Serial o młodym Aragornie? Amazon zrobi z Władcy Pierścieni nowe Gwiezdne wojny

Felieton/Seriale 17.05.2018
Serial o młodym Aragornie? Amazon zrobi z Władcy Pierścieni nowe Gwiezdne wojny

Serial o młodym Aragornie? Amazon zrobi z Władcy Pierścieni nowe Gwiezdne wojny

Jak tylko przeczytałem niepotwierdzoną informację o tym, że Amazon nakręci serial przedstawiający losy młodego Aragorna, w zasadzie nie byłem zaskoczony. Co ja sobie myślałem? Że zekranizują Silmarillion? Po co, skoro mogą wykorzystać własne, lepiej wypadające w badaniach fokusowych, pomysły?

Jest jedna rzecz w Gwiezdnych wojnach, o której rzadko kiedy się mówi. Gdy wytwórnia Lucasfilm została przejęta przez Disneya, George Lucas nie tylko przestał być jej pracownikiem. Zniknęła nie tylko osoba, ale też wszystkie jej pomysły. Nowy właściciel marki uznał, że wizja twórcy Gwiezdnych wojen na ich kontynuacje nie jest zbieżna z wizją Disneya.

Ktoś mógłby zasugerować – przypominając o rozczarowujących prequelach sagi – że dobrze się stało. Ja jednak nie wystawiałbym tak pochopnej oceny. Lucas to marny montażysta i reżyser, nie umie budować filmów, co widać nawet w Nowej nadziei, mimo ratunku ze strony jego małżonki, która – według wielu książek opisujących historię powstawania sagi – zamieniła szmirę w rewolucyjny film, hołubiony do dziś przez miliony. Jednak nie na tym polegał geniusz Lucasa.

Twórca Gwiezdnych wojen wykoncypował w swojej głowie wspaniałe uniwersum z genialną, unikalną mitologią. Jeżeli ktoś wątpi w geniusz tego konstruktu, wystarczy spojrzeć na to, jak wiele doskonałych powieści i gier wideo wykorzystało go jako płótno w tak zwanym Star Wars Expanded Universe. Nawet ogólny zarys fabularny prequelów jest doskonały (Vader dał się zawładnąć Ciemnej Stronie przez złamane serce? genialne!). Tylko potem pojawia się Jar Jar…

Dlatego też jestem bardzo ciekaw, jaką historię opowiedziałyby Epizody VII, VIII i IX, gdyby to twórca tego uniwersum ją nakreślił. Z pomocą reżysera, który wie co robi. Na to jednak nie możemy już liczyć – fani Gwiezdnych wojen są skazani na heretyków, nawet jeśli w efekcie dostajemy świetne produkcje. No dobrze, ale dlaczego w tekście o Władcy Pierścieni czytamy już czwarty akapit o Gwiezdnych wojnach? Bo wygląda na to, że fani obu uniwersów będą dręczeni przez podobne rozterki.

Pierwszy sezon serialu z uniwersum Władcy Pierścieni od Amazona skupi się na młodym Aragornie.

Nowe informacje o tej wysokobudżetowej produkcji pochodzą z konta twitterowego, które do tej pory wykazywało się wysokim stopniem poinformowania o kulisach produkcji związanych z twórczością Tolkiena, dlatego też – choć to plotka – pochodzi z na tyle wiarygodnego źródła, że warto o niej poinformować.

Problem w tym, że według wizji Tolkiena (oraz Petera Jacksona, autora filmowych ekranizacji) Aragorn w młodości był… nikim szczególnym. Oczywiście miał w sobie krew królów od urodzenia, ale dowiedział się o tym później. Postać ta w czasach opisanych we Władcy Pierścieni miała ponad 85 lat.

To oznacza, że Amazon nie będzie korzystał z pomysłów Tolkiena, bo tych na tę postać w tych latach po prostu nie było. Jego scenarzyści będą mieli pełną swobodę w budowaniu intrygi i scenariusza, ograniczać ich będzie tylko ogólny zarys świata opisanego przez Tolkiena oraz, kto wie, książek z Expanded Universe.

