To pierwszy raz w ich karierze. Aktorzy z The Rain wspominają pracę nad ich pierwszą wysokobudżetową produkcją

Wywiad/Seriale 04.05.2018
To pierwszy raz w ich karierze. Aktorzy z The Rain wspominają pracę nad ich pierwszą wysokobudżetową produkcją

To pierwszy raz w ich karierze. Aktorzy z The Rain wspominają pracę nad ich pierwszą wysokobudżetową produkcją

Obsada The Rain nie miała wcześniej do czynienia z serialem realizowanym z rozmachem, przeznaczonym dla międzynarodowej publiczności. Jak to jest wypłynąć na szerokie wody? Postanowiłem ją o to zapytać.

Obsada The Rain w wywiadzie dla Spider’s Web

Maciej Gajewski, Spider’s Web: Czy praca nad produkcją Netfliksa różni się w jakiś sposób od pracy nad klasycznym serialem telewizyjnym?

Lucas Lynggaard Tønnesen (Rasmus): To niesamowite uczucie dołączyć do rodziny Netfliksa. Podczas zdjęć nie czuliśmy, że to była produkcja tej wytwórni. Przypominało to kolejny duński serial. Ale teraz to czujemy. Byłem w Rzymie z Albą i Mikkelem, wtedy już czułem, że to produkcja Netfliksa.

Angela Bundalovic (Beatrice): Ale też i podczas zdjęć. Green-screen, realizacja w Kopenhadze, wielkie plany, mnóstwo kamer, rekwizytów i projektów. To bardzo odmienne od lokalnych, duńskich produkcji.

Lucas Lynggaard Tønnesen: To duża zmiana. Nigdy wcześniej nie robiłem czegoś takiego.

Mikkel Boe Følsgaard (Martin): Sama praca wyglądała podobnie. Duńska ekipa, zdjęcia w Danii i Szwecji, scenariusz napisali Duńczycy, mówimy po duńsku. Praca wyglądała więc podobnie. Teraz, gdy spotykamy się z prasą, czujemy to ogromne napięcie.

Alba August (Simone): Widzimy nasze twarze na reklamach w Kopenhadze, w Sztokholmie. Typowa duńska produkcja tak by się nie zakończyła. Szaleństwo.

Lukas Løkken (Patrick): To większa produkcja pod każdym względem.

Sonny Lindberg (Jean): I ma większą moc.

Jak poradziliście sobie z największym koszmarem aktora, jakim jest green-screen?

Lucas Lynggaard Tønnesen: Mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ wiele scen realizowanych było bez green-screena. Plany wyglądały tak, jakby były zbudowane sześć lat temu. To było dziwne, bo wydawało się nam, że jesteśmy w tym zniszczonym świecie. Mieliśmy scenę w zupełnie zniszczonym apartamencie. Pod sufitem latały gołębie, to było wręcz nierealne.

Angela Bundalovic: Widzieliśmy też grafiki koncepcyjne, opowiadano nam o scenach. Mieliśmy więc dzięki temu wyobrażenie jak to finalnie będzie wyglądać.

Alba August: Było sporo green-screena, ale też wiele elementów scenografii zbudowano w Kopenhadze. Wiele lokalizacji w tym mieście ucharakteryzowano na postapokaliptyczny świat. To było szalone.

Mikkel Boe Følsgaard: Nie musieliśmy walczyć ze smokami, ani nic takiego. Green-screen był potrzebny do post-produkcji, by przenosić plany i scenografię w fikcyjne miejsca. Nie było więc przesadnie trudno.

Alba August: Niesamowite jest potem patrzeć na efekt końcowy. Reakcja na ten widok to „boże drogi!”

Mikkel Boe Følsgaard: A więc był smok?

Alba August: Wszędzie były smoki!

