Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #26

Recenzje/Muzyka 15.04.2018
Nasza ocena:
Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #26

Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #26

Piękna wiosenna pogoda i leniwy chill na łonie natury – to środowisko mocno sprzyjające raczej dobrej muzyce popowej aniżeli rockowi.

Sting & Shaggy – Waiting for the Break of Day

Już za tydzień premiera wspólnego albumu artystów z dwóch różnych estetycznych światów i… po wydaniu ostatniego singla przed longplayem jestem przekonany, że to będzie udany mariaż. „Waiting for the Break of Day” to zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych wydanych singli Stinga i Shaggiego – jazzujący, oparty na rytmie reagge, ze świetnie rozpisanymi liniami melodycznymi obu wokalistów.

Snow Patrol – Life on Earth

Drugi singiel z długooczekiwanej nowej płyty Snow Patrol jest podobny do pierwszego – zamiast rozbudowanej aranżacji na wiele instrumentów, mamy spokojny numer oparty na gitarze akustycznej. Trochę żwawiej robi się w drugiej części singla, choć do końca pozostajemy raczej w oszczędnej scenerii. Ciekawe, czy w tej konwencji zostanie utrzymany cały album. Jeśli tak będzie, to będziemy mieli sytuacją podobną do nowego dzieła the Boxer Rebellion, a to… nie wiem, czy do końca mi się podoba.

ISLAND – Horizon

Debiutanci z Londynu sami siebie określają, że grają dream popa. Ja tu bardziej słyszę spokojne gitarowe granie mocno inspirowane wczesnym Coldplayem. Mnie to nie przeszkadza, bo całkiem udany to debiut. Ja polecam numer „Horizon”, który wydaje się mocno reprezentatywny dla całej twórczości ISLAND. Posłuchajcie i sprawdźcie, co wam takie granie i śpiewanie przypomina. Tak, dobrze słyszycie tu echa polskiego zespołu Snowman.

Taylor Swift – Delicate (Recorded at the Tracking Room Nashville)

Taylor Swift na dobre polubiła się ze Spotify. Na tyle, że nagrywa nawet dedykowane serwisowi streamingowemu wersje live swoich numerów w ramach Spotify Singles. „Delicate”, czyli ostatni singiel gwiazdy pop z nowej płyty „Reputation”, znakomicie wypada w wersji na żywo. Przede wszystkim udowadnia jak dobra jest to kompozycja, której współautorką jest sama Taylor (obok producentów Maxa Martina i Shellbacka).

Eric Clapton – I Shot the Sheriff (full length version)

„I Shot the Sheriff” to jeden z ulubionych numerów Erica Claptona, których nie jest on autorem (bo autorem jest oczywiście Bob Marley), a które chętnie gra na koncertach, wydany został w wersji studyjnej na albumie z 1974 r. „Ocean Boulevard”. Wersja ta była jednak dziwnie okrojona, kończąca się w połowie muzycznego pasażu mistrza. Teraz po – uwaga – 44 latach „I Shot the Sheriff” zostaje wydany na singlu w pełnej wersji w ramach promocji filmu dokumentalnego o życiu i twórczości Mistrza Gitary. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla zagorzałych fanów Erica Claptona.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...