Nie zapominajmy, że fani Tolkiena są znacznie bardziej konserwatywni.

Skąd to wiem? No dobra, są to wyłącznie prywatne obserwacje na grupie będącej marną próbą statystyczną. We wszystkich rozmowach ze znajomymi fanami przy różnych okazjach oraz z tymi mniej znajomymi na konwentach wydawali mi się oni bardziej oddani wizji stricte tolkienowskiej. Wielu z nich nie mogło przeboleć nawet zmian wprowadzonych w ekranizacjach Jacksona. Może to z uwagi na fakt, że Władca Pierścieni to przede wszystkim książka, a nie – jak Gwiezdne wojny – film, na dodatek kilkukrotnie poprawiany?

W każdym razie Amazon stąpa po grząskim gruncie. Relatywnie nowe gry wideo Electronic Arts – Cień Mordoru oraz Cień wojny – wykorzystały wolność do tworzenia własnych historii w Śródziemiu na tyle szeroko, że wręcz przeczą pomysłom Tolkiena. Gry zdobyły uznanie wśród fanów elektronicznej rozrywki, fani sagi są tym – według wszystkich opinii, jakie widziałem – absolutnie zniesmaczeni.

Strategia Amazonu, podobnie jak ta Electronic Arts, stawia na pozyskanie nowej publiczności, a nie na dogadzanie tej lojalnej od dekad. Bez oglądania się za siebie i na Tolkiena. Gwiezdnym wojnom wyszło to, w mojej subiektywnej ocenie, bardzo dobrze. Możliwe, że i serial Amazonu będzie genialny. Patrząc jednak na to, jak dotychczas reinterpretowano dzieło Tolkiena, mam względem tego ogromne wątpliwości…

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

44 odpowiedzi na “Serial o młodym Aragornie? Amazon zrobi z Władcy Pierścieni nowe Gwiezdne wojny”

  1. Przecież ich do krzeseł nie uwiążą i nie każą im serialu oglądać.
    Silmarillion jest nieekranizowany, a nawet jakby ktoś się tego podjął dopiero rozpętałaby się chryja.
    Pozostałe dzieła Tolkiena też są średnio ciekawe jak na ekranizację 10-12h serialu. Lepiej otworzyć coś nowego. Bez wątpienia oni sobie tego nie wymyślili, wczesnej zrobili całkiem solidne badania.

    • Silmarillion jako całość oczywiście nie. Ale poszczególne historie to materiał na film jak się patrzy. Historia Luthien i Berena, czy choćby Tuor i upadek Gondolinu (sekcja Niedokończonych Opowieści o Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu jest jednym z moich ulubionych fragmentów), albo Dzieci Hurina w formie rozbudowanej (czyli nie z samego Silmarilliona ale ‘odrębnego dzieła’, ale to całkiem ciężki materiał, Dzieci Hurina to by była depresyjnie smutna historia bez happy endu, bardziej dramat w klimacie fantasy, ale nawet zbliżona mrocznością do tak dziś popularnej Gry o Tron…w pewnych elementach oczywiście :)).

  2. To właśnie prequele były najbardziej udanymi cześciami Gwiezdnych Wojen. A Disney zrobił z tego chłam do hołoty.

    Przekładają swoje doświadczenia z marvela – gdzie występują aletrnatywne univewsa i niespójne linie historyczne bohaterów a spójną historię i świat w którym istnieją spójne zasady rządzące mocą.

    I nagle disney w jednym filmie przelatuje sobie napędem nadświetlnym przez ścianę sokołem milenium a w następnej części tym samym sposobem rozcina na pół niszczyciela.

    Disney zamiast zrobić coś wyjątkowego chce podlizać się wszystkim poprzez poprawność i nawiązania do starej trylogii. Star Wars po przejęciu Disneya zostały zniszczone.

