Serial Netfliksa godzi w dobre imię Polski. Przynajmniej według prawicowego tygodnika

Felieton/Seriale 12.03.2018
Serial Netfliksa godzi w dobre imię Polski. Przynajmniej według prawicowego tygodnika

Serial Netfliksa godzi w dobre imię Polski. Przynajmniej według prawicowego tygodnika

Gdy w zeszłym tygodniu ogłoszono produkcję pierwszego polskiego serialu Netfliksa, większość osób przyjęło tę wiadomość z dużą dozą entuzjazmu i ciekawości. W końcu nie każdego dnia wielka platforma streamingowa postanawia nawiązać współpracę z rodzimymi twórcami. Jak się jednak okazuje, zapowiedź 1983 to dla niektórych gest zdrady wobec Polski w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

Oburzenie wobec tego niecnego wiarołomstwa wyraził recenzent Do Rzeczy, Kamil Trzeciakiewicz w najnowszym numerze tygodnika (11/2018). Trzeciakiewiczowi nie podoba się prawie nic w zapowiadanym serialu. Co prawda cieszy się, że Polacy otrzymali szansę odpowiedzieć Niemcom na świetne „Dark”, ale co za Polacy! 1983 wyreżyseruje przecież Agnieszka Holland, której poglądy na Polskę są, jak wspomina autor artykułu, „co najmniej dyskusyjne”. To jednak nie najgorszy grzech nowego serialu Netfliksa. Trzeciakiewicz nie może uwierzyć, że w roku świętowania setnej rocznicy odzyskania niepodległości, amerykańska firma znów wpycha nas w ręce komunistów. I to mimo bohaterskiej postawy Polaków wobec czerwonej zarazy na przestrzeni dekad!

Ten „nietakt” złagodzić mogłyby jedynie poważne zmiany w scenariuszu. Zamiast pozostawać za żelazną kurtyną w XXI wieku, Polska mogłaby się z nich wyswobodzić już w latach 60., albo nawet wcześniej,  bo w trakcie Powstania Warszawskiego. To by dopiero była historia alternatywna godna Polaków, mówi Trzeciakiewicz.

W przeciwieństwie do recenzenta Do Rzeczy mam bardzo poważne wątpliwości, czy ktokolwiek w kierownictwie Netfliksa zdaje sobie sprawę, że Polska sto lat wcześniej odzyskała niepodległość. A nawet jeśli, to nie miało to raczej większego znaczenia.

Dla Netfliksa liczą się dwie rzeczy – dobra historia i finansowy potencjał.

Jak widać dostrzeżono go w scenariuszu pomysłodawcy produkcji, którym był Joshua Long. A że Netflix reżyserię powierzył Agnieszce Holland? Nic w tym dziwnego, obie strony udanie współpracowały już przy okazji House of Cards. Po raz kolejny okazuje się, że wszystkie strony ideologicznego sporu z równą lubością odwołują się do prewencyjnej cenzury, gdy im to wygodnie.

Nawet jeśli z perspektywy prawicowego tygodnika, Holland jest artystką kontrowersyjną czy nawet wrogą, to od kiedy bycie niepokornym jest czymś niedobrym? Ileż to razy na łamach Do Rzeczy słychać było apele w imieniu niepoprawnych politycznie poetów Jarosława Marka Rymkiewicza i Wojciecha Wencla czy związanych z prawicowym środowiskiem reżyserów, gdy podobno „zamykano im usta”? Agnieszka Holland jest niepokorna w jakiś inny, dyskwalifikujący sposób, który nakazuje być przeciwko (tylko przecież) reżyserowanemu przez nią serialowi? I to przed emisją choćby jednego odcinka! A może gdyby reżyseria dostała się w ręce kogoś innego, to recenzent tygodnika patrzyłby na 1983 łaskawszym okiem?

Netflix, ani ktokolwiek inny, nie ma obowiązku robić wiernopoddańczego serialu o bohaterskich Polakach i ich niezłomnej postawie wobec okupanta nazistowskiego czy radzieckiego. Taki prosty, krystalicznie czysty obraz nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Nie stanowi też ciekawej podstawy dla opowieści skierowanej do współczesnego, nie tylko polskiego widza. Trudno też przecież z góry zakładać, że w 1983 nie pojawią się pozytywni polscy bohaterowie. Wręcz przeciwnie, zapowiedzi zdają się na to wskazywać. To jednak nie wszystkie problemy zauważone przez Trzeciakiewicza.

