Lucyfer i The Expanse mają szansę na powrót. Coraz więcej seriali dostaje drugie życie

Artykuł/Seriale 16.05.2018
Lucyfer i The Expanse mają szansę na powrót. Coraz więcej seriali dostaje drugie życie

Skasowanie serialu przez produkującą go telewizję oznaczało kiedyś niemal definitywną śmierć. Fani już w poprzedniej dekadzie rozsyłali petycje o wznowienie ukochanej serii, zwykle jednak bez powodzenia. Wysyp platform tworzących seriale w ostatnich kilku latach sprawił, że skasowane produkcje często dostają drugie życie. Podobnie będzie z Lucyferem i The Expanse?

Wiosna to nie tylko czas odradzania się natury i odwilży po męczącej zimie, ale też okres rozliczeniowy największych amerykańskich telewizji. Nic dziwnego zatem, że to właśnie teraz stacje decydują się o kontynuowaniu lub likwidacji niektórych produkcji ze swojego portfolio. Powody decyzji o rezygnacji z dalszych prac nad serialem bywają różne: niska oglądalność, brak odpowiedniego time slota, potrzeba zrobienia miejsca na nowe programy, zbyt duże koszty produkcji, niedostosowanie serialu do odbiorców danego kanału itd. Na koniec wszystko sprowadza się jednak do pieniędzy.

Nieszczęście jednego serialu często bywa szczęściem drugiego, i na odwrót. Czasem nie pomagają nawet nagrody, wysokie recenzje i stały fandom. Tak było choćby z The Knick, który mógł się pochwalić wszystkimi tymi rzeczami. Problem w tym, że kosztował Cinemaksa prawie tyle co produkcje HBO, a był oglądany rzadziej niż nawet Banshee. Stacja postanowiła wrócić do rozrywkowego charakteru, odpuszczając nadzieję na stanie się mini-HBO.

Konkurencja jednak nie śpi. Likwidacja takich seriali jak Lucyfer, Designated Survivor czy The Expanse jest bacznie obserwowana.

Podjęcie decyzji o wznowieniu porzuconej produkcji nie jest jednak takie łatwe. Fani najczęściej zwracają się z prośbą do oryginalnie produkującej stacji o zmianę decyzji (zdarza się to wciąż bardzo rzadko) lub platformy streamingowej, na której oglądają ukochany serial. Opłacalność międzynarodowej dystrybucji nie równa się jednak opłacalności produkowania tej samej serii.

Dlatego Netflix, jak głoszą plotki, nie przejawia wielkiego zainteresowania przejęciem The Expanse. Tym bardziej, że serial nie do końca pasuje do jego portfolio, mógłby też stanowić niepotrzebną konkurencję dla innych oryginalnych produkcji Netfliksa. Zdaniem pracującego przy The Expanse Jima Murraya swoje nadzieje i petycje fani powinni teraz słać do Amazona.

Tym bardziej, że jak twierdzi portal Deadline, Netflix toczy właśnie rozmowy o wzięciu na swój pokład thrillera politycznego Designated Survivor, którego niedawno skasowała telewizja ABC. Firma musi szykować się na pojedynek z Hulu, które pokazuje serial w Stanach Zjednoczonych i też ma chrapkę na przejęcie produkcji.

Ten sam portal podaje również nowe informacje dotyczące Lucyfera. Okazuje się, że Fox zdecydował się na zakończenie serialu na trzecim sezonie z powodu znaczącego spadku oglądalności w zestawieniu do wysokich wyników kilku nowych produkcji. Takie porównania wydają się nie do końca fair, bo inne jest nastawienie widzów do nowych seriali i do oglądania kolejnego sezonu.

Twórcy serialu, Joe Henderson i Ildy Modrovich nie bez powodu poczuli się zaskoczeni takim obrotem spraw.

Inna sprawa, że twórcy nierzadko nie są w stanie obiektywnie spojrzeć na sukces (lub porażkę) własnego dzieła. Showrunnerzy Lucyfera wiedzieli, że serial trafia do coraz bardziej niszowej grupy odbiorców. Łudzili się jednak, że dostaną czwarty sezon, który co najwyżej będzie miał mniej odcinków. Dlatego zakończyli trzecią odsłonę cliffhangerem. Henderson i Modrovich apelują jednak do fanów o dalszą walkę i wykorzystywanie hasztagu #SaveLucifer. Wciąż istniej szansa na powrót produkcji.

W ostatnich kilku latach mieliśmy przecież do czynienia z licznymi powrotami. Czasem po wielu latach, jak to było w przypadku sitcomu Roseanne. Co ciekawe jedna tego typu decyzja może wywołać lawinę kolejnych na zasadzie samonapędzającej się śnieżnej kuli. Powrót Roseanne do stacji ABC sprawił, że Fox zdecydował się przejąć prawa do Ostatniego mężczyzny. Zabrakło im jednak miejsca na Brooklyn 9-9, którego po skasowaniu natychmiast przejęło NBC.

Platformy streamingowe przez lata wykorzystywały opieszałość tradycyjnych stacji i telewizji kablowych. Ostatnio coraz częściej bywa odwrotnie i to one zostają wykorzystane. Tak było choćby z kultową animowaną produkcja Young Justice, która została sprzedana do dystrybucji Netfliksowi, a gdy okazało się, że fani wciąż chętnie ją oglądają i czekają na wznowienie, DC dało zielone światło… tylko że na własnej, nowopowstałej platformie VoD.

Ten karnawał kasowania, reaktywacji i przejmowani praw potrwa z pewnością jeszcze długo. W ten sposób uratowano już wiele doskonałych produkcji. Poniesiono też kilka finansowych wpadek, gdy okazało się, że podpisanie petycji nie równa się stałemu oglądaniu serialu. Póki takie metody się w ogólnym rozrachunku opłacają, póty możemy liczyć na powroty ukochanych produkcji.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (13)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement