Jest co najmniej 6 powodów, za które można pokochać serial Kruk. O produkcji opowiadają jej twórcy

Artykuł/Seriale 17.03.2018
Jest co najmniej 6 powodów, za które można pokochać serial Kruk. O produkcji opowiadają jej twórcy

Polski rynek seriali wciąż się rozwija i wciąż łakniemy dobrych, mocnych produkcji, które mogą rywalizować z tymi zagranicznymi. Takim tytułem ma szansę być Kruk. Szepty słychać po zmroku od Canal+, który już jutro będzie miał premierę. O tym, czym jest ten serial i dlaczego może być tegorocznym hitem, opowiedzieli nam jego twórcy.

Czytaj także: Kruk. Szepty słychać po zmroku może być polskim hitem tego roku. Widziałam już dwa odcinki serialu

Po obejrzeniu dwóch odcinków serialu Kruk. Szepty słychać po zmroku jestem dobrej myśli. To zrealizowana z filmowym rozmachem opowieść, która zaciekawia misternie skonstruowaną intrygą i niebanalnym psychologicznym rysem postaci. Historia, którą przedstawia serial, powstawała kilka lat. Autorem scenariusza jest Jakub Korolczuk. To on tchnął życie w Adama Kruka, tytułową postać, która mierzy się z trudną przeszłością. Według Korolczuka nie ma dobrej fabuły bez prawdziwych, silnych bohaterów. A ci powinni mieć czas na przeżywanie swoich emocji.

Mroczny thriller i kryminał w jednym

I rzeczywiście, te emocje, wewnętrzne rozterki bohaterów widać od pierwszych scen. Mimo że mamy do czynienia z mrocznym thrillerem z wątkiem kryminalnym, bo nie zapominajmy, że istotne dla tej historii jest porwanie jedenastoletniego chłopca, Roberta Morawskiego, jest czas na drobne przestoje, na retrospekcje, które niekoniecznie posuwają akcję do przodu, a nadają szerszego tła całej opowieści.

– W tym serialu świetne jest to, że został nakręcony na podstawie oryginalnego scenariusza. Takie historie zawsze mają większy potencjał, dla wszystkich twórców – zarówno dla reżysera, jak i dla aktorów. Można kreować świat od początku, zastanowić się, kim są postacie, jakie mają motywacje – opowiada Marcin Bosak, który w serialu wcielił się w postać Szymona, nauczyciela matematyki i korepetytora Roberta, blisko związanego z rodziną Morawskich.

Głównym bohaterem serialu Kruk. Szepty słychać po zmroku jest Adam Kruk, którego zagrał Michał Żurawski. Mężczyzna jest policjantem w Łodzi. Poznajemy go w trudnej sytuacji – Kruk nie radzi sobie ze swoją psychiką, wydaje się, że traci nieraz rozeznanie, co jest snem, a co jawą. Dodatkowo cierpi fizycznie – nosi kołnierz ortopedyczny, który utrudnia mu poruszanie się. Bohater ciągle łyka proszki, które mają uśmierzyć jego ból, ale te niekorzystnie wpływają na jego zdrowie.

Już w pierwszym odcinku Kruk zostaje wysłany przez swojego szefa do Białegostoku. Tam ma się zająć pewną sprawą przemytu. Powrót na Podlasie to dla Adama nie lada wyzwanie. To właśnie stamtąd pochodzi i tam się wychował. I nie bez powodu przed laty – jak przypomni mu jego przyjaciel, Sławek – stamtąd uciekł. Kruk nie chce wracać do rodzinnych stron, ale pod naciskiem kompana z dzieciństwa pojedzie do Białegostoku, by tam pracować dla policji. Skoncentrowany na rozwiązaniu sprawy z własnej przeszłości, zostanie wciągnięty w nową – porwanie małego Morawskiego.

Bez powrotu do przeszłości nie ma teraźniejszości

kruk żurawski

To, co się dzieje w życiu prywatnym Kruka, będzie miało związek z jego sprawami zawodowymi. Aby rozwiązać jedną zagadkę, będzie musiał podjąć się także tej drugiej – opowiada Michał Żurawski, tytułowy Kruk.

To właśnie relacja Adama i Sławka, ich wspólna historia, według Piotra Dzięcioła, producenta serialu, jest najbardziej fascynująca. Przeszłość Kruka jest kluczowa nie tylko dlatego, że ona ma wpływ na bieżącą intrygę kryminalną, ale także dlatego, że ona niejako nadaje ton całej opowieści.

