8. odcinek Westworld nie przesuwa fabuły ani o milimetr. Ale i tak powinniście go obejrzeć

Recenzje/Seriale 11.06.2018
Nasza ocena:
8. odcinek Westworld nie przesuwa fabuły ani o milimetr. Ale i tak powinniście go obejrzeć

8. odcinek Westworld nie przesuwa fabuły ani o milimetr. Ale i tak powinniście go obejrzeć

8. odcinek drugiego sezonu Westworld, zatytułowany Kiksuya, nie przesuwa akcji ani o milimetr do przodu. Nie odpowiada na żadne z nurtujących widzów pytań. Odkrywa jednak pewną ogromnie ważną kartę, opowiadając przy tym historię tragicznej miłości.

Uwaga, tekst zawiera spojlery serialu Westworld.

Pod sam koniec sezonu, gdy emocje sięgają zenitu, pytań bez odpowiedzi jest coraz więcej, gdy już chciałoby się choć trochę przybliżyć do rozwiązania wszystkich zagadek, twórcy Westworld serwują nam odcinek opowiadający o jednym bohaterze. I to wcale nie takim z pierwszego, drugiego czy trzeciego planu.

To przecież okrutne! – możecie pomyśleć.

Jednak takie rozwiązanie ma wiele zalet. Chociażby daje chwilę oddechu tuż przed wielkim finałem. Przede wszystkim zaś Kiksuya, ósmy odcinek drugiego sezonu Westworld, to odcinek symboliczny. To także przepiękna i tragiczna historia miłosna, której temu serialowi brakowało. Ale po kolei.

Punktem wyjściowym odcinka jest spotkanie trzech postaci: Williama, córki Maeve i Akechety. Ten ostatni to jeden z Indian należących do Ghost Nation. Do tej pory znaliśmy ich jako bandę groźnych autochtonów, noszących na twarzy barwy wojenne i ślady krwi. Akecheta zostaje w tym odcinku po raz pierwszy nazwany po imieniu. Widząc strach, który obecność Williama wywołuje w córce Maeve, mężczyzna szybko pojmuje, że dziewczynka przypomina sobie coś z poprzedniego wcielenia.

Zaczyna opowiadać jej swoją historię.

Na tej opowieści skupia się większość fabuły ósmego odcinka. Akecheta wraca pamięcią do czasu, gdy nie był jeszcze członkiem Ghost Nation, wiódł zwykłe życie w wiosce u boku ukochanej kobiety. Problemy zaczęły się razem ze stopniowym przebudzeniem świadomości hosta. Akecheta poznał symbol labiryntu, popadł w szaleństwo i nawet nie zauważył, kiedy jego ukochana zaczęła widzieć w nim całkiem innego człowieka. Po tym, jak mężczyźnie udało się obudzić świadomość także w niej, kobieta została zabrana przez obsługę parku. Akecheta ze złamanym sercem wyruszył na poszukiwania. Odnalazł centrum dowodzenia, a w nim dziesiątki hostów przygotowanych do przeglądu. Indianin nie bez przyczyny opowiada o tym dziewczynce.

Okazuje się, że czuwał on nad Maeve i jej córką, do której przychodził jako duch i przestrzegał przed nadchodzącym złem.

Akechetę i Maeve łączy coś jeszcze.

To, że ciężko ranna Maeve trafiła w ręce pracowników parku, wcale nie znaczy, że jest bezczynna.

Kiksuya to najbardziej wzruszający odcinek tego sezonu. Oprócz wielkiej miłości, bolesnego rozstania i tęsknoty, padają w nim ponownie pytania o człowieczeństwo hostów. Jeśli bowiem wspomnienia Akechety oraz jego uczucie przetrwało tyle czasu (jak się okazuje, nie był on serwisowany przez 10 lat), a zaprogramowana mu ciekawość skłoniła go do dążenia ku wiedzy i wyjaśnieniu kwestii jego istnienia, czymże różni się on od “prawdziwego” człowieka?

Wszystkie odcinki serialu Westworld możecie obejrzeć na HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...