Przeczytałem raport o pirackich kontach na Netfliksie i trafił mnie szlag

Felieton/Seriale 30.04.2018
Przeczytałem raport o pirackich kontach na Netfliksie i trafił mnie szlag

Przeczytałem raport o pirackich kontach na Netfliksie i trafił mnie szlag

Jestem zawsze po stronie czytelnika i konsumenta. Zawsze będę uważał, że to on – a nie jakaś korporacja informatyczna – ma rację. Tym razem jednak wielu z was przesadziło. A powodem mojego zażenowania jest raport SW Research na temat pirackich kont w usłudze Netflix.

Jest za drogo. Ma być taniej. Ma być więcej. A oferta ma być atrakcyjniejsza. Poprzednie zdania trzeba ciągle i nieustannie powtarzać, w moim i waszym interesie. Nawet jeżeli jakaś firma postępuje z nami w sposób bardzo sprawiedliwy, to i tak trzeba wywierać na niej presję. I trzeba walczyć o swoje. To nie tak zwana polska cebula, to normalne zachowanie szanującego się konsumenta.

Są jednak sytuacje, w których ten konsument przesadzi. Nie kupisz konsoli do gier, bo gry są za drogie? Albo kupujesz je wyłącznie na przecenach? Twój wybór, zapewne dla ciebie bardzo dobry. Nie kupisz sprzętu z tak zwanej półki premium, bo nie chcesz płacić wysokich marż producentowi? Szanuję. Głosuj portfelem, domagaj się jak najwyższej jakości za jak najniższą cenę. I nie żałuj korporacji, one mają z czego żyć.

Czym innym jest jednak presja, a czym innym paskudne cwaniactwo. Czy wiecie, że Netfliksa można piracić?

I nie mam tu na myśli kopii jego seriali na torrentach. Dziś odkryłem dzięki badaniom SW Research cytowanym przez Wirtualne Media, że istnieje coś takiego, jak pirackie konto na Netfliksie. Polacy – naród jakże kreatywny – wykoncypował, że można dzięki jednemu z dostawców kart płatniczych w nieskończoność zakładać darmowe, 30-dniowe konta próbne w usłudze.

Innymi słowy, mamy stały dostęp do treści w usłudze Netflix kosztem personalizacji propozycji i lekkiej niewygody. I co Gajewski, hipokryto, fajny pomysł, c’nie? Będziesz bronił interesów korporacji czy użytkowników?

Jak zawsze, będę bronił interesów nas. Użytkowników.

Netfllix od zawsze był względem nas fair.

Nie jest to tania usługa. Na chwilę obecną, by móc korzystać ze wszystkich jej dobrodziejstw – w tym standardu UHD – trzeba płacić aż 52 zł miesięcznie (43 zł za jakość HD, 34 zł za jakość SD). W zamian otrzymujemy dostęp do treści oferowanych przez usługę. Co więcej, w przypadku tego najdroższego planu, aż 4 osoby mogą równocześnie na swoich urządzeniach oglądać filmy i seriale. I każda ma swoje subkonto ze spersonalizowanymi rekomendacjami.

Drogo? W mojej ocenie: tak. Czy się to opłaca? Moim zdaniem: tak, choć wy możecie mieć inną opinię. Zawsze możecie się złożyć we czworo na wspomniany wyżej abonament – Netflix nie ma z tym żadnego problemu, o czym przypomniał niedawno Business Insider. Lub nie korzystać z usługi. Lub kupić ją tylko na jeden miesiąc, jeżeli chodzi wam tylko o ten jeden serial. Netflix od zawsze też walczył ze zniesieniem geofencingu (ograniczonych licencji na dany region), przymykając tak bardzo, jak tylko mu prawo na to pozwala, oko na użytkowników posługujących się VPN-ami.

Setki filmów i seriali w jakości UHD za 13 zł miesięcznie.

Jeżeli podzielimy się na czworo za najwyższy abonament, taki jest w efekcie miesięczny koszt użytkowania Netfliksa dla każdego z tej czwórki. Usługodawca na to pozwala, a nawet jest zadowolony z liczniejszej publiczności. Uważasz, że to i tak drogo? Że na Netfliksie jest sam szit, za który nie dałbyś nawet złotówki. To… nie dawaj. Nie korzystaj. Wyślij usługodawcy komunikat, że oferuje zbyt mało za zbyt wiele.

Oszukując na tych 13 zł miesięcznie wysyłasz zupełnie inny sygnał. Że jako społeczeństwo konsumenckie jesteśmy nadal niedojrzali. Że w naszym kraju nie warto inwestować. Że nowości lepiej wprowadzić na innym rynku. A ty za te pieniądze miałbyś, geniuszu zła, 7 kg cebuli na miesiąc.

No ręce opadają.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (216)

341 odpowiedzi na “Przeczytałem raport o pirackich kontach na Netfliksie i trafił mnie szlag”

  1. Od ponad roku używam Netflix’a kupując tam abonament za 53 zł i dzieląc go na 4 znajomych. Wychodzi nam około 14 zł miesięcznie, czyli w skali roku jest to 168 zł. Jest to bardzo mała suma za dostęp do ogromnej ilości seriali i filmów, które można oglądać legalnie i wspierać twórców. Często namawiam do tego innych znajomych, lecz oni wolą kupić za 1-2 zł konto na 30 dni na allegro i uważając, że oglądają w ten sposób legalnie. Nie rozumiem takiego podejścia, ale patrząc na aukcje na allegro robi tak dużo Polaków. :/

  2. Panie redaktorze, a porównywał Pan skalę zjawiska w Niemczech, Danii, Szwajcarii, Francji, Austrii, na Węgrzech, w Hiszpanii itd? Bo jak zwykle mamy do czynienia z narzekaniem na “polskie cebulactwo”, ale być może nie jest to problem nasz, tylko globalny?

  3. niestety – ludzie niby tłumaczą że piracą bo filmy/seriale niedostępne u nas, że wersje pirackie maja lepsza jakość tylko jak te argumenty mają sie do oferty netflixa? ni jak – zwyczajnie ludzie chcą miec wszystko za darmo

  4. Problemem nie jest cena, bo ta mogła by być nawet i 10zł/mc. Problem leży w mentalności ludzi, którzy wychodzą z założenia “po co mam płacić, skoro mogę mieć za darmo”, to samo tyczy się gier i oprogramowania. Ludzie przywykli do stwierdzenia że jeśli coś jest w internecie to znaczy że jest dla wszystkich, a jeśli jest dla wszystkich to jest za darmo, i jeśli dany film/serial/program/gra znajduje się na x stronie za darmo, to dlaczego mam za tą samą treść/aplikację/grę płacić w innym miejscu?. W przepadku młodszych użytkowników którzy nie mają stałych dochodów dochodzi też swojego rodzaju satysfakcja “wygranej” – oszukałem system mam pirackiego Photoshopa CC a inni płacą za to kilka tyś złotych.

    Dla mnie osobiście Netlifx jest najbardziej uczciwą usługą VoD w stosunku cena-treści, a jedyne co bym zmienił to opisywany okres testowy gdzie jak to jest np w grach p2p, miesiąc darmowy rozgrywki dostajesz po tym jak opłacisz minimum kolejne 30 dni lub więcej.

