“Bogaci górą!” – Renee Goldsberry i James Purefoy opowiadają o świecie Altered Carbon

Wywiad/Seriale 04.02.2018
“Bogaci górą!” – Renee Goldsberry i James Purefoy opowiadają o świecie Altered Carbon

Altered Carbon to jedna z najlepszych, serialowych produkcji Netfliksa. Będąc w Paryżu, miałem szansę porozmawiać o niej z Renee E. Goldsberry i Jamesem Purefoyem – aktorami, których postacie reprezentują dwie strony konfliktu w tej historii.

Uwaga, wywiad zawiera drobne spoilery z serialu Altered Carbon.

Chyba nigdy nie spotkałem się z aż takim entuzjazmem aktorów do produkcji, w której grali. Świat Altered Carbon wciąga i skłania do refleksji. Tym bardziej polecam obejrzenie tej produkcji. Zanim przejdziemy do wywiadu, pozwólcie, że opowiem wam o postaciach, w które wcielają się aktorzy.

Renee Goldsberry w Modyfikowanym węglu gra Quellcristę Falconer. Opracowała ona technologię stosów korowych, dzięki którym ludzkość otrzymała dar nieśmiertelności. Quell po pewnym czasie zdała sobie sprawę, że jej odkrycie przyniosło więcej złego niż dobrego. Dlatego też postanowiła zniszczyć swoją kreację. Z marnym skutkiem.

James Purefoy wcielił się z kolei w rolę Laurensa Bancrofta – jednego z najbogatszych i najdłużej żyjących ludzi w uniwersum Modyfikowanego węgla. Władza i wpływy, jakie posiada, czynią go praktycznie bezkarnym krezusem, który może robić cokolwiek, na co ma ochotę i realizować swoje najbardziej dekadenckie zachcianki. Purefoy jest moim zdaniem idealnym aktorem, jeśli chodzi o role tego typu.

Tomasz Domański, Spider’s Web: Jaka była wasza reakcja po przeczytaniu scenariusza? Całe to zmienianie powłok, życie wieczne?

Renee E. Goldsberry (Quellcrist Falconer): Dla mnie była to świetna i bardzo interesująca koncepcja. Możliwości w takim świecie wydają się być nieskończone. No i ogromnie się cieszę, że udało się nam zrealizować tę opowieść. Nie było to takie proste.

James Purefoy (Laurens Bancroft): Zgodzę się z Renee. Możliwości, które stwarza świat Altered Carbon są po prostu fenomenalne. Pamiętam, że pomyślałem sobie, że ten serial może ewoluować w dowolnym kierunku. No i nie jest zależny od aktorów, którzy w nim występują. W dowolnym momencie można nas podmienić (śmiech). W trzecim sezonie Quell może być grana przez 50-letniego angielskiego aktora.

Powiedzmy, że technologia stosu korowego nagle pojawiłaby się w naszym świecie. Chcielibyście żyć wiecznie?

James Purefoy: Oczywiście. Najlepiej byłoby, gdybym był jedyną osobą na świecie, która mogłaby z niej skorzystać.

Widzę, że wczuwasz się w postać (śmiech).

James Purefoy: Oczywiście! Ale mówiąc poważnie: pomyśl, że dzięki stosom korowym życie wieczne dostępne byłoby również dla bardzo złych ludzi. Dla mnie to przerażająca wizja, dlatego wolałbym zachować ten dar tylko dla siebie. Kto wie? Może nauka kiedyś pozwoli nam na zdigitalizowanie naszej świadomości?

Renee E. Goldsberry: James wyczerpał temat (śmiech)

A sama możliwość zmiany powłoki? Skorzystalibyście?

Renee E. Goldsberry: Zostałabym w swoim ciele. Znam jego zalety i wady i jestem z niego zadowolona.

James Purefoy: Z chęcią bym poeksperymentował. Na przykład chciałbym przez jeden dzień stać się Zinedinem Zidanem. Albo Picassem, skoro już fantazjujemy. Nie chciałbym zmieniać ciała na dłużej, ale takie 24 godziny w innym ciele to intrygujący pomysł.

