Altered Carbon od Netfliksa opowiada o nieśmiertelności, ale trzyma stronę katolików

Felieton/Seriale 05.02.2018
Altered Carbon od Netfliksa opowiada o nieśmiertelności, ale trzyma stronę katolików

Altered Carbon od Netfliksa opowiada o nieśmiertelności, ale trzyma stronę katolików

Pierwsze minuty w spędzone z Altered Carbon i już wiemy, że coś poszło nie tak. Niby technologia się rozwinęła i człowiek pokonał śmierć, ale nie widać, aby tamtejszy świat był miejscem szczęśliwym. 

Uwaga, poniższy tekst zawiera spoilery z serialu Altered Carbon.

W świecie przyszłości, który w swojej książce wykreował Richard Morgan, śmierć mogłaby nie istnieć. Udało się pokonać odwieczny problem ludzkości, który spędzał sen z powiek nie tylko biologom, lekarzom, ofiarom wypadków, rodzicom, którzy wysłali swoje dzieci na wojnę, dzieciom, które musiały chować swoich rodziców. Śmierć to również temat nieobcy artystom i filozofom. A teraz zabrał się za nią Netflix.

Bo Altered Carbon opowiada o śmierci.

Altered Carbon kinnaman

Takeshi Kovacs zostaje uwolniony z więzienia tylko po to, aby wyjaśnić zagadkę zamordowania Laurensa Bancrofta. Człowieka tak bogatego, iż jest on w stanie w nieskończoność umykać śmierci. W trakcie swojego śledztwa główny bohater pozna świat blichtru i przepychu, w jakim żyją elity, a następnie będzie musiał nurzać się w morzu biedoty, którą bawią nielegalne walki i brudny nastrój tanich burdeli. Świat Altered Carbon będzie kusił bohatera nieśmiertelnością, która na pierwszy rzut oka odsuwa większość problemów doczesnego świata. To jednak tylko pozory.

Bo Altered Carbon mówi nam jasno, że śmierć jest ważną częścią człowieczeństwa.

Aby pozostać człowiekiem, trzeba być śmiertelnym – to główna myśl serialu. Początkowo może się wydawać, że idea wymiennych powłok to spełnienie marzeń ludzkości. To również absolutne zmarginalizowanie groźnych chorób, zminimalizowanie konsekwencji niebezpiecznych wypadków i ucieczka przed starością. Okazuje się jednak, iż twórcy Altered Carbon każą nam stawać po stronie katolików, których początkowo widzimy jako protestujący tłum. Ich argumentów możemy jednak wysłuchać, gdy Ortega kłóci się z matką. Ta ostatnia tłumaczy jej, że bez “religijnego kodowania” córka będzie mogła zostać wybudzona po śmierci. A to przecież jest sprzeczne z zasadami wiary.

altered carbon netflix modyfikowany wegiel serial data premiery trailer 4

Początkowo ta idea jawi się jako definitywne i nierozsądne odrzucenie tego, co przyniósł rozwój nauki i technologii.

Jednak znacznie później dowiadujemy się, że matka Ortegi mogła mieć rację, a przynajmniej jej opinie zbieżne są z tym, co swoim życiem reprezentuje Kovacs. Jego związek z Quell i rewolucja, w której brał udział, to chyba najważniejszy punkt zwrotny serialu. Okazuje się bowiem, że początek konfliktu między nim i jego siostrą wyniknął z różnego spojrzenia na kwestie śmierci. Kovacs z miłości – ale zakładam, że nie tylko dlatego – decyduje się wziąć udział w misji, która ma położyć kres nieśmiertelności.

“Nie powinniśmy żyć wiecznie, to deprawuje nawet najlepszych” – mówi Quell przed rozpoczęciem zadania.

I trudno się z nią nie zgodzić, jeśli spojrzymy na to, jak przedstawiani są ci, którzy korzystają z dobrodziejstw wiecznego życia. Laurens Bancroft – i jemu podobni – organizują walki na śmierć, gdzie ściera się ze sobą mąż i żona. Nie gardzą uciechami, które wykraczają znacznie dalej niż brutalny seks w wirtualnej rzeczywistości. Gdy Kovacs i jego grupa docierają do domu publicznego dla bogaczy, okazuje się, że nie ma chyba granicy, której nie sforsowali by Matowie w poszukiwaniu coraz to mocniejszych wrażeń i podniet.

uniwersum altered carbon

Z tej perspektywy walka Kovacsa i ostateczny bunt przeciwko Bancroftowi i własnej siostrze staje się walką z zaprzeczeniem naturalnego rytmu życia. W nieśmiertelności upatrując źródła zepsucia moralnego świata. Ostatecznie jednak okazuje się, że to, z czym Kovacs do samego końca walczył, może stać się źródłem nadziei, że uda mu się odzyskać ukochaną.

