Horrory, które powinien znać każdy miłośnik gatunku. Najwyżej oceniane filmy grozy w historii

Top/Film 05.07.2018
Horrory, które powinien znać każdy miłośnik gatunku. Najwyżej oceniane filmy grozy w historii

Horrory, które powinien znać każdy miłośnik gatunku. Najwyżej oceniane filmy grozy w historii

Faktem jest, że trudno znaleźć horror, który będzie miał lepsze niż przeciętne oceny na internetowych forach. Większość produkcji, której opis brzmi w miarę ciekawie, potrafi zniechęcić właśnie notami wystawianymi przez innych widzów. Na szczęście są horrory, których wysoka jakość nie jest źródłem sporu internautów.

Horror wydaje się jednym z najtrudniejszych gatunków dla filmowców. Stworzenie dzieła, które będzie nie tylko przerażać i zawierać pierwiastek artystyczny, ale także spodoba się widzom, to nie lada wyzwanie. Niektórym twórcom udało się jednak podołać temu zadaniu. Świadczą o tym wysokie oceny przyznawane przez użytkowników dwóch niezwykle popularnych baz filmowych – Filmwebu oraz IMDb.com. Miejsca w tym zestawieniu zostały przydzielone na podstawie średniej ocen z obu portali.

Obcy – 8. pasażer Nostromo

Ocena: 8,17

W dobie dzisiejszych horrorów może nie wydawać się już tak straszny, ale to bezdyskusyjny klasyk sci-fi i kina grozy. Załoga tytułowego statku kosmicznego po odebraniu tajemniczego sygnału ląduje na niezbadanym księżycu. Szybko okazuje się, że miejsce zamieszkują obce formy życia, a nadawana wiadomość miała zwabić ludzi w pułapkę. Podczas seansu każdy widz nerwowo podskakiwał na widok wyskakującego znienacka ksenomorfa i zatykał uszy na dźwięk jego przeraźliwego pisku. Ridley Scott świetnie zagrał na emocjach genialnym pojawieniem się pierwszego, małego stwora, a także samymi ciemnymi przestrzeniami Nostromo. Patrzenie, jak Ellen Ripley w niepewności przemierza korytarze statku, to gwarantowane siedzenie jak na szpilkach. Sequel Obcy – decydujące starcie także uzyskał bardzo wysoką średnią – 7,995.

Lśnienie

Ocena: 8,115

Stanley Kubrick podjął się ekranizacji kultowej książki Stephena Kinga, a główną rolę powierzył Jackowi Nicholsonowi. Takie połączenie musiało skończyć się świetnym filmem. Jack Torrance dostaje posadę zimowego stróża w położonym na odludziu hotelu Overlook, który poza sezonem jest zamknięty dla gości. Niedługo po tym, jak razem z rodziną wprowadza się do ośrodka, mężczyznę dopadają dziwne wizje i myśli. Wkrótce okazuje się, że miejsce oddziałuje także na Danny’ego, kilkuletniego syna Jacka. Świetna gra Nicholsona, nastrojowa muzyka i kapitalne ujęcia czynią z Lśnienia jeden z ciekawszych horrorów w historii.

Gabinet doktora Caligari

Ocena: 7,965

Ten tytuł ujrzał światło dzienne w 1920 r., co czyni go najstarszą pozycją w tym zestawieniu. Jak we wszystkich dla tej epoki horrorach, także i w dziele Roberta Wienego nie znajdziemy żadnych jump scare’ów. Jednak klimat tej produkcji bije na głowę dziesiątki filmów, które powstały w ciągu następnego stulecia. Nie ma tu kolorów, nie ma dźwięku, ale jest świetna historia i te sardonicznie wyszczerzone twarze, które muszą robić wrażenie. To wszystko tylko potęguje odbiór losów tajemniczego hipnotyzera i zagadkowych morderstw. Artystyczne dzieło najwyższych lotów, a do tego zakończenie, które nawet dziś budzi dyskusje.

Furman śmierci

Ocena: 7,885

Niby horror, ale tak naprawdę opowieść o cierpieniu i próbie zadośćuczynienia. Niestroniący od alkoholu David Holm w sylwestrową noc upija się na cmentarzu i umiera. Według legendy ostatni grzesznik, który umrze w danym roku, przez cały następny rok ma przewozić dusze umarłych na wozie Śmierci. Sam motyw niezbyt wpisuje się w dzisiejsze standardy, ale w 1921 r. temat służby dla Kostuchy mógł wzbudzać dreszcze. A już zwłaszcza, jeśli zachęceni widzowie postanowili obejrzeć film, w którym postaci zjaw faktycznie są przezroczyste i nie przypominają żyjących istot. Dzięki nowatorskiej technice zdjęć Furman śmierci uznawany jest za arcydzieło kinematografii.

