Westworld na smartfony skasowałem z iPhone’a po pierwszym dniu. Jest za bardzo wciągający

Recenzje/Gry 22.06.2018
Nasza ocena:
Westworld na smartfony skasowałem z iPhone’a po pierwszym dniu. Jest za bardzo wciągający

Spędziłem w futurystycznym parku rozrywki jako zarządca już kilka godzin, produkując i rozczłonkowując kolejne hosty, byle tylko zadowolić wybrednych gości. Mobilna gra Westworld jednak wyleciała już z mojego iPhone’a, ale nie dlatego, że jest zła. W dodatku nie zdziwię się, jeśli zaraz wyleci ze sklepów z aplikacjami.

Gry komputerowe nawiązujące fabularnie i tematycznie do głośnych filmów i seriali powstają od zawsze. Nic dziwnego, że HBO postanowiło zarobić na marce Westworld na smartfonach i tabletach, korzystając ze sprawdzonej formuły mikropłatności. Na szczęście Westworld na Androida i iOS nie jest tylko maszynką do wyciągania pieniędzy od fanów. Jest przede wszystkim fajną grą.

Spokojnie, to tylko symulacja.

Twórcy gry Westworld mieli naprawdę niezły pomysł. Gracze z całego świata nie trafiają do prawdziwego parku z serialu, a jedynie do jego symulacji. Ich zadaniem jest zarządzanie dostępnymi zasobami tak, by generować zyski, wykazywać wzrosty i zadowalać nie tylko gości, ale również szefostwo korporacji.

To pozwoliło wykorzystać w grze znane postaci z anteny HBO bez konieczności przejmowania się zgodnością z historią opowiadaną w serialu. Dzięki temu łatwo pogodzić się z komiksową, a nie fotorealistyczną grafiką. Wykorzystanie motywu symulacji było strzałem w dziesiątkę.

Stylistyka produkcji oraz humorystyczne animacje na iPhonie i iPadzie nieco gryzłyby się z serialem traktującym siebie serio. Jeśli jednak przyjąć, że to, co obserwujemy, jest tylko reprezentacją wirtualnego parku, łatwo przejść do porządku dziennego z umownością gry.

Westworld niczym Fallout Shelter.

Z mobilną grą w uniwersum Fallouta nie spędziłem zbyt wiele czasu, ale oprawa i mechanika przypadły mi do gustu. Kuba Kralka przekonuje mnie zresztą, że warto Fallout Shelter dać kolejną szansę, bo pojawiło się mnóstwo nowości od premiery, które potrafią graczom zapewnić mnóstwo zabawy.

A nowy Westworld wygląda na pierwszy rzut oka bardzo podobnie do tego Fallouta. Gracz stale rozbudowuje podziemną bazę, jednocześnie dbając o gości na powierzchni, wykonując misje. Samouczek jest zrobiony świetnie i w kilkanaście minut wyjaśnia zasady mechaniki, by potem rzucić gracza na dość płytką wodę.

Na początku podziemna baza ma tylko kilka pomieszczeń, a gracz może na starcie jedynie tworzyć nowe hosty i wysyłać je na powierzchnię. W miasteczku Sweetwater zaczynają pojawiać się goście, którym trzeba zapewnić rozrywkę, wysyłając do nich hosty o konkretnych umiejętnościach.

Każdy host jest wyjątkowy.

Goście po przybyciu do Westworld udają się do budynków, gdzie czekają na swoją przygodę. Gracz może wybrać, który host zapewni im towarzystwo. Androidy mają parametry, które określają ich umiejętności i przeznaczenie. Jeden będzie dobrym kompanem do narracji napadu na bank, a inny nieźle zagra w karty w saloonie.

Każdorazowe wysłanie hosta do gościa aktywuje trwającą kilka minut misję. Po upłynięciu czasu – zwykle od kilku do kilkunastu minut – można odebrać nagrody. Są nimi doświadczenie postaci gracza, uaktualnienie oprogramowania hosta oraz pieniądze na dalszą rozbudowę parku.

