Dlaczego warto obejrzeć Han Solo: Gwiezdne wojny – historie? Znamy przynajmniej 5 powodów

Artykuł/Film 25.05.2018
Dlaczego warto obejrzeć Han Solo: Gwiezdne wojny – historie? Znamy przynajmniej 5 powodów

Dlaczego warto obejrzeć Han Solo: Gwiezdne wojny – historie? Znamy przynajmniej 5 powodów

Już dzisiaj najnowszy film z cyklu Star Wars trafił na ekrany kin. Jeśli jednak ciągle się wahacie, czy wybrać się na seans Han Solo: Gwiezdne wojny – historie, przygotowałem pięć argumentów za pójściem do kina.

Nie mam żadnego interesu w namawianiu kogokolwiek, by wybrał się do kina na nowe Gwiezdne wojny. Jestem jednak fanem, a widzę, że internauci do drugiego spin-offa sagi Star Wars podchodzą sceptycznie. Ponieważ miałem okazję już ten filmy zobaczyć i wyszedłem z seansu zadowolony, postanowiłem wskazać 5 powodów, dlaczego warto ten film obejrzeć.

Czytaj też: recenzja filmu Han Solo: Gwiezdne wojny – historie

1. Han Solo: Gwiezdne wojny – historie to przecież nowe Gwiezdne wojny!

Każda premiera filmu Star Wars to zawsze ogromne wydarzenie dla całej popkultury. Saga urosła w końcu do rangi kultowej. Nawet jeśli kolejny film miałby okazać się słaby, to jeśli widziało się wszystkie poprzednie i czuje się choć trochę magii odległej galaktyki, która porwała świat kilka dekad temu, to po prostu nie można tego filmu opuścić.

Nie ma tutaj mieczy świetlnych i rycerzy Jedi, ale są przemytnicy szmuglujący przyprawę, jest Imperium, są szturmowcy, Sokół Millenium, droidy, turniej sabacca, blastery, skoki w nadprzestrzeń i cała ta charakterystyczna otoczka, za którą kochamy Star Wars. Chociaż ta część jak żadna inna odchodzi od tematyki konfliktu dobra ze złem, to i tak czuć Moc.

Han Solo: Gwiezdne wojny – historie nie przypadnie oczywiście do gustu wszystkim. Nie są to też najlepsze Gwiezdne wojny w historii, ale to po prostu solidny film. Zamiast jednak narzekać, że coś może być złe wyłącznie na podstawie cudzych opinii i własnych przewidywań, lepiej po prostu pójść do kina i wyrobić sobie własne zdanie.

Han Solo: Gwiezdne wojny – historie czas akcji

2. Solo to są jednak inne Gwiezdne wojny.

Spin-offy osadzone są w tym samym uniwersum, ale różnią się pod względem tonu, kolorystyki, konstrukcji, prowadzenia narracji i scenografii od epizodów opowiadających o losach rodu Skywalkerów. W przypadku Solo dostaliśmy fajne kino przygodowe z elementami komedii i filmu heist.

W dodatku nie obserwujemy tutaj bohaterów ani bojowników o wolność. Po raz pierwszy możemy przyjrzeć się z bliska, jak pod jarzmem Imperium żyją zwykli ludzie. Jedna z początkowych scen w porcie kosmicznym stała się jedną z moich ulubionych w całej sadze, bo pokazuje te mroczne czasy, o których mówił Obi-Wan.

3. Alden Ehrenreich wypadł naprawdę dobrze.

Przyznaję się bez bicia, że aktor wcielający się w młodego Solo mnie nie kupił. Nawet po pierwszych zwiastunach nie byłem przekonany, czy główna rola została dobrze obsadzona. Na szczęście okazało się, że obawy miałem na wyrost, bo Han w tej interpretacji okazał się wiarygodny.

han solo recenzja gwiezdne wojny star wars

Ehrenreich nie próbował naśladować Harrisona Forda. Nawet w chwilach, gdy jego bohater był nieporadny, to brak pewności siebie i pewna niezręczność idealnie pasowała do tej postaci. Han w nowym filmie jest w końcu nieopierzonym młodzieńcem, który dopiero uczy się nosić maskę człowieka wyjętego spod prawa.

Czytaj też: Od drobnego złodziejaszka do słynnego przemytnika. Han Solo w Expanded Universe

4. Disney zawarł w filmie mnóstwo easter-eggów.

Ponieważ film miał ledwo co swoją premierę, to nie będę wymieniał wszystkich fajnych nawiązań, na jakie zdecydowali się scenarzyści. Czerpali garściami motywy i nazwy własne z Expanded Universe, a wieloletni fani sagi, by je wszystkie spamiętać, powinni wybrać się na seans z zeszytem.

5. Donald Glover kradnie każdą scenę.

Tak jak Alden Ehrenreich jako Han wypadł dobrze, tak Donald Glover wcielił się w Lando perfekcyjnie. Co prawda nieco mnie razi, że Disney tak niezgrabnie i zakulisowo robi z niego bodaj pierwszego panseksualnego bohatera odległej galaktyki, ale w samym filmie postać została zarysowana wspaniale.

Przed seansem Solo byłem rozczarowany plotkami, jakoby kolejny spin-off miał opowiadać o przygodach młodego Calrissiana. Po obejrzeniu nowego filmu mam ogromną nadzieję, że w tych doniesieniach jest więcej niż ziarno prawdy, a Glover jako Lando jak najszybciej powróci!

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

12 odpowiedzi na “Dlaczego warto obejrzeć Han Solo: Gwiezdne wojny – historie? Znamy przynajmniej 5 powodów”

  1. Film jest bardzooo fajny i zapewnia niezłą rozrywkę. W dodatku ostatnie sceny z Kirą i… Jedyne co mi nie pasuje to L3. Chyba najgorsze wydanie robota w całej historii SW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...