Dalszych problemów nie będzie. W niedzielę zakończono prace nad Han Solo: Gwiezdne wojny – historie

News/Film 23.04.2018
Dalszych problemów nie będzie. W niedzielę zakończono prace nad Han Solo: Gwiezdne wojny – historie

Dalszych problemów nie będzie. W niedzielę zakończono prace nad Han Solo: Gwiezdne wojny – historie

Advertisement

Prace nad Han Solo: Gwiezdne wojny – historie najwyraźniej trwały do ostatniej chwili. Premiera za pasem, a tymczasem filmowcy do wczoraj dopieszczali ostatnie szczegóły. Na szczęście katastrofy nie będzie, film pojawi się w kinach, jak planowano.

Najpierw zmiana reżysera w toku produkcji filmu, w międzyczasie problemy z głównym aktorem, mało inspirujące zwiastuny… gdyby nie fakt, że to Gwiezdne wojny, oraz że genialny Ron Howard ostatecznie je reżyseruje, prawdopodobnie nie interesowałbym się tą produkcją. Tylko osoba reżysera oraz przynależność do ukochanej marki dają nadzieję, że Han Solo: Gwiezdne wojny – historie będzie jednak dobrym filmem.

Nerwowo reagują nie tylko fani, ale i wytwórnia Lucasfilm. Film powstawał w bólach, a teraz – jak się okazuje – niewiele brakowało, aby zaliczył opóźnienie względem premiery. Jak inaczej można rozumieć wysłanego niedawno tweeta przez Rona Howarda?

Prace nad Han Solo: Gwiezdne wojny – historie zakończyły się tuż przed premierą.

Za dokładnie 31 dni pierwsi polscy fani zobaczą w kinach film o historii młodości legendarnego Hana Solo. Ron Howard pochwalił się na Twitterze zakończeniem prac nad postprodukcją tego dzieła. Tweet jest bardzo radosny, a ja tymczasem się pytam: chwila moment, dopiero teraz?

Dla zestawienia, film Ostatni Jedi wyszedł z postprodukcji na kwartał przed premierą kinową. To pozwoliło na bezproblemową dystrybucję filmu po kinach na całym świecie oraz na relatywnie bezstresowe prowadzenie kampanii marketingowej.

Warto dodać, że Howard i tak dokonał niemożliwego. Zdecydował się nakręcić na nowo 80 proc. filmu, wyrzucając do kosza pracę poprzednich reżyserów. Całość udało mu się zrealizować w 10 miesięcy, co dla filmu wysokobudżetowego, mocno polegającego na efektach specjalnych, jest nie lada osiągnięciem. Nie jestem jednak pewien, czy człowiek od Apollo 13, Pięknego umysłu czy Wyścigu odnalazł się w odległej galaktyce Gwiezdnych wojen. Przekonamy się o tym już 25 maja.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...