Nosferatu – symfonia grozy

Ocena: 7,855

Historia Thomasa Huttera i jego próby sprzedaży domu grafowi Orlokowi to następna kultowa pozycja z lat 20. Podobnie jak w przypadku Gabinetu doktora Caligari także film Friedricha Murnau urzeka sposobem wyeksponowania elementów grozy. Powolne wyłanianie się Nosferatu spod pokładu statku musiało robić niezwykle wrażenie wtedy, a z perspektywy czasu można docenić, jak ważny dla następnych filmów mógł być ten fragment. Sam wampir, fantastycznie zagrany przez Maxa Schrecka, wygląda doprawdy imponująco. Aktora posądzano nawet o bycie prawdziwym krwiopijcą, a na temat granego przezeń bohatera powstał film Cień wampira. Wysoką średnią, bo aż 7,605 uzyskał także Nosferatu wampir, czyli remake tej pozycji z 1979 r.

Dziecko Rosemary

Ocena: 7,825

Kolejna ekranizacja bardzo głośnej książki. Roman Polański sfilmował powieść Iry Levina, który poruszył kontrowersyjny jak na lata 60. temat satanizmu. Rosemary i Guy wprowadzają się do nowego mieszkania, gdzie ich sąsiadami zostają tajemniczy Castevetowie. Ich dziwne zachowanie, zwłaszcza w trakcie deseru, nie podoba się bohaterce, która wkrótce zachodzi w ciążę. Objawy są wręcz niespotykane, tak jak reakcje wszystkich dookoła. Do tego Rosemary wciąż nawiedzają halucynacje i koszmary, których źródła powoli zaczyna się domyślać.

Coś

Ocena: 7,78

Następny niewątpliwy klasyk horroru sci-fi. Ekipa bazy naukowej na Antarktydzie zostaje zaatakowana przez obcą formę życia. Przybysz z kosmosu jest w stanie egzystować wyłącznie wewnątrz innego organizmu, który potrafi niesamowicie zdeformować. To właśnie efekty specjalne, jak choćby słynne szczęki na brzuchu czy transformacja psa, są najczęściej przywoływanym elementem dzieła Johna Carpentera. Widzowie cenią także niesamowity klimat, który do spółki z wymienionym wcześniej Obcym stał się inspiracją dla niezliczonych horrorów o odciętej od cywilizacji grupie ludzi, która zmaga się z przeciwnikiem o nadprzyrodzonych mocach.

Egzorcysta

Ocena: 7,76

W moim osobistym zestawieniu najstraszniejszy film w historii. W 1973 r. na salach kinowych normalnością stało się omdlewanie widzów, dla których widoki i odgłosy były zbyt przerażające. Trudno  się dziwić, bo wcześniej po prostu czegoś takiego nie było. 12-letnia dziewczynka pada ofiarą tajemniczej choroby, która umożliwia jej nadprzyrodzoną siłę i zdolności. Gdy lekarze nie są w stanie jej pomóc, do dzieła wkracza egzorcysta. Efekty (wizualne i dźwiękowe) nadal robią wrażenie, zwłaszcza w legendarnej scenie z obrotem głowy, a gra aktorska jest po prostu mistrzostwem, od którego powinny uczyć się wszystkie horrory, nie tylko te o egzorcyzmach.

Dziwolągi

Ocena: 7,71

Fabuła skupia się na zemście pracujących w cyrku odmieńców, którzy odkrywają, że jedna z artystek chce wyjść za ich towarzysza tylko dla jego majątku. Może nie brzmi to zbyt strasznie, ale w 1932 r. ten film wywołał kilka skandali. Po próbnych seansach niemal 30 proc. filmu wycięto z uwagi na szokujące sceny m.in. kastracji, a obraz do dziś jest zakazany w niektórych stanach i państwach. Obok brutalnych fragmentów strach budził sam dobór obsady. W ekipie obok zawodowych aktorów znaleźli się bowiem ludzie o różnych deformacjach ciała. Warto zaznaczyć, że wówczas obecność karłów była czymś niezwykłym, nie mówiąc już o Prinsie Randianie, znanym jako Człowiek-Tułów.

Vampire Hunter D: Żądza krwi

Ocena: 7,67

Horror anime oparty na graficznych opowiadaniach autorstwa Hideyukiego Kikuchiego. D jest dhampirem, trudniącym się zabijaniem wszelkich nieczystych istot. Pewnego razu przybywa do majątku zamożnego Johna Elbourne’a, którego córka została porwana przez wampira Meiera Linka. Główny bohater przyjmuje zlecenie sprowadzenia dziewczyny z powrotem lub, w razie potrzeby, zapewnienia jej lekkiej śmierci. Nietrudno się domyślić, że produkcja obfituje w posępny, gotycki klimat oraz efektowne, krwawe sekwencje.

