Disney nadal nie chce ryzykować. IX epizod Star Wars powróci na planetę znaną ze starej trylogii

Felieton/Film 03.07.2018
Disney nadal nie chce ryzykować. IX epizod Star Wars powróci na planetę znaną ze starej trylogii

Disney nadal nie chce ryzykować. IX epizod Star Wars powróci na planetę znaną ze starej trylogii

Szefowie Disneya nie spodziewali się takich problemów, gdy w 2012 roku nabywali od George’a Lucasa prawa do marki Gwiezdnych wojen. Wyniki finansowe nowych filmów z serii są jeszcze zadowalające, ale ostry konflikt z fanami i porażka spin-offu o Hanie Solo dają do myślenia. Prawdopodobny powrót do klasycznej lokacji Yavina 4 to tylko kolejny dowód, że Disney nie ma sensownej strategii na rozwój sagi.

Felieton zawiera spoilery dotyczące fabuły Ostatniego Jedi.

Jak poinformował znany z dobrych źródeł fanowski portal Star Wars News Net, że twórcy nowej trylogii powrócili do klasycznej lokacji Cardington Airship Shed w brytyjskim Bedfordshire. Do tej pory Gwiezdne wojny były tam kręcone dwa razy – przy okazji Nowej nadziei i Łotra 1. Dwukrotnie nagrywano tam sceny toczące się w tajnej bazie Rebeliantów na Yavinie 4. Nie jest jeszcze pewne, czy czwarty księżyc Yavina faktycznie pojawi się w Epizodzie IX. Być może filmowcy korzystają po prostu ze znanej im lokacji. Powrót dawnej bazy wydaje się jednak prawdopodobny.

Tym bardziej, że wskazuje na to zakończenie filmu Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi.

Ruch Oporu zdołał przetrwać zmasowany atak Najwyższego Porządku pod dowództwem Kylo Rena, ale został wyraźnie zdziesiątkowany. Jeśli jego członkowie chcą mieć jakiekolwiek szanse na przeżycie i wygranie wojny o galaktykę, muszą znaleźć bezpieczne schronienie, by przegrupować siły. Takie jak baza na Yavinie 4. Co prawda Imperium zdołało odkryć położenie tej kryjówki, ale od tego czasu minęło wiele lat, a większość wydarzeń z tamtej wojny zostało zapomniane lub uznane za legendy.

Byłby to również nostalgiczny powrót dla wielu fanów, którzy oskarżali Ostatniego Jedi o szarganie świętości. Być może Disney i Lucasfilm mają zamiar ułagodzić widzów, wracając do postaci i lokacji znanych z oryginalnej trylogii. Podobne spekulacja wzmacnia fakt, że reżyserem Epizodu IX jest J.J. Abrams. Twórca Przebudzenia Mocy pokazał już, że lubi mniej lub bardziej wprost wracać do poprzednich filmów gwiezdnej sagi.

Dla postronnego fana Gwiezdnych wojen to jednak kolejny z serii dowodów, że Disney boi się podejmować jakikolwiek ryzyko.

Wbrew powszechnym twierdzeniom, Ostatni Jedi nie zburzył wcale ogólnego porządku panującego w dotychczasowych filmach z serii. Rian Johnson próbował to do pewnego stopnia zrobić (na ile mądrze, skutecznie i z sensem, to zupełnie inna kwestia), lecz wycofał się w ostatniej chwili. Cały wątek dotyczący porzucenia starych podziałów – Jedi i Sithów został w jednej chwili zmieciony z powierzchni ziemi, gdy Rey odrzuciła zaproszenie Kylo Rena. To byłoby sensowne rozwinięcie ścieżek rozwoju obu tych postaci, ale włodarze Disneya bali się podjąć ryzyka. Zakończenie Ostatniego Jedi, to jeden wielki reset i powrót do status quo. Przeprowadzony do tego w przerażająco łopatologiczny sposób.

Trudno powiedzieć, co najbardziej kieruje decyzjami Kathleen Kennedy i pozostałych osób odpowiedzialnych za sagę. Czy chodzi o strach przed spadkiem wpływów, totalny chaos decyzyjny, czy brak czytelnej wizji rozwoju trzeciej trylogii. Ostatni Jedi otwarcie wykpił każdą tajemnicę zbudowaną w Przebudzeniu Mocy. A wiele osób oczekuje, że J.J. Abrams z zemsty zrobi Epizodem IX podobnego psikusa Johnsonowi.

Zrealizowane i zaplanowane spin-offy to z kolei przykłady usilnego trzymania się starych historii i znanych wszystkim bohaterów. Nawet jeśli uznamy, że filmowo to dzieła lepsze od obu części trylogii Disneya (a w mojej opinii tak jest), to i tak trudno je uznać za w pełni oryginalne historie. To tylko kolejna powtórka z rozrywki.