    • > prequele były najbardziej udanymi cześciami Gwiezdnych Wojen

      Odważnie :)
      Ale muszę przyznać że to były niezłe filmy poza pierwszą częścią, która była niesamowicie nierówna – miała momenty genialne i takie o których wszyscy fani chcieliby zapomnieć.
      Mimo całej jednak mojej sympatii do prequeli uważam że epizod 5 i 4 były od nich lepsze. O 6-ty możemy się pokłócić czy był lepszy niż 3 ;)

      • Jest jakiś sentyment do tych starych części ale to dopiero te nowe pokazały kim są Jedi i to w dosyć filozoficzny sposób. “Wszyscy” zachwalają stare części a o wyższości nowej trylogii nie mówi się wcale. Jakby to była oklepana opinia jakiejś osoby którą powtarzają wszyscy albo serio wszyscy lubią głupkowate przygodówki zamiast dobrego kina akcji. Podobnie jak matrix jest w tym coś nad czym można się zastanowić i ukłon w stronę filozofii wschodu. A części 4-6… eee, kosmiczna przygodówka, nic więcej.

  3. zastanów się co piszesz. Pewnie każdy by chciał Silmarillion ale nie ma i nie będzie, bo nie ma szans na uzyskanie praw do zekranizowania.

    • niby dlaczego? syn Tolkiena odszedł z fundacji i teraz nic nie stoi na przeszkodzie, oprócz pieniędzy oczywiście

  4. Ale o tym, że “Aragorn był nikim”, to bym jeszcze na miejscu autora doczytał. Wydarzenia “Władcy Pierścieni” to jest finał, ostatni etap długiej drogi, która doprowadziła go do tronu. Z książki wiadomo, że wcześniej (pod innym imieniem) służył władcom Rohanu i Gondoru, współpracował z Gandalfem, dowodził strażnikami północy… sporo na jak na “bycie nikim szczególnym”…

    • Materiału o młodości Aragorna napisanego przez samego Tolkiena jest całkiem sporo, niestety często jest to jedynie podsumowanie wydarzeń nie wiemy np, dużo o jego wędrówkach w dalekich krainach Haradu i Rhun gdzie parafrazując jak to napisał Tolkien zgłębiał serca ludzi dobrych i złych, oraz odkrywał intrygi i knowania sług Saurona. Ale przede wszystkim mamy w dodatkach do Władcy Pierścieni zapis jego romansu z Arwen, ich pierwsze spotkanie nawet z paroma dialogami i kilkoma nowymi interesującymi postaciami (rozmowy Aragorna z Elrondem, matką Gilraeną, Arweną, nawet zapis słów jego dziadków Ivorwen i Dirhaela, w gruncie rzeczy należałoby zacząć nawet wcześniej pokazać taki prolog sprzed narodzin Aragorna, jak jego rodzice Arathorn i Gilraena poznają się i pobierają, a dziadek Arador zostaje zabity przez Trolle, potem śmierć jego ojca gdy jeździł przeciw Orkom razem z synami Elronda a Aragorn miał zaledwie dwa lata, to by była także szansa zobaczyć bliźniaków półelfów po raz pierwszy na ekranie ;)). Ponadto można by liczyć na to że zobaczymy bitwy morskie z korsarzami i Aragorna jako kapitana statku, nawet dowódcę małej floty atakującej Umbar, ten epizod byłby naprawdę ekscytujący. Wielka bitwa w porcie, Aragorn pokonuje wodza korsarzy (zobaczylibyśmy miasto Umbar po raz pierwszy no i więcej miejsc w Gondorze jak miasta Pelargir, Dol Amroth, itp., więcej Rohanu, no i bohaterowie, król Thengel i jego żona Morwena z Lossarnach, ich dzieci córki Theodwyna i Theoden jako dziecko, z Gondoru młody Denethor i może jego żona Finduilas, stary Namiestnik Ecthelion, no i wspomniana matka Aragorna, mnóstwo nowych postaci kobiecych, w końcu zamknęliby się krytycy którzy jęczą o braku ‘silnych postaci kobiecych’ w świecie Tolkiena). Mnie jednak bardziej będzie martwić sama forma adaptacji tego materiału i jak wiele z niego zmienią źle zinterpretują czy po prostu wyrzucą, ale jeżeli naprawdę to będzie zupełnie wymyślony fanfic to czarno to widzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...