Ostatni Jedi trafił do dystrybucji cyfrowej. Oczywiście nie w Polsce, więc piraci mają pole do popisu

News/Film 13.03.2018
Ostatni Jedi trafił do dystrybucji cyfrowej. Oczywiście nie w Polsce, więc piraci mają pole do popisu

Ostatni Jedi trafił do dystrybucji cyfrowej. Oczywiście nie w Polsce, więc piraci mają pole do popisu

The Last Jedi trafił właśnie do cyfrowej dystrybucji. Na razie Polacy nie zobaczą jednak legalnie najnowszego epizodu Gwiezdnej sagi. Piraci będą mieli ponad miesiąc przewagi.

Zgodnie z zapowiedziami film Ostatni Jedi trafił do dystrybucji cyfrowej na anglojęzycznych rynkach, a premiera wersji płytowej zaplanowana została na 27 marca, czyli dwa tygodnie później. Razem z filmem widzowie będą mogli obejrzeć mnóstwo dodatkowych materiałów oraz usuniętych scen. Na piratów nie trzeba było długo czekać.

The Last Jedi pojawił się już na stronach z pirackimi filmami.

Niestety widzowie, którzy chcieliby w naszym kraju obejrzeć film legalnie, muszą uzbroić się w cierpliwość. Jak na razie w serwisach VOD można jedynie złożyć zamówienie typu preorder na film, ale iTunes i Google Play nawet nie podają daty premiery wersji VOD.

Płyty z nowym epizodem Star Wars trafią zaś na sklepowe półki dopiero za nieco ponad miesiąc, a tym samym blisko miesiąc po premierze płytowej wersji w innych krajach. Polska premiera filmu Ostatni Jedi na płytach DVD i Blu-Ray przewidziana jest dopiero na 23 kwietnia tego roku.

Ostatni Jedi na płytach DVD i Blu-ray w Polsce – wersje językowe.

Ostatni Jedi na DVD zaoferuje audio 5.1 Dolby w językach polskim, angielski, włoskim i greckim. W przypadku wydania Blu-ray można liczyć na audio 5.1 Dolby Digital (polski), 7.1 DTS-HDHR (angielski), 7.1 Dolby Digital Plus (niemiecki).

Edycja DVD będzie mieć audio i napisy w języku polskim, włoskim i greckim, a wydanie Blu-ray w polskim i niemieckim. W naszej wersji zaś można zapomnieć o normalnych angielskich napisach – te będą dostępne tylko w wersji dla niesłyszących.

Polacy nie kupią jednak The Last Jedi na płycie Blu-ray w 4K.

Film będzie dostępny w naszym kraju w trzech edycjach. Podstawowa wersja trafi na nośnik DVD. W dzisiejszych czasach aż szkoda sobie kaleczyć nią oczy, a w dodatku będzie pozbawiona dodatkowych materiałów. Będzie można za to kupić film na płytach Blu-ray w edycji normalnej na dwóch krążkach lub w wersji Bly-ray 3D na trzech. Pojawią się też edycje limitowane w Empiku.

Dodatki w wydaniu The Last Jedi na Blu-ray w Polsce:

  • Reżyser i Jedi;
  • Równowaga Mocy;
  • Kulisy tworzenia scen. Rozpalanie iskry: kosmiczna bitwa;
  • Kulisy tworzenia scen. Snoke
  • Kulisy tworzenia scen. Ostateczna rozgrywka na Crait;
  • Andy Serkis na żywo!;
  • Usunięte sceny.

Na tym jednak koniec. Zabraknie polskiego wydania The Last Jedi na płycie Blu-ray w wariancie 4K. Miłośnicy najlepszej jakości obrazu i wysokiej rozdzielczości będą musieli zaopatrzyć się w płyty z zagranicznej dystrybucji, a nie ma gwarancji, że uda się je zdobyć w wersji 4K z polską wersją językową, czyli z napisami, lektorem lub dubbingiem.

Nie pozostaje nic innego, niż załamać ręce, obserwując politykę rodzimego dystrybutora i tylko czekać na kolejne lamenty wydawców o utraconych przychodach z powodu piractwa. Nie zdziwię się też, jeśli w przeciwieństwie do rynku anglojęzycznego, gdzie edycja cyfrowa miała premierę wcześniej niż na DVD i Blu-Ray, na dostęp do The Last Jedi w VOD poczekamy w naszym kraju dłużej niż na płyty…

Teksty, które musisz przeczytać:

Widzowie i krytycy toczą krwawą wojnę. Polem bitwy o blockbustery Disneya stał się serwis Rotten Tomatoes

Widzowie i krytycy nigdy nie byli do końca zgodni w swoich ocenach filmów. Produkcje doceniane przez jednych często były odrzucane przez drugich, bo gust to rzecz względna. W ostatnich latach widać jednak coraz większy podział między zdaniem dziennikarzy i fanów w ocenie dużych blockbusterów. Ofiarami tego sporu stały się Disney i Rotten Tomatoes.