Wróćmy do scenariusza. Renee, twoja postać najpierw odkryła sposób na nieśmiertelność, po czym stwierdziła, że był to tragiczny pomysł. Jak to skomentujesz?

Renee E. Goldsberry: Osobiście uwielbiam tę zmianę w jej podejściu. Wydaje mi się, że naukowcy dość często dochodzą do wniosku, że ich odkrycie wykorzystywane jest w niewłaściwy sposób albo trafia w niepowołane ręce. Wydaje mi się, że Quell ma ogromne poczucie winy z tego powodu.

James Purefoy: Laurens by się z tym nie zgodził (śmiech). Kilkusetletnie życie ma też sporo zalet. Pomyślcie tylko: po pewnym czasie, nawet najbardziej uparty człowiek przestałby popełniać te same błędy. Do tego mogę sobie tylko wyobrażać umiejętność “czytania ludzi”, u kogoś, kto żyje ponad 300 lat. Po takim czasie mało byłoby rzeczy, których ktoś taki nie miałby opanowanych do perfekcji.

Tak długie życie mogłoby mieć też trochę wad…

James Purefoy: Naturalnie. Wystarczy spojrzeć na Bancrofta. Laurens poszukuje coraz bardziej intensywnych doznań, przez co jego pragnienia stają się coraz bardziej mroczne.

Renee E. Goldsberry: Do tego tak długie życie zaburza naturalny porządek rzeczy. W świecie, w którym ludzie mogą przedłużać swoje życie w nieskończoność twój czas nigdy się nie kończy. Śmierć, która dotyka w końcu każdego z nas sprawia, że przychodzi kolej na następne pokolenie.

James Purefoy: Nieśmiertelność niszczy naturalny cykl życia.

Gdybyście mogli wybrać los waszych postaci – wolelibyście, żeby stanęły one po stronie rebelii emisariuszy czy po stronie matów?

Renee E. Goldsberry: Rebelia. Z całą pewnością. Z perspektywy aktora bunt jest zawsze ciekawszy. Dlatego tak lubię swoją postać. Zwróć też uwagę, że Quell jest tak głęboko oddana swoim przekonaniom, że dobrowolnie odrzuca życie wieczne, którego jest twórcą. Jak można jej nie lubić?

James Purefoy: Bogaci górą! (śmiech).

Czy któreś z was zasugerowało jakieś zmiany dotyczące waszych postaci podczas czytania scenariusza?

James Purefoy: Jeśli tak, to nie było to nic wielkiego. Altered Carbon ma naprawdę bardzo utalentowanych scenarzystów, którzy perfekcyjnie potrafią prowadzić tak wiele wątków na raz, że jakiekolwiek zmiany w scenariuszy mogłyby zburzyć ich cały misterny plan. Wolałem niczego nie popsuć.

Renee E. Goldsberry: Konsultowaliśmy wiele rzeczy. Na pewno kilka kwestii zostało zmienionych, ale tak jak powiedział James – scenariusz porusza tyle wątków, że zmiana jednej kwestii mogłaby go zepsuć.

James Purefoy: Nie było miejsca na improwizację (śmiech)

Renee E. Goldsberry: Za to zadawaliśmy sporo pytań! (śmiech)

Domyślam się. Nie dość, że scenariusz porusza wiele wątków, to stawia też sporo pytań…

James Purefoy: O tak. Pod tym względem jest świetny. Często o tym rozmawialiśmy. Na przykład: jak zmienia się miłość do drugiej osoby, z którą ożeniłeś się 300 lat temu?

Renee E. Goldsberry: W tym świecie rasa i płeć przestają mieć tak duże znaczenie, jak w naszej rzeczywistości.

James Purefoy: Scenarzyści odwalili kawał świetnej roboty.

Czy to oznacza, że możemy spodziewać się drugiego sezonu Altered Carbon?

James Purefoy: Niestety musimy już kończyć! (śmiech)

No cóż, w takim razie dziękuję za rozmowę.

James i Renee: Dzięki! Mamy nadzieję, że czytelnikom Spider’s Web spodoba się nasza praca.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...