Żołnierz AK walczy w sądzie z twórcami niemieckiego serialu Nasze matki, nasi ojcowie

Felieton/Seriale 17.04.2018
Żołnierz AK walczy w sądzie z twórcami niemieckiego serialu Nasze matki, nasi ojcowie

Żołnierz AK walczy w sądzie z twórcami niemieckiego serialu Nasze matki, nasi ojcowie

Produkcje historyczne zawsze stąpają po niebezpiecznym gruncie. Żaden serial ani film nie wywołał jednak w ostatnich latach tak wielkich kontrowersji jak Nasze matki, nasi ojcowie. Niemiecki miniserial wojenny przez wiele osób został odebrany jako szkalujący polski naród i wybielający własne winy. Właśnie zaczął się bezprecedensowy proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych żołnierzy AK. Na ławie oskarżonych twórcy serialu.

Proces wytoczył 92-letni żołnierz Armii Krajowej Zbigniew Radłowski oraz Światowy Związek Żołnierzy AK. Oskarżyli oni UFA Fiction oraz program telewizyjny ZDF, czyli producentów serialu, o naruszenie dóbr osobistych rozumianych jako prawo do tożsamości narodowej, dumy narodowej i narodowej godności oraz wolności od mowy nienawiści. Domagają się przeprosin we wszystkich telewizjach, w których film był emitowany. W pozwie pojawiło się również żądanie usunięcia ze scen znaku graficznego AK, który wbrew historycznym faktom pojawiał się w miniserialu na biało-czerwonych opaskach.

Przed krakowskim sądem okręgowym (za pomocą wideokonferencji) stanął producent i członek zarządu UFA Fiction Benjamin B. A to nie koniec. Sąd ma zamiar przesłuchać w przyszłości również reżysera i kostiumolog produkcji. Jak podaje portal Onet, Benjamin B. był pytany o sceny mające zdaniem powodów sugerować współwinę AK w zbrodniach przeciwko narodowi żydowskiemu, a także wybielające winę Niemców. Producent filmu nie uciekał przed pytaniami o niemiecką odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej, stał jednak na stanowisku, że zostało to w wystarczający sposób pokazane w serialu:

Winę za II wojnę światową ponoszą Niemcy. Główni bohaterowie tego filmu czują się winni śmierci innych ludzi. Ta wyłączna wina jest centralnym tematem tego filmu. Niemieckie zbrodnie zostały tu pokazane wyraźnie jak nigdy wcześniej, a żaden z bohaterów nie jest moralnie jednoznaczny.

Celem Nasze matki, nasi ojcowie było jednak pokazanie, że na wojnie po stronie niemieckiej nie walczyły zaprogramowane na zabijanie roboty, a zwyczajni ludzie. Ojcowie, matki i dziadkowie współczesnych Niemców.

nasze matki nasi ojcowie ak

To słuszna idea. Kontrowersje wzbudziła jednak jej realizacja.

Pokazanie ludzkiej twarzy żołnierzy było celem niejednego filmowca. Można się jednak zastanawiać, czy w drodze do pokazania szarości wojny, nie została zatracona granica między agresorem i ofiarą. Znacznie łatwiej pokazywać bohaterstwo amerykańskich żołnierzy w Normandii niż ich niemieckich przeciwników, co nie znaczy, że po obu stronach nie dochodziło do bohaterskich czynów. Nazistowskich zbrodni nie sposób jednak zrównywać z nawet najgorszymi czynami Polaków czy Francuzów. Pytanie, czy twórcy serialu to faktycznie zrobili.

Główna część przesłuchania dotyczyła przedstawienia w produkcji Polaków i żołnierzy Armii Krajowej. W jednej ze scen polscy partyzanci otwierają wagon i po zobaczeniu Żydów, zamykają go ponownie.

Żołnierze AK w serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” pozwalają też sobie na antysemickie komentarze.

Linia obrony Benjamina B. opiera się głównie na zasadzie wolności artystycznej, której wyrazem mają być drobne odejścia od faktów historycznych. Zapewnił, że zamiarem twórców serialu nigdy nie było naruszenie pamięci osób.

Mamy respekt i szacunek do ruchu oporu, którym kierowała AK. Nie chodziło o to, żeby portretować konkretną osobę czy konkretną armię – podkreślał producent.

nasze matki nasi ojcowie ak

Gdyby jednak faktycznie tak było, to dlaczego zdecydowano się na przedstawienie znaku graficznego Armii Krajowej? Na to pytanie Benjamin B. nie był w stanie odpowiedzieć. Podkreślił jedynie, że decyzja ta zapadła w trakcie realizacji między reżyserem a kostiumologiem. Zapewne popełniono błąd lub w ramach wolności artystycznej pozwolono sobie na połączenie kilku polskich organizacji w jedno. I tak z członków Narodowych Sił Zbrojnych, którzy dopuszczali się zbrodni na Żydach, zrobiono partyzantów lepiej znanej na Zachodzie AK. Producent „Nasze matki, nasi ojcowie” przyznał, że miniserial nie był konsultowany z polskimi historykami.