  5. Ja takie usługi piracę dla zasady a nie przez pieniądze.
    Ludzi płacących takie abonamenty postrzegam jak kogoś kto kupuje darmową rzecz – jak chce to może, nie potępiam, nie moja sprawa. Swoją drogą to wkomentarzach pod tymi artykułami zawsze wychodzą też kompleks polaczka który płaci za spotify, netflixa itp głównie po to żeby pokazać w internecie ludziom, że jest kurcze kimś, że go kurcze stać, że jest lepszy niż złodzieje którzy nie płacą

      • Ja też wolę mieć za free i nie dorabiam sobie ideologii. Co ja mam się zastanawiać czy jakaś korporacja nawet nie polska zarobi parę zł czy nie. Z piractwem można wygrać tylko oferując usługę lepsza niż pieractwo. Np Spotify. Też są konta na allegro po 2zl,ale w przypadku Spotify trzeba przenosić swoje piosenki i jest to pewna niedogodność. Dlatego wolę zapłacić zwłaszcza że słucham dużo. A Netflix? Czasem oglądam codziennie a czasem obejrzę przez miesiąc 2/3 filmy. Skoro za 2zl otrzymuje dokładnie to samo co za 30-50 to wybór jest dla mnie oczywisty ;)

        • może ten wybór dla ciebie jest oczywisty ale jak dla mnie zwyczajnie lubisz oszukiwać – i jeszcze sie tym chwalisz – cos tu chyba nie tak

          • Płacenie za usługę nakazuje zwykła ludzka uczciwość.. Normalnie zawieramy umowę. Kto nie płaci a wchodzi w posiadanie najzwyczajniej kradnie. Tak, trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Kradnie.
            A może to ty podbijasz sobie ego jaki to z ciebie cwaniak i nie dałeś się wyrolować. Patrzcie! Glupcy płacą a ja Pan Świata mam za free.. nie jest tak?

        • Jesteś ****** przez którego ten świat staje się gorszy a ci którzy zasłużyli, cierpią. Nie myślisz o tym co reprezentujesz, jak to się odbije na innych, nawet na cholernym kraju w którym mieszkasz, tylko po prostu o swojej własnej ****ie. Powodzenia.

      • No ze względów finansowych też oczywiście
        Tylko nie pisałem rzeczy tak oczywistej bo myślałem, że jest zbędna ale jak widać pomyliłem się

      • ja.n. szkoda tutaj czasu na dyskusje. W końcu powiedzenie “Janusz biznesu” nie wzięło się znikąd. Tak się właśnie dorabia “miliony cebulionów”, taka to chytra strategia ;)

    • problemem w Polsce jest właśnie taka mentalność – tu nie chodzi o pokazanie kto, jest lepszy, czy gorszy – takie “zasady” właśnie rzutują na postrzeganie nas na świecie, np. w Szwecji podczas przerwy supermarket opuszcza obsługa i moi znajomi byli jedynymi Polakami, którzy niczego w tym czasie nie wynieśli (za co pochwalił ich z niedowierzaniem właściciel). Ja zatrudniałem niegdyś gościa (bardzo dobrze go opłacałem), który kupował lewe paliwo spuszczane z autobusów (mimo, że lekko mógł kupić oficjalnie). Zgadzał się ze mną, że problemem jest mentalność rodaków :) ale na pytanie, czemu pan kupuje odpowiadał rozbrajająco : “bo taniej” :). No niestety. Zgadzam się w pełni z Autorem tekstu, że jesteśmy po prostu niedojrzali – rzutuje to też na preferencje wyborcze i wszystkie instytucje w naszym państwie.

        • Właśnie nie, ewentualnie w świecie postkomunistycznym, weź np. Niemcy czy Szwecję – mam znajomą w Szwecji i ona mówi, że ludzie są tak uczciwi, prawdomówni i naiwni, że mają chyba inne DNA (określiła ich jako “naiwni” w znaczeniu – łatwowierni, niepodejrzewający nikogo o oszustwo – wliczając ichnią Policję)…..

        • Niekoniecznie. Na Zachodzie często po prostu się nie opłaca piracić. Piosenka w dobrej jakości na iTunes czy Google Music kosztuje ok. 1$ zdaje się. Ludzie wolą zapłacić, niż gdzieś szukać w dobrej jakości, kombinować, ryzykować że ściągną wirusa, itd. Mówimy tu o kwotach stanowiących niewielką część godzinowego wynagrodzenia. Jeśli we Francji minimalne wynagrodzenie jest 3-4 razy wyższe niż w Polsce, to można topornie założyć, że standardowego Francoisa 4 razy mniej boli zakup oryginałów (przy zbliżonych cenach). To wyobraź sobie, jakim by trzeba by być cebulakiem w PL, żeby piratować piosenki po 1 zł, filmy DVD po 15, gry po 25, itd.

    • Nigdy nie kupowałem oryginałów po to, by nimi szpanować. Zresztą nie wiem, jakby to miało wyglądać w przypadku Netflixa – miałbym chodzić po mieście z dowodem przelewu na 50 zł, przylepionym do czoła?

      Dziwiło mnie natomiast zawsze, że zawodnicy tacy jak Ty uważają, że z jakichś powodów im się za darmo należy. Nieważne, że ktoś zainwestował, pilnował, chodził przy czymś – owoc tego wszystkiego ma być za darmo. Ewentualnie, co jest już całkowitym kuriozum, wolą zapłacić piratowi w sandałach, niż autorom. Bo taniej i ogólnie “fuck the system”.

      Dla mnie kupno oryginalnej płyty jest tym samym, co płacenie za obiad w knajpie. Niby można uciec przez okno w kiblu i się cieszyć, że się oszukało system, ale po co? Wstyd “trochę”. Mam ogromny szacunek do twórców i dziwię się, że można z jednej strony też doceniać jakość ich pracy, ale jednocześnie głośno się podniecać, że ich się okradło.

      • TO nie jest tak, że mi się należy – to jest tak, że mam okazję albo przynajmniej zawsze jej szukam przed wydaniem czegoś

        moge mieć z innego źródła niż oficjalna strona – pirace
        nie moge mieć czegoś z innego źródła – płace
        i właśnie moją zasadą jest to, że NIGDY nie płacę za coś do czego jest alternatywny dostęp za darmo

        • To obowiązuje tylko w świecie wirtualnej rozrywki, czy w realu też? Np. jak musisz jechać pociągiem/autobusem to kupujesz bilet, czy szukasz “alternatywnego dostępu za darmo”? A w sklepie spożywczym – jogurt pod kurtkę i w długą, czy z poczuciem przepłacania grzecznie w kolejce do kasy?

          • Nie bo za jazdę komunikacją jest mandat który mogę dostać. W sklepie nie będę kradł bo nie jestem złodziejem.

          • No jak kupujesz od paserów, to też Ci grozi kara. Poza tym, Ty wyraźnie mówisz, że świadomie bierzesz towar z lewych źródeł. Czyli to tak, jakbyś kupował kradziony rower. Koszt mniejszy i to poczucie, że nie Ty jesteś złodziejem :)

            Swoją drogą, ciekawe zestawienie, że “piracisz dla zasady”, ale tam gdzie mógłbyś np. zostać odwieziony na komendę, to już grzecznie wyciągasz pieniądze z portfela. Netflixa można okraść, a np. Tesco już nie? :)

    • Jesteś złodziejem. Do tego brak ci odwagi i podpisujesz się w internecie pseudonimem.
      I tak, jestem i czuję się kimś. Jestem uczciwym człowiekiem. Przykro mi, że w tych czasach to takie rzadkie.

