Serial Deep State przypomniał mi, dlaczego lubię niezobowiązujące kino akcji – recenzja

Recenzje/Seriale 21.03.2018
Nasza ocena:
Serial Deep State przypomniał mi, dlaczego lubię niezobowiązujące kino akcji – recenzja

Widziałem już pilot serialu Deep State, który telewizja Fox kręciła w Europie i na Bliskim Wschodzie. Szpiegowski thriller, w którym w głównej roli wystąpił Mark Strong, przypomniał mi, dlaczego tak bardzo lubię kino akcji.

Wychowałem się na kinie sensacyjnym lat 80. i mam do niego ogromny sentyment. Pościgi samochodowe, efektowne strzelaniny, brutalne pojedynki wręcz i atmosfera podczas rozmów gęsta tak, że powietrze można ciąć nożem – to jego cechy charakterystyczne, które chyba nigdy się nie zestarzeją.

Trochę za taką niezobowiązującą intelektualnie rozrywką tęsknię. Chociaż blockbusterów w kinach mamy na pęczki, a seriali pojawia się więcej, niż człowiek jest fizycznie w stanie obejrzeć, w telewizji i w serwisach VOD z tym charakterystycznym klimatem kina akcji spotykam się ostatnio bardzo rzadko.

Deep State jest niczym powrót do przeszłości.

Obejrzałem jak na razie pierwszy z 8. odcinków Deep State i ta godzina przed ekranem wystarczyła, bym przypomniał sobie, dlaczego lubię opowieści o szpiegach i poważnych dużych chłopcach szukających zemsty. Fabuła nie jest zakręcona niczym Marcowy Zając i nie jest kilkupoziomową piramidą oglądaną przez mgłę, ale scenarzyści doskonale wiedzą, jak zahaczyć widza.

Gwiazdą nowego serialu telewizji Fox jest Mark Strong. Wciela się w emerytowanego agenta brytyjskiego wywiadu, który prowadzi leniwą egzystencję na sennej prowincji. Max Easton ma żonę i dwie urocze córki, które co rano odwozi do szkoły. W wolnym czasie zajmuje się stolarką i częstuje swoją wybrankę winem, gdy ta wróci z pracy.

Pilot pokazuje nam kilka takich urywków z sielankowego życia głównego bohatera i zwięźle informuje nas, że tak wyglądało ono przez ostatnią dekadę. Szpiedzy jednak rzadko kiedy mogą tak naprawdę przejść na emeryturę. Max Easton się o tym boleśnie przekonuje. Okoliczności zmuszają go do opuszczenia domu. Musi wrócić do służby.

Fox zabiera nas na tourne po Europie i nie tylko.

Deep State porywa widza w najróżniejsze regiony świata. Podczas ośmiu odcinków bohaterowie pojawią się nie tylko w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych, ale też w Libanie i we Francji. W pilocie raz widzimy malownicze plenery Pirenejów, by za chwilę wskoczyć na zatłoczone ulice Bejrutu.

Fabuła nie wydaje się specjalnie skomplikowana, przynajmniej po pilocie, ale jest skonstruowana poprawnie. Deep State to na pierwszy rzut oka prosta historia jakich wiele: były szpieg wraca do gry, a jego przełożeni nim manipulują. Realizują swoje własne cele i zapewne to oni są tutaj prawdziwymi antagonistami.

W serialu mamy wszystko to, za co widzowie lubią kino szpiegowskie: zmieniająca się jak w kalejdoskopie perspektywa, częste zwroty akcji. Ludzie, którzy rzekomo zmarli, tak naprawdę sfingowali swoją śmierć. Główny bohater zbiera okruszki informacji i zaczyna bardzo powoli dochodzić do prawdy.

Deep State prowadzi narrację w dwóch liniach czasowych.

Przede wszystkim obserwujemy bohatera, który został zmuszony wyruszyć śladem innych agentów wywiadu. Jednym z nich jest jego syn. W przerwach obserwujemy małżonkę Eastona, która zaczyna prowadzić prywatne śledztwo. Kobieta odkrywa kolejne niepokojące fakty na temat mężczyzny, z którym spędziła ostatnie 10 lat.

Oprócz tego trzonem Deep State są retrospekcje dziejące się trzy dni przed głównymi wydarzeniami w serialu. Deep State powoli dawkuje nam informacje na temat osób, które w Bejrucie musi wyśledzić protagonista. Zabawa w kotka i myszkę oraz miarowe odkrywanie kolejnych faktów jest, tak po prostu, emocjonujące.

Twórcy nie dają się widzom nudzić, ale nie męczą ich przesadnie, przeciągając w czasie wyjaśnienie zagadek. Kolejne tajemnice rozwikływane są bardzo szybko, ale za to każda odpowiedź ciągnie za sobą dwa nowe pytania. Od połowy pierwszego odcinka akcja zaczyna gnać na złamanie karku.

Jak na razie jestem na tak i czekam na kolejne epizody – byle tylko utrzymały dobry poziom pilota.

Pierwszy odcinek Deep State doczeka się emisji 9 kwietnia na antenie telewizji Fox o godz. 21:00.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...