Zimna wojna, dinozaury kontra Chris Pratt i Ocean’s 8 – filmy, które trzeba zobaczyć w czerwcu

Top/Film 30.05.2018
Zimna wojna, dinozaury kontra Chris Pratt i Ocean’s 8 – filmy, które trzeba zobaczyć w czerwcu

Zimna wojna, dinozaury kontra Chris Pratt i Ocean’s 8 – filmy, które trzeba zobaczyć w czerwcu

W czerwcu repertuar filmowy wciska wyraźnie wolniejszy bieg. Z wielkich blockbusterów przed nami jedynie kontynuacja “Jurassic World”. Oprócz tego czeka nas seans ponoć jednego z najlepszych horrorów od lat oraz “Ocean’s 8” ze świetną obsadą. 

Przebudzenie dusz od 1 czerwca w kinach

Ciekawą propozycją na tegoroczny Dzień dziecka będzie… horror. Ponoć jeden z lepszych w ostatnich latach. “Przebudzenie dusz” z Martinem Freemanem w roli głównej powstał, co ciekawe, na podstawie sztuki teatralnej i nie stawia na prostackie straszenie widza, a raczej na atmosferę i wysmakowane obrazy.

Lego Batman: Film 2 czerwca w HBO

Wprawdzie trochę mnie “Lego Batman” rozczarował, gdyż ani poziom gagów, ani fabuła nie porywały tak, jak to miało miejsce w przypadku “Lego: Przygoda”, ale nadal jest to świetna zabawa dla małego i dużego widza. Tym bardziej, jeśli uwielbia uniwersum Batmana oraz całą masę popkulturowych odniesień. I nadal ucztą dla oka jest patrzenie na cudowną poklatkową animację z klocków Lego.

Obdarowani 3 czerwca w CANAL+

Reżyser dwóch odsłon filmu o Spider-Manie tym razem zmienił poetykę. Od wielkich komiksowych widowisk do familijnego dramatu z Kapitanem Ameryką w roli głównej. Chris Evans wciela się w ojca samotnie wychowującego genialną córkę. Gdy talent dziewczynki wychodzi na światło dzienne, o prawa do opieki nad dzieckiem zaczyna walczyć jej babcia. Przygotujcie chusteczki.

Jurassic World: Upadłe królestwo od 8 czerwca w kinach


Cóż można dodać. Pierwszy “Jurassic World” stał się kasowym przebojem, którego skala zaskoczyła wszystkich. I choć fabularnie film mocno rozczarowywał, to jest szansa, że scenarzyści wyciągnęli odpowiednie wnioski i tym razem przygotowali porządne rozrywkowe widowisko. Pozytywnie nastraja mnie nazwisko reżysera – tym razem jest to J.A. Bayona, czyli twórca genialnego “Sierocińca”.

Thelma od 8 czerwca w kinach


“Thelma” zapowiada się na jeden z bardziej intrygujących filmów roku. Jeden z bardziej obiecujących europejskich reżyserów, Joachim Trier, przygotował dla widzów ciekawą mieszankę arthouse’owego dramatu psychologicznego z… filmem science-fiction. Tytułowa bohaterka jest bowiem dojrzewającą dziewczyną, która posiada nadprzyrodzone moce ujawniające się, gdy Thelma się stresuje. Czyli trochę X-Menów, trochę Eleven ze “Stranger Things”.

Zimna wojna od 8 czerwca w kinach

Dobra passa Pawła Pawlikowskiego trwa. “Zimna wojna” wchodzi do kin w idealnym momencie, bo niedługo po triumfie filmu na zakończonym niedawno festiwalu filmowym w Cannes. Tomasz Kot i Joanna Kulig wcielają się zakochaną parę, która przeżywa swoje wzloty i upadki w samym sercu trwania zimnej wojny w Europie. Nagroda za reżyserię w Cannes jest gwarantem tego, że jest to z pewnością świetnie opowiedziana i sfilmowana historia.

Czuwaj od 8 czerwca w kinach

Dobrych polskich kryminałów ciągle niedostatek. Czy film “Czuwaj” w reżyserii Roberta Glińskiego zapisze się pozytywnie w annałach tego gatunku? Na razie nie wiadomo. Z pewnością jednak punkt wyjścia jest przynajmniej obiecujący. Akcja rozgrywa się w środowisku harcerzy. Podczas organizowanego obozu ginie jeden z uczestników i rozpoczyna się śledztwo mające na celu rozwikłanie tajemnicy.

Gru, Dru i Minionki 9 czerwca w CANAL+


Minionków chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Ich fenomen jest naprawdę niebywały. Poza pierwszym “Jak ukraść księżyc”, każdy film z nimi jest przeciętny, ale sama ich obecność wystarczy, by przyciągnąć do kin bądź przed telewizory milionowe rzesze widzów. Tym razem żółte stworki będą musiały zmierzyć się z nowym superzbirem – Balthazarem Brattem, do szaleństwa zakochanym w popkulturze lat 80.

Ocean’s 8 od 22 czerwca w kinach

Przyznam, że sam jestem ciekaw, jak poradzi sobie w kinach żeńska wersja Ocean’s Eleven. Tym bardziej, że poprzednie trzy części nie były zachwycające, a jedynym, co zwracało na niego uwagę, była gwiazdorska obsada. Jedno jest pewne, chyba nie było jeszcze filmu z tak imponującą kobiecą obsadą. Sandra Bullock, Cate Blanchett, Anne Hathaway, Sarah Paulson, Rihanna, Helena Bonham Carter. Uff… Zapowiada się uczta dla fanów kina.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...