Dwayne Johnson, Deadpool, Han Solo i palenie książek – to trzeba zobaczyć w maju

Top/Film 30.04.2018
Dwayne Johnson, Deadpool, Han Solo i palenie książek – to trzeba zobaczyć w maju

Dwayne Johnson, Deadpool, Han Solo i palenie książek – to trzeba zobaczyć w maju

Wiosna 2018 w pełnej krasie, a repertuar w kinach, telewizji i streamingu zapowiada się nadzwyczaj ciekawie i różnorodnie jak na tę porę roku. Nie zabraknie wielkich i długo oczekiwanych widowisk (Deadpool 2, Han Solo), jak również bardziej ambitnego repertuaru (Prawdziwa historia Romana Polańskiego oraz Fahrenheit 451).

Strażnicy cnoty od 4 maja w kinach

Ponoć jedna z lepszych amerykańskich komedii tego roku. Film opowiada o rodzicach nastolatek, które planują stracić dziewictwo podczas Balu Maturalnego. Gdy tylko rodzice dowiadują się o tych planach, postanawiają zrobić wszystko, by im zapobiec.

Zapowiada się więc klasyczna komedia pomyłek, z niekoniecznie wybrednymi żartami i z podtekstem seksualnym oraz podejmującym tematykę dojrzewania. Tematy stare jak świat, ale jeśli humor i scenariusz okażą się dobre, to być może Strażnicy cnoty (pośród nich znajduje się sam John Cena) będzie można zaliczyć do udanych komedii i fajnie spędzić majowy wieczór w kinie.

Manhunt od 4 maja w Netfliksie

Nowy film Johna Woo. To zdanie jeszczę paręnasćie lat temu przyspieszało bicie serca każdego kinomana, który lubował się w kinie akcji. Dziś trochę zapomniany, choć jego zasługi dla rozwoju mainstreamowych superprodukcji są nie do przecenienia (perfekcyjny i nowatorski montaż, przełomowe ujęcia, protoplasta bullet time itd). Czy Manhunt nawiąże do klasycznych akcyjniaków Woo, przyjdzie się nam przekonać już niedługo.

Ghostland od 4 maja w kinach

To może być horror roku! Za reżyserię bowiem odpowiada Pascal Laugier, twórca przerażającego i wgniatającego w fotel Martyrs. Skazani na strach. Ghostland opowiada o dwóch siostrach, które po traumatycznych przeżyciach wracają do domu. Okazuje się jednak, że ich koszmar nie dobiegł końca…

Anon od 4 maja w Netfliksie

Zwiastun zapowiada wprawdzie niewiele więcej ponad futurystyczny techni-thriller klasy B, ale jest szansa, że Anon okaże się niezłą rozrywkową propozycją od Netfliksa. Film opowiada o detektywie (w tej roli Clive Owen), który tropi seryjnego mordercę. Sęk w tym, że zbrodniarz usunął swój wizerunek ze wszystkich istniejących nagrań. Stał się więc totalnie anonimowy. Jak więc go odnaleźć i złapać? Dowiemy się z filmu, który reżyseruje Andrew Niccol (znany z takich produkcji jak Gattaca – szok przyszłości).

Fabularny punkt wyjścia jest całkiem ciekawy, podobnie jak stylizowane na gry wideo z widokiem pierwszej osoby ujęcia. Jeśli twórcy wyważą formę i treść, to może wyjść z tego ciekawa produkcja.

Rampage: Dzika furia od 11 maja w kinach

Dwayne Johnson ani myśli przystopować. Po niedawnym, niespodziewanym i niesłychanym sukcesie filmu Jumanji: Przygoda w dżungli, który zarobił blisko miliard dolarów, The Rock powraca z kolejnym widowiskiem. Tym razem jest to adaptacja gry wideo.

Fabuła opowiada o prymatologu, który przyjaźni się z inteligentnym gorylem-albinosem. Niestety na skutek nieudanego eksperymentu naukowego (któż by się tego spodziewał?) zarówno goryl jak i inne zwierzęta zaczynają rosnąć do gigantycznych rozmiarów i stają się śmiertelnie niebezpieczne dla ludzi.

Czyli mówiąc w skrócie – Dwayne Johnson ratuje ponownie świat, tym razem przed przerośniętymi krokodylami, rekinami i gorylami. Jeśli lubicie tego typu kino, na Rampage zapewne będziecie się nieźle bawić.

Prawdziwa historia od 11 maja w kinach

Nowy film Romana Polańskiego to wydarzenie samo w sobie. Reżyser powraca do swoich ulubionych motywów thrillera psychologicznego. Zapowiada się więc cała masa mocnych wrażeń, znakomite aktorstwo (duet Emmanuelle Seigner i Eva Green), wysmakowana warstwa formalna i solidne zwroty akcji. Zwiastun rodzi nadzieję na to, że Prawdziwa historia sprawnie nawiąże do takich dzieł Polańskiego jak Wstręt czy Lokator. Oby.

