Umiar też ma swoje zalety. Te seriale trzeba dawkować

Top/Seriale 07.04.2018
Umiar też ma swoje zalety. Te seriale trzeba dawkować

Trwa moda na oglądanie seriali na wyścigi. Binge watching jest popularny jak nigdy wcześniej. To wszystko sprawia, że zniknął gdzieś umiar i umiejętność dawkowania seriali, a co za tym idzie – rozsmakowywania się w nich. Dlatego przygotowaliśmy seriale, które warto oglądać powoli, odcinek po odcinku. 

Piotr Grabiec

True Detective

Zmiana obsady w serialach

Premierę pierwszego sezonu Detektywa przegapiłem i nadrobiłem na raz pierwsze cztery odcinki. I sporo straciłem! Dopiero kolejne epizody oglądałem tydzień w tydzień W przypadku opowieści HBO drugie tyle zabawy, co oglądanie, sprawiało mi branie udziału w dyskusjach dotyczących serialu w sieci. Fani analizowali poszlaki, starali się razem z tytułowymi bohaterami odkryć tożsamość mordercy. Oglądanie seriali ciurkiem już po premierze odebrałoby mi sporo radości. True Detective jest mocnym obrazem, a każdy odcinek skłania do przemyśleń. Podobnie wyglądało to zresztą w przypadku kolejnego hitu HBO, czyli Westworld. Kolejne sezony obu produkcji będę z pewnością oglądał w dniu emisji, a potem długie godziny spędzać będę na Reddicie.

Detektywa zobaczycie w HBO GO

Black Mirror

Czarne lustro Twardogłowy zwiastun

Serial Charliego Brookera jest antologią, w której każdy odcinek opowiada inną historię. Łączy je klimat i tematyka. Te smutne wizje przyszłości potrafią wprowadzić w melancholijny nastrój i nakłaniają do przemyśleń na temat kierunku, w którym zmierza nasz własny współczesny, przesiąknięty komputerami świat. Zdecydowanie lepiej oswoić się z jedną z nich przed przejściem do kolejnej – zwłaszcza w przypadku pierwszych dwóch sezonów. Dwie kolejne serie wyprodukowane przez Netfliksa są już bardzo różnorodne jeśli chodzi o ton, ale składają się nie z 3, a z 6 odcinków, które lepiej sobie dawkować.

Black Mirror dostępne jest dla abonentów Netfliksa

Jędrzej Rakoczy

Gra o tron

Gra o tron final

Tego serialu nie trzeba absolutnie nikomu przedstawiać. Produkcja HBO nie bez powodu ukazuje się w tempie jednego odcinka tygodniowo i to raz na kilkanaście miesięcy. Który z fanów nie żyje teoriami co do następnego epizodu i analizowaniem najdrobniejszych szczegółów przez kilka kolejnych dni? Dawkowanie losów Westeros sprzyja tworzeniu własnych hipotez. Refleksja nad wydarzeniami pozwala na puszczenie wodzy fantazji odnośnie tego, co dalej będzie z Jonem, Daenerys czy Tyrionem. Wchłonięcie wszystkiego na raz mogłoby skutkować pominięciem niezwykle ważnych detali, które odbierają całą frajdę z serialu. Moim zdaniem udostępnienie całego sezonu za jednym zamachem nie przełożyłoby się także na fenomen tej produkcji.

Grę o tron – co chyba jasne – możecie obejrzeć w HBO GO

Gotham

gotham 4 sezon recenzja

Batman to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych superbohaterów w historii, dlatego każde nowe przedsięwzięcie z jego udziałem przyciąga rzeszę fanów. Nie inaczej było w przypadku tego serialu, choć tutaj Bruce Wayne jest zaledwie młodym chłopakiem, który dopiero co stracił rodziców. Fabuła koncentruje się na Jimie Gordonie, który zaczyna pracę w policji Gotham. Praca nie należy do najbezpieczniejszych; co chwilę w mieście dochodzi do zbrodni inspirowanej przez gangsterów Fish Mooney, Falconego albo Maroniego. W serialu pojawiają się także postacie, z którymi mierzył się dorosły Wayne, jak choćby Pingwin czy Selina Kyle. Mimo rozwijania akcji przez cały sezon praktycznie każdy odcinek jest osobną historią, w której prowodyrem zamieszania jest któryś z późniejszych przeciwników Batmana. Dlatego obejrzenie jednego epizodu w ciągu kilku dni nie powinno nikogo wytrącić z rytmu.