Wiele osób zastanawia się, dlaczego Disney znacznie lepiej radzi sobie z filmami Marvela niż Gwiezdnych wojen.

Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Wszystko dlatego, że każdy film MCU mógłby być osobną historią wyciągniętą bez wyraźnego szwanku z uniwersum, które tworzy. A Gwiezdne wojny to klasyczna trylogia ze ściśle powiązanym początkiem i końcem. Disney od początku nie miał pomysłu ani na jedno, ani na drugie.

Można narzekać na konserwatywnych fanów i ich wygórowane oczekiwania, ale dwie dotychczasowe części nowej trylogii to dzieła niespójne, chaotyczne i niepodejmujące żadnego ryzyko. J.J. Abrams nie miał zamiaru tworzyć nowego filmu, więc ściągnął wątki oryginalnej trylogii. Rian Johnson nie zrozumiał z kolei, że nie wystarczy chaotycznie pomieszać style i zaburzyć ustalone charaktery postaci (Luke’a, Finna czy Snoke’a), by stworzyć nowatorski film. Zwłaszcza jeśli nie potrafi się doprowadzić swojej wizji do końca.

Twórcy filmów Marvel Cinematic Universe znacznie lepiej odrobili tę lekcję. Tony Stark czy Kapitan Ameryka zachowują się podobnie w każdym filmie. Spotykają ich jednak różne zdarzenia i przygody. Iron Man nie niszczy w trzech różnych filmach portalu nad Nowym Jorkiem, a Thor nie rozkochuje w sobie kolejnej kobiety z Midgardu.

Mam duże wątpliwości, czy Disney zdecyduje się podjąć choćby delikatne ryzyko przy tworzeniu Gwiezdnych wojen. Na razie zachowują się jak dzieci we mgle.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

25 odpowiedzi na “Disney nadal nie chce ryzykować. IX epizod Star Wars powróci na planetę znaną ze starej trylogii”

  1. Ostatnio kupiłem Ostatniego Jedi w iTunes. Niestety, po 10 minutach wyłączyłem, bo tylko niebezpiecznie urósł poziom mojego zażenowania jakością filmu. W kinie dopiero po godzinie zaczęła mnie drażnić fabuła oraz poziom dialogów, ponowny seans okazał się jednak znacznie bardziej bolesny.

    Przy Ostatnim Jedi nawet najbardziej wg mnie dotychczas nieudane Przebudzenie Mocy wychodzi na znakomity film…

  2. Fani po części sami sobie są winni. Najpierw było gadanie że nowa część to kopia starej, było źle. Potem że kolejna część to lipa bo nawymyślali jakichś nowości też było źle. Niezdecydowani malkontenci to najgorsza grupa odbiorców.
    Prawda jest taka że nawet stare SW czyli IV V i VI nie są rewelacyjne jeśli chodzi o fabułę, czy dialogi. Na tamte czasy robotę robiły efekty specjalne i ogólny zarys filmu. Patrząc z perspektywy czasu i po tym jak obejrzałem epizody od I do VI po kilkadziesiąt razy to wszystko jest masakrycznie powtarzalne nawet między epizodami. Nowe części nie pokazują praktycznie nic nowego w tej kwestii, ale nagle są dla niektórych bardziej żenujące od poprzednich. Takie samo gadanie było po nakręceniu Mrocznego Widma.

  3. Mnie najbardziej rozwala tandeta całej otoczki
    >mija x lat raptem z kosmosu przylatuje imperium 2.0 które x lat siedziało w niezbadanych regionach
    >w tym czasie nowa republika nie zrobiła dosłownie nic
    >leia specjalnie zakłada ruch oporu bo nowa republika armii nr miała xD
    >w międzyczasie luke stwierdził że zabije swojego siostrze pomimo tego że on zawsze miał opory w zabijaniu i wierzył ze można odreagowac nawet Vadera
    >gwiazda śmierci 3 bo przecież fani są za głupi żeby ogarnąć że to kalka z poprzednich filmów xD
    >rey rozwala kaylo w walce na miecze chociaż ona nie ma w przeciwieństwie do niego szkolenia
    >na szybko wklejanie jakiejś Chinki której dano złą rolę przez co jest znienawidzona(a nie przez rasę). Gdyby PoC mogli być źli w propagandzie sjw (a nie mogą) to można byłoby dać Azjatkę do roli Phasmy(tej srebrnej szturmowiec)
    >luke wysyła hologram przez moc

    Reszty już nie wymieniam xD

  4. Każdy miał jakieś oczekiwania co do nowych częśći a Disney sobie kupił prawa i myślał że zrobi avengersów w innym uniwersum… Napisali scenariusz który się nie klei a do tego jest źle wykonany, z dziwnymi pomysłami. Nie pokazali galaktyki i ich ciekawych mieszkańców i zwyczajów. Nie było tam żadnej pokory co do zgłębiania tajników mocy – masz krew skywalkera wymiatasz i już. To jest do dupy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...