojczyzna i kufel piwa w garści są ważniejsze od życia swojego i innych…szkoda że za wszystko winimy niemca żyda i komucha a sami jesteśmy znacznie gorsi..

      • I skoro jesteś taki uczciwy i chętny do wymierzania sprawiedliwości to co dopowiesz mojemu koledze – którego matka jest własnie wołynianką, która cudem przeżyła ten makabryczny czas? Wczoraj (w dzień rocznicy) napisał coś takiego:

        “Ja dziś odpisuje panu prezydentowi wszędzie gdzie się da: Mam Wołyniankę w domu. Pod moją opieką. Przeżyła to i opowiada, wspomina. Przykro jej, że dziś tacy pozerzy i celebryci jak Prezydent RP pamiętają tylko te kilka minut przed kamerami dla własnego PR. Wsiadając do pancernego auta rządowego z automatu, po minucie już maja w dupie. Matka moja, rocznik 1934. Urodzona we Włodzimierzu Wołyńskim ma większe jaja niż pan Andrzej. W wieku 9 lat nosiła granaty do lasu do ojca z 27AK Wołyńskiej. Wielokrotnie sprawdzana przez Niemców, NKWD i UPA, cudem przeżyła wojnę. Raz uratował ją przed egzekucją Rosjanin, Grisza. Innym razem Ślązak z Wehrmacht schował ją w stogu siana tuż przed zbiorową egzekucją. W ostatnich latach wskazała grupom archeologicznym miejsca zbiorowych mogił. Opowiada o tych latach, a ja spisuje i nagrywam. Ludzie czytają, oglądają. Zapis prawdziwej historii. Jednak nagle przyszła choroba. Trafiła do szpitala. Chwilę później do innego. Takiego poniżenia i braku szacunku do człowieka w XXI wieku nie przeżyła nigdy w swoim 84 życiu. Braku chęci pomocy. Na apel o ratunek zareagowali zwykli obywatele. Pomogli. Instytucje Kresowe, nawet ksiądz Zaleski, rzecznik pacjenta i 10 innych …zupełnie nie. NFZ odpisał na e-mail z poradą. Kwiaty w zbożu to za mało panie Prezydencie. “

  4. Nie lubię filmów Swarzowskiego z wymienionych w artykule powodów. Nie ma sensu zadręczać się nieistniejącym brudem i podłościami. Czasami można przeczytać, że jego filmy, to polska, prawdziwa rzeczywistość. Jeżeli ktoś się w Polsce zetknął z taką rzeczywistością, to współczuję. Ja nie miałem takiego nieszczęścia. Życie jest piękne, nie ma co sobie tego życia obrzydzać taką koszmarną fikcją.

      • Akurat “Wołyń” nie jest fikcją, a czy przesadzony nie wiem, bo nie oglądałem. Ale oglądałem, bez przyjemności “Wesele”, “Drogówkę”, “Dom zły” i “Pod mocnym aniołem”. Ten ostatni nie wiem, bo nie jestem ekspertem alkoholizmu, ale pozostałe, to dla mnie niepotrzebna ekstremalna patologia.
        Co do “Wołynia”, to w latach 70-tych były popularne seriale “Polskie drogi” i “Dom” – seriale wiecznych nieszczęść, rozpamiętujące odwieczne polskie krzywdy.

        • A to akurat “Wołyń” mocno odróżnia się od pozostałych filmów które wymieniłeś. Tutaj Smarzowski trzyma się faktów, choć oczywiście jest to film fabularny, a nie dokumentalny. Przesadzony zdecydowanie nie jest. Sceny mocne, okrutne, są w tym filmie – ale nie jest to dzieło z gatunku gore, więc nie ma tu epatowania okrucieństwem. To co miało miejsce przed 75 laty było dalece bardziej okrutne.
          Do kategorii filmów rozpamiętujących polskie krzywdy też bym go zdecydowanie nie zaliczył, do tej pory mieliśmy raczej publiczną amnezję dotyczącą tego tematu. Owszem, czasem kwestia ta się pojawiała, ale głównie w wypowiedziach polityków, komentatorów. Temat został tak naprawdę odkurzony po latach zapomnienia. Przerobione na dziesiątki sposobów zostały takie tematy jak II wojna, holocaust, powstanie warszawskie, już nawet PRL całkiem solidnie przepracowano – ale nie ludobójstwo na Kresach Wschodnich. Rozpamiętywać nie warto, natomiast pamiętać, wyciągać wnioski – zdecydowanie warto, choćby jako naukę na przyszłość.

    • Widać lekko w życiu miałeś. W PRL-u pewnie w PZPR-ze (bony dolarowe skubałeś), później — w jakimś nomenklaturowym wygodnym układzie… Ta, życie jest piękne (czyste i wygodne), komuchu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...