Serial Netfliksa ma być rzekomo „wtórny” i „zużyty”, ponieważ opiera się na historii alternatywnej.

Czy ten motyw literacki faktycznie został wykorzystywany do cna? To mocno dyskusyjna teza, choć faktycznie w postmodernizmie podobne historie na pograniczu science i political fiction pojawiają się często. Gorzej, że Trzeciakiewicz sam nie może się zdecydować, czy historie alternatywne jednak mu się podobają czy nie. Chwali produkcję Amazona na podstawie „Człowieka z Wysokiego Zamku” Philipa K. Dicka, za przykład świetnej historii podaje Miasto 44 (sic!), na dokładkę zachwycając się podobną prozą Stanisława Lema i Janusza A. Zajdla (wiadomo – najlepsze, bo polskie). Za te same rzeczy gani jednak produkcję Netfliksa. Tylko dlatego, że nie uszanowała rocznicy odzyskania niepodległości.

Nie warto wychodzić z założenia, że czytelnik nie będzie w stanie odróżnić prawdy od fikcji. A dokładnie to robi Trzeciakiewicz, pisząc o „ładowaniu do głów ludzi na Zachodzie wizerunku Polski jako wasala”.

Czy 1983 będzie fenomenalnym serialem, który spełni pokładane w nim nadzieje? Nie mam pojęcia.

Nikt nie ma. Na podobne dyskusje jest zdecydowanie za wcześnie. O serialu wiadomo zdecydowanie za mało, by decydować się na jakiekolwiek mocne oceny. Być może Polacy zostaną tam pokazani w fantastycznym świetle, być może wręcz przeciwnie. Czy ma to w ogóle znaczenie przy ocenie artystycznej wartości dzieła? Dlatego każdemu czytelnikowi zamiast zajmowania się bzdurnymi tezami o serialach uderzających w polską rację stanu, polecam obejrzeć dobry serial na Netfliksie lub przeczytać którąś z książek Lema, Dicka czy Zajdla.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (33)

129 odpowiedzi na “Serial Netfliksa godzi w dobre imię Polski. Przynajmniej według prawicowego tygodnika”

          • i co widzę? Listę nagród przyznanych tej Pani. Długą, ok, jednak moje pytanie dotyczyło stwierdzenia przedmówcy o rzekomych zasługach dla “tenkraju”.

          • Myślę, że pokazywanie się jako zdolna reżyser z małego, nadwiślańskiego kraju, promowanie polskich aktorów na świecie to jednak jakieś zasługi. I dodam, że opinia kilku karierowiczów na jej temat nie deprecjonuje odznaczeń za zasługi kulturalne (Krzyż Oficerski, Gloria Artis) czy jej Bene Merito za promowanie Polski za naszymi granicami.
            Zabawne, że “dziennikarze” tej pseudo prawej strony zaczęli na nią najeżdżać dopiero w momencie, gdy ta poparła Komorowskiego w 2010, wcześniej nie mając żadnego problemu z jej twórczością. Ale jak widzę, trafili na podatny grunt

          • Bo szambo wybiło jak się dzielni “patrioci” dorwali do władzy. Wtedy konformiście ze wszystkich stron (wcześniej w większości kleczący przed Moskwą na kolanach czy piszący doktoraty na temat socjalizmu jak Kaczorki) zaczęli się przekrzykiwać w szkalowaniu osób, które naprawdę coś osiągnęły (typu Holland, Wajda itp.) i jedocześnie w promowaniu bandytów, zdrajców itp. – tutaj dopiszcie sobie sami bo lista jest baaaardzo długa… trudno dokonać czegokolwiek znaczącego, ale opluć kogoś, kto zrobił cokolwiek, to już bardzo łatwo – i jest to, niestety, polska specjalność…

          • Odniosła osobisty sukces, zgoda. Natomiast Polska i Polacy w jej filmach to w zasadzie skansen zamieszkały przez bandę mizoginicznych katotalibów i antysemitów. Bohater “W ciemności” – szmalcownik, Polacy w “Europa Europa” – zaciekli antysemici, esbek morderca w “Zabić księdza” – ideowiec z moralnymi rozterkami, w kontraście to krzykliwego klechy. Super promo i same zasługi. Głosy krytyki co do twórczości pani Reżyser pojawiły się właśnie po nakręceniu “Zabić księdza”, jeszcze przed upadkiem komuny, w drugim obiegu albo na emigracji, więc skąd miałbyś o tym wiedzieć? W szkole było tylko, że “wielką artystką była” i medale dostała, i nagrody.
            Promocja artystów, o której wspominasz, to też tylko wyłącznie kwestia osobistego sukcesu prywatnych osób, zresztą ta Pani i tak najbardziej promuje swoją córkę. Aktorzy już zresztą walczą o role w obsadzie “1983” – co rusz apelują, bronią, protestują, a jeden to nawet martwego udawał. Skoro już przywołałeś wybory z Bronkiem, to taka anegdotka – aktorzy walczyli wtedy o rolę Wałęsy w filmie Wajdy – pijany Chyra wtoczył się na podium i wyznał, że “popiera …yyyy Władysława Broniewskiego” …no i rolę dostał Więckiewicz ;-)