    • piszesz że ludzie aby pokazać że są kimś to płacą za legalne usługi – a ty teraz chcesz tu nam pokazac że jestes kims bo nie płacisz? humor dnia :-)

    • Podaj adres,
      Potrzebuje telewizora,w sumie wezmę i lodówkę.
      A co, będę miał za darmo:)

      A poważnie, żal mi Cię, pokazanie się poprzez posiadanie abonamentu? Poważnie? Na jak niskim poziomie intelektualnym i społecznym trzeba żyć, żeby mieć takie spostrzeganie.

    • Nie “piracę” tylko kradnę.
      Czyli Twój komentarz powinien zaczynać się tak: “Ja, kiedy tylko mogę, KRADNĘ dla zasady”.
      Nie OKRADASZ jakiejś korporacji, tylko LUDZI, którzy pracują nad danym filmem czy serialem. Jeżeli ta korporacja będzie miała większe przychody (bo mniej cebulaków będzie KRAŚĆ) to zleci więcej produkcji i co za tym idzie więcej ludzi zarobi pieniądze.
      Oczywiście zdaję sobie sprawę, że przekonanie kogoś, kto KRADNIE dla zasady, żeby płacił za usługi czy towary, zamiast je “chować do kieszeni” kiedy nikt nie patrzy jest mało prawdopodobne, ale uznałem, że warto spróbować ☺️

  6. “Że na Netfliksie jest sam szit, za który nie dałbyś nawet złotówki. To… nie dawaj. Nie korzystaj. ”
    Rok 2018 i dalej to trzeba polakom tłumaczyć.

  7. Spotify 20 zł, Netflix prawie 50 zł, do tego dorzuc abonament na przykład na tok.fm, abonament na gazeta.pl. Dwie dych za audioteka. Abonament na Adobe, wejściówka do kina to chyba pięć dych w miesiącu w abonamencie. Teraz sobie uzmysłowić trzeba, że ludzie zarabiają w większości najniższą krajową a chcą korzystać z kultury. Nie oceniaj więc ludzi, nie nazywaj ich cwaniakami bo na pewno w gronie czytelnikow, którzy robią ci klikalność są tacy ludzie.

        • Jeśli ludzie wchodzą na basen przez płot, nie płacąc za bilet, to nie ma to wpływu na wynik finansowy basenu. Przecież właściciel basenu ma wszystko za darmo :)

          • Nie można porównać pójścia na basen do pobrania filmu bez uiszczenia opłaty (jeśli jest to konieczne). Właściciele basenu w pewnym momencie nie mógłby wpuszczać kolejnych klientów z uwagi na ‘piratów’, bo zajmowali by miejsce przeznaczone dla placacych klientów. Gdy ktoś pobiera piracki film z jakiegoś The Pirate Bay to nie obciąża serwerów Netflixa.

          • Przecież nie chodzi o ilość miejsca ani obciążenie serwerów, tylko poziom zysków. Jeśli ktoś żąda kasy za dostęp i jej nie dostaje, to jest stratny. To, czy tego niedoszłego “klienta” stać, czy nie, nie ma żadnego znaczenia. Taki Netflix sobie zamawia serial, ponosi koszty w wysokości milionów dolarów. Żeby wyjść na “zero” musi pogonić dość sporą liczbę abonamentów. To, że nikt im fizycznie nie kradnie płyt z serialem z magazynu nie zmienia faktu, że są stratni.

            Ale ok, niech Ci będzie, inny przykład. Jest mecz, publika rozsiada się na okolicznych drzewach, słupach przesyłowych i dachach budynków. Na spotkanie dociera garstka fanów, kilka-kilkanaście tysięcy ogląda mecz za darmo. Mecz miał znakomitą oglądalność, ale wpływy z biletów są żałośnie niskie i np. nie rekompensują kosztów organizacji spotkania.

          • Materiały z Netflixa są też zapewne na innych stronach, gdzie nie trzeba płacić, więc nie obciąża to serwerów tej firmy. Natomiast jeśli ktoś kupuje konta na Allegro to faktycznie Netflix traci ze względu na obciążenie.

    • Ale kultura nie jest obowiązkowa ani niezbędna do przeżycia. To, że komuś nie starcza*, to żadne usprawiedliwienie żeby sobie piracił.

      * – Nie obrażając nikogo, kto zarabia najniższą krajową, ale nie sądzę, by byli oni aktywnymi oglądaczami seriali, słuchaczami muzyki na Spotify/Tidal, czytelnikami GW, itd. I nie wydaje mi się, zeby opłacali abonament Adobe :)

    • Są inne odpowiedniki, nikt nie zmusza nikogo, żeby miał naście abonamentów, z kultury można korzystać na wiele sposobow.
      Poza tym skąd wiedza, że większość zarabia minimalna krajowa?
      Jak mnie nie stać na codzienne jedzenie u Amaro, to jem w bistro, a nie wkradam się do Amaro na zaplecze i posiadam po kryjomu.

      • Skąd wiem, że ludzie zarabiają najniższą krajową? Bo nie mieszkam w warszafce i widzę ile ludzie zarabiają. Mało tego, czytam o medianie zarobków w Polsce i nie jest to powód do zadowolenia. Nie, żebym siebie wybielał bo sam opłacam abonenty, jednak, sorry ale widzę ile na to mi idzie miesięcznie. Może jako czterdziestoletni kawaler nie jest to dla mnie zbytnie obciążenie, jednak wiem, że w tym kraju ludzie liczą każdą złotówkę. Z jednek strony wciska się ludziom tekst, że jest fajnie kolorowo z drugiej taki abonament za Netflixa to często 5 procent wypłaty. Myślę, że niektórzy z was powinni przestać uważać się za lepszych tylko dlatego bo stać ich na więcej. Mniej oceniania innych ludzi.

        • nie wiem kto tu uważa sie za lepszych bo opłaca jakąś usługę – może ty czujesz sie gorszy że cie nie stać? nie wnikam co toba kieruje że tak piszesz ale jedno wiem – jak mnie na cos nie stać to nie kupuję tego

          • Widzisz, przeczytanie posta że zrozumieniem jest dla ciebie w ch… skomplikowane. Przeczytaj jeszcze raz, to o miałem do powiedzenia a potem wypowiedz się jeszcze raz. Polska edukacja : trzydzieści procent punktów, żeby zdać maturę z Polskiego. A potem wygląda to właśnie jak wygląda

          • a chociaż ty próbowales zrozumiec co inni piszą? nie stac cię – nie płać – da się życ bez netflixa, serio – ale ty wolisz obrażać sie na wszystkich bo masz jakis kompleks małego… miasta?

    • W wielu miastach są wydarzenia kulturalne, za które płacić nie trzeba. Jak kogos nie stać na abonamenty, niech obcuje z kulturą w inny sposób.