Wywiad z wampirem

Ocena: 7,655

Film klasyfikowany jest jako horror, choć bliżej mu raczej do dramatu. Po stracie żony i córki Louis de Pointe du Lac traci chęć do życia. Pewnego dnia odwiedza go wampir Lestat de Lioncourt, który przemienia go w wampira. To, w połączeniu z nieśmiertelnością, ma pozwolić szybko zapomnieć o bólu Louisa. Ten nie jest jednak zdolny do bezwzględnego zabijania. Najwięcej grozy dostarcza z pewnością kreacja Toma Cruise’a; nie potrzeba nawet sceny, w której gra na fortepianie, by poczuć dreszczyk emocji. Wywiad z wampirem jest także gratką dla miłośników kina kostiumowego.

Czarownice

Ocena: 7,63

Następna pozycja z lat 20., choć tym razem w innej formie. Benjamin Christensen prezentuje szalejące w średniowieczu polowania na czarownice. Ten tytuł łączy w sobie i dokument, bo reżyser ukazuje choćby ilustracje z tamtych czasów, i normalną produkcję fabularną. Aktorzy odgrywają bowiem świetne sceny kontaktów z diabłem, przygotowywania eliksirów i innych mrocznych praktyk wiedźm. Z drugiej strony reżyser przedstawia choroby układu nerwowego, które mogły być źródłem posądzeń o czary. W Czarownicach wrażenie robią przede wszystkim kostiumy i wygląd wiedźm i demonów, które przed oczami widza stworzył skandynawski reżyser.

Omen

Ocena: 7,525

Motyw szatana wraca do tego zestawienia. Omen idzie o krok dalej niż Dziecko Rosemary; nie oczekujemy już porodu niepokojącej istoty, bo ta rodzi się 6 czerwca o szóstej rano. W tym samym czasie Katherine Thorn rodzi martwe dziecko. Zrozpaczony ojciec chce ukryć przed małżonką ten fakt i decyduje się na adopcję drugiego niemowlęcia, którego matka umarła przy porodzie, zostawiając je zupełnie same. Wszystko wydaje się być dobrze, ale dookoła małego Damiena dzieją się tragiczne rzeczy, którymi on wydaje się w jakiś sposób sterować. Ten jeden film dobitnie pokazuje, jak przerażające mogą być pozornie niewinne dzieci.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

23 odpowiedzi na “Horrory, które powinien znać każdy miłośnik gatunku. Najwyżej oceniane filmy grozy w historii”

  1. Przy Dziecku Rosemary nie wspomnieć o genialnej muzyce Komedy, która do klimatu wnosi przynajmniej tyle, co fabuła… no nie wypada.

  2. Dodalbym pare innych klasykow:

    – Evil Dead
    – Hellraiser
    – Cannibal Holocaust
    – Brain Dead
    – Re-animator
    – Necromantic

    • A niby który z tych filmów które tu wypisałeś jest straszny? Bo poza Hellraiserem widzę tu same takie co szokują raczej obrzydlistwami. Zwłaszcza Cannibal Holocaust czy Necromantic to klasyki że ho,ho…

      • Cannibal Holocaust to prekursor nurtu “znalezionego nagrania”. Evil Dead (pierwsze) straszylo mocno i wprowadzilo sporo elementow, ktore odswiezyly gatunek. Re-animator i drugi Evil Dead zgrabnie polaczyly komedie i horror. Nekromantic to natomiast pierwszy film, ktory mozna nazwac erotycznym horrorem dla fanow sztywnych. BrainDead to czolowy przedstawiciel i prekursor splatterpunku.

        Nie sa to oczywiscie filmy na poziomie tu wymienionych, bo blizej im do amatorskich popisow niz hollywoodowych produkcji, jednak nie da sie im odmowic “klasycznosci” a w pewnych kregach kultowosci.

  3. Nie widziałem filmu “Czarownice”, ale reszta to faktycznie świetne dzieła. Zaskoczyła mnie obecność Vampire Hunter D – uwielbiam ten film, według mnie jest rewelacyjny, ale nie spodziewałem się jego obecności w żadnym rankingu :P

  4. za dzieciaka obejrzałem ‘oszukać przeznaczenie’…. przez kolejny miesiac uważałem na wodę na podłodzę, podciągałem sznurki do wywieszania prania, kóre były nad wanną i w sumie popadłem w taką mini paranoje. Koniec końców mi odpuściło jak uświadomiłem sobie, ze jak mam zginąć to zginę, przeznaczenia nie oszukam… I w sumie żyję do dzisiaj ale horrorów nie oglądam (6 zmysł i dom snów to max co ze ‘strasznych’ rzeczy obejrze).

    A Vamipre Hunter D obejrzałem, nie bałem się, więc do horrorów tego nie zaliczam :D (ale film prawdziwy kozak).

  5. Dla mnie z dzieciństwa najbardziej zapamiętanym horrorem, który też bym mogl zaproponowac był “Carrie”. Pamiętam do dziś jak rodzice poszli na zabawę, a ja z kuzynem mając 7 lat, a kuzyn 4 lata obejrzelismy właśnie ten film (to było już 25 lat temu). Rodzice wrócili nad ranem i do tego czasu żaden nie zasnal:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...