Z drugiej strony, trudno oprzeć się wrażeniu, że reprezentanci powodów tak mocno skoncentrowali się na kwestii opasek, ponieważ to jedyne konkretne wykroczenie, którego można się dopatrzyć. Niezwykle trudno udowodnić, że jakikolwiek film wybiela czyjeś postępki, a innych obarcza współodpowiedzialnością. Dzieło kultury podlega interpretacjom, a jego odbiór zależy od gustu, doświadczeń i wrażliwości. Reakcje na niemiecki serial też nie były jednoznaczne, tak w Polsce, jak i samych Niemczech. Jeśli prawda historyczna jest zakłamywana, należy z tym walczyć. Czy jednak pozwy sądowe faktycznie są najlepszą drogą do osiągnięcia tego celu?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Tak samo jak jasno ocenić, czy twórcy serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” mieli na celu zrzucenie odpowiedzialności za Holocaust za Polaków. Nie mieliby na to żadnych szans, nawet gdyby chcieli. Co nie zmienia faktu, że europejska historia II wojny światowej jest skomplikowana i pełna kontrowersji i niejasnych moralnie czynów. Warto, by nasza kultura potrafiła ten pogmatwany obraz oddać.

Teksty, które musisz przeczytać:

Europejskie telewizje łączą budżety i idą na wojnę z Netfliksem

Wygląda na to, że Unia Europejska przypadkiem zrobiła niedźwiedzią przysługę europejskim nadawcom telewizyjnym. Pod koniec kwietnia pojawiły się informacje, że UE chce zmusić Amazona i Netfliksa do większego inwestowania w europejskie produkcje. A tymczasem europejskie telewizje zamierzają połączyć siły w walce z serwisami VoD.

News/Seriale 07.05.2018

Dołącz do dyskusji (17)

23 odpowiedzi na “Żołnierz AK walczy w sądzie z twórcami niemieckiego serialu Nasze matki, nasi ojcowie”

    • Może dlatego, że Allo Allo z założenia jest komedią? A ten serial ma podobno być historyczny?
      Z tego samego powodu Anglicy nie mają szczególnych problemów z Czarną Żmiją.

    • Bo na tle sukcesów ruchu oporu z “All,Allo” faktyczne osiągnięcia Résistance wypadają blado.Francja była ośrodkiem wypoczynkowym dla żołnierzy walczących na różnych frontach. W związku z tym wypoczywającym wojakom dzielni Francuzi podmieniali szampana na zwykłe wino musujące,różne produkty żywnościowe na takie gorszego sortu,a wszystko to by obniżyć morale niemieckiej armii.Problem w tym,że nikt się nie zorientował.Innym bohaterskim działaniem Résistance było posyłanie zarażonych chorobami wenerycznymi działaczek do burdeli – co by pozarażały wroga.To też się nie udało,co jak co,ale statystyki to Niemcy prowadzili dokładne,więc wiemy,że wzrostu zachorowań nie odnotowano (zapewne dlatego,że żołnierze i tak takie choroby łapali).

  1. 2018 rok i naziści wciąż toczą swoją wojnę, jednocześnie przewodzić w UE… gdzie ten świat zmierza. A to, że pojawiły się jakieś andypejsate teksty zolnierzy AK – co z tego? Jak mają się wypowiadać o żydach?

  2. Przede wszystkim ani AK ani NSZ (jak pisze autor) nie były organizacjami, które w swoim programie miały walkę z Żydami. Mało tego w szeregach NSZ walczyli również Żydzi. Wszystkie te kłamstwa o zbrodniczej działalności NSZ były powielane przez 50 lat przez komunistów, a co najgorsze rozpowszechniane są nadal. Dlatego dobrze jest, że są ludzie którzy walczą o dobre imię osób, które same już bronić się nie mogą.
    A co do “ludzkiej twarzy” niemieckich żołnierzy, to jaką ludzką twarz mogą mieć ludzie, którzy posyłają ludzi do gazu?

    • No ja bym się tak nie zapędzał. Historia nie jest czarno-biała, NSZ nie jest krystalicznie czyste. “Stanowi to dowód, że zaślepieni politycznie przywódcy N.S.Z. zatracili poczucie prawa i do polskiego życia wprowadzają nieobliczalne w skutkach warcholstwo” – Bór Komorowski, rozkaz z dnia 22.06.1944. meldunków z AK o współpracy żołnierzy NSZ z Niemcami też parę się znajdzie. Dlatego zostawmy historię historykom

      • Ok, historia nie jest czarno-biała i nikt nie jest krystalicznie czysty, a mimo to autor jednoznacznie stwierdza, że NSZ mordowała Żydów (nie podając żadnych dowodów)?
        Ps. Możesz podać jakieś przykłady współpracy NSZ z Niemcami?

          • Tylko nie za bardzo wiadomo od kogo i do kogo są te meldunki. Podejrzewam, że są to meldunki AL. AL (partyzanta komunistyczna) była przeciwnikiem NSZ, więc nie specjalnie mnie przekonują ich meldunki.
            Brygada Świętokrzyska uznawana jest, jak do delikatnie ująłeś, za kontrowersyjną ze względu na to że walczyła z komunistami, którzy po wojnie tworzyli w Polsce aparat represji.
            Raczej żaden z nas nie przekona drugie do swoich racji ;) ale jak masz ochotę zapoznać się z innym spojrzeniem na sprawę NSZ to obejrzyj sobie na YT wykłady Leszka Żebrowskiego.

          • Przecież tam masz podpisy, że to AK :) Doskonale rozumiem, że historia była modyfikowana pod bieżące ustroje. W najważniejszej kwestii się zgodziliśmy, że historia nie jest czarno-biała :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...