    • Jezusie Nazareński Matko Boska Częstochowska, co Ty człeniu ćpiesz?
      Mieszkam na Lubelszczyźnie, drugi od końca najbiedniejszy region Unii Europejskiej? Zarabiam troszkę ponad 2 koła na rękę, ale były momenty, gdy miałam 800 zł z czego spłacam kredyt studencki, odkładam na remont mieszkania i się utrzymuję. Chciałabym mieć wszystko premium, ale nie mogę. Więc kombinuję. Książki kupuję w promocji, za Netflix płacę, bo korzystam regularnie, ale spotify dawno sobie darowałam, bo reklamy raz po raz mi nie przeszkadzają. Do kina chodzę bardzo rzadko, bo na rzadko który film mam ochotę wydać tych 20 zł, zwłaszcza jak sobie policzę, że to jest w zasadzie połowa miesięcznego abonamentu na Netflix. Owszem, jak miałam kilkanaście lat to ściągałam i piraciłam i sobie usprawiedliwiałam, że jestem młoda, mam małe kieszonkowe a przecież coś trzeba oglądać. A potem poszłam do pracy i też mogłam sobie tłumaczyć, że mało zarabiam, mam duże potrzeby a w sumie to wielka korporacja. Tylko kurde kiedyś jednak trzeba dorosnąć, przestać przed samym sobą znajdować kolejne usprawiedliwienia, bo każdy ma usprawiedliwienie – złodziej, prowadzący po alkoholu czy anonimowy przechodzeń, który nie udzielił pomocy nieprzytomnej osobie na ulicy. Zawsze jest “a bo ja…”. I każdy ma spokojne sumienie, śpi dobrze i tylko przy grillu narzeka, że społeczeństwo to pełne jest złodziei i znieczulicy. Każdą zmianę trzeba zacząć od siebie, nauczyć się zarządzać swoim budżetem jak skromny by on nie był i brać na klatę świadomość, że na pewne rzeczy nie mogę sobie pozwolić a nie kombinować jakby tu ją zachachmęcić.

    • Czy 40 zł na miesiąc to naprawdę tak dużo? Czy naprawdę ludzie są tak biedni, że nie stać ich na to, żeby codziennie odkładać 1,50zł?

    • Do roboty potrzebuję kombi, na weekendowe wypady przydał by się jakiś SUV, i czasami wyskoczyło by się na tor to coś sportowego. Chyba muszę zacząć kraść auta bo na wszystkie nie starczy. Dobra filozofia życiowa.

    • > zakładasz kartę płatniczą
      > na nią robisz konto z darmowym okresem próbnym
      > po wygaśnięciu okresu próbnego proces powtarzasz
      mam nadzieję, że pomogłem
      te karty przypuszczam, że jakiś bank pozwala robić wirtualne praktycznie bez ograniczeń, poguglaj se

  8. Znowu ten sam temat wałkowany w kółko. I znowu teza że Polacy to cebula, złodzieje itp itd. prawda jest taka że polscy konsumenci są dymani od lat przez większość firm, korporacji i usługodawców. Ceny produktów niedostosowane do polskich zarobków, czasem wręcz większe niż w innych krajach są standardem. Więc nie dziwię się że Polacy biorą to co mogą za darmo. Smutna prawda jest taka że system nas wali w du.ę więc my też walimy system. A że przy okazji w miarę uczciwa firma dostaje po tyłku? Takie są ofiary wojny ktora nie my zaczęliśmy.

    • Nikt tu nie jest dymany. Producent ustala cenę i albo komuś pasuje, albo nie. Nie stać mnie na Lamborghini, ale nie uważam, że wydymali mnie z ceną (bo powinno być w cenie 15-letniego Golfa).Notabene, gdyby te usługi/produkty były nie na polską kieszeń, to nikt by ich nie kupował.

      Kolejna bzdura to to dostosowanie do polskich zarobków. Średnie wynagrodzenie to coś ok. 4 tysięcy miesięcznie. Czy to za mało, żeby wydać 50 zł na abonament na seriale i filmy? Ale nawet jak ktoś przytula minimalną krajową – jak płacił raty za TV, to chyba 2 razy niższe opłaty za abonament też chyba uniesie?

      Jeszcze słówko o cenach. Zdarza się, że jest drożej niż za granicą, bo tam właśnie ilość sprzedanych egzemplarzy ją obniża. Poza tym, nie można dać Polakom tego samego towaru 2xtaniej niż np. Niemcom, bo będzie wtedy oburzenie na tamtym rynku plus masowe kombinacje, jakby tu udawać Polaka i mieć taniej. A wszyscy wiemy doskonale, że nawet jakby Polakom dawali za złotówkę, to i tak pojawiliby się mistrzowie, sprzedający na lewo za 40 groszy i mieliby wielu klientów, zachwyconych że rozwalają system, nie dają się dymać plus nie płacą tych gigantycznych, oderwanych od polskich realiów, kwot. Syndrom Chytrej Baby z Radomia level expert.

      • Chłopie na łeb upadłeś czy naprawdę jesteś tak odmóżdżony że nie zdajesz sobie sprawy jakie pier…… głupoty?Ktorego normalnego człowieka w Polsce obchodzi to czy netflixa ktoś dyma?Jak ich dymają i tak im z tym źle to niech zwiną manatki i wyjazd.nikto po nich płakał tu nie będzie.Skoro są i jak przypuszczam nawet fala aukcji z abo na poziomie 50gr za miesiąc nie skłoni ich do wyjścia z naszego rynku to znaczy że i oni mają kogo u nas dymac.Jest równowaga i jest gitara.Przestancie płakać jak by wam Niemcy matki gwałcili.

        • No tak, bo jak ktoś chce za swoją usługę CAŁE 50 ZŁ, to dymanie na całego, oszustwa i kataklizm. Trzeba koniecznie ukraść, żeby pokazać, że zgody na takie ceny w Polsce nie ma :)

          • Macieju,idź na spacer.Nie obchodzi mnie czy płacisz 50 czy 250 lub 500.Twoja kasa twoja sprawa.Ja będę płacił zawsze najniższą możliwą cenę za ten sam produkt.Nie pasuje Ci to twój problem.Ja z tym problemu nie mam żadnego.I tak gwoli ścisłości,nikt tu nikogo nie okrada,nawet sobie nie zdajesz sprawy jak netflixowi takie praktyki na rękę u nas.Myslisz że będą się żalić że ludzie kupują taniej?mają to tak samo w dupie jak.A dlaczego?doucz się,porozmyslaj,może na to wpadniesz;)

          • Drogi Rafale, płacenie najniższej możliwej ceny to jedno, a czerpanie korzyści z paserstwa to drugie. I ja nie mam z tym problemu, kradnij sobie ile wlezie.

            To mówisz, że Netflixowi jest na rękę, że ludzie go piracą i zamiast im płacić 5 dych abo, płacą piratom złoty pińdziesiąt? Osobliwe.

    • Ta, bo to że Polacy dymają wszystkich po kolei i w efekcie dystrybutorzy oraz dostawcy usług muszą wkalkulowac straty z tytułu piractwa to już się nie liczy.
      A potem płacz że drogo…
      Sam będąc szczylem piracilem na potęgę aż w końcu dojrzalem emocjonalnie do.faktu że to.zwykla kradzież.
      Nie stać mnie na gierkę? Trudno, po odkładam że 2-3 miesiace i kupię. Nie stać mnie na Spotify? Nie kupuje abonamentu.
      Nie wspieram Januszy prsedsiebiorczosci kantujacych de facto nabywcy i dystrybutora przez sprsedaz tanich dostepow do kont.
      Może i naiwny jestem, ale lubię miex placone za.swoja ciężka pracę, więc rozumiem i innych że chcą mieć kasę.
      A gadanie że nikt na tym nie traci to stek bzdur! Jak by ktos Ci zabrał premie, o której nic nie wiedziałeś, to.masz stratę czy nie? Jasne że tak! Nawet jak nic ci nie ubyło w teorii, a jedynie niedostales tego ekstra to co powinieneś.
      Taka jak.autor artykułu naoidal- nie stać cie? Nie kupuj. Ze sklepu też wynosisz wina jakościowe bo uważasz że są za drogie a i tak już stoi na polce?
      Kradniesz mercedesy i BMW czy DS’a?
      To czemu uważamy branze elektroniczną za jakiś wyjatek? Bo cyfrowe? Bo pojawiło się znikad? Bo nie materialne?