          • No bo Polska de facto jest skansenem zamieszkałym “przez bandę mizoginicznych katotalibów i antysemitów”.

        • Czy jeżeli kasa się zgadza u takich, dla których polskość to prymitywny nacjonalizm (vide redisbad i podobne ścierwa) to wtedy jest dobrze? Oświeć nas!

        • Oglądałeś Europa, Europa? Ten jeden film poprawił los milionów naszych emigrantów zarobkowych w Europie zachodniej. O tym co uczynił w głowach rodaków nawet nie wspominam… Tego co artyści robią dla świata może w złotówkach nie zmierzysz, ale świat od tego jest lepszy.

  1. Niech sam. Nakręci za swoje i wara mu od kogoś innego. Co to za dziennikarstwo matko poniżej dekla nie schodzi szok glooota i Polak cebulak po prostu kontempluje aby tylko komuś uprzykrzyc życie ale. To. Jego natura dlatego sam w Europie czuje się jak więzień bo nie ma. Przyjaciół. No cóż

  2. Dawno się tak nie uśmiałem. Krytykują serial na etapie produkcji, nie odpowiada mu reżyser z powodu poglądów. Jaki tygodnik takie artykuły.

    • Przecież to taka polska, nie do końca świecka, tradycja. Lata, lata temu – będzie już może z 20 – też było pospolite ruszenie prymitywnych “moherów” (oczywiście, zupełnie niezależnie od centrali w Toruniu, jak zawsze) i protesty pod kinami w związku z filmem na temat kardynała Wyszyńskiego. Nikt z nich tego filmu nie widział, ale od razu wiedzieli że jest obrazoburczy bo burzy ich chwiejne podstawy ograniczonego światopoglądu…

  3. Serio? Dyskutujecie ze szmatławcem, który nigdy nie opublikował niczego wartościowego?
    P.S. Po namyśle, to jednak nie dziwie się, że z nim dyskutujecie :D

  4. Och, jaki pluralizm i wolność słowa. No to wyobraźcie sobie recenzje i ogólny odbiór – nie wątpię, że na etapie jeszcze wcześniejszym, niż nius prasowy – jakiegoś obrazu, gdzie… gdzie nie wiem, co, o tej porze nic oryginalnego pewnie nie wymyślę. Gdzie grupa psycholi narodowości handlowej morduje i ośmiesza dziennikarzy niezależnych mediów? Gdzie serial a’la House of Cards wzbogacony jest wątkiem typu pizzagate? Gdzie morderca – homoseksualista z zacięciem pedofilskim tropiony jest przez uczciwego w sumie policjanta z piątką dzieci, prowadzącego przykładne życie rodzinne?

    Jestem głęboko przekonany, że wszyscy krytycy schowaliby przykładnie swoje uprzedzenia do szuflady, do momentu najmniej trzykrotnego zapoznania się z dziełem i cierpliwego przeanalizowania w starbuniu całości tła kulturowego i odwołań artystycznych :D

    Ba, widzę nawet pean w SW, broniący tej wizji artystycznej i dający zdecydowany odpór przedwczesnemu osądzaniu dzieła!

  5. No cóż dla pseudo patriotów lepiej jakby Polska była krajem faszystowskim, bo faszyzm to podstawa tego rzadu i ich zwolenników.

    • Poważnie? A ja słyszę i czytam, że mamy już dawno faszyzm, nazizm, antysemityzm i w zasadzie każdy kto mieszka w kraju nad Wisłą taki jest. Inni są tolerancyjni, tylko my tu żyjący co do jednego jesteśmy zakałą cywilizowanego świata. Dotyczy to również, a może przede wszystkim tych, którzy tak twierdzą, bo dlaczego oni mieliby być lepsi. Jak wszyscy, to wszyscy i babcia też.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...