Collateral od Netfliksa to nie serial. To głos w politycznej dyskusji

Recenzje/Seriale 13.03.2018
Nasza ocena:
Collateral od Netfliksa to nie serial. To głos w politycznej dyskusji

Collateral to brytyjski miniserial, który niedawno pojawił się na Netfliksie. Z pozoru prosta opowieść okazuje się być głosem w politycznej dyskusji. 

Po co oglądamy seriale i filmy? Jedni powiedzą, że dla czystej przyjemności. Inni chcą oglądać świat z odmiennych perspektyw. Jednak bez względu na motywacje, każdy oglądający powinien wiedzieć, że rozrywka zazwyczaj nie jest pozbawiona subtelnych – lub wręcz przeciwnie – komentarzy do współczesnego świata. I jeśli dobrze się przyjrzymy, to gdzieś spod warstwy fabularnej, zwykle zaczynają wystawać poglądy twórców.

W przypadku Collateral nie jest inaczej.

Serial, który niedawno pojawił się w serwisie Netflix, jest bowiem komentarzem do wydarzeń wyjątkowo aktualnych.

Akcja zaczyna się od pozornie przypadkowej śmierci dostawcy pizzy. Oczywiście – jak to w przypadku seriali kryminalnych bywa – prawda jest znacznie bardziej złożona. Nie ma tu jednak wyjątkowo zgranych schematów i tropów. Fabuła nie przedstawia jedynie prostego śledztwa, bo to jest tylko punktem wyjścia do przedstawienia innych bohaterów. Najlepszym przykładem niech będzie to, że twórcom wystarczy fakt, iż młoda dziewczyna była jedynym świadkiem wydarzenia, aby móc opowiedzieć jej historię. Nawet kobieta, która odbierała pizzę od nieszczęsnego dostawcy, otrzymuje odrobinę czasu, abyśmy mogli poznać jej problemy.

Collateral jest bardzo teatralny.

Nie ma się co dziwić. Jednym z twórców tego miniserialu jest David Hare, uznany scenarzysta teatralny i telewizyjny. Dodatkowo podkreśla to jeszcze zamknięta formuła, bo te cztery odcinki w zasadzie mogłyby wyczerpać wątek kryminalny. Mogłyby, gdyby nie fakt, że Collateral ryzykownie łapie kilka współczesnych tematów i każdy z nich stara się wpleść w losy bohaterów.

Podstawą dochodzenia jest problem uchodźców i tego, jak traktowani są w Wielkiej Brytanii. Serial porusza kwestię ludzi z Bliskiego Wschodu, którzy uciekając przed okrucieństwa wojny w Syrii, przeprawiali się morzem, aby znaleźć schronienie w Europie. Collateral zaskakuje tym, jak bezceremonialnie pokazuje warunki życia nielegalnych imigrantów i to, jak wyglądało przemycanie ich do Europy.

Kryzys imigracyjny nie jest jedynym politycznym wątkiem serii.

W czterech godzinnych odcinkach udało się zmieścić jeszcze kwestię molestowania seksualnego w armii, wątek polityki, która zbija kapitał na ludzkiej tragedii. Wzięto również na warsztat temat dość obcy w polskich realiach, czyli związki jednopłciowe wśród duchownych. Sporo tego, jak na czterogodzinną produkcję. I to chyba daje o sobie znać najmocniej, bo jasno widać, że znaczna część tych tematów została potraktowana tak powierzchownie, że trudno czuć się usatysfakcjonowanym. Zwłaszcza że akurat seriale nie mają aż tak sztywnych ram czasowych, więc wspomniane wątki można było jeszcze pogłębić.

Próba skomentowania tak wielu spraw za jednym zamachem sprawia wrażenie, jakby serial starał się być głosem w dyskusji politycznej, a nie samodzielnym dziełem. Momentami przypomina to trochę mieszankę argumentów, które często słyszymy w politycznych dyskusjach czy zjadliwych felietonach. Twórcy na szczęście mają na tyle dobre pióro, że Collateral ogląda się bardzo przyjemnie. Fabuła płynnie skacze między wątkami i mimo ścisku, postacie są na tyle żywe i charakterystyczne, że ani przez chwilę nie mamy wrażenia chaosu.

Wśród aktorów na szczególne wyróżnienie zasługują dwie kreacje – Carey Mulligan wcielająca się w policjantkę, która poświęca życie prywatne, aby dowiedzieć się, kto stoi za zabójstwem dostawcy pizzy i Jeany Spark stojąca po drugiej stronie barykady. Obie aktorki wykrzesały ze swoich postaci tak wiele, że trudno wyobrazić mi sobie, kogokolwiek innego w tych rolach. Naprawdę kapitalna robota.

Jeśli nie przeszkadza wam mocny polityczny przekaz i chcecie zobaczyć, jak brytyjscy twórcy interpretują narodową tożsamość w kontekście ofiar wojny i uchodźców, to Collateral będzie świętym wyborem, choć nie jest to serial idealny.

Collateral możecie obejrzeć w serwisie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (27)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...