      • …bo można.
        Ci sami kolesie, którzy kradną muzykę, filmy czy e-booki na przykład, nie ma problemu z tym, żeby pokornie wyrzucić 2 stówy na blat za grę na konsolę – no bo się nie da obejść zabezpieczeń. Ale jak się da, to kradzież na całego i gadka o tym, jak zbawiają świat+nieodłączne żale, że cena niedostosowana do zarobków.

  9. Zgadzam się z twórcą, Netflix jako nieliczna korppracja jest z nami fair ale przez kilkaset tysięcy przygłupów zapewne oberwie się większości legalnie korzystających. Zapewne przez mniejszą pule seriali/filmów albo poprzez podniesienie kosztów usługi.

  10. Ja nawet dodam więcej. Polacy płacą za darmowe konta HBO oraz Netflix. Mnóstwo jest aukcji na allegro. Ja tam mam najniższy abonament Netflix i piracic nie będę bo mam co chce. Bez reklam w doskonałej jakości i oglądam co chce i kiedy chce.

  11. Z treści artykułu można wysnuć wniosek że Polski Janusz oszukał system i ludzi z marketingu Netflixa którym ta firma płaci dziesiątki jak nie setki tysięcy dolarów miesięcznie. Co więcej w ocenie autora Netlix jest na tyle mało rozsgarnietym przedsiębiorca – widząc skalę zjawiska w dalszym ciągu kontynuuje kampanię miesiąca za darmo – o zgrozo Netlix amerykański Janusz biznesu oszukany przez zwykłego polskiego domowego Janusza… chapeau bas

  12. Mała uwaga, nie 52 a 54 zł.
    Sam piracilem przez jakieś dwa-trzy miesiące bo nie chciałem marnować darmowego miesiąca a nie byłem pewien jak to będzie działać na moim 4Mb łączu, okazało się, że na TV 55″ spoko da się oglądać. Potem jakoś tak poszło, że dłużej testowałem. Ale od nowego roku wziąłem najwyższy abonament, do tego trzy osoby po 13zl i jestem zadowolony. Na tych lewych kontach traciłem traciłem wszystkie swoje ustawienia i to był też duży minus. Osoby z ktorymi dzielę się tym kontem zapłaciły mi na kilka miesięcy do przodu, więc raczej też są zadowolone.

  13. Pierdu pierdu ty sobie jecz a jak oglądam netflixa za grosze.Tzn nie ogladam teraz bo nie ma co,oprocz seriali gla gimbazy jest tam garska filmow i seriali ktore daje sie obejrzec.Nowosci to tez raczej skierowane dla dzieci lub mlodziezy.Skoro allegro nic z tym nie robi,co więcej bierze czynny udział w tym jakże nagannym procederze to chyba nikt z nas nie ma sobie nic do zarzucenia.W takim razie Ty plac 52zl A ja zapłacę mniej i wszyscy będą zadowoleni,oprócz Ciebie.

  14. To działa tak:
    1. przywiązać klienta – nie ważne czy płaci na początku czy nie
    2. jak stwierdzimy, że liczba stałych użytkowników już znacząco nie rośnie odcinamy możliwość obchodzenia systemu
    3. część z tych co nie płacili teraz zaczną płacić

    Netflix sobie doskonale zdaje sprawę z tego wszystkiego o czy Maciek pisze i akceptuje to. Nie ponosi przy tym praktycznie żadnych kosztów a kapitał w postaci przywiązanych klientów rośnie.

  15. skopiuje sobie ten komentarz bo takie “perełki” nie często sie czyta :-) możesz byc z siebie dumny – rozbwailes sporo ludzi którzy to ze mna przeczytali

  16. gdyby ktoś chciał zrobic wpis na SW o tym jak ludzie tłumaczą piractwo to w komentarzach znajdzie całą masę “argumentów” na tak :-)

  17. skoro to od ponad roku działa i nikt z tym nic nie zrobił to znaczy że netlixowi nie zależy. jeżeli jeden operator kart umożliwia coś takiego to wystarczyło by go “zbanować” i gotowe. skoro można za kilka zł kupić konto na netflixie, spotify itp to ludzie te konta będą kupować, to proste jak drut. co więcej portal aukcyjny na literę A zarabia na tym niezły szmal – prowizja od setek tysięcy aucji – a na czerpanie korzyści z przestępstwa też był jakiś paragraf…

  18. Panie Macieju ręcę opadają czytając taki artykuł. (Tak płace 52 zł co miesiąc bo wiem za co płace i uważam, że warto). Skoro Netflix pozwala na w/w opisane praktyki w czym problem. HBO sukcesywnie sobie z tym radzi może Netflix też zacznie banować takie allegro konta i Polak zamiast przed ekranem pójdzie do Biedronki po 7 kg cebuli. Radzę wyluzować na majówkę.

  19. Mam netfixa na czworo i 13.5 zl miesięcznie nie boli a zawsze jest opcja obejrzenia czegos do tego dzieciaki maja bajki na życzenie. Dla mnie bomba a kto zaluje tyle co paczka fajek to nie oglada darmową naziemną i nie marudzi.

  20. Ja skladam sie z 3 kolegami i wychodzi po 13 zl na miesiac. Smieszne pieniadze w stosunku do ilosci filmow jakie znajduja sie na Netflixie. A mimo to znajda sie osoby dla ktorych 13 zl to nadal za duzo? Zenada.

    • Miło że wymontowales ten stalowy drut z kręgosłupa na chwile.;)Nie obchodzi mnie czy ktoś potraktuje mnie na poważnie,zresztą zaszczytem jest być nie branym na powaznie.Historia pokazuje że nie powinienem się takimi pierdolami przejmować…

  21. A po co ta kolektywizacja. Co to za gadanie “we czterech”? Dlaczego nie ma zatem indywidualnej oplaty 13zł. Na jeden ekran ?) Tskie p. Juz widze jak kupujesz auto na spółkę.

  22. Ja testowałem przez ostatnie trzy miesiace HBO go showmax i teraz jestem przy netflixie i powiem wam chyba zostanę na dłużej a poleci cp w chwili obecnej wybralem pakiet 34zl dla mnie jednego wystarczy nie mam jeszcze telewizora uhd i dlatego ta opcja jest najlepsza

  23. Jakoś nie jestem tym faktem zaskoczony. Jako społeczeństwo jesteśmy niedojrzalym konsumentem. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że cwaniactwo (“oszukalem system”) jest w tym chorym kraju postrzegane jako nobilitacja. Typowa mentalność Kalego.
    Jeśli Kowalski oszukuje dostawcę ( w tym przypadku Netflixa – wszystko jest ok, ale gdyby to źli, zachodni imperialisci spróbowali oszukać biednego Kowalskiego, spadły by na nich gromy z nieba.

  24. ” Zawsze możecie się złożyć we czworo na wspomniany wyżej abonament – Netflix nie ma z tym żadnego problemu”
    Juz tylko za to naleza im sie te pieniadze!
    Dalej,
    “Netflix od zawsze też walczył ze zniesieniem geofencingu (ograniczonych
    licencji na dany region), przymykając tak bardzo, jak tylko mu prawo na
    to pozwala, oko na użytkowników posługujących się VPN-ami.”
    Jesli to mialo byc po polsku i jako pochwala Netflixa, to chyba nie “walczyl”, a “popieral” zniesienie geofencingu?
    A jesli tak, to i juz za to naleza im sie te pieniadze.

