Najciekawsze postaci dziennikarzy w popkulturze

Top/Film 17.02.2018
Najciekawsze postaci dziennikarzy w popkulturze

Dziennikarze rzadko kiedy są bohaterami, tym bardziej pozytywnymi, w przekazach kultury masowej. Choć to niezwykle ważny i często niedoceniany zawód, stosunkowo nieczęsto stają się oni postaciami, które dokonują naprawdę wielkich czynów. A siła prasy jest w stanie zmienić świat. 

Z okazji premiery filmu “Czwarta władza” w reżyserii Stevena Spielberga przypomniałem sobie kilka takich przykładów znanych z popkultury, zarówno prawdziwych jak i fikcyjnych, co wcale nie znaczy, że mniej istotnych.

Clark Kent

Prawdopodobnie pierwszy popularny na skalę światową dziennikarz w historii popkultury. Po raz pierwszy został on przedstawiony czytelnikom w 1938 roku na łamach komiksów DC. Wraz z fenomenem opowieści obrazkowych oraz postaci alter-ego Kenta, czyli Supermana, dziennikarze nagle stali się jednym z najbardziej modnych i atrakcyjnych pośród młodych ludzi zawodów.

I oczywiście, raczej mało który reporter wiedzie podwójne życie, rozwiązuje fascynujące sensacyjne sprawy i w razie potrzeby przywdziewa niebiesko-czerwony kostium w budce telefonicznej, a po zdjęciu okularów staje się nierozpoznawalny. Ale to przecież tylko szczegóły.

Clark Kent w wersji komiksowej to archetyp dziennikarza. Solidny, oddany pracy, szukający dobra i prawdy. Niby wydaje się to nudne, ale świat byłby o wiele lepszy, gdyby taki był standard pośród wszystkich dziennikarzy (i nie tylko). Szczególnie dziś, w erze internetu, gdy “pismakiem” może zostać praktycznie każdy.

Carl Bernstein i Bob Woodward z filmu “Wszyscy ludzie prezydenta”

Bernstein i Woodward to dziennikarskie legendy. Ich dokonanie przeszło do historii, co nieczęsto przytrafia się w pracy dziennikarzy. O ich śledztwie uczymy się w szkolnych podręcznikach. To oni, ryzykując nie tylko pracę, ale i własne życie, ujawnili na światło dzienne aferę, zwaną Watergate, o której słyszeli chyba wszyscy.

Przykład Bernsteina i Woodwarda jest też o tyle znamienny, że skutkiem afery Watergate było m. in. ustąpienie Nixona z fotela prezydenta USA. Pokazało to, jak wielką siłę ma tzw. czwarta władza i mistrzowsko prowadzone śledztwo dziennikarskie.

Jest to też dowód na to, że zawód dziennikarza zawsze był jest i będzie potrzebny. To właśnie oni są pośrednikami pomiędzy ludźmi władzy, a zwykłymi obywatelami i często tylko oni są w stanie skutecznie spojrzeć władzy na ręce.

Charles Foster Kane z filmu “Obywatel Kane”

Nie jest tajemnicą, że postać Charlesa Fostera Kane’a była bezpośrednio inspirowana Williamem Rundolphem Hurstem, jednym z największych potentatów medialnych w historii. Hurst od początku XX wieku był taką samą potęgą w swojej branży jak Rupert Murdoch w latach 80. i 90. albo Mark Zuckerberg w obecnej dekadzie.

Uznawany jest on za twórcę tzw. yellow journalism, czyli, mówiąc ogólnie, prasy brukowej, tworzenia fake newsów, przeinaczania faktów bądź publikowania faktów alternatywnych oraz usilnego podążania za sensacją.

Jest on więc na dobrą sprawę ojcem wszystkich serwisów plotkarskich i tabloidów, na których, niestety, oparty jest system informacyjny XXI wieku. Był jedną z najbogatszych i najbardziej medialnych postaci swoich czasów, czego zresztą najlepszym dowodem jest “Obywatel Kane”, jeden z najlpszych filmów w historii kina.

Lois Lane

Pozostając jeszcze w kręgach postaci komiksowych, Lois Lane była bohaterką absolutnie przełomową. Z jednej strony była stereotypową “damą w opałach”, ale z drugiej, scenarzyści komiksów o Supermanie starali się ten stereotyp obalać.

Lois jest popkulturowym archetypem nowoczesnej i samodzielnej kobiety. Inteligentna, zaradna, piekielnie zdolna w swoim fachu profesjonalistka. Ma na koncie nagrodę Pulitzera, czyli dziennikarskiego Oscara. Lane nie daje sobie w kaszę dmuchać, ma niezawodną intuicję. Jedyną jej skuchą było niezorientowanie się, że jej bliski kolega z pracy, z którym pracuje od lat, jest Supermanem, w dodatku zakochanym w niej po uszy, ale cóż… nikt nie jest idealny.