Sonny Lindberg: Praca z green-screenem była dziwna. To był mój pierwszy raz. Jest inaczej, bo brakuje punktów odniesienia. Trzeba często wspomagać się wyobraźnią. W jednej ze scen stoję na autobusie, którzy rzekomo jest w Kopenhadze. Filmowaliśmy ją na autostradzie. Mieliśmy autobus, który był z każdej strony otoczony green-screenami. I musieliśmy sobie wyobrazić, że jesteśmy w centrum miasta. To było ciekawe.

The Rain wywiad obsada

Lukas Løkken: Problemem w green-screenie są fikcyjne postacie. Jak w Gwiezdnych wojnach czy we Władcy pierścieni. Gdy trzeba rozmawiać z kosmitą. Jest nieco łatwiej, gdy wyobrazić sobie trzeba tylko dalszy plan scenografii. Dopóki pracuję z prawdziwymi aktorami, brak tła nie jest dla mnie problemem.

To nie jest pierwszy serial postapokaliptyczny na Netfliksie. Czym wyróżnia się The Rain od innych produkcji?

Angela Bundalovic: Miejscem akcji, jakim jest Dania. To bardzo ciekawe z uwagi na duńskie społeczeństwo.

Lucas Lynggaard Tønnesen: To bardzo ironiczne.

Angela Bundalovic: Ono żyje w bezpiecznym, pięknym i zdrowym środowisku. A w serialu śledzimy losy bohaterów, którzy muszą dorastać w zupełnie odmiennych realiach. Muszą walczyć o przetrwanie. Wychowując się w Danii jesteś bezpieczny.

Lucas Lynggaard Tønnesen: Tak ci się wydaje. A tu nagle kataklizm. Co robisz? Wydaje mi się to ironiczne, że jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na Ziemi, a tymczasem tworzymy postapokaliptyczny serial właśnie w tym kraju. To ekscytujące, bo w Danii nigdy wcześniej czegoś takiego nie wyprodukowano. Bycie częścią duńskiego postapokaliptycznego thrillera jest ekscytujące. To prawdziwa przygoda.

Mikkel Boe Følsgaard: Wydaje mi się, że przede wszystkim dlatego, że to produkcja skandynawska. To pierwsza skandynawska produkcja Netfliksa. Lokacje i język są różne od tego, co do tej pory widzieliście. Ciekawe jest też zobaczyć, jak skandynawskie społeczeństwo, uznawane za najbezpieczniejsze i najszczęśliwsze na świecie, jest zniszczone przez kataklizm. I jak na to reaguje.

Alba August: Ciekawe jest też dorastanie w tym postapokaliptycznym uniwersum. Obserwowanie, jak młodzież jest zmuszona dorosnąć. Odnaleźć samą siebie, czy znaleźć miłość. W tym uniwersum. To bardzo dobra mieszanka. Moim zdaniem bardzo do siebie pasuje.

Sonny Lindberg: Zarówno wymyślone uniwersum, jak i postacie, są znacząco odmienne od tego, co widzieliście. Skupiliśmy się mocno na różnych bohaterach. Jannik, nasz scenarzysta, buduje wielowarstwowe postacie. My dodajemy nieco od siebie.

The Rain wywiad obsada

Lukas Løkken: Jeszcze nie widzieliśmy całego serialu. Wiemy co nieco, ale wy też go jeszcze nie widzieliście. Trudno jest więc nie spoilować fabuły. Na przykład mówiąc o ulubionej scenie, o której nie możemy rozmawiać. Wiele cech wyróżniających ten serial poznacie w odcinkach piątym, szóstym i siódmym. Będzie super!

Sonny Lindberg: Będzie wiele zwrotów akcji.

Ruszyła kampania marketingowa, serial ma już pierwszych fanów. Widzieliście ich reakcje na zwiastuny?

Lucas Lynggaard Tønnesen: Po pierwszej zajawce serialu jakiś gość narysował Albę. Wyglądało to genialnie. Oboje zajrzeliśmy na Instagrama i komentowaliśmy. Gość nawet nie widział serialu. To było super! Ty nie masz Instagrama, prawda?

Angela Bundalovic: Nie mam.