    Netflix : Cebulscy 2:0

  25. Drogie Polaczki z kontami za 2 zł, kupując ten shit z Allegro, szkodzicie nie tylko samemu Netflixowi, ale i uczciwym ludziom którzy płacą i samym sobie. Wasze pieniądze trafiają nie tylko do kieszeni właściciela serwisu, ale na nowe seriale i licencje osły.

  26. Tak się spinacie, a prawda jest taka, że w Stanach jest największe piractwo. Jak zwykle krytykujemy własny naród, a na ebayu kupicie nie tylko netflixa, ale i całe Amazon Prime i wszystko co jest do kupienia w Polsce. Zjawisko globalne. W jednych narodach pewnie częstsze, a w drugich rzadsze. Prawda jest taka, że ci ludzie i tak później się decydują płacić ten pełny abonament. Przynajmniej ci trochę bardziej uczciwi.

  27. Kolekny troll z kompleksami. Gdzie wyczytałeś, że tylko Polacy tak robią? Zresztą Netflix wie o tej praktyce i wydał oficjalny komunikat, że nie zamierza tego blokować.

  28. No właśnie nie żyję na garnuszku rodziców i nienajgorzej zarabiam. Widzę jakie są ceny i uważam że są ok. Ale nawet w swojej pierwszej w życiu pracy, jakieś 20 lat temu, zarabiając minimalkę, nie miałem problemu, żeby sobie kupić jakąś płytę, książkę, pójść na koncert czy do kina. Ludzie, którym się nie mieści to w głowie, z reguły miesięcznie wydają dużo więcej na alko czy fajki. A jeśli nie wydają, bo aż taka bida, to niestety – czas pomyśleć poważnie o życiu, a nie tracić życie na seriale i inne zabawy.

    Wydaje mi się, że ciężko iść do roboty, gdzie płacą mniej niż 10 zł/h. Taki netflix to powiedzmy równowartość połowy dniówki, przy czym masz przy tym zabawy na pełny miesiąc, jeśli chcesz. To wg Ciebie drogo?

    Bardzo fajny fragment o “zarabianiu na czysto”. Oczywiście, Netflix wszystkie seriale kręci za skrzynkę wódki, a aktorom, scenarzystom, dźwiękowcom płaci w cebuli, dzięki czemu złotówa z mojego abonamentu pokrywa wszystkie koszty, a reszta to już zysk :D I Ty do mnie wyjeżdżasz z tekstami o mieszkaniu z rodzicami, serio? ;)

  29. Za sztukę się płaci tak jak za chleb i mleko w sklepie – niczego nie ma za darmo…pora to zrozumieć. Dla mnie kwota abonamentu jest ok – jest to kwota dobrej płyty CD, książki lub filmu i to jednego – to wiele wyjaśnia…

  30. jechałem niedawno pezez Wieś z wakacji a tam owoce przed bramą i kartka, że jabłko 50 gr a koszyk kurek 10 zł i przy tym towar i puszka na pieniądze… rozumiem, że skoro możesz wziąć i nie płacić to tak robisz? małym człowieczkiem jesteś chyba…

  31. Dopóki nikt nie wprowadzi waluty w korelacji ze średnią pensją w danym kraju to piractwo będzie zawsze. Dla Dżordża z Juesej, który smaży hamburgery w McDonalds za minimalną pensję, opłata Netfliksa to 15 minut smażenia ale dla Dżordża z Białegostoku, który smaży te same hamburgery w McDonalds to już godzina smażenia. Czyli cztery razy drożej. Why is that!? Dlaczego Januszek z Białegostoku musi płacić za to samo cztery razy więcej niż murzyn z USA!?

    • Jakaś tam cząsteczka racji może i jest w tym co piszesz, jednak nie odnosząc opłaty do zarobków, cena jest taka sama. Czy to wina Netflixa, że w Polsce tak mało się zarabia? Gdybyś prowadząc działalność w Polsce chciał sprzedawać swoje towary lub usługi w Bangladeszu, to raczej nie chciałbyś uzależniać ich cen od średnich zarobków w tym kraju ;-)

      • Tu nie chodzi o zyski ale o gównoburze dotyczące piractwa. To nie piractwo powoduje, że ludzie kradną materiały Netfliksa ale to, że są one horrendalnie drogie w określonym terenie w porównaniu z ceną usługi w USA.

        • Zgadzam się z Tobą, piractwo nie powoduje kradzieży materiałów – ono jest kradzieżą :-)
          Być może Netlfix mógłby obniżyć ceny w biedniejszych krajach w stosunku do bogatszych, ale to sprawa mocno złożona, bo nie wiadomo czy obniżka cen przełożyłaby się na większą liczbę abonentów, a tym samym większy zysk. Może Polska przynosi im oczekiwane zyski i nie chcą kombinować, tym bardziej, że obniżka nie zawsze się opłaci, bo są ludzie, którzy nawet 5 zł nie zapłacą, jeśli mogą za darmo piracić. I nie pisz, że nie chodzi o zysk, bo właśnie przede wszystkich o zysk chodzi w biznesie :)

          • Wiesz, opowiem ci taką historię, która słyszałem wiele lat temu. Ona bardzo wpłynęła na moje życie bo zmieniła mój sposób myślenia. Mimo, że jest banalna i bardzo prosta to warto ją poznać. Wywiad. Dziennikarz rozmawia z właścicielem fabryki produkującej narzędzia, śrubokręty, młotki i inne drobne elementy. Gadają o produktach, trochę o dupie maryni, rozmowa trwa. W pewnym momencie dziennikarz pyta o kradzieże. Właściciel mówi mu, że pracownicy kradną. Wie dokładnie ile kradną bo wie ile wyprodukowali a ile trafiło do magazynów. Nie wie tylko kto kradnie. I dziennikarz zszokowany tym faktem pyta go w jaki sposób ogranicza kradzieże. A właściciel mówi mu, że nic nie robi. Dziennikarz oczy jak pięć złotych. Właściciel tłumaczy mu wtedy, że nic nie robi ponieważ koszty monitoringu pracowników przeważają koszty ukradzionych narzędzi. Po prostu kradną za mało aby opłacało się z takimi kradzieżami walczyć. I podobnie jest z Netfliksem. Dopóki piraci zabierają im jakiś drobny wycinek zysków to nie stanowią problemu.

            Gównoburze dotyczące piractwa stanowią problem semantyczny bo dziennikarze to niedouczone barany, które mylą pojęcia i nazywają piratami ludzi oglądających materiały nielegalnie udostępnione w sieci. Piratem nie jest osoba oglądająca za darmo film w sieci. Piratem jest jedynie osoba umieszczająca film w sieci. Do tego istnieje problem moralny z ludźmi, którzy udostępniają takie filmy w sieci za darmo. Przecież pirat to ktoś kto na tym zarabia a jeśli ktoś umieszcza film za darmo to nie zarabia. No ale to kwestia dla etyków a nie dla prawników. Umieszczanie za darmo jest tak samo nielegalne jak umieszczanie za pieniądze.

            Natomiast dostosowanie ceny Netfliksa do kraju jest pracochłonne a pracownicy Netfliksa są leniwi. Nikomu nie chce się policzyć ile by zarobili gdyby swoje usługi sprzedali 20 milionom Polaków za 5 złotych miesięcznie a ile zarabiają na sprzedaniu 380 tysiącom klientów ofertę za 34 złote.