To jedna z pierwszych tak wyrazistych kobiecych postaci, jakie dała nam branża rozrywkowa w XX wieku. Szkoda, że ten potencjał został totalnie zmarnowany w najnowszych filmach DC, w których Lois Lane, grana przez w ogóle niepasującą do tej roli Amy Adams, jest kompletnie nijaka i zupełnie odmienna od swojego komiksowego pierwowzoru.

Lowell Bergman z filmu “Informator”

Lowell Bergman, który jest prawdziwą postacią, zasłynął skrupulatnie i mistrzowsko prowadzonym dziennikarskim śledztwem badającym nielegalne i szkodliwe praktyki przemysu tytoniowego. Udowodnił on, że największe koncerny wprowadzały w błąd opinię publiczną odnośnie tego, jak szkodliwe są papierosy, a do tego szprycowały je substancjami chemicznymi znacząco powodującymi uzależnienie.

Bergman za swoją brawurową robotę otrzymał Pulitzera, a przeciętny widz kinowy, mógł podziwiać jego postać i śledztwo w kolejnej genialnej kreacji samego Ala Pacino (jedna z jego ostatnich wielkich ról w karierze) w znakomitym filmie Michaela Manna, “Informator”.

Chuck Tatum z filmu “As w potrzasku”

“As w potrzasku” w reżyserii Billy’ego Wildera nie jest specjalnie dobrze znanym filmem, przynamniej w Polsce. To raczej zapomniana perełka, do której mało kto wraca. A szkoda, bo to świetny dramat psychologiczny mierzący się, jako jeden z pierwszych, z moralnymi dylematami, na które czasem natykają się dziennikarze.

Bohater filmu, Chuck Tatum, grany brawurowo przez Kirka Douglasa, trafia na historię roku – człowieka, na którego zawaliła się jaskinia i który czeka na uwolnienie go z potrzasku. Sęk w tym, że dzięki artykułowi, który na ten temat napisał Tatum, cała sprawa (jak i on sam) stała się głośna, a na miejsce wypadku zaczęły ściągać tłumy.

W pewnym momencie Tatum musi zdecydować, czy ryzykować życie uwięzionego pod gruzami człowieka i opóźnić jego wydobycie, byleby tylko przedłużyć swoje pięć minut sławy.

Louis Bloom z filmu “Wolny strzelec”

Również kilka lat temu na ekranach kin mogliśmy oglądać dość ambiwaletnego moralnie dziennikarza. Mowa tu o Lousie Bloomie, kapitalnie granym przez Jake’a Gyllenhaala. Bloom jest kamerzystą, który poluje na najlepsze “kąski” w Los Angeles, by potem sprzedawać je do telewizji i serwisów newsowych.

Jeśli nie trafi na nic ciekawego, to próbuje tak zaaranżować sytuację, by można z niej było wyciągnąc sensacyjne mięsko. Nie ma więc problemu np. z przestawieniem zwłok, tak by jak najlepiej prezentowały się w kadrze, czy wmieszanie się w jeszcze bardziej podejrzanie moralnie i prawnie występki. Wszystko za cenę dobrego materiału.

Peter Parker

Popularność Clarka Kenta sprawiła, że cała masa komiksowych opowieści miała wpisane w swoją fabułę postaci reporterów/dziennikarzy. Stał się to najbardziej wzięty zawód pośród superherosów gdzieś tak do lat 60. Popularnością z Kentem mierzyć się może jedynie Peter Parker. Nie ukrywam, mój idol lat dziecięcych. I w jakimś stopniu inspiracja do tego, że sam stałem się dziennikarzem.

Parker, dla drobnego odróżnienia, był fotoreporterem (znak czasów, które powoli odchodziły od pisma ku obrazkom). Robienie zdjęć było jego hobby, które udało mu się zmienić w pracę, choć z początku średnio opłacalną, jako że jego szef, dusigrosz, nie był skory do płacenia mu wielkich stawek.

Peter praktycznie każdą nadarzającą się okazję wykorzystuje do tego, aby zrobić dobre zdjęcia. Z pewnością wiele ułatwia mu fakt, że posiada też pajęcze moce i jest w stanie wspinać się na najwyższe nowojorskie drapacze chmur. A stamtąd, jak wiadomo, można zrobić mnóstwo unikalnych fotografii. Szczególnie, gdy wie się z pierwszej ręki, gdzie będzie znajdował się Spider-Man pojedynkujący się z kolejnymi arcyłotrami.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...