A gdyby padało…? 7 seriali, które warto nadrobić w trakcie majówki

Top/Akcja partnerska 27.04.2018
A gdyby padało…? 7 seriali, które warto nadrobić w trakcie majówki

A gdyby padało…? 7 seriali, które warto nadrobić w trakcie majówki

Długi weekend to oczywiście świetny moment na to, by skorzystać z wiosennej pogody, spędzić trochę czasu z rodziną czy przyjaciółmi. Jest to również całkiem niezły moment, aby odświeżyć przegapione seriale. Obok nowych i interesujących odcinkowych produkcji polecamy telewizory, na których komfortowo będziecie mogli je obejrzeć. 

Z wypadami majówkowymi jest tak, że zdarza się, iż są przerywane opadami potężnego deszczu, a czasem plany legną w gruzach, gdy decydujemy się znaleźć miejsce na nocleg w ostatniej możliwej chwili. W obu przypadkach warto mieć plan “b”. Może nim być kilka wieczorów z serialami, na które nie było czasu w codziennym biegu zawodowym, rodzinnym.

Dlatego mam dla was kilka seriali, które mogliście ominąć lub – w natłoku premier i głośniejszych tytułów – zapomnieć o nich.

Tabula rasa

Moje ostatnie odkrycie serialowe. Wiem, że to nie nowy tytuł, bo Tabula rasa miał swoją premierę w 2017 roku, ale na Netfliksie możemy oglądać go od niedawna. Serial zaskoczył mnie podwójnie. Po pierwsze tematyką, która na pierwszy rzut oka wydawała mi się trochę wydumana. Oto mamy historię kobiety, która cierpi na zaniki pamięci. Już na samym początku dowiadujemy się, że bohaterka zamieszana jest w zniknięcie tajemniczego mężczyzny. Fabułę śledzimy na dwóch liniach czasowych. Widzimy śledztwo detektywa, który próbuje wyciągnąć od niej jakiekolwiek informacje, a także jej życie codzienne sprzed tego wydarzenia.

Serial miesza ze sobą kryminał, horror, thriller i naprawdę potrafi zaskoczyć widza. Wielokrotnie miałem wrażenie, że twórcy grają mi na nosie, gdy tylko zaryzykowałem jakąś teorię na temat porwania.

Ten kapitalny serial obejrzycie w serwisie Netflix.

Babylon Berlin

Muszę być całkowicie szczery – ja też zapomniałem o nim. Wróciłem dopiero po jakimś czasie, gdy w HBO GO był już niemalże kompletny sezon. I dałem się uwieść. Ta superprodukcja HBO opowiada o końcówce lat 20. XX wieku w Berlinie. Historia jest dość złożona i wielowątkowa. Mamy tu klasyczne śledztwo, które prowadzi bohatera przez domy publiczne i studia fotograficzne zajmujące się pornografią. A także walkę Stalina z trockistami. Obok tego tańce, narkotyki, wspaniałe kluby i koncerty. Twórcy postawili przed sobą bardzo trudne zadanie, aby pokazać złożoność tamtego miejsca w tamtym czasie i wyszło im to całkiem nieźle.

Ostatecznie to dość brutalna i smutna historia, w której wielka polityka miażdży zwykłych ludzi, doprowadzając ich na skraj wytrzymałości. Sama fabuła jest też dlatego interesująca, że doskonale wiemy, co stanie się za kilka lat i jak będą wyglądały lata 30.

Serial obejrzycie w HBO GO.

Pierwszy sezon Belfra

Jeśli ominął was szał na tę polską produkcję, to sporo straciliście. Sam jestem wielkim fanem Belfra, chociaż wiem, że nie jest to serial idealny. Jednak pierwszy sezon był na tyle przyjemny, ciekawy i zaskakujący, że to seans w sam raz na majówkę. Belfer to opowieść o nauczycielu języka polskiego, który przyjeżdża do małego miasteczka z Warszawy. Chwilę wcześniej w tej małej fikcyjnej miejscowości zginęła dziewczyna. Jak się okazuje, tytułowy Belfer postanawia rozwiązać sprawę morderstwa. Fabuła poprowadzona jest tak sprytnie, że finałowe rozwiązanie będzie niemałym zaskoczeniem.

Belfra zobaczycie na NC+ GO.

American Crime Story

Ten serial wzbudzał we mnie ogromne emocje. Niestety dość skrajne. Pierwszy sezon opowiadał historię procesu O.J. Simpsona, drugi pokazuje życie mordercy słynnego projektanta mody – Gianniego Versace. Pierwsza seria to prawdziwa emocjonalna jazda bez trzymanki. Kapitalna fabuła, świetni bohaterowie. Mam też wrażenie, że udało się uchwycić ówczesne problemy współczesnym okiem. Pokazano traktowanie kobiet w przestrzeni publicznej, antagonizowanie białych i czarnoskórych obywateli i wiele innych. Pierwszy sezon jest naprawdę godny polecenia. Drugi, chociaż trochę gorszy, nie jest serią złą, ale nie dajcie się zwieść – wbrew pozorom wcale nie opowiada on o samym Versace, a o jego mordercy.

