Rick i Morty kończą z długimi przerwami. Nowe sezony serialu będą pojawiać się znacznie szybciej

News/Seriale 19.06.2018
Rick i Morty kończą z długimi przerwami. Nowe sezony serialu będą pojawiać się znacznie szybciej

Rick i Morty kończą z długimi przerwami. Nowe sezony serialu będą pojawiać się znacznie szybciej

Też czekacie, aż Rick i Morty powrócą w nowych odcinkach? Niestety, na premierowe epizody trzeba będzie poczekać, ale twórcy dają nam mały powód do uśmiechu. Współtwórca serialu Justin Roiland zapowiedział, że pomiędzy następnymi sezonami nie będzie już tak długich przerw.

Pod koniec 3. sezonu serialu Pan Kupka z Pupki mówił, że na kolejną odsłonę przyjdzie czekać tak długo, że on sam może mieć długą białą brodę Mikołaja. Pewnie wszyscy wzięli to za autoironię twórców, bo ostatnia seria ujrzała światło dzienne dwa lata po premierze drugiej. Jednak na początku tego roku Ryan Ridley, scenarzysta i producent serialu, poinformował, że 4. sezon pojawi się najwcześniej pod koniec 2019 r.

To znacząco ostudziło zapał fanów produkcji. W dodatku Adult Swim wówczas nie zamówiło jeszcze następnej serii, co stawiało Ricka i Morty’ego pod znakiem zapytania. I to pomimo, że Dan Harmon miał wiele nowych pomysłów, z których część zdołał przelać na papier.

Na szczęście studio zamówiło kolejne odcinki serialu.

I trzeba przyznać, że Adult Swim zaszalał, bo w maju ogłoszono, że powstanie jeszcze 70 odcinków. Biorąc pod uwagę fakt, że poprzednie odsłony składały się z 10 lub 11 epizodów, to można spodziewać się siedmiu następnych sezonów produkcji.

Rick i Morty nowe sezony

Już wówczas można było rozpoczynać świętowanie, a teraz te dobre wieści zostają wzbogacone o kolejną świetną informację. Justin Roiland w rozmowie z Polygon przyznał, że taki kontrakt daje im poczucie bezpieczeństwa i pozytywnie wpłynie na ich pracę.  Wspomniał także, że choć w zespole panuje dobra atmosfera, to twórcy nie chcą zepsuć niczego poprzez zbyt szybkie tempo pisania nowych odcinków. Roiland dodał za to:

„(…) Nie będziemy już mieć tych długich przerw, tych przepaści między sezonami. Rozplanujemy okresy wakacyjne, by utrzymać tę maszynę w ruchu”.

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie nowy Rick i Morty co roku brzmi wspaniale.

Przygody ekscentrycznego naukowca i jego wnuka to jeden z najpopularniejszych tytułów współczesnej telewizji, który trudno porównywać z jakąkolwiek inną produkcją. Oby tylko następne serie utrzymały poziom dotychczasowych. O to jednak nie trzeba zbytnio się martwić, bo popkultura wciąż dostarcza kolejnych wydarzeń, które twórcy mogą sparodiować w takiej czy innej formie.

Rick i Morty dostępni są Netfliksie. Emisję serialu od piątku rozpocznie także stacja Comedy Central Family.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

47 odpowiedzi na “Rick i Morty kończą z długimi przerwami. Nowe sezony serialu będą pojawiać się znacznie szybciej”

  1. Szkoda mi twórców… nie wiem ile koki i innych substancji będą musieli wciągnąć aby utrzymać poziom abstrakcji i jakość treści na tym samym poziomie.

    Kto oglądał ten wie.

  2. “Pan Kupka z Pupki” ?!?!?
    Jak bardzo absurdalne musza stać się polskie tłumaczenia aby wreszcie ich twórcy zostali zwolnieni? Ten typ “twórczości” polskich tłumaczy powoduje częste zniechęcenie do oglądania często genialnych tworów zagranicznej popkultury. Ja sam mogę zapewnić, że nigdy, przenigdy nie obejrzę Rick’a&Morty’ego w jakiejkolwiek spolszczonej wersji. Tylko oryginał. Z tego też powodu, szczerze nienawidzę dubbingów i filmów z lektorem. Po prostu całkowicie przeinaczają one i pozbawiają sensu wszelkiej twórczości filmowej/serialowej. A RickandMorty jest tworem tak genialnym, że nie ważę się nawet skalać go napisami.

    • Akurat tutaj dubbing jest całkiem spoko. Oglądam w oryginale ale kiedyś YT mi podpowiedział jakieś fragmenty z dubbingiem PL i trzeba przyznać, że mnie kupili. A ja też na ogół nie znoszę dubbingu. Pan Kupka z Pupki oddaje ideę Mr poopy butthole.

    • Ale to chyba oczywiste, że ogląda się albo w oryginale wszystko, albo szuka porządnych fanowskich tłumaczeń, których swoją drogą w Polsce już też od lat nie ma.

    • Mnie bardziej wkurza czepianie się na każdym kroku tłumaczeń na nasz język. Tak, niektóre są słabe i zasługują na krytykę, ale tutaj wykonali dobrze swoją robotę.
      Inna sprawa, że większy problem mam z tym, że niektóre rzeczy w tłumaczeniach są tak opisane; jakby nie znano kontekstu sytuacji. Same nazwy rzadko kiedy mnie wkurzają i muszą być mocno popsute.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...