Artykuł/Film 22.08.2019

Dołącz do dyskusji (9)

21 odpowiedzi na “Ostatni Jedi trafił do dystrybucji cyfrowej. Oczywiście nie w Polsce, więc piraci mają pole do popisu”

  1. Od dłuższego czasu można zaobserwować wręcz zatrważającą politykę wycofywania się polskich wydawców z porządnej dystrybucji filmów w naszym kraju. Nie dość że większość filmów pozbawiona jest dodatków, to jeszcze coraz częściej filmy po prostu do nas nie trafiają. Lista produkcji zachodnich (o wschodnich nie ma co nawet dyskutować), wartych obejrzenia ale nigdy nie wydanych w Polsce (czasami trafiają do telewizji, ale to rzadkość, zresztą nawet jeśli to zawsze z lektorem i wielkimi znaczkami kanałów i innymi przerywnikami), jest coraz większa. Pomijam tu też opóźnienia, bo te były zawsze.

    Efekt jest taki, że ludzie uciekają od dystrybucji na nośnikach i przenoszą się na wszelkiego rodzaju Netflixy, Amazony i inne platformy, a jeśli tam nie ma odpowiednich filmów to oczywiście sięgają po piraty.

    Oczywiście można zaopatrzyć się w wersje z innych rynków, ale w większości przypadków nie mają one polskich napisów, a nie każdy jest na tyle biegły w angielskim, aby z przyjemnością obejrzeć film w oryginale (osobiście nie mam z tym problemu, ale reszta domowników już tak).

    Można powiedzieć, że jest coraz gorzej z tym. Kiedyś dotyczyło to pojedynczych i często niszowych filmów, ale w ostatnim czasie nawet duże produkcje nie są pewne – przykładem niech będzie Czas Próby, który nigdy nie został i nie zostanie wydany na płycie w Polsce bo Disney powiedział “Niet!”

    • To prawda :( U nas zawsze piraci mieli lepszy towar i lepszą “obsługę”, ale ostatnio to już w ogóle dramat… Jedyny plus z tego że może łatwiej będzie o wydania zagraniczne z angielskimi napisami. Dla mnie na przykład takie wydanie jak tu opisane [bez angielskich napisów] jest praktycznie bezużyteczne…

  2. I znowu olewany jest Polski rynek z filmem 4k , to po co robić w tej rozdzielczości filmy jak nie można kupić X -Man , Logan Ostatni Jedi , Mad Max i parę innych filmów. Jedynie poza Polską i innym językiem . Jak nie ma języka polskiego to nie ma sprzedaży w 4k to chory pomysł , mógłby być nawet z angielskiej wersji . Nie najlepiej zrezygnować w 4k , kto tak robi to chory człowiek , porównywalny z tą chorą partią PiS.

  3. Raf33 • kilka sekund temu
    I znowu olewany jest Polski rynek z filmem 4k , to po co robić w tej rozdzielczości filmy jak nie można kupić X -Man , Logan Ostatni Jedi , Mad Max i parę innych filmów. Jedynie poza Polską i innym językiem . Jak nie ma języka polskiego to nie ma sprzedaży w 4k to chory pomysł , mógłby być nawet z angielskiej wersji . Nie najlepiej zrezygnować w 4k , kto tak robi to chory człowiek , porównywalny z tą chorą partią PiS.

  4. Pisałem dziesiątki listów do polskiego dystrybutora firmy Galapagos. I co? I nic. Mają na to totalnie wyjebane. Zero odpowiedzi. Wniosek? Najpierw musi się nasycić rynek torrentów. Później wyplują na rynek DVD, blu-ray i marudzą na niską sprzedaż. No i jeszcze płyty UHD można kupić za granicą z polskimi napisami/dubbingiem miesiąc wcześniej niż u nas.

  5. Polska to w ogóle jakiś żałosny kraj pod tym względem. Brak dystrybucji, wyższe ceny tych samych produktów, opóźnienia.

    Ja też ubolewam np. nad HBO GO. Mamy HBO GO i chcemy obejrzeć Grę o Tron…. ale nie można jej obejrzeć w 5.1. Jedyny sposób? Torrenty. Ludzie jakie to jest żałosne. Żeby płacąc za usługę i chcąc oglądać legalnie, mieć gorszą jakość materiałów niż piraci.

    A potem się dystrybutorzy dziwią, że piractwo się świetnie trzyma. Po prostu śmiech na sali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...