Pierwszy sezon American Crime Story zobaczycie w serwisie Netflix. Drugi emitowany był w telewizji FOX. 

Trust

Kiedy piszę te słowa, jeszcze nie wszystkie odcinki serialu są dostępne, ale i tak warto dać mu szansę. To kapitalna, oparta na faktach opowieść o jednym z najbogatszych ludzi na ziemi. Fabuła zawiązuje się, gdy John Paul Getty poznaje swojego wnuka. Ten ostatni wkrótce zostaje porwany dla okupu, a dziadek ma opory przed zapłaceniem za jego wolność. Serial opowiada mniej więcej o tym samym wydarzeniu, co film Wszystkie pieniądze świata.

Trust to naprawdę kawał doskonałej serialowej roboty. Jest mocny, wizualnie piękny, ale jego najsilniejszą stroną są naprawdę kapitalnie napisane postacie. Trudno nie wspomnieć tutaj o niesamowitej – choć lekko przerysowanej – kreacji miliardera, w którego wcielił się Donald Sutherland.

Serial Trust obejrzycie w HBO GO.

Dom z papieru

Wreszcie mamy oba sezony tej fascynującej historii. Opowieść o przestępcach, którzy postanowili napaść na mennicę w Hiszpanii jest naprawdę wciągająca, chociaż miejscami bywa naiwna. Nie da się jednak ukryć, że ma jedną zaletę, która nie pozwoli się wam oderwać od ekranu. Mam tu na myśli naprawdę kapitalnych bohaterów. Postacie rozpisane są tak, że od samego początku możemy polubić – albo znienawidzić – każdego z nich. Widać, że to bohaterowie z krwi i kości, ludzie, którzy postawieni są w naprawdę ekstremalnej sytuacji.

Tę hiszpańską produkcję zobaczycie w serwisie Netflix.

Punisher

The Punisher sezon 2

Jeśli jeszcze nie widzieliście najlepszego serialu od tandemu Netflix / Marvel, to znajdźcie na niego chwilę. To najdojrzalsza produkcja serialowa o superbohaterach, jaką widziałem w życiu. Nie tylko dlatego, że jest ekstremalnie brutalna. Fabuła opowiada o psychopacie, mordercy i byłbym żołnierzu w jednym, ale tematem serii jest tak naprawdę to, co niesie ze sobą wojna, jaki ma wpływ na ludzką psychikę. Ważnym wątkiem są również rozważania nad mechanizmem kontroli nad ludźmi, którzy zbijają kapitał na wojnie. The Punisher komentuje wiele współczesnych bolączek, ale nie jest przy tym przesadnie moralizatorski. Naprawdę świetna, dojrzała robota.

Serial obejrzycie w serwisie Netflix.

Sprawdzamy nie tylko jakie seriale warto nadrobić w długi weekend majowy, ale również na jakich telewizorach najlepiej to zrobić.

Bieżący rok – jeżeli pasujesz do statystyk wynikających z badań rynkowych – to czas, w którym prawdopodobnie zmienisz telewizor na nowszy. Nadciąga Mundial, a to zawsze czas, gdy większość z nas myśli o nowym ekranie w salonie. No ale przecież nie mistrzostwa w piłce nożnej są tematem tego wpisu, a seriale. Dlatego też warto kupić odbiornik, który będzie się nadawał nie tylko do sportu, ale który również zaoferuje świetną jakość obrazu przy odcinkowych opowieściach.

Kupując telewizor zwracajmy więc uwagę na to, czy obsługuje on wszystkie nowoczesne standardy. Na pewno już wiecie, że warto inwestować w matryce 4K, dzięki którym uzyskacie wyższą jakość obrazu. Być może też wiecie o istnieniu standardu HDR10, dzięki któremu kolory na ekranie są żywe i naturalne.

Podpowiem wam jednak dodatkowe trzy rzeczy, o których zapewne nie wiecie.

Wszystkie telewizory z HDR obsługują wyżej wspomniany format HDR10. Nie każdy jednak potrafi obsłużyć nowsze rozwiązanie, jakim jest Dolby Vision, oferujące – dzięki tak zwanym dynamicznym metadanym – jeszcze wyższą jakość. W przeciwieństwie do rozdzielczości 4K, kibice na tym nie skorzystają. Serialomaniacy – jak najbardziej, Netflix już ten format obsługuje.