Gotham dostępne jest w Netfliksie

Joanna Tracewicz

Wielkie kłamstewka

Najlepszy serial 2017 roku, który trzeba zobaczyć. Właśnie powstaje jego 2. sezon i mimo że mam obawy co do słuszności tej decyzji, bowiem debiutancka seria mogłaby być zamkniętą całością, to czekam na niego niecierpliwie. Wielkie kłamstewka to połączenie dramatu obyczajowego z kryminałem i romansem jednocześnie. Odcinki są intensywne, zrealizowane z filmowym rozmachem i jest ich zaledwie sześć. Z jednej strony chciałoby się je obejrzeć za jednym zamachem, ale z drugiej strony cieszę się, że produkcję śledziłam w rytmie narzuconym przez HBO. Dzięki temu mogłam dłużej cieszyć się historią, bardziej przeżywać wydarzenia. Czekanie budowało bowiem napięcie. Jeśli macie zamiar obejrzeć Wielkie kłamstewka, a powinniście, bo na pewno nie będzie to czas stracony, dawkujcie sobie tę świetną opowieść, a ta na tym tylko zyska.

Wielkie kłamstewka można zobaczyć w HBO GO

Anioły w Ameryce

Kolejny kapitalny serial od HBO, który ma już swoje lata. Anioły w Ameryce to sześć rozdziałów telewizyjnej rozrywki zrealizowanej w iście hollywoodzkim stylu. W produkcji wzięły udział największe gwiazdy kina, co by tylko wymienić Ala Pacino czy Meryl Streep. To fascynująca opowieść o życiu, śmierci, seksualności, relacjach międzyludzkich i o doznaniach metafizycznych. Każdy z rozdziałów ma właściwie filmową długość, jest trudny, mocny, intensywny, wyjątkowy. Tego serialu nie da się oglądać jeden odcinek za drugim. Tu trzeba być skupionym, trzeba dać sobie czas na przeżywanie i refleksję. Poza tym sama tematyka jest tak w pewnym sensie dołująca, że trudno wręcz czasem zmusić się do sięgnięcia po kolejny epizod. Ale gra aktorska i realizacja wynagradzają to – że się tak wyrażę – z nawiązką. Pozycja obowiązkowa.

Produkcja dostępna jest w HBO GO. 

Maciej Gajewski

Rick and Morty

Rick and Morty 3 sezon w Polsce

Rick and Morty to dowód na to, że nadal da się zrobić oryginalną, świeżą i zabawną kreskówkę dla dorosłych. Świetnie rozpisani bohaterowie, wspaniałe nawiązania do popkultury i charakterystyczna kreska powodują, że ogląda się to z niebywałą przyjemnością. Rick and Morty to jednak znacznie więcej. Pod płaszczykiem niby prostych i kloacznych żartów kryje się drugie dno. Rozważania egzystencjonalne, subtelne nawiązania do przeróżnych problemów społecznych nowoczesnej cywilizacji i wiele innych. Lekka forma tej kreskówki zachęca do oglądania jej sezonami zamiast odcinkami, ale ja doradzam robienie sobie częstych przerw. Uważne oglądanie, ze świeżym umysłem, pozwoli wyłapać znacznie więcej smaczków, niż męczący maraton sezon po sezonie.

