W trakcie produkcji Ostatniego Jedi musieli zmienić wygląd myśliwca Kylo Rena. Powód? Plastikowa zabawka

Artykuł/Film 19.02.2018
W trakcie produkcji Ostatniego Jedi musieli zmienić wygląd myśliwca Kylo Rena. Powód? Plastikowa zabawka

W trakcie produkcji Ostatniego Jedi musieli zmienić wygląd myśliwca Kylo Rena. Powód? Plastikowa zabawka

O tym jak wielkim sprzedażowym przedsięwzięciem są kolejne filmy z cyklu Gwiezdnych wojen niech świadczy anegdota od jednego z twórców efektów specjalnych do Ostatniego Jedi.

Już w 1977 roku George Lucas był świadom gigantycznego finansowego potencjału, jakie niosą za sobą gadżety związane z filmami. Zawsze jednak to film wpływał na to, jak te gadżety będą wyglądać, nigdy na odwrót. Oficjalne zabawki produkowane są już podczas tworzenia filmu, przez co czasami dochodzi do niezręcznych sytuacji – figurki promujące Mroczne Widmo zdradziły jeszcze przed premierą kinową, że Padme i Amidala to ta sama osoba.

W przypadku Ostatniego Jedi posunięto się jednak o krok dalej. Projekt zaprojektowanego przez filmowców Tie Silencera – myśliwca zbudowanego dla Kylo Rena – został przekazany firmie Hasbro, by ta mogła uruchomić masową produkcję zabawek i być gotowa na premierę filmu. Pojawił się jednak pewien problem: plastikowy Silencer miał zainstalowane wyrzutnie rakiet w swoich skrzydłach, podczas gdy ten filmowy miał mieć wyrzutnie w kadłubie.

Projektanci myśliwca Tie Silencer z filmu Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi mogli zlecić ponowną produkcję zabawki. Postanowili jednak pomóc Hasbro i wziąć to nieporozumienie na siebie.

Jak opowiada Mike Mulholland z Industrial Light & Magic – firmy tworzącej efekty specjalne do wszystkich części Gwiezdnych wojen – w momencie gdy Hasbro wysłało próbkę produkcyjną swoich zabawek, trzeba było podjąć decyzję. Rian Johnson zdecydował się postawić na grę zespołową i zdecydować, że skoro taniej wychodzi nakręcić sceny z nowym myśliwcem niż wyprodukować nowe zabawki, to tak należy uczynić.

Tie Silencer

Na szczęście wszystkie sceny z myśliwcem Kylo Rena zostały stworzone komputerowo, więc podmiana starszego modelu na nowszy okazała się relatywnie prosta. To też pierwszy znany nam przypadek, gdy to zabawka wpłynęła na wygląd czegoś z filmu – nie licząc produkcji typu Transformers, które inspirowane są zabawkami – a nie na odwrót.

Epizod IX Gwiezdnych wojen nie ma jeszcze tytułu ani potwierdzonej daty premiery. Tym razem wyreżyseruje go J.J. Abrams, dając czas Johnsonowi na rozpisanie scenariusza do kolejnej trylogii Gwiezdnych wojen. Ciekawe, czy i tym razem zabawki wpłyną na wygląd samego filmu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

11 odpowiedzi na “W trakcie produkcji Ostatniego Jedi musieli zmienić wygląd myśliwca Kylo Rena. Powód? Plastikowa zabawka”

  1. To pokazuje, że Star Wars to już tylko kasa a film to jedynie uciążliwa konieczność żeby interes nie podupadł. Już się po prostu rzygać chce od ton tego badziewia brendowanego logo Star Wars.

    • A filmy od czego są ? Od kupywania zabawek gadżetów casów na telefon plakatów itp a myślisz że film sam się zrobi że za darmo zatrudni się aktorów zrobi efekty specjalne ? każdy film to kasa filmy robi się po ty by naciągać dzieci na pierdoły za chajs rodziców taka prawda …

      • Jakoś Stanley Kubrick nie kręcił filmów tylko po to by później handlować plastikowym badziewiem z chin.

    • Jaka to różnica? W SW latają w przestrzeni kosmicznej jak w atmosferze podczas WW2 i nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...