To trochę spłaszcza ostateczną wymowę Altered Carbon, bo wychodzi na to, iż to nie ludzkie wady – zachłanność, zazdrość, miłość, nienawiść – są największym zagrożeniem dla ludzkości i to nie z ich konsekwencjami będzie mierzył się główny bohater w kolejnych odsłonach tej historii.

Czy Kovacsowi uda się obalić najistotniejszy element tego świata? Jeśli Netflix zdecyduje się na kontynuowanie tej historii, to nie mam najmniejszej wątpliwości, że Takeshi – w zupełnie innym ciele – spróbuje kontynuować misję Quell.

Serial Altered Carbon możecie oglądać w serwisie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

11 odpowiedzi na “Altered Carbon od Netfliksa opowiada o nieśmiertelności, ale trzyma stronę katolików”

  1. Ambitne kino powinno zmuszać do refleksji, a s-f wcale nie powinno być wyjątkiem. W końcu jako produkt z półki popkultury ma ogromną siłę rażenia. W sumie AC kontynuuje dyskurs na szerokim polu bioetyki i filozofii nauki, który wcześniej podjęty był przez chociażby “Blade Runnnera” “Gattakę”, “Moona” czy “Dystrykt 9” i chwała mu za to.

    • dlaczego kłamiesz?
      W podanym linku nie ma słowa o “katolickim terroryście z Francji”.
      W pierwszym akapicie jest o “małym włoskim mieście, w którym zaledwie kilka dni wcześniej aresztowano nigeryjskiego mężczyznę pod zarzutem udziału makabrycznym zabójstwie nastolatka”

  2. Chyb oglądałem inny serial.
    Po pierwsze co stało się z poprawką dotyczacą ignorowania religijnego kodowania – miała byc głosowana ponownie – i pewnie przyjęta.
    Po dugie – nieśmiertelni byli tylko bogaci i to ten aspekt był zły.
    Walka z siostrą dotyczyła zabijania i fałszowania religijnego kodowania – czyli odbierania nieśmiertelności.

    • Technicznie rzecz biorąc nikt nie był nieśmiertelny, nawet najbogatsi [Matowie] których stać było na własne klony i kopie zapasowe musieli liczyć się z tym, że kopia może zostać usunięta, a stos zniszczony, co równa się śmierci [zdaje się, że nawet istniała kara ‘prawdziwej śmierci’]. To spotkało siostrę Taka.

      Z drugiej strony nawet biedni mogli liczyć na pewną nieśrmiertelność, ich świadomość istniała tak długo jak długo stos nie został zniszczony. Co najwyżej musieli pogodzić się z utratą ‘powłoki’. ;-)

  3. Serial zadaje (po raz kolejny) trudne pytanie, kiedy jesteśmy jeszcze ludźmi? Robi to w sposób więcej niż bardzo dobry. Z niecierpliwością czekam na kolejny sezon.

    PS.
    Jeżeli Netflix będzie nadal prezentował taki poziom to o Wieśka jestem spokojny.

  4. Na serailu się zawiodłem po świetnym początku, później ciągle te same schematy i rozterki bohatera, jeszcze troche i wyszedłby dramat romantyczny.

  5. Co za bzdura, może warto przeczytać cała trylogię Richarda Morgana bo Takashi będzie żył dłużej niż Ci się wydaje. PS. W książce katolicy są sektą

    • Nie tylko śmiercią, ale miały i nadal daję odpowiedź na wiele pytań, a raczej dają gotowe formułki bo na pytania nie odpowiadają do końca. Dlatego to wiara, a nie nauka ;) Która w danym momencie może się mylić, ale po zrewidowaniu, nowych faktach, badaniach idzie dalej. Religia niestety nie, a mogłaby, ale to musiałoby złamać skostniałe struktury, pewien schemat działania, a także…odebrać władzę (kasę) hierarchom kościelnym.
      I mówię nie tylko o kościele katolickim czy chrześcijaństwie, ale bardziej ogólnie o różnych wyznaniach, szczególnie tych mocno trzymających się starych bajek, nie dających za dużo przestrzeni na dyskusję, zmiany…i biorących kasę od wiernych ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...