– Z Krukiem i Sławkiem jest trochę tak jak z Batmanem i Robinem. W końcu musiał pojawić się Robin, bo Batman sam nie dałby sobie rady – śmieje się Żurawski.

Choć mężczyźni są przyjaciółmi, to ich związek jest bardzo trudny. Łączy ich mroczna przeszłość, która odcisnęła na nich olbrzymie piętno. Sławek ma wiele Adamowi za złe, jest przekonany, że to właśnie Kruk jest częściowo odpowiedzialny za pewne wydarzenia, które ich spotkały lata temu.

Żeby jednak móc rozwiązać dawne sprawy potrzebne będzie przeniknięcie do świata Podlasia, mieszkańców Białegostoku. A to wcale nie jest łatwe. W pracy Kruk jest traktowany jako ktoś obcy, komu nie można ufać. Mężczyźnie z pomocą przyjdzie młoda funkcjonariuszka, Kasia, która jest zafascynowana jego wiedzą i chce się od niego uczyć.

– Kasia pochodzi z Białegostoku, tam się urodziła i dobrze zna to miasto. Kiedy Kruk pojawia się na komisariacie, w którym ona od niedawna pracuje, dziewczyna jest pod jego ogromnym wrażeniem. Z jednej strony chce mu pomóc rozwiązać zagadkę, a z drugiej jest pasjonatką, policjantką z powołania. Intuicyjnie czuje, że ma do rozpracowania temat, który jest wart uwagi – mówi Basia Wypych, serialowa Kasia.

Dziewczyna, współpracując z Krukiem, zostanie postawiona przed dylematem. Będzie musiała podjąć ryzyko i zastanowić się, co jest dla jej ważniejsze – jej własne zasady, czy to, czego oczekują od niej jej przełożeni, silni mężczyźni.

Studium psychologiczne i wyjątkowi bohaterowie

kruk serial

Silnych postaci bowiem w serialu nie brakuje. Każda ma jakąś historię, jest niejednoznaczna.

– Tutaj nie da się powiedzieć, że ktoś jest dobry albo zły. Wszyscy mają swoje motywacje, są niebanalni – twierdzi Cezary Łukaszewicz, który wcielił się w Sławka, przyjaciela Kruka.

Kruk nosi w sobie mrok, ale nie on jeden. Każdy ma tajemnice, skrywa sekrety i nic nie jest takie, jakie na pozór się wydaje. W dwóch pierwszych odcinkach na plan główny wysuwają się Adam Kruk, Sławek oraz Zygmunt Morawski, w którego wcielił się Jerzy Schejbal. Intrygującą postacią jest także Marek Kaponow, którego zagrał Mariusz Jakus.

– Lubię takie niejednoznaczne postaci jak Kaponow. To, co zobaczymy w dwóch pierwszych odcinkach, to jeszcze nic. Ta postać bardzo się rozwinie w kolejnych epizodach i warto dodać, że jest ważna dla całej historii Kruka – mówi Maciej Pieprzyca, reżyser serialu.

Oprócz męskich dominujących charakterów mamy też ciekawe sylwetki kobiece, takie jak wspomniana już Kasia, która potrafi wydobyć z innych bohaterów ciepło i ich pozytywne cechy, żona Zygmunta Morawskiego, w którą wcieliła się Anna Nehrebecka, czy żona Kruka, sportretowana przez Katarzynę Wajdę.

– Ona nie wie wszystkiego o swoim mężu, ich związek zostanie wystawiony na próbę – mówi Wajda. – Cały ten serial to będzie taka jedna wielka terapia małżeńska – dopowiada Żurawski.

Jednym z najtrudniejszych zadań, jakie stało przed reżyserem, było pokazanie tego, co dzieje się w umysłach, duszy bohaterów. Ale aktorzy zgodnie twierdzą, że mu się to udało i że praca z Maciejem Pieprzycą na planie była fantastyczna.

– Zanim zaczęliśmy grać, spotkaliśmy się z Maćkiem po to, aby porozmawiać o mojej postaci. Kim tak naprawdę jest ten Szymon? Jakim jest człowiekiem? Zastanawialiśmy się nad tym, jakie ma motywacje, czego oczekuje od życia. Mój bohater jest samotnikiem, dlatego mam dużo samodzielnych scen, podczas nagrywania których pracowałem tylko z reżyserem. I on stworzył mi doskonałe warunki, pozwolił wniknąć w głąb siebie, pozwolił się otworzyć – wspomina Bosak.