Tully od 11 maja w kinach

Reżyseria: Jason Reitman. Scenariusz: Diablo Cody. W roli głównej: Charlize Theron. Wizyta w kinie staje się więc dla mnie oczywistością. Tully to imię nowej niani (grana jest przez znaną z kapitalnego serialu Halt and Catch Fire Mackenzie Davis), której pojawienie się w domu Marlo (Charlize Theron) wywraca cały zastany porządek do góry nogami.

Ci, którzy znają kina Jasona Reitmana wiedzą, że po Tully mogą spodziewać się udanej mikstury komedii i dramatu, z dającą do myślenia fabułą i świetnymi kreacjami aktorskimi.

Fahrenheit 451 18 maja w HBO

Nowa wersja adaptacji kultowej książki Raya Bradbury’ego. W rolach głównych Michael B. Jordan oraz Michael Shannon. Zapowiada się więc nie tylko jeden z ciekawszych ekranowych duetów, ale i bardziej intrygujących filmów 2018 roku. Akcja rozgrywa się w przyszłości, w której to czytanie i posiadanie książek zostało zabronione, a specjalna grupa “strażaków” ma za zadanie znalezienie i palenie wszystkich istniejących egzemplarzy. Ponura to wizja przyszłości.

Ładunek od 18 maja w Netfliksie

Netflix tym razem poszerza swoją bibliotekę o post-apokaliptyczny dramat z elementami horroru. Fabuła nie jest specjalnie oryginalna, do czego niestety przyzwyczaiły nas filmy streamingowego giganta. Ładunek zapowiada się na australijską wersję Drogi Cormaca McCarthy’ego. Główny bohater filmu, grany przez Martina Freemana (który ma już wprawę w pokonywaniu pieszo długich dystansów), przemierza australijskie stepy, uciekając razem z córeczką przed inwazją wirusa zombie.

Deadpool 2 od 18 maja w kinach

Zastanawiam się, czy kogolowiek trzeba zachęcać do obejrzenia drugiej części Deadpoola. Zwiastuny zapowiadają co najmniej taką samą szaloną zabawę i jazdę bez trzymanki, jaką pamiętamy z części pierwszej. Jak pół cywilizowanego świata czekam na kolejną porcję śprośnych żartów, rozwalania z dyńki czwartej ściany, zapierających dech w piersiach scen akcji i naśmiewania się ze wszystkich popkulturowych świętości.

Jedyna obawa jaką mam dotyczy tego, czy deadpoolowy humor nie wyczerpie się zbyt szybko i nie okaże się być jednorazową rewelacją. Ale poczekajmy i przekonajmy się o tym na własne oczy i uszy.

Wojna o Planetę Małp 19 maja w CANAL+

Kapitalne zamknięcie jednej z najlepszych trylogii w historii kina. Wojna o Planetę Małp to tyleż samo wybitna produkcja rozrywkowa, zajmujące kino wojenne, jak i filozoficzna rozprawa na temat człowieczeństwa, natury wojny i konfliktów oraz poczucia wspólnoty i rodziny. Nieczęsto kino rozrywkowe sięga po takie tematy i przekazuje je masowemu widzowi w tak czytelny i atrakcyjny sposób.

To, co Andy Serkis wyczynia jako Cezar absolutnie zasługiwało chociażby na nominację do Oscara w kategorii aktorskiej. Cóż, nie pierwszy raz Akademia Filmowa nie dostrzegła talentów tam gdzie trzeba…

Han Solo. Gwiezdne wojny – historie od 25 maja w kinach

W tym przypadku obaw praktycznie nie mam. Han Solo to chyba najbezpieczniejszy obecnie projekt Disneya z uniwersum Gwiezdnych wojen. Po serii teaserów i zwiastunów jestem niemal pewien, że czeka nas luzacka przygoda w kosmosie, a Alden Ehrenreich jako Han Solo prezentuje się zadziwiająco dobrze i wiarygodnie.

Właściwie to jedyną rzeczą, która sprawia, że nie czekam na ten film z wypiekami jest fakt, że po pierwsze filmów z uniwersum Star Wars mamy obecnie aż w nadmiarze. Po drugie, saga Skywalkera (i jego przyjaciół) zaczyna mnie już nudzić. Po trzecie, Han Solo zapowiada się na film w stylu Strażników Galaktyki, tak więc nie oczekuję po nim żadnego powiewu świeżości.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

7 odpowiedzi na “Dwayne Johnson, Deadpool, Han Solo i palenie książek – to trzeba zobaczyć w maju”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...