Lucas Lynggaard Tønnesen: Przeżywa swoje życie, nie to co my wpatrzeni w telefony.

Angela Bundalovic: Odzywało się sporo osób, które już widziało zwiastuny. Byli zachwyceni. Duńczycy są podekscytowani. Szczególnie lokacjami, w których kręciliśmy.

Lukas Løkken: Widziałem, jak jeden gość na Instagramie nas oznaczał. Sonny, polub mnie. Alba, polub mnie.

Sonny Lindberg: Już są bardzo zaangażowani. Uwielbiam to.

Lukas Løkken: A widzieli tylko plakat.

Sonny Lindberg: Niech tylko zobaczą sam serial.

Serial był niemałą sensacją w Danii już podczas produkcji. Jak udało wam się zachować kontrolę nad wyciekami fabuły i spoilerów?

Mikkel Boe Følsgaard: Nie było takiego problemu. Wam możemy coś zdradzić.

Alba August: Ale musieliśmy wiele udawać. Na przykład wchodzenie po schodach.

Mikkel Boe Følsgaard: Ogólnie dużo rozmawialiśmy o spoilerach. O czym możemy z wami rozmawiać, a o czym nie.

Alba August: Trzeba się zastanowić zanim się cokolwiek powie.

Mikkel Boe Følsgaard: Nie mogę więc powiedzieć, że umieram w odcin… ach!

The Rain wywiad obsada

Sonny Lindberg: Serial jest duński i był w tym kraju kręcony. Podchodziliśmy do tego, jakby to był dowolny inny serial.

Lukas Løkken: Duńczycy są nieco bardziej wyluzowani pod tym względem.

Sonny Lindberg: Spotykaliśmy przypadkowych ludzi w lesie podczas zdjęć. Mieli nas w głębokim poważaniu. Mijali nas, jak gdyby nigdy nic.

Lukas Løkken: Jeden koleś wlazł na plan podczas kręcenia sceny. To była scena ze mną i z Albą. Dość intensywna. Wiele się w niej działo, a tymczasem jakiś 16-latek przechodzi sobie przez cały kadr i obczaja sobie co tam robimy. Musieliśmy go przegonić z planu.

Sonny Lindberg: Gdy kręciliśmy w Kopenhadze było mnóstwo gapiów. Zwłaszcza podczas sceny na moście.

Lukas Løkken: Był jeden koleś, który stworzył fikcyjny zwiastun.

Sonny Lindberg: Tak, widziałem!

Lukas Løkken: Zmontował go z materiałów, jakie nakręcił z ukrycia z oddali. Nie znając scenariusza.

Sonny Lindberg: Tak nie robią Duńczycy!

The Rain wywiad obsada

Co wam się najbardziej podoba w postaciach przez was odgrywanych?

Alba August: Nauczyłam się odpowiedzialności.

Mikkel Boe Følsgaard: Ja też!

Alba August: Tak, ale ja bardziej!

Mikkel Boe Følsgaard: No dobra…

Alba August: I to będąc bardzo młoda. Musiałam się opiekować bratem już od 16. roku życia. Moja postać jest towarzyska, dojrzała, odważna i odpowiedzialna. Świetnie sobie radzi z rozwiązywaniem problemów. Twoja kolej.

Mikkel Boe Følsgaard: Tak samo moja postać. Martin jednak zrobił w przeszłości coś okropnego, jak tylko spadł deszcz. To go ukształtowało, jako osobę, w tym nowym świecie. Nauczył się przetrwania przez wyrachowanie. Najpierw strzelać, potem myśleć. Postrzega swoją grupę jak rodzinę. Zrobiłby wszystko, by ją chronić.

Czy fabuła The Rain pozwoli na stworzenie drugiego sezonu serialu? Tylko bez spoilerów!

Alba August: Mamy taką nadzieję. Chciałabym pracować nad drugim sezonem.

Mikkel Boe Følsgaard: Ja też.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Możliwość komentowania jest wyłączona.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...