Siostry Godlewskie w telewizji. Internetowy żart wymknął się spod kontroli

Felieton/TV 08.02.2018
Siostry Godlewskie w telewizji. Internetowy żart wymknął się spod kontroli

Siostry Godlewskie w telewizji. Internetowy żart wymknął się spod kontroli

Jesteśmy świadkami sytuacji, w której na fali walki o oglądalność dochodzimy o jeden krok za daleko. Duet średnio uzdolnionych – i wzbijam się przy tym stwierdzeniu na szczyty dyplomacji – reprezentantek szeroko pojętego show-biznesu otrzymuje program telewizyjny do poprowadzenia.

O gustach się nie dyskutuje.

Od tego momentu powstrzymam się od ocen zatem i ja. Mniejsza o to, czy twórczość sióstr Godlewskich się komuś podoba, czy nie. Mniejsza o to, czy cokolwiek umieją, czy też nie. Mniejsza o to, czy rzeczony program to prognoza pogody, czy nie. Ale taką właśnie propozycję siostry Godlewskie dostały i jak się dowiadujemy – będą prowadzić program o pogodzie z przymrużeniem oka. Ten zadebiutuje już w Walentynki i będzie emitowany w 4fun Dance codziennie w godzinach 20:00, 21:00 i 23:00. Dodatkowo dowiadujemy się także, że o tej 23:00 to siostry Godlewskie poprowadzą ten program częściowo rozebrane.

Taka decyzja, a chodzi mi tu o powstanie programu w ogóle, a nie częściową nagość prezenterek, oznacza, że kierownictwo stacji 4Fun Dance ucieka się do prymitywnych chwytów pozwalających na zdobycie kilku widzów więcej. Inaczej zatrudnienia dwóch z trzech stąpających po świecie sióstr Godlewskich jako pogodynek interpretować się nie da.

Naga prawda (i nie o zapowiadaną nazwę programu tu idzie) jest wybitnie brutalna. Jasno pokazuje, że nadawcy telewizyjni kierujący swoją ofertę programową do młodzieżowych grup docelowych nie do końca wiedzą, jak poradzić sobie z dominacją internetu wśród wspomnianych. Podejmują więc – czego propozycja 4Fun Dance jest najlepszym dowodem – decyzje niewiele ze zdrowym rozsądkiem mające wspólnego i dokonują transferów ze świata online do świata telewizji. A te, jak wiemy, niekoniecznie muszą okazać się sukcesem.

Internet to nie telewizja.

Nie możemy przecież w tym całym zgiełku zapominać o podstawowej różnicy dzielącej te dwa media. Tak jak w świecie online 100 proc. decyzji o tym, co odbiorca chce obejrzeć podejmuje odbiorca właśnie – tak dokładnie odwrotnie jest w przypadku telewizji. Tam 100 proc. decyzji leży nie po stronie odbiorcy, a dyrektora programowego stacji, którą publika w danym momencie śledzi.

Wiara w sukces sióstr Godlewskich jako telewizyjnych pogodynek ma bardzo wątłe podwaliny. I już nie o nie same w tym wypadku chodzi, a o znacznie szersze zjawisko – nie każdy odnoszący sukcesy w sieci prowadzący (aby do wspólnego mianownika sprowadzić dyskusję), odniesie sukces na srebrnym ekranie. Gdyby tak być miało, to Wardęga i spółka zabijaliby się o względy telewizyjnych magnatów, aby ci ostatni raczyli łaskawie oddać w ich ręce choć kwadrans wypełnionej po brzegi ramówki telewizyjnej.

To działa w obie strony.

Dla jasności, to nie tylko internetowi celebryci mają docelowo pod górkę w świecie telewizji. To samo dotyczy tych, którzy odnosili sukcesy w TV, a następnie uznali, że ich znane nazwisko wystarczy, aby z sukcesem przemierzać kilometry światłowodów. Mniejsza o przykłady, bo pierwsi z brzegu dwaj byli naczelni TVN-owskich Faktów wystarczą – takimi prawami media się rządziły, rządzą i rządzić będą.

Internet po wsze czasy będzie medium odbiorców, zaś telewizja – medium nadawców. Próby złamania tego porządku nie mają prawa skończyć się dobrze dla żadnego ze śmiałków, który zdecyduje się je podjąć.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

38 odpowiedzi na “Siostry Godlewskie w telewizji. Internetowy żart wymknął się spod kontroli”

  1. Skoro taki gigant jak Polsat ściąga do flagowego programu kogoś takiego jak Popek, to nie dziwię się, że totalnie niszowa stacyjka ściąga kogoś takiego jak siostry Godlewskie.
    Tak naprawdę to nie jest problem, bo od dawna ludzie chcą zobaczyć babę z brodą. Problem jest, wtedy, gdy stacja, która z zadęciem dopiero co obchodziła ćwierćwiecze przy udziale najważniejszych dostojników państwowych, pokazuje widzom: “bądź jak Popek”.

  2. Dno. Stacja nie ma na siebie pomysłu, że ucieka się do tak marnych pomysłów? Półnagie pseudo gwiazdeczki jednego filmiku na YT. Żenada.

  3. for4 zawsze był programem z humorem dla gimnazjalistów. Pamiętam , że ludzie jarali się kapitanem bombą czy pieskiem leszkiem(?) a ‘humor’ wyjątkowo niskich lotów, w każdej produkcji tego kanału. Także to, że są tam ‘celebrytki’ pokroju ww. sióstr to nie jestem zdziwiony. A, że cycki po 23? Nie obejrzę, bo kanału nie mam ale goła pierś zawsze będzie cieszyć.

  4. Ludzkość bez żadnych wątpliwości skazana jest na zagładę.
    Redaktoru Bartoszu! Tyle dałeś siostrom dodatkowych odsłon ilu czytelników tego artykułu.
    I chciałbym powiedzieć, że w ogóle nie jestem wdzięczny za możliwość poznania tych Pań… ;-).

  5. Po tym co zobaczyłem to pokazuje że kanał to dno do kwadratu. Zgodnie z teorią Darwina, ewolucja po osiągnięciu pewnego etapu rozwoju będzie się cofać. Zaczęło się od tego kanału i tych sióstr,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...