          • Tylko co ma Twoja historyjka, oklepana zresztą, do cen abonamentów Netflixa? Zacząłem z Tobą dyskusję, bo narzekałeś, że Polak musi płacić tyle co Amerykanin, choć ten drugi zarabia więcej. Piractwo to zupełnie inny temat i choć odsetek ludzi korzystających z nielegalnych materiałów pewnie ma związek z zamożnością danego społeczeństwa, to jest też wiele innych czynników mających na to wpływ. Ludzie piracą na całym świecie, nawet tam gdzie żyje się dużo lepiej niż w Polsce.
            Nie wiadomo o ile wzrosłaby liczba abonentów, gdyby cena była znacznie niższa (na pewno w Polsce nie byłoby to 20 mln, zważywszy na całkowitą liczbę ludności ;-)

          • No własnie to, że gdyby Netflix dostosował ceny do rynku to by nie było problemu piractwa. Ale skoro dla ciebie to problem nie do ogarnięcia to sorki ;-)

          • W bajki chyba wierzysz. Tak samo jak ludzie kradną w sklepach bułkę za 50 gr, tak samo używaliby pirackich kont nawet gdyby cena była niższa. No może gdyby abonament był za 1 zł to by płacili, ale dlaczego Netflix ma za prawie darmo udostępniać swoją usługę? Takie Spotify ma darmowe konta (z ograniczeniami oczywiście), a jakoś i tak ludzie korzystają z pirackich aplikacji do tego serwisu.

          • Niestety taka prawda…
            Pamiętam doskonale gdy gry na PC i konsole kosztowały odpowiednio ok 200 i grubo powyżej 200. Wtedy wszyscy piracili, bo tak drogo… Kasety z muzyką za kilkadzesiąt złotych? Granda! Skopiuje kopię kolegi.
            Obecnie w cenie butelki wina mamy z żoną dostęp do Spotify, za jedno wyjście do kina mamy Netflixa i się cieszymy. Gry na steamie czy GOG’u oscylują zazwyczaj ok 100, za wyjątkiem paru pozycji. Ceny poleciały w dół, płace skoczyły w górę ale ludzie dalej utyskują że drogo, że to niedopuszczalne, bla bla bla…
            Że niby jakiś Dżordż w stanach musi krócej pracować? Brawo, skąd ta dedukcja? Bo niby mityczny zachód ma lepiej?
            Bazując na uśrednionych danych za 2016 rok (tak, tak, wiem, średnio z psem mamy po 3 nogi, bla bla bla… Od czegoś statystyka jest w końcu), przeciętny Smith zarobił na czysto 998 USD. Tym czasem przeciętny Kowalski 723 EUR czyli ok 803 USD na ówczesne średnie przeliczniki walut. Różnica 195 USD. Niby dużo, prawda. Ale powyższe nie porównuje kosztów życia, które są diametralnie różne. Wg. różnych źródeł, koszt życia w USA jest o ok 66% wyższy niż w Polsce.
            Tak więc można między bajki włożyć o mitycznych wysokich cenach w Polsce nie dostosowanych do naszych realiów. Duża cześć platform elektronicznej dystrybucji ma ceny dostosowane lub przystępne dla przeciętnego Kowalskiego. Ale pierw trzeba wyjąć głowę z PRL’u i wiadra z kompleksami mniejszości.

          • Skąd masz mistrzu takie rewelacyjne dane!? ;-) Smith zarabia przeciętnie 998 USD a Polak 803 USD. Może ci się tygodniówka z wynagrodzeniem miesięcznym pomyliła? ;-)

          • “The U.S Bureau of the Census has the annual real median personal income at $31,099 in 2016.”
            Ok. je**em się :D Kowalski na miesiąc a Smith w tydzień:)
            Zwracam honor ale i tak prawie prawie 25% różnicy znika ze względu na różnice kosztów utrzymania.

            I racja, ludzie kradną, kradli i będą kraść ale chyba nigdzie nie doprawia się takiej filozofi jak u nas. No, może w innych krajach post-komunistycznych, gdzie kradzież była zjawiskiem powszechnym i akceptowanym. Ba! Nawet społecznie wymaganym. I tak do tej pory zostało niektórym.

          • Zobacz ile kosztuje w USA żywność a potem zajrzyj do Polski. Będziesz zaskoczony jak wiele produktów jest zdecydowanie tańszych w USA. A zaraz potem pójdź do Bestbuy kupić laptopa. Niech to będzie laptop za 599 USD. Dokładnie ten sam model w najtańszym polskim sklepie będzie kosztował 3200 PLN. Na koniec pójdź kupić mercedesa czy bmw. Nie pamiętam już konkretnych różnic w cenach ale są one bardzo duże na korzyść USA. Wynajęcie mieszkania jest droższe. Chociaż nie aż tak dużo droższe niż w dużych polskich miastach. Więc uważam, że życie w USA jest dużo lepsze niż życie Kowalskiego we Wrocławiu.

          • Przecież wyraźnie napisałem, że dopóki koszty kradzieży będą przekraczały koszty monitoringu i ochrony to z piractwem będziemy mieli do czynienia zawsze. To jak yin i yang. Dobro i zło. Nigdy nie będzie idealnego świata. Zawsze część ludzi będzie chciała żyć na rachunek innych ludzi. Przecież cała sfera pracowników budżetówki okrada co miesiąc ludzi, którzy są zmuszani płacić im pensje. “Nie chcom ale muszom”. I ciągle te okradane firmy puchną od kasy. Ciągle narzekają na piracenie a ciągle ich giełdowe notowania rosną. I to jest najlepszy dowód, że piractwo nie jest najmniejszym problemem. Zresztą całe to Hollywood to efekt ucieczki piratów od płacenia za patenty więc już niech tak nie narzekają skoro sami zaczynali od piracenia.

          • Za bardzo odchodzisz o tematu – jak Ci się ta budżetówka skojarzyła z komercyjnym Netflixem? Przecież nikt nikomu nie każe korzystać z tego serwisu, więc po co biadolić, że jest za drogo? Seriale, filmy, gry komputerowe czy utwory muzyczne to nie są produkty pierwszej potrzeby, więc usprawiedliwianie się, że “korzystam z nielegalnych kopii, bo oryginały są za drogie, a producent czy twórca i tak nie zbiednieje” jest grubo naciągane. Nie chcesz płacić, nie korzystaj.

          • Niestety w przypadku produktów cyfrowych, które są produktami wirtualnymi, używamy słowa kradzież jedynie umownie. Z kradzieżą mamy do czynienia kiedy jedna strona dobro traci a druga zyskuje. Przy produktach wirtualnych jedna strona zyskuje ale twórca traci jedynie w swojej wyobraźni. Gdyż w dalszym ciągu posiada oryginał. I tylko dlatego, że państwo ustanowiło takie prawo to mówimy o kradzieży czegoś co nikomu nie zniknęło. Znikają tylko domniemane zyski. Ale domniemany to nic pewnego. Więc z oglądaniem Netflixa na nielegalu nie jest tak samo jak z kradzieżą mercedesa z garażu sąsiada. Można to nazwać korzystaniem z okazji ale nie kradzieżą.