Tę szaloną animację zobaczycie w Netfliksie

Zadzwoń do Saula

Better Call Saul S03E03 recenzja

Ten wyjątkowo udany spin-off Breaking Bad dzieli jedną z głównych cech swojego pierwowzoru: opowiada swoją historię w powolnym, leniwym tempie. Pozwala na delektowanie się świetnymi kadrami i wzorową grą aktorską. Dla niektórych akcja serialu rozwijać się będzie w zbyt ślimaczym tempie, ale liczni fani tej produkcji wiedzą, że zupełnie nie o to chodzi. Ci sami fani wiedzą jednak, że co za dużo, to nie zdrowo. Nie radzę oglądać Zadzwoń do Saula częściej, niż jeden, góra dwa odcinki dziennie. To powolne tempo przestanie być przyjemne, a zacznie być – tak po prostu – męczące.

Zadzwoń do Saula dostępne jest w serwisie Netflix.

Konrad Chwast

Battlestar Galactica

Jeden z najlepszych seriali science fiction wszech czasów można spokojnie oglądać całymi seriami (o ile ma się wystarczająco dużo czasu). Prawda jest jednak taka, że jeśli chodzi o prowadzenie fabuły, to seria trochę się zestarzała. Bohaterowie ewoluują z odcinka na odcinek, ale często zdarza się, że poszczególne epizody dotykają jednego tylko problemu, z którym akurat musi borykać się flota. Brak jasnego – i podgrzewanego regularnie problemu – powoduje, że kolejne odsłony zaczynają się ze sobą zlewać. Jeśli jednak zdecydujemy się na dawkowanie serii, to konkretne problemy będą mogły wybrzmieć, a my damy sobie czas na przemyślenie ich. A tematy poruszane w serialu są bardzo poważne, a ich ujęcie głębokie.

Ten kultowy serial obejrzycie w serwisie Showmax.

Seven Seconds

To bardzo świeża i dość dobra pozycja od Netfliksa. Pod recenzją czytałem komentarze i zauważyłem, że wielu z was zarzuca produkcji ślamazarne tempo. I to prawda, fabuła się wlecze. Ale trudno uznać to za wadę, bo w serialu nie chodzi o to, aby pokazać, jak ta historia się zakończy. Celem produkcji jest analiza wydarzenia, które otwiera serię. Twórcy jasną chcą pokazać, jak wiele emocji i nieszczęśliwych splotów wydarzeń doprowadziło do tego, iż cała ta sprawa tak mocno wyeskalowała. Zwłaszcza że potrącenie czarnoskórego chłopca było przypadkowe, ale reszta tych okropnych wydarzeń w dużej mierze wynikała ze świadomych decyzji. Temu serialowi warto dać czas, aby mógł spokojnie się rozwinąć.

Serial obejrzycie w serwisie Netflix

Anna Nicz

Broadchurch

Niestety druga i trzecia seria Broadchurch nie zdołały utrzymać poziomu serii numer jeden, którą uważam za doskonałą. Spora w tym zasługa pierwszych odcinków i trzęsienia ziemi, niczym u Hitchcocka. Późniejsze śledztwo i dochodzenie do rozwiązania zagadki tajemnicznej śmierci chłopca, którego podejmują się detektywi Alec Hardy i Ellie Miller, wleką się aż miło! Z wielkim przejęciem śledziłam nie tylko pracę głównych bohaterów, ale i narodziny dziwnej, skomplikowanej przyjaźni między dwojgiem zupełnie różniących się od siebie ludzi. Główny wątek fabularny serii sprawia, że warto, choćby ze względu na jego ciężar gatunkowy, pomiędzy poszczególnymi odcinkami robić dłuższe przerwy.

Pierwsze dwa sezony serialu dostępne są w serwisie Netflix.

Homeland

Homeland - S06E01 - Fair Game - recenzja

W historii serialu Homeland już nie raz zdarzały się sceny nie dla osób wrażliwych, po których konieczne było zrobienie sobie przerwy. Burzliwe losy Carrie Mathison, rozłożone już na siedem sezonów, są tak samo wciągające, co niekiedy męczące. Zmagająca się z chorobą afektywną dwubiegunową agentka CIA wystawia swoje zdrowie, cierpliwość swoich bliskich, przełożonych, a także nerwy widzów na wiele prób. Oczywiście nie zawsze z jej winy. Ja za to zawsze wracam do kolejnych odcinków Homeland, po odpowiednio długim odpoczynku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...