Podlasie i realizm magiczny

kruk canal+

Jednym ze swoistych bohaterów serialu jest Białystok, a właściwie całe Podlasie. To m.in. tam były kręcone zdjęcia i to miejsce zrobiło na twórcach Kruka największe wrażenie. Samej historii wiele dało to, że jej pomysłodawca, Jakub Korolczuk, jest właśnie z Podlasia i dobrze zna tamte rejony.

– Podlasie to niezbadany obszar, to wszechogarniająca cisza. To miejsce ma magiczną moc, jest dzikie, oniryczne – mówi Bosak. – Wcześniej Podlasia nie znałem, czytałem o nim, podczas dokumentacji zacząłem je poznawać. To region mieszania się różnych kultur, niespenetrowany, jest w nim coś magicznego. W nim i w tych ludziach, którzy tam żyją, oni są blisko natury, ważne są dla nich wiara, obrzędy – dodaje Pieprzyca.

W tym serialu urzeka jego klimat, emocje bohaterów, wizje, które mieszają się z rzeczywistością. Jak twierdzi Pieprzyca intryga kryminalna jest tylko pretekstem, by powiedzieć coś więcej o człowieku. W samej opowieści istotne jest także tło społeczne, pokazanie różnorodności Podlasia, tego lokalnego kolorytu.

– Pamiętam, jak kręcąc serial, wstawaliśmy o 5 nad ranem i jechaliśmy pod granicę białoruską po wyboistej drodze, a potem lądowaliśmy w środku niczego, gdzie jest dziko, pięknie. Aż chciałoby się tak iść przed siebie, żeby nie było żadnych granic, tylko ty i przyroda. Podlasie jest melancholijne, tam czas się zatrzymał – opowiada Łukaszewicz.

Filmowa realizacja

kruk

Co ciekawe, Kruk. Szepty słychać po zmroku początkowo w ogóle nie miał być serialem. Jakub Korolczuk stworzył scenariusz filmu, ale Piotr Dzięcioł, producent, przekonał go, że ta historia lepiej wypadnie, kiedy przedstawi się ją w odcinkach. Dzięki temu publika będzie miała szansę lepiej poznać bohaterów, wniknąć w ich psychikę, zrozumieć ich motywacje.

– Scenariusz jest wybitny, udało się stworzyć niebanalną historię, niezwykłe postaci, które dają aktorowi materiał do stworzenia bohaterów z krwi i kości – mówi Wypych. – Maciej jest reżyserem, który słucha aktorów. To wspaniałe, że człowiek z takim doświadczeniem i takim dorobkiem jest ciekawy zdania osób, które dopiero zaczynają w tej branży – dodaje.

Piotr Dzięcioł podkreśla, że zależy mu na tym, aby widz, oglądając ten serial, czuł się tak, jak podczas oglądania dobrego filmu.

– Ten serial różni się od innych polskich seriali, był robiony tak, jak się robi fabularny film. Wydaje mi się, że to będzie wydarzenie na polskim rynku telewizyjnym – mówi Dzięcioł.

Nieprzewidywalność układanki

Twórcy produkcji zapewniają, że widz niejednokrotnie poczuje się zaskoczony. Rzeczywiście, już po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków widać, jak drobne elementy układanki tworzą większą, skomplikowaną całość.

– Ta historia ma kilka warstw, jedną jest przeszłość głównego bohatera, jego trauma, to z czym musi się zmierzyć, żeby móc normalnie zacząć żyć. Nośnikiem tej przeszłości jest Sławek i on mu o niej przypomina – opowiada Pieprzyca.

Marcin Bosak przyznaje, że serial zostawia dużo przestrzeni na interpretacje widza i czasami zadaje pytania, na które nie udziela jednoznacznych odpowiedzi. Jest zaskakujący, a twórcy celowo mylą tropy, które początkowo wydają się widzowi słuszne.

Nie obędzie więc bez twistów i szokujących zwrotów akcji. A wszystko to skąpane w atmosferze sennego i nieco niebezpiecznego Podlasia. Ja już wiem, że jest na co czekać.

Premiera pierwszego odcinka serialu Kruk. Szepty słychać po zmroku już jutro, 18 marca 2018 roku, w Canal+ o 21:30.

Kolejne epizody będą ukazywały się co tydzień. Produkcja liczy sześć odcinków.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...