          • Oczywiście, kradzież kradzieży nie równa. Znam te teksty: “i tak bym nie kupił tego programu/płyty/filmu bo jest za drogi, więc nie jestem potencjalnym klientem, zatem mogę z czystym sumieniem korzystać z nielegalnych kopii bo przeze mnie nikt nie traci” – pewnie podpisujesz się po tym, sądząc po Twoich komentarzach. Wszyscy klepiący takie teksty powinni kiedyś sami napisać program czy książkę, a potem zobaczyć jak w Internecie rozchodzą się nielegalne kopie ich dzieła. Chętnie bym wtedy z nimi podyskutował o nieszkodliwości piractwa ;-)

          • Być może będziesz zaskoczony ale od początku kariery żyję z własnej twórczości i miałem do czynienia z jawnymi kradzieżami własności intelektualnej. Pozdrawiam pana Jarka, złodziejaszka o przemiłym uśmiechu ;-) Serce mnie boli i portfel narzeka. Ale rzeczywistość jest taka, że energia tracona przeze mnie na ganianie z prawnikiem za złodziejem przewyższa potencjalny zysk z ukarania złodzieja. Wolałbym, żeby mnie nie okradano ale raz na jakiś czas jestem okradany. Trudno – świat nie jest idealny i biorę to na klatę. Chciałbym się wozić Maseratti ale nie stać mnie na taką furę. Więc jeżdżę autem tańszym ale też włoskim ;-) I mimo, że każdy wolałby mieć więcej kasy niż ma obecnie to ja nie będę narzekał. W końcu to okradanie przez klientów nie jest dla mnie aż tak dotkliwe jak choćby okradanie mnie przez państwo. Ta kradzież boli mnie bardziej bo jest regularna. A kiedy patrzę na to jak z powodu piractwa cierpią Adobe czy Microsoft to naprawdę nie mam sumienia przyznać im racji. Nie dlatego, że pochwalam kradzież ale dlatego, że im dłużej słucham o piractwie tym wyżej skaczą im słupki zysków na giełdzie.

  32. “Setki filmów i seriali w jakości UHD za 13 zł miesięcznie.” – faktycznie tanio, ale pragnę zauważyć, że SW czytają też ludzie posiadający rodziny :) Trudno dzielić się ze znajomymi abonamentem, kiedy żona i dzieci też oglądają Netflixa i jednoczesny dostęp na kilku urządzeniach musi zostać w rodzinie. To tylko taka uwaga :)
    A co do piracenia Netflixa i temu podobnych, to wydaje mi się to mało poważne. Rozumiem, że bawią się w to nastolatkowie i studenci, czyli osoby, którym zwykle brakuje pieniędzy, a do tego mają czas i chęci, na kombinowanie i kupowanie lewych kont na aukcjach. Z tego po prostu się wyrasta, a przynajmniej powinno się wyrosnąć :)

  33. Biedny Netflix i źli użytkownicy ajajaj. Zieeeew… Jak coś nie jest zablokowane to się z tego korzysta. To nie wina usera to wina netflix że na to pozwala. Więc te swoje płacze pseudoredaktorku to do podusi najlepiej

  34. Jak czytam takie artykuły to dochodzę do wniosku, że nawet lepiej, że nie czytam książek niż miałbym mieć pirackie konto w Google Play Books.

  35. Mnie w tym artykule rozwala to, ze dla autora 52zł/miesiecznie to jest drogo. Mam pytanie do autora: jaka cene zaproponowalbys za taki kontent, albo jakies pakiety stworzylbys inaczej?

    Kazdemu proponuje sie zastanowic. Sprawdzic ile kosztuje kino + bar, ile kosztuje abonament w kinie, ile kosztuja plyty DVD/BD. Tymczasem tutaj mowimy o kwocie 52zl/miesiecznie ktora mozna jeszcze podzielic na 4 osoby i jak sam autor napisal wychodzi po 13zł miesiecznie.

    Z jednej strony, wiec czytam o januszowaniu i ze autor jest wsciekly a sam twierdzi ze 52zł to za duzo… zalamalem sie.

  36. Witam. Ja razem z trzema kumplami dzielimy na 4 netflixa, hbo i spotyfi. HBO moje z abonamentu po 3 zeta, spotify w “rodzinie” po 2 konta za dychę no i netflix po 13 za konto. W sumie każdemu wychodzi po 26 za dostęp premium. Toż to jak za darmo. Skoro właściciele serwisów nie mają problemu z dzieleniem pakietu to ja nie widzę w tym problemu. Nawet nie chciałoby mi się płacić z pirackie konta.

    • Dokładnie.
      54 za abonament miesięczny.
      Powiedzmy, że przeciętny Kowalski zarabia 20 zł na godzinę netto.
      Tracąc czas na ustawianie od nowa wszystkich ustawień oraz na zakładanie nowej karty + zakup na aukcji konta na Netflixie wyjdzie mu na równo.

  37. A mnie szlag trafia jak płacę o około 12zł więcej od Amerykanów (52zł u nas i $10.99 w Stanach) a mam okrojony dostęp do serialów, czyli jeszcze dodatkowo na VPN dobrego trzeba wydawać.

    • A to już nie wina Netflixa a praw licencyjnych w poszczególnych krajach :)
      W tej materii Netflix akurat dużo działa by ujednolicić ofertę. I jak porównuję co było na starcie a co obecnie można obejrzeć to jestem pod wrażeniem. Co prawda poznikało część pozycji.

      Poza tym, jak porównujesz stawki, to za ten sam pakiet a nie manipulujesz danymi.
      W Polsce 52 złote płaci się za pakiet Premium, który w USA kosztuje 14 dolarów, nie 11 jak piszesz.

      • Co do manipulacji danych to spojrzałem na stary cennik (wpisałem w Google “Netflix pricing US” i nie spojrzałem na datę opublikowania jakiegoś artykułu), mój błąd.

        Nie zmienia to jednak faktu, że 14 dolarów to nadal mniej, może już bardziej nieznacznie, ale mniej :)

  38. Uważam w przeciwieństwie do większości, że jednak Netflix nie jest uczciwy.
    Ustalanie cen grupowych jest absurdalne. Skoro zachęca do kupowania dostępu dla 4. osób za 52 to zasadne jest pytanie dlaczego dostęp dla jednej osoby i to w jakości SD kosztuje aż 34 złote??? Toż to kołchozowe myślenie w połączeniu z pazernym sklepikarstwem, mam na myśli ten podstawowy dostęp.

  39. Zgadzam się, za każdym razem chcę mi się płakać kiedy słyszę co to nasi “Janusze biznesu” nie wymyślą. Ciągłe 30-dniowe konta premium, to nic innego, jak nie szanowanie twórców, jak i Netflixa. Jeśli dla kogoś 13 zł do dużo aby wydać, na taki dostęp produkcji, to wcale nie musi ich oglądać. Skoro nas nie stać na Netflixa, to z niego nie korzystamy, skoro nas nie stać na nowy telefon, to go nie kupujemy, proste :) Pozdrawiam :*

  40. Europejczyk czy Amerykanin płaci pracuje na konto max 4razy krócej niż Polak. Gdyby cena była dostosowana do naszych zarobków to nikt by nie kombinował na allegro, bo cena na allegro jak i na netflixie byłaby praktycznie taka sama. Po prosty nie dajemy się z każdej strony naciągać. Kup netflixa, kup spotify, kup abonament na jeszcze coś tam i wychodzi 200zł miesięcznie. Dużo? Mało? Z pewnością jest to mniej dla Europejczyka czy Amerykanina który postrzega taką kwotę jak 50zł. Zrozumcie, że “cebula” u nas nie wynika z niechęci ludzi albo skąpstwa. To wynik biedy w tym kraju w porównaniu do krajów z którymi się Polska porównuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...