Dodatkowo, warto zadbać o to, by nasz telewizor oferował wysokie kąty widzenia. Innymi słowy, by jakość obrazu nie zmieniała się im dalej siedzimy od środka wyświetlacza. Seriale fajnie ogląda się w towarzystwie rodziny, znajomych czy ukochanej osoby. Siłą rzeczy ktoś będzie siedział na skraju kanapy. Warto zadbać, by również oglądało mu się mecze i seriale w sposób komfortowy.

Po trzecie i ostatnie: wygoda. Istnieje już tyle usług VoD, a w kablówkach mamy tyle kanałów, że wcale nie tak łatwo nad tym zapanować. Producenci telewizorów dwoją się i troją w wysiłkach, by zaprojektować jeszcze wygodniejsze piloty. Ich możliwości są jednak ograniczone. Na szczęście istnieje inne rozwiązanie: rozpoznawanie polskiej mowy naturalnej. Taki wbudowany w telewizor mechanizm wykorzystujący technikę sztucznej inteligencji potrafi rozumieć polską naturalną mowę i będzie wiedział o co nam chodzi, gdy wypowiemy słowa głośniej, przełącz na mecz, czy też włącz Netflix.

LG TV 2018 OLED Super UHD

Na chwilę obecną dwie linie telewizorów spełniają te wymagania: LG OLED TV 2018 oraz LG Super UHD TV 2018.

Linie te różnią się ceną i jakością obrazu. OLED-owe telewizory są droższe, ale zapewniają doskonałą, niezrównaną wręcz jakość obrazu. Docenimy to szczególnie oglądając seriale oferowane przez usługi VoD, emitowane wykorzystując najnowsze rozwiązania techniczne. Na dodatek w technologii OLED problem kątów patrzenia nie istnieje.

Linia Super UHD jest tańsza i choć w swojej klasie również oferuje bardzo dobrą jakość, to ustępuje ona OLED-om. Zawiera jednak inną unikalną cechę, rozwiązującą problem typowy dla telewizorów LCD. Są to wspomniane wcześniej kąty patrzenia. Technika Nano Cell zastosowana w tych telewizorach powoduje, że – niezależnie od tego, gdzie siedzimy – kontrast, ostrość i kolory są zachowane w oryginalnej jakości.

LG TV 2018 OLED Super UHD

Nie jedno LG oferuje telewizory OLED, porządne telewizory LCD czy obsługę wszystkich standardów – choć jego produkty są jednymi z najlepszych na rynku w tej kategorii. Ale tylko LG oferuje trzecią z wyżej wymienionych zalet, jaką jest rozpoznawanie mowy naturalnej. Konkurencja nadal ociąga się z wprowadzeniem swoich asystentów głosowych do Polski, a tymczasem LG już wprowadził oparty o SI moduł. ThinQ – bo tak się on nazywa – znacząco zwiększa komfort i wygodę korzystania z telewizora. Zwłaszcza, gdy często będziemy się przełączać pomiędzy meczami, Netfliksem, HBO GO czy innymi usługami. Potrafi się on uczyć naszych preferencji i sposobu mówienia, nie musimy się też uczyć komend na pamięć: doskonale sobie poradzi z rozumieniem naszych poleceń, takich jak dawaj Netfliksa, odpal Netfliksa, jaka będzie pogoda na weekend, czy nawet jak zrobić kurczaka po tajsku.

Tekst powstał przy współpracy z LG. 

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

39 odpowiedzi na “A gdyby padało…? 7 seriali, które warto nadrobić w trakcie majówki”

  1. Dom z papieru najgorszy? Wydaje mi się, że po prostu nie lubisz tego typu akcji. Jedna z lepszych produkcji jakie widziałem. Na uwagę zasługują genialnie zagrane postacie porywaczy o bardzo wyrazistych i oryginalnych charakterach, zwłaszcza aktor wcielający się w rolę Berlina.

  2. Jest tyle dobrych seriali, że ciężko z tym wszystkim nadążyć – wczoraj wreszcie zarejestrowałem się w HBO GO i zacząłem Opowieści podręcznej, kończę drugi sezon Jessici Jones (wg mnie znacznie lepszy niż pierwszy), dopiero obejrzałem jeden odcinek Zagubionych w kosmosie, a czekają na mnie jeszcze 4 sezon Piratów, 1,5 sezonu The Crown, cały Dom z papieru, Westworld i wszystkie sezony Gry o Tron, a i tak oglądam z 20 sezonów różnych seriali w ciągu roku :D

    Z wymienionych wyżej na pewno z czystym sumieniem mogę polecić Punishera – chyba tylko pierwszy sezon Daredevila był równie dobry z tych seriali Marvela. Zdecydowanie na dobre wyszłą na brutalna stylistyka oraz liczne nawiązania do traumy weteranów wojennych.

  3. Zestawienie na spidersweb i nie ma Showmax? Nie wierzę, przeciez to według was taki świetny serwis. A…. już wiem, akurat ten artykuł powstał na zamówienie producenta telewizorów , a nie showmax.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...