Elementów mechaniki do opanowania jest całe mnóstwo. Po zdobyciu kolejnych poziomów można budować kolejne budynki, a także odkrywać kolejne lokacje. Po postawieniu banku i więzienia w Sweetwater można zbudować dom na farmie Petera Abernathy’ego, a kilka poziomów później dostajemy dostęp do Escalante.

Życie zarządcy Westworld to wieczna orka.

Trzeba stale wysyłać hosty na misje i dbać o ich stan. Androidy mogą nabawić się błędów w oprogramowaniu, które trzeba potem naprawiać. Z kolei, jeśli na misję wyślemy hosta niedopasowanego do oczekiwań gości, może zostać zniszczony i trzeba wytworzyć przedmioty, by go naprawić.

Nie zabrakło też pomieszczenia, w którym można przeprowadzać analizę behawioralną. Jeśli hostów gracz zbuduje zaś zbyt dużo, może je rozłożyć na czynniki pierwsze, by ulepszyć inne roboty. Gra pozwala też zdobyć specjalne hosty dobrze znane z filmów, które mają lepsze parametry od tych generycznych.

Oprócz tego dostępny jest system dodawania znajomych, który daje kolejne bonusy. Nie zabrakło ogólnych wyzwań, specjalnych misji realizowanych poza Sweetwater z udziałem kilku hostów oraz wielu innych aktywności utrzymanych w duchu serialu. Jest nawet ukryta warstwa fabularna!

Westworld jest zbyt dobry, żebym w niego grał.

Jako zarządca Westworld pracowałem nieprzerwanie przez kilka godzin i ani razu nie poczułem, że brakuje mi czegokolwiek oprócz… czasu. Nie nadążałem klikać akcji, a już misje moich hostów były wykonane, a ja zdobywałem kolejny poziom doświadczenia dający dostęp do nowych budynków.

Westworld jest grą darmową, ale oczywiście finansowaną z mikrotransakcji. Co jednak ciekawe, zasobów w grze, przynajmniej na początku, jest na tyle dużo, że nie mam poczucia, że cokolwiek tracę, nie kupując płatnych przedmiotów. Boję się jednak, że gra na dłuższą metę by mnie po prostu uzależniła.

Westworld wciąga jak bagno i aż nie chce się wierzyć, że za tę grę na smartfony odpowiada ta sama firma, co za kuriozalnego mobilnego Harry’ego Pottera. Nie ma tutaj mechaniki, która kazałaby graczom niedecydującym się na mikropłatności patrzeć przez kilka godzin, jak magiczny stwór dusi dziecko.

Obawiam się jednak, że Westworld może szybko opuścić sklep z aplikacjami.

Podobieństwa do Fallout Shelter są na tyle oczywiste, że byłem przekonany, że grę na licencji serialu HBO robił ten sam podwykonawca, co produkcję inspirowaną postapokaliptyczną serią gier o zniszczonych wojną nuklearną Stanach Zjednoczonych. Okazuje się, że nic bardziej mylnego.

Kompletnie mnie nie dziwi, że prawnicy wytoczyli już przeciwko Warner Bros. będącemu wydawcą mobilnego Westworld działa. Bethesda twierdzi, że twórcy nowej gry – Behaviour Interactive – zostali zatrudnieni wpierw przez nich, ale potem zrezygnowali z pracy przy Fallout Shelter, by tworzyć grę na licencji HBO.

Patrząc na podobieństwa pomiędzy tymi produkcjami, naprawdę bardzo łatwo uwierzyć w to, że Behaviour Interactive faktycznie wykorzystało w Westworld kod z Fallout Shelter, a nie tylko podobną mechanikę. A podobno zostali złapani z ręką w nocniku, bo w nowej grze znalazły się nawet te same błędy, co